Fakty i opinie

Ruszył remont grobli w Sobieszewie

Najnowszy artukuł na ten temat

Koreańczycy interesują się skarbami Wyspy Sobieszewskiej

Minione lato, mimo postawionych barierek, było ostatnim kiedy można było wejść na kamienną groblę zobacz na mapie Gdańska na Wyspie Sobieszewskiej. Ruszył bowiem zapowiadany remont i przebudowa tej ponad 100-letniej konstrukcji, która była atrakcją wyspy.



Czy byłeś kiedykolwiek na kamiennej grobli w Ptasim Raju?

tak, kilka razy 72%
nie wiedziałem że coś takiego jest 7%
nie, nie miałem okazji 21%
zakończona Łącznie głosów: 1058
Firma Navimor Invest SA, która w zeszłym roku wygrała przetarg organizowany przez Urząd Morski i która za 9 mln zł wykona remont kamiennej grobli, zgodnie z zapowiedziami jesienią przystąpiła do prac budowlanych.

Termin nie jest przypadkowy. Grobla leży na terenie rezerwatu przyrody Ptasi Raj i zgodnie z warunkami środowiskowymi prace tam mogą być prowadzone jesienią i zimą (jeżeli warunki na to pozwolą) czyli poza okresem lęgowym ptaków.

W ramach prac zostanie rozebrana górna część grobli na jej ponad kilometrowym odcinku, na której zostaną ustawione prefabrykaty i ponownie obudowane. To spowoduje jej uszczelnienie, ale też podwyższenie do 1,5 m (obecnie ma od 1 do 1,4 m wysokości) i poszerzenie korony grobli do 2 m.

Prace przygotowawcze rozpoczęto jeszcze w zeszłym roku, od zgromadzenia kruszywa budowlanego. Obecnie wzdłuż grobli, od strony Wisły Śmiałej, wbito kilkanaście stalowych olbrzymich pali, przy których cumują jednostki ze sprzętem budowlanym do wykonywania prac.

Obecnie z grobli zdjęto większość okładziny wykonanej z dużych kamieni, które zostały zgromadzone na stosie. Kamienie te miały kiedyś spoiwo, które po latach zupełnie zniknęło. Część z nich zostanie użytych ponownie do obudowy grobli, ale dopiero po ich oczyszczeniu z resztek betonu i glonów. W początkowej (południowej) części grobli widać już prace związane z nowymi obłożeniami.

W ramach prac zaplanowano też uzupełnienie  narzutu  kamiennego  umocnień brzegowych  wzdłuż   toru  wodnego i ułożenie w części podwodnej materacy gabionowych. Ponadto zaplanowano wykonanie oświetlenia dwóch przepustów, które służą do wymiany wód i utrzymania stałego poziomu lustra wody po obu stronach grobli.
 
Nie rozpoczęto natomiast demontażu i likwidacji dwóch stałych ogólnodostępnych kładek komunikacyjnych na przepustach. Zamiast nich powstaną nowe uchylne kładki, zaopatrzone w  mechaniczne zastawki opuszczane grawitacyjnie impulsem przesyłanym drogą bezprzewodową. Zastawki powstają dla ochrony środowiska, mają być opuszczane w razie wycieku paliwa z pływających po rzece statków, by nie doszło do skażenia wód w jeziorze.

Nad przepustami są jeszcze stare kładki. Nowe będą nie do sforsowania.
Nad przepustami są jeszcze stare kładki. Nowe będą nie do sforsowania. mat. prasowe
Po przebudowie kładek nad przepustami zostaną one zamknięte, ich konstrukcja ma być taka, by nie można ich ominąć, będą dodatkowo obudowane i tym samym grobla będzie niedostępna dla ludzi. Plany te wzbudziły falę protestów, o czym pisaliśmy kilkakrotnie.

Prace przy przebudowie grobli mają się zakończyć jesienią 2016 roku.

Opinie (101) 4 zablokowane

  • Sobieszewo najpiękniejsza dzielnica (8)

    Gdańska. Cisza, mały ruch samochodowy, puste plaże i tereny do uprawiania np biegania.

    • 112 19

    • Dajcie na luz juz z tym bieganiem.

      • 30 8

    • i tankowce... (4)

      • 12 5

      • i wszędzie daleko... (3)

        • 16 1

        • (2)

          i hałdy...

          • 6 1

          • (1)

            moze sie napic wodki...

            • 4 0

            • wielu mieszkańców Sobieszewa i Górek Wschodnich od lat z tej możliwości korzysta.

              • 1 0

    • I mostu jak normalni ludzie nie mają

      • 6 1

    • grobla kamienna w Sobieszewie

      To Górki Wschodnie na wyspie sobieszewskiej a nie w Sobieszewie.
      Tam kiedyś mieszkałam i często chodziłam na plażę.
      pozdrawiam
      Lucyna

      • 0 0

  • Oczy mydlą... (10)

    ...niech przyznają się ile im zapłacili aby zamknąć groble pod pretekstem płoszenia ptaków. Stacja ornitologiczna nieźle nachapała się.. Nie zdziwi mnie jak tam będzie Lotos maczał w tym palce.

    • 120 20

    • nie pluj, jak nie wiesz - ornitolodzy byli i są przeciw zamknięciu gobli (2)

      http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kolejne-protesty-przeciwko-zamknieciu-kamiennej-grobli-w-Sobieszewie-n86961.html
      A główni zainteresowani to rafineria z drugiej strony rzeki i"ich" urzędnicy. To "paliwo które może wyciec" to z planowanego tu ruchu tankowców.
      Ala najłatwiej zaciemnić obraz pod pozorem ochrony przyrody...

      • 42 3

      • Taki z ciebie wyspiarz, jak z koziej d... trąba

        Ornitolodzy byli za zamknięciem grobli, a szczególnie taka jedna organizacja terrorystyczna o nazwie Kuling i jej guru - Szymon B. A Stacja Ornitologiczna tez popierała ten pomysł. Dopiero po tym, jak podniósł się krzyk w necie o tym, że to jest kolejne oszustwo dla przykrycia finansowania za publiczne pieniądze inwestycji dla Lotosu (po pogłębianiu Martwej i Śmiałej Wisły), to zaczęli się )ale tylko Stacja) wycofywać z poparcia. Tyle tylko, że mleko się rozlało.
        Dlaczego nikt nie napisał o tym , jak pogłębianie Wisły Śmiałej zdewastowało środowisko i miejsca lęgowe ptaków po drugiej stronie grobli (od nabrzeża do Messyny)? Ciężki sprzęt gąsienicowy uszkodził nawet wzmocnienie skarpy wydmy nadmorskiej - i nic, cisza.

        • 2 0

      • Wiesz, kto obok Lotosu, najbardziej lobbował za zamknięciem grobli?

        Szymon B. i jego Kuling - zrobią sobie kolejny(po Bece, którą zdegradowali przyrodniczo i Mewiej Łasze) prywatny folwark na własne potrzeby. A potem Szymuś będzie organizował rejsy dla ptasiarzy za jeszcze wyższą niż obecnie (a i tak najwyższą) cenę.
        Kuling stał się monopolistą w zakresie ornitologii "społecznej" na Pomorzu, a wszyscy dobrze wiemy, czym się kończy monopol - w dodatku bez kontroli. Oni kontroli się nie boją, bo wszystkich już przeflancowali na swoją stronę - zwłaszcza tych od zezwoleń i grantów, przede wszystkim od grantów.
        A o jakości pracy i wiedzy Kulingów najlepiej świadczy ich wkład (źle zaopiniowany projekt sztucznej wyspy przy nowym falochronie w Mikoszewie - za blisko falochronu i w strefie prądów nanoszących piasek, co połączyło falochron z wyspą) skutkujący wytrzebieniem całej populacji młodych rybitw czubatych i białoczelnych.
        Brawo Szymon, tylko nie mów, że te filcowe szmaty i dziurawy płotek powstrzymają lisy i jenoty przed wejściem na wyspę.

        • 1 0

    • stacja ornitologiczna nie ma tu nic do gadania (1)

      • 18 0

      • Nieprawda

        Akurat opinia Stacji była pozytywna. Dopiero potem, jak ludzie zaczęli krzyczeć, to zaczęła się rakiem wycofywać, szczególnie taka jedna bardzo znana Pani ornitolog.
        Sam jej to wytknąłem w internecie, to potem tłumaczyła się, ze nie miała pełnych informacji, bardzo ciekawe tłumaczenie.

        • 1 0

    • Palnąłeś głupstwo... (2)

      To teraz miej trochę taktu i odszczekaj proszę.

      • 4 4

      • co ma odszczekać? (1)

        to, że przez setki lat ptaki przywykły do ludzkiej aktywności? Przy samej grobli nigdy nie gniazdowały, ale było to świetne stanowisko "strzeleckie" - tutaj mogłeś się zaczaić z teleobiektywem i działać do woli. Niestety, strzelcy z teleobiektywami są nie na rękę rafinerii - jeszcze jakiś wyciek ktoś sfotografuje i trzeba będzie płacić.

        • 0 1

        • To baaardzo mało wiesz, co się działo na grobli

          Grobla przez wiele lat była miejscem gniazdowania nie tylko pliszek, ale także niektórych siewkowców. One zniknęły kilka lat temu, jak z grobli zrobił się deptak.

          • 0 0

    • Kuling to dział marketingowy Lotosu (1)

      Mądry zarząd Lotosu, gratulacje.

      • 2 3

      • Nie, Lotos jest ich dojną krową

        Wcześniej wydoili RDOŚ na Bekę i Mewią Łachę, potem Marszałka na nowe falochrony w Mikoszewie, a teraz LOTOS i Marszałka na Ptasi Raj.
        Najważniejsze (poza Drapoliczem, ale i tam już mają swoje macki i pewnie ich wywalą, jak załatwią kasę na nowego Pirata) ptasie miejscówki mają już w łapie.

        • 0 0

  • zanua

    Szkoda. Miejsce było ciekawe. Teraz pustka

    • 135 4

  • Niedostepna grobla...? (1)

    To sie jeszcze okaze...

    • 130 8

    • Dokładnie! Pierwszy raz tam byłem 25 lat temu, odwiedziłem ja conajmniej 2 razy w roku i nie zamierzam przestawać. Jeżeli jakiś cymbal będzie próbował mi przeszkodzić dostanie z przYslowiowego "liścia"

      • 44 4

  • Ponoc Adamowicz kupil tam działkę za 100 zł (4)

    Dlatego zamykają.

    • 85 23

    • podobno sprzedał kościołowi za 1% wartości (2)

      • 11 11

      • a czy bzdaia miałeś pozytywne (1)

        większej bzdury nie słyszałem czy ci Jaworski zaćmił funkcje myślenia

        • 5 6

        • A słyszałeś coś o szyderstwie?

          • 0 0

    • Bo promocja była w Urzędzie Miasta. Jak mógł nie skorzystać.

      • 16 3

  • totalna głupota (4)

    I tak oto zniknie jedna z największych atrakcji turystyczno-przyrodniczych Gdańska. Bezmyślność ludzi którzy podjęli taką decyzję jest porażająca, chciałbym poznać ich z imienia i nazwiska, tak by pamiętać o tym np. przy następnych wyborach. Gdyby tylko była dobra wola, to przecież można by wszystko tak zorganizować, aby umożliwić jednak ruch turystyczny na grobli. Choćby w weekendy.

    • 229 8

    • (2)

      Najwieksza atrakcja przyrodnicza? Zapraszam na sciezke z drugiej strony, masz dwie wieze obserwacyjne. Zapraszam na wieze przy ujsciu wisly w rezerwacie mewia lacha. Chyba nie masz pojecia co oznacza atrakcja przyrodnicza, bo na pewno nie polega ona na lazeniu wszedzie gdzie sie chce tylko po to zeby sie przejsc. Jeszcze te ogniska na plazy, pelno smieci... atrakcja przyrodnicza.

      • 8 69

      • chodzi o groblę, a nie chodzenie po ścieżkach pomiędzy sznurkami

        • 35 1

      • weź się przymknij

        • 2 7

    • Wejdź na stronę Urzędu Morskiego w Gdyni - tam są ich nazwiska.

      w Gdyni pozwalają zabetonować całą plażę na Oksywiu, a w Gdańsku zakazują chodzić po grobli.

      • 26 1

  • Bardzo dobrze, że zamkną (17)

    Pseudo turyści wszędzie z buciorami by się pchali, co tam rezerwat, co tam ptaki, oni muszą mieć atrakcje. Oczywiście naśmiecić po drodze też muszą. Na drugim końcu wyspy w rezerwacie to samo, jest ścieżka i wieża ale oni nie pójdą ścieżką tylko koniecznie będą płoszyć biedne ptaki. Tacy właśnie miłośnicy przyrody a właściwie rozdeptywania przyrody.

    • 39 215

    • Duby smalone.

      • 10 5

    • Ad "Bardzo dobrze...." (?) (8)

      Przyszło mi na myśl pytanie odnośnie tego ,kto może pisać pochwały na temat zamknięcia grobli przed ludźmi potrzebującymi ciszy i odpoczynku od wielkomiejskiego harmidru. Np pisać to może "lokalna grupa trzymająca władzę" i ich kohorty umieszczone w mediach.

      • 23 6

      • (7)

        Masz cala wyspe sobieszewska, ale Ty musisz rozlozyc sie akurat w rezerwacie Mewa Lacha albo Ptasi Raj. Pewnie na miejsce dojezdzasz quadem i na wyspy fok podplywasz motorowka.

        • 7 33

        • Jakie wyspy fok? (6)

          Nic nie wiem o żadnych wyspach fok. Zakupiły ostatnio jakieś nieruchomości? Fok jest za dużo, już teraz zaobserwować można spadek ilości dorszy w Zatoce spowodowany foczymi łowami.

          • 11 12

          • Pan rybak sie odezwal. Napisz do Ue zeby nalozyla na foki ograniczenia w polowach. Kormorany tez Ci zjadaja dorsze? Bajki

            • 7 9

          • (1)

            Wow ile kilka fok zje dorszy ? Czas sie leczyć ...

            • 11 6

            • Nie chodzi o zjadanie...

              Nie chodzi tylko o zjadanie. Chodzi o presję jaką wywierają foki na stado dorszy. Ryby nie są głupie, jak wielu się wydaje. Tam, gdzie są płoszone (połowy trałowe, aktywne focze łowy) nie przebywają zbyt chętnie. Za to zaobserwować można ich koncentracje w miejscach, które nam się ze spokojem nie kojarzą, a rybom i owszem - na poligonach i innych akwenach zamkniętych dla rybołówstwa.

              • 5 2

          • To nie przez foki jest mniej dorsza...

            .. tylko przez działalność człowieka. Ogranij się i nie wypisuj bzdur.

            • 8 5

          • Jet - właściciel skutera wodnego i znawca środowiska od siedmiu boleści (1)

            Dorszy jest mniej, bo łowiska zostały przełowione.
            A dla twojej wiedzy - przed wojną w Zatoce Gdańskiej mieszkało kilkadziesiąt tysięcy fok, a dorszy było kilkadziesiąt razy więcej niż teraz.
            Problem zaczął się wtedy, kiedy Bose Antki wzięły się za rybactwo morskie nie mając o tym pojęcia i nieznane im wcześniej foki były dla nich - w ich Antkowym mniemaniu - zagrożeniem.

            • 0 1

            • Skąd taka zawziętość?

              Jeśli chcemy się do czegoś odnieść, to musimy odwołać się na sytuacji jaką posiadamy. Nie mamy dużego wpływu na populację dorszy, natomiast możemy zrobić coś, aby móc to co zostało w rozsądny sposób eksploatować. Przez to pozwolić kilkudziesięciu rodzinom rybackim utrzymać się z rybołówstwa przybrzeżnego. A jeśli chodzi o zarzut, że "bose antki" przełowiły dorsze, to zaznaczyć należy, że za przełowienie odpowiedzialna była rabunkowa polityka socjalistyczna oraz postęp w konstrukcji narzędzi połowów i używanych materiałach sieciarskich. Poprzez nagradzanie najwydajniejszych załóg, nakręcano spiralę eksploatacji stad. Uczestniczyli w tym również Kaszubi, nie tylko antki (jak ich określasz). Późniejsza sytuacja problem pogłębiła. Unikanie raportowania prawdziwych wielkości połowów stało się nagminne - i w nim również brali udział Kaszubi. Nie zrzucaj na antków całej winy, ba na każdym etapie degradacji ichtiofauny uczestniczyli Kaszubi.

              • 0 0

    • dlatego wymyślono coś takiego jak EDUKACJA

      tylko lenistwo i rachunek ekonomiczny stoi na drodze

      • 7 0

    • (2)

      Dwie osoby spacerujące groblą płoszą ptaki bardziej od przepływającego obok tankowca? Ciekawe.

      • 30 1

      • (1)

        Nie zdarzyło ci się widzieć ptaka drapieżnego z samochodu lub pociągu? Okazuje się że duże pojazdy, mimo że hałasują, to nie są przez ptaki odbierane za takie zagrożenie jak człowiek który potrafi im podleźć do gniazd.

        • 2 5

        • Widac ze nigdy nie byles na grobli. Idac grobla nie masz mozliwosci wejsc na tereny legowe ptakow. No chyba ze plynac kilkadziesiat metrow wplaw. Druga sprawa to duze maszyny i dzikie zwierzeta. W ptasim raju sa miejsca legowe, a nie miejsce zdobywania jedzenia przez wrobelki, mewy, czy golebie. Tankowiec przeplywajacy obok terenow legowych moze zestresowac i wyploszyc nieprzyzwyczajone do takiego widoku i halasu ptaki. Zanim znowu zaczniesz wypisywac takie bzdury idz sie przejdz i poczekaj az Ci przejdzie.

          • 8 2

    • twój ptak jest biedny

      • 3 1

    • Ludzie tamtędy przechodzili, oglądali okolicę. (1)

      Teraz urokliwa okolica będzie zdewastowana i otwarta dla tankowców.

      Jeśli więc nie znasz tematu, to się nie wypowiadaj.

      Właśnie niszczą rezerwat, i wbrew woli ludzi, mieszkańców i turystów.

      • 9 1

      • Czy ty w ogóle rozumiesz, co to znaczy - rezerwat?

        To jest miejsce ochrony przyrody ożywionej lub nieożywionej. Chyba nie sądzisz, że tłumy spacerowiczów - często z flaszkami i piwskiem w ręku, drących się jeden do drugiego (a woda niesie) - podziwiających tzw. "okoliczności przyrody" są tym, czego potrzebują ptaki, dla których utworzono ten rezerwat. omijam tu już stada gęgających bab z kijkami, których |szepty" i łomot kijków płoszą wszystko w zasięgu kilkuset metrów. Pieski bez smyczy to przy nich pikuś.
        Rezerwat Ptasi Raj utworzono nie tylko dla ochrony ptaków lęgowych, nad czym wszyscy tu się skupiają, ale także - a obecnie przede wszystkim - dla ptaków przelotnych, które od baaardzo wielu lat mają swoje miejsca odpoczynku i żerowania. Te miejsca mają zakodowane i ich zmiana kończy się dla ptaków śmiercią z wycieńczenia i głodu. One dolatują do PR często wykończone i chcą mieć spokój, a nie słuchać wrzasków i uciekać przed "turystami".
        Ja akurat popieram zamknięcie grobli, ale jestem przeciwny wpuszczaniu tankowców na Wisłę Śmiałą.

        • 2 0

  • Oczywiście wszystko pod pretekstem...by żyło sie lepiej

    A tak na poważnie,to znowu jakas chora wizja,ktora niedługo spowoduje,że ludzie nie będą mogli nawet wejść na plaże,bo jakiś "mądry" profesor ogłosi,że mewy składają kwadratowe jajka -)

    • 96 18

  • najwięcej kasy idzie na utrudnianie zycia (2)

    typowe dla państw policyjno-urzędniczych. Zobaczcie ile mamy "służb" mundurowych, grup z przywilejami (np. populacja prokuratorsko-sędziowska) i urzędów- wszystkie muszą udowodnić swoją przydatność.

    • 108 8

    • wyjedź na Karaiby lub na wyspy kokosowe (1)

      można sobie wyobrazić życie bez aparatu państwa? Można.
      Warto się zastanowić, jak żyć gdy przyjdzie jakaś klęska żywiołowa lub humanitarna.

      • 0 4

      • sam wyjedź tępy trollu

        • 0 0

  • :( (6)

    Rozumiem, że ochrona w sezonie lęgowym ptaków jest niezbędna, ale poza nim? Bez przesady. Przy odrobinie dobrej woli można połączyć aspekt przyrodniczy i turystyczny. Tu pod pozorem ochrony przyrody forsowane są jedynie interesy Grupy Lotos. Ciekawe kto i jak będzie się tłumaczył po pierwszym wycieku... Przecież nie tylko jezioro stanowi ostoję ptaków, także samo ujście i okoliczne plaże. Czy zamysł jest taki - im mniej ludzi plącze się po terenie, tym mniejsza szansa, że wypatrzą coś czego nie powinni ? To coś, jak z leśnikami, którym świta zagospodarowanie wejść do lasu i zniechęcenie ludzi do zapuszczania się w głąb.

    • 114 5

    • Wiekszosc ludzi i tak nie wchodzi w głąb lasu, bo się go instynktownie boi. Zawsze mnie to dziwiło, obserwuję to zjawisko od wielu lat.

      • 3 7

    • (4)

      Poza sezonem legowym sa jeszcze ptaki zimujace.

      • 5 8

      • ? (1)

        Co z tego wynika? Ptaki migrujące pojawiają się w wielu miejscach kraju, licznie wzduż całego wybrzeża. Mamy z tego powodu zakazać ludziom spacerów wiosną i jesienią? Ptaki bytujące są i latem, może zakażmy też wstępu na plaże, do lasów, parków, na pola i nieużytki także latem. Nie przekraczasz przypadkiem granic rozsądku anonimie?

        • 14 4

        • Masz znikomą wiedzę na ten temat i wypisujesz bzdury.

          Ptaki migrują utartymi od tysięcy lat korytarzami i jeden wiedzie wzdłuż naszego wybrzeża. W tych korytarzach mają stałe zakodowane miejsca swojego odpoczynku i "stołówki". Ta grobla od dziesiątek lat była miejscem odpoczynku i żerowania tysięcy ptaków. Z uwagi na presję ludzką, ilość ta dramatycznie maleje, jednakże stan grobli pozwalał im na ukrycie się lub ucieczkę na odległości nie powodujące dużego ubytku sił. A teraz zafunduje im się drugie Mikoszewo, gdzie na nowej grobli ptaki są jak na patelni, bez jakiegokolwiek ukrycia.
          I jeszcze jedno - przyroda była tu przed nami, a my ją niszczymy bez opamiętania rozjeżdżając dziewicze tereny quadami, crossówkami, a nawet rowerami i zadeptując. Tylko co zostawimy naszym potomnym, a nawet sobie samym za kilkadziesiąt lat? Ochrona przyrody jest dobrem nadrzędnym w stosunku do naszych potrzeb i całe szczęście, bo przy takim podejściu, jakie prezentuje obecnie większość tzw. "społeczeństwa", za kilkadziesiąt lat nic z niej nie zostanie.

          • 0 1

      • legi i zimowanie przy ruchu tankowcow? (1)

        Ptaki przy tych wibracjach i halasie tankowcow i gazowcow uciekna po kilku sezonach. Rzecz pewna!

        Sprawdzone na Litwie we Francji i Danii...

        • 9 1

        • Ale to nie obchodzi młodych wykształconych z wielkich miast

          Dla nich istotny jest tylko to jest tu i teraz, a ponieważ większość z nich udzielających się w necie to "miastowi" z warmińskich, mazurskich i kujawsko-pomorskich pipidów, więc dla nich przyroda nie jest żadnym wyższym dobrem,.Tam z niej się korzysta bez żadnych ograniczeń, potrzeba drewna na opał albo płot, to się wycina co jest pod ręka, nawet, jak jest tam gniazdo czy dziupla rzadkiego ptaka albo innego żyjątka. Odleci, zginie, a kij z nim.
          Taka nowoczesna "inteligencja" chce korzystać z życia pełnymi garściami, dla nich trawnik jest sr*jtrwanikiem, park jest niepotrzebnym i kosztownym marnotrawieniem miejsca pod kolejne budynki w pierzejach wielkiego miasta.
          Najważniejsza jest "tkanka miejska" - cóż z piękny neologizm.
          A po pracy albo wsiadam na quada lub "motór" i śmigam po polach i lasach bo przecież muszę się wyżyć, Stać mnie i zasłużyłem przecież na to. A że po drodze coś pod koła wpadnie albo coś się zetnie, jak przeszkadza w jeździe, jakaś skarpa rozjechana - to tylko jakiś zwierzak (po co się pchał pod koła) lub jakieś niepotrzebne, bo przeszkadzające mi krzaczki czy kwiatki...
          A za parę lat, jak już wszystko będzie rozjeżdżone, to poszukam sobie innego miejsca na moje wspaniałe hobby i relaks. W końcu jestem królem zycia, nie.

          • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.