Fakty i opinie

stat

Rozpoznała się na policyjnym zdjęciu. Pomyłka czy ogromne podobieństwo?

Kobieta z południa Polski twierdzi, że pomorska policja użyła jej zdjęcia zamiast portretu pamięciowego. Policjanci zaprzeczają.
Kobieta z południa Polski twierdzi, że pomorska policja użyła jej zdjęcia zamiast portretu pamięciowego. Policjanci zaprzeczają. mat. KWP w Gdańsku

Na początku grudnia pomorska policja opublikowała dwa portrety pamięciowe kobiet podejrzewanych o oszustwo. Minęło kilka dni i do stróży prawa, a także do nas, zgłosiła się kobieta, która twierdzi, że jeden z portretów jest... jej zdjęciem. Policja przyznaje, że użyła elementów jej fotografii, ale zaprzecza, iż wykorzystała zdjęcie w całości.



Czy zgodził(a)byś się, aby policja korzystała z elementów twojego zdjęcia podczas sporządzania portretów pamięciowych?

tak, skoro miałoby to komuś pomóc, to dlaczego nie?

10%

tak, ale pod warunkiem, że zostałby wykorzystany nie więcej niż jeden element do konkretnego portretu

10%

nie, bo istnieje ryzyko, że będę podobny/podobna do kogoś z poszukiwanych

80%
Wszystko zaczęło się od opublikowanego 6 grudnia komunikatu dotyczącego dwóch kobiet, które wyłudziły od 55-letniej gdańszczanki 200 tys. zł. Komunikat ilustrowały dwa portrety pamięciowe. To właśnie jeden z nich pani Agnieszka (imię zostało zmienione) zidentyfikowała jako swoje zdjęcie. W piśmie wysłanym także do naszej redakcji pisze, iż po publikacji komunikatu jej życie zamieniło się w koszmar.

Czy rzeczywiście policja przez omyłkę użyła zdjęcia zamiast portretu pamięciowego? Według pracowników laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, portret - choć wygląda jak zdjęcie - został przygotowany zgodnie z przepisami, a na jego publikację zgodziła się prokuratura.

- Zdjęcie tej pani zostało użyte, ale za jej zgodą, bo znajdowało się w rejestrze fotografii użyczonych w tym celu policji. Nie zostało jednak użyte w całości. Świadkowie, którzy pomagali nam w stworzeniu portretów pamięciowych mieli do dyspozycji tylko poszczególne wycięte z niego elementy: obrys twarzy, nos, włosy, oczy, usta i tak dalej. Jeżeli złożony przy udziale świadków wizerunek na portrecie jest podobny do tej pani, to jest to po prostu kwestia jej podobieństwa do poszukiwanej przez policję osoby - tłumaczy mł. insp. Janusz Skoslas, szef gdańskiego laboratorium.

Policjanci nie zaprzeczają jednak, iż świadkowie, mając do dyspozycji wiele elementów pochodzących z różnych zdjęć, dopasowali do siebie aż kilka pochodzących właśnie ze zdjęcia pani Agnieszki.

Po tym jak pismo podpisane przez panią Agnieszkę trafiło do naszej redakcji, staraliśmy się z nią skontaktować, niestety nie udało nam się.

Opinie (82) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.