Fakty i opinie

Różne wizje budżetu obywatelskiego w Gdyni

Najnowszy artukuł na ten temat

Rekordowa liczba wniosków do Budżetu Obywatelskiego w Gdańsku

Czy mieszkańcy zdecydowaliby np. o budowie nowego gmachu Urzędu Miasta za 100 mln zł?
Czy mieszkańcy zdecydowaliby np. o budowie nowego gmachu Urzędu Miasta za 100 mln zł? mat. pracowni Arch Deco

Nad dwoma projektami uchwał dotyczących konsultacji ws. budżetu obywatelskiego będą obradować na najbliższej sesji gdyńscy radni. Jeden jest autorstwa rządzącej Samorządności. Konkurencyjny proponują w ramach obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej radni opozycyjnego PiS.



Czy mieszkańcy powinni decydować o inwestycjach miejskich?

tak, radni po wyborach często zapominają o obietnicach 58%
tak, ale przeznaczenie na to zbyt dużej kwoty byłoby błedem 19%
raczej nie, powinni skupić się na inwestycjach w dzielnicach 12%
nie, po to wybieramy radnych, by kompetentnie się tym zajęli 11%
zakończona Łącznie głosów: 383
Pierwszy władzę w ręce mieszkańców w zakresie uchwalania części budżetu miejskiego oddał Sopot. To rozwiązanie zastosowano po raz pierwszy w 2011 roku. Później do kurortu dołączyły kolejne miasta. W tym roku decyzję o budżecie obywatelskim podjęli radni Gdańska. Do rozdysponowania będzie 9 mln zł. Tą kwotą mieszkańcy po raz pierwszy będą mogli zarządzać w 2014 roku.

Również w Gdyni postanowiono działać. Sęk w tym, że poszczególne ugrupowania mają różne koncepcje tego, jak powinien być skonstruowany budżet obywatelski. Różnice dotyczą przede wszystkim kwoty, jaka miałaby trafiać co roku w ręce mieszkańców oraz sposobu rozdysponowania środków.

- Optujemy za tym, by nie ustanawiać stałej kwoty, a reagować na to, jakie projekty będą zgłaszane. Na pewno będą to dużo większe środki niż te, które teraz otrzymują radni w ramach budżetów dzielnicowych. Będziemy o tym dyskutowali podczas konsultacji społecznych, które chcemy przeprowadzić w najbliższych tygodniach - zapewnia Beata Szadziul, radna Samorządności.

Wiadomo, że tematy projektów mają dotyczyć przede wszystkim poprawiania estetyki miasta, zaś zgłaszać je będą mogli tylko mieszkańcy dzielnic, których dotyczą - po zebraniu przynajmniej 25 podpisów. O ich zgodności z prawem i możliwości realizacji decydować ma miasto. Jeśli propozycje Samorządności zostaną przyjęte, środki finansowe otrzymają wszystkie 22 dzielnice - po równo.

- Chcemy jeszcze bardziej wzmocnić dzielnice, bo tam są największe potrzeby. Gdybyśmy pozwolili mieszkańcom na decydowanie o całym mieście, to mogłoby dojść do sytuacji, kiedy projekty byłyby tworzone przez grupy, które wykorzystywałyby je do własnych celów. Dodatkowo, zawsze wymagają one wielu uzgodnień, a co pokazuje praktyka, są one wielokrotnie fizycznie nie do zrealizowania - zaznacza Szadziul.

Marcin Horała z Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że propozycje Samorządności to powielanie pomysłów z przeszłości, które nie do końca się sprawdziły.

- Według nas powinno się oddać jak najwięcej władzy w ręce mieszkańców, a nie pozorować jedynie pewne działania. Samorządność w swoim projekcie dubluje partycypację środków, która funkcjonuje obecnie w ramach środków przeznaczanych dla rad dzielnic. To małe kwoty, które praktycznie nie wystarczają na nic. My wychodzimy dalej, chcąc dać realny wpływ na całe miasto, a nie tylko swoje otoczenie, które zawsze dla każdego będzie najważniejsze - komentuje.

W propozycji PiS kwota na budżet obywatelski figuruje jako stała część, która ma być liczona procentowo od środków przeznaczonych na inwestycję. Docelowo, w 2018 roku ma to być 15 proc., co oznacza, że mieszkańcy mogliby dysponować co roku ok. 30 milionami złotych. Budżet obywatelski ma składać się z dwóch pul: jedna przeznaczona na inwestycje ogólnomiejskie, natomiast druga z podziałem dla pięciu okręgów wyborczych. Zakres terytorialny każdego z nich obejmuje kilka dzielnic.

Projekty mają być poddawane ocenie formalno-prawnej w ramach posiedzeń komisji, na otwartym posiedzeniu.

- Nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której mieszkańcy głosują za lub przeciw projektom. Każdy powinien mieć szansę ocenić poszczególne propozycje. Taki sposób uznajemy za sprawiedliwszy. Wyklucza zachowania, w których promowany jest konkretny projekt, bez oceny jego wartości - deklaruje Marcin Horała.

Pod obrady najbliższej sesji trafią prawdopodobnie obydwa projekty uchwał dotyczące budżetu obywatelskiego. Chyba, że dojdzie do porozumienia, o co apelują z kolei radni z Platformy Obywatelskiej.

- Ubolewamy, że klub Samorządność nie docenia obywatelskiej aktywności mieszkańców Gdyni i siłą narzuca zupełnie inne rozwiązania. Rozumiemy, iż posiada i może forsować swoje własne projekty, ale uważamy, że akurat materia, jaką jest budżet obywatelski, powinna powstawać w atmosferze dialogu. Dopiero wypracowany na zasadzie konsensusu projekt powinien być przedstawiony wszystkim mieszkańcom Gdyni w formie konsultacji i zgłoszenia kosmetycznych poprawek - zaznacza Łukasz Cichowski z Platformy Obywatelskiej.

Projekt, który zostanie przegłosowany, trafi do konsultacji społecznych. Ostateczna wersja uchwały o budżecie obywatelskim w Gdyni ma być gotowa jeszcze w tym roku.

Opinie (140)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.