Rozbito rodzinny gang sutenerów

Policyjny film nakręcony po zatrzymaniu członków gangu

Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku oraz gdańskiego CBŚP zatrzymali sześciu mieszkańców Trójmiasta, w tym trzy kobiety. Wszyscy zatrzymani to członkowie jednej rodziny. Prokuratura podejrzewa ich m. in. o czerpanie korzyści z cudzej prostytucji oraz handel ludźmi i narkotykami. Zatrzymanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.



Czy wzorem niektórych państw, np. Szwecji czy Islandii, powinno się w Polsce karać klientów prostytutek?

Zobacz wyniki (1735)
Od ponad roku gdańscy kryminalni zajmowali się rozpracowaniem grupy przestępczej, której członkowie prowadzili tzw. "domówki" i czerpali korzyści z cudzego nierządu. Ze zdobytych podczas czynności operacyjno-rozpoznawczych informacji wynikało, że sprawcy zajmowali się handlem ludźmi, werbowali dziewczyny i szantażem, przemocą oraz groźbami zmuszali je do prostytucji w wynajmowanych na terenie Pomorza mieszkaniach.

W ubiegły wtorek prokurator Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Gdańsku zlecił zatrzymanie sześciu mieszkańców Gdańska i Sopotu: Janusza L. (lat 56), Danuty L. (lat 52), Michała L. (lat 30), Dominika L. (lat 28), Martyny K. (lat 28) i Katarzyny Ż. (lat 35). Zatrzymani to członkowie jednej rodziny, w której każdy pełnił ściśle określona role w dokonywanym przestępstwie.

Skoordynowaną akcję zatrzymania przeprowadzili funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku przy wsparciu Centralnego Biura Śledczego Policji w Gdańsku. Policjanci weszli jednocześnie do siedmiu mieszkań w Trójmieście, gdzie miały być świadczone usługi seksualne. W trakcie przeszukań tych pomieszczeń zabezpieczono różnego rodzaju nośniki danych, telefony komórkowe, komputery, laptopy, umowy najmu i pieniądze w kwocie ponad 15 tys. zł.

- Zatrzymania wykonano zgodnie z planem śledztwa, w toku postępowania prowadzonego uprzednio w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku, a obecnie nadzorowanego przez prokuratora Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku - informuje Mariusz Marciniak, prokurator Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, delegowany do Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.
Podejrzanym zarzucono, że w okresie od września 2013 r. do czerwca 2015 r. popełnili łącznie 13 przestępstw na terenie Gdańska, Sopotu, Starogardu Gdańskiego, Kościerzyny i innych miejscowości województwa pomorskiego. Wśród zarzucanych przestępstw znalazło się m.in. czerpanie korzyści z cudzego nierządu, handel ludźmi, stosowanie gróźb karalnych czy odpłatne udzielanie substancji psychotropowych. Wszystkie czyny są zagrożone karą od 3 do 15 lat pozbawienia wolności, karą grzywny i nawiązką.

Najprawdopodobniej zatrzymani będą oczekiwać na proces za kratami aresztu. Nadzorujący postępowanie prokurator rozważa obecnie wystąpienie z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku. Jedynie jedna z zatrzymanych kobiet będzie odpowiadać z wolnej stopy. Uznano, że zebrany materiał dowodowy jest na tyle kompletny, że nie ma wobec niej obawy matactwa procesowego i utrudniania przez nią postępowania karnego.

- Prokurator uznał, że wystarczająco skuteczne będzie zastosowanie wobec podejrzanej nieizolacyjnych środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym. Z uwagi na zaplanowane czynności, przekazanie dokładniejszych informacji obecnie nie jest możliwe - kwituje Marciniak.

Opinie (246) ponad 20 zablokowanych

  • A czy Janusz miał wąs?

    • 109 9

  • Przeczytałem w pierwszej chwili:

    Rozbito gang trójmiejskich suwerenów :)

    • 46 23

  • wariatka jedna

    • 11 10

  • Bodega czy Cocomo?

    • 70 7

  • hahah

    to gang emerytów haha

    • 19 39

  • Rozi

    • 32 1

  • wracaj na lekcje synek

    przerwa się skończyła

    • 29 4

  • "nieizolacyjnych środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym" hahahahhahahahahahahahahahahahhahaha

    Rejs:Nie słyszałem piosenki, więc chciałem powiedzieć parę słów na jej temat, bo wydaje mi się, że panowie tutaj chyba dość, przepraszam, mylnie interpretują treść tego co panowie słyszeli, bo jeżeli... Jeżeli ktoś u nas w tej chwili, na bieżąco, w konkretnych bardzo okolicznościach, jak teraz żyjemy prawda wszyscy w końcu tutaj gdzieś, i ktoś nagle śpiewa, że jest mu nie dobrze, że nie ma konkretnego celu, w czasach kiedy dookoła od celów jest aż... aż... aż gęsto aż... aż się mnożą te cele w ogóle aż jeden za drugim następuje, gdzie kolektyw obok kolektywu, gdzie ludzie są na prawdę wszędzie razem, gdzie ciągle... gdzie ciągle czują się jakoś związani ze sobą i nagle ktoś śpiewa, że jest samotny i, że nie ma się gdzie przystosować i, że nie ma nikogo, że... że... że w ogóle nie wie co ze sobą zrobić, że tęskni za czymś bliżej nieokreślonym, skoro wiadomo, że mamy bardzo konkretne cele i konkretne dążenia i wiemy za czym mamy... jeżeli mamy tęsknoty to wiemy jakie to są tęsknoty i bardzo są konkretne, jeżeli ten ktoś w ten sposób śpiewa, panowie, no to przecież panowie... to przecież... to on nie śpiewa tego serio po prostu. Na tym polega problem

    • 98 8

  • Ta pierwsza czworka to zapewne tatusiek mamuska synek i córeczka rodzinny biznesik

    • 71 5

  • typowy burdel domowy

    • 21 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane