Fakty i opinie

Rząd zapowiada budowę Drogi Czerwonej w Gdyni

Budowa Drogi Czerwonej ma pozwolić na rozwój portu w Gdyni.
Budowa Drogi Czerwonej ma pozwolić na rozwój portu w Gdyni. fot. Anna Rezulak/KFP

Rząd przyjął projekt zmieniający ustawy o portach i przystaniach morskich, dostosowujący polskie prawo do prawa unijnego. Zakłada on m.in. budowę ze środków centralnych w ciągu ośmiu lat Drogi Czerwonej od obwodnicy do terminala portowego w Gdyni.



Czy Droga Czerwona powstanie w najbliższych latach?

tak, w terminie zgodnym z zapowiedziami rządzacych 23%
owszem, ale nie w ciągu ośmiu lat 34%
nie, nie będzie na nią pieniędzy w budżecie 43%
zakończona Łącznie głosów: 1890
Problem związany z wyprowadzeniem ruchu tranzytowego z portu w Gdyni to jedna z największych bolączek komunikacyjnych przedsiębiorstwa i miasta. Obecnie ruch jest poprowadzony będącą na utrzymaniu miasta Estakadą Kwiatkowskiego, wymagającą regularnych i kosztownych remontów finansowanych z gdyńskiego budżetu.

Przez lata władze Gdyni przekonywały, że przestarzałą estakadą, gdzie ruch potęgują dodatkowo kierowcy zjeżdżający z północnych dzielnic oraz gmin ościennych, powinny zarządzać władze centralne - reprezentowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Bezskutecznie.

Droga Czerwona: Port i Gdynia do ministerstwa: zabierzcie sobie tę drogę



Alternatywą dla remontowanej Estakady Kwiatkowskiego mogłaby zostać planowana od lat Droga Czerwona, czyli bezpośrednie połączenie z portem poprzez przedłużenie obwodnicy Trójmiasta. Przypomnijmy, że Droga Czerwona ma być ekspresówką, która ma połączyć gdyński port z obwodnicą Trójmiasta i wiązać się z Via Maris. Ta będzie z kolei zaczynać się w Chyloni i połączy obwodnicę z Władysławowem.

Pierwsza ma odciążyć przede wszystkim nadmiernie dziś eksploatowaną Trasę Kwiatkowskiego, a druga ma być alternatywnym połączeniem Trójmiasta z półwyspem.

Droga Czerwona w zapowiedziach



Tyle, że szumnie zapowiadane inwestycje nawet się nie rozpoczęły, a miesiącami trwały słowne przepychanki między władzami Gdyni i rządem. Dotyczyły tego, komu bardziej zależy na budowie drogi.

Droga Czerwona ma zaczynać się w porcie, a kończyć w okolicach obwodnicy, gdzie kolejną trasą będzie Via Maris w kierunku Półwyspu Helskiego.
Droga Czerwona ma zaczynać się w porcie, a kończyć w okolicach obwodnicy, gdzie kolejną trasą będzie Via Maris w kierunku Półwyspu Helskiego. graf. Trojmiasto.pl
Przełomem może okazać się ustawa o zmianie ustawy o portach i przystaniach morskich. Projekt przyjęty przez rząd dostosowuje polskie prawo do unijnego rozporządzenia, dotyczącego świadczenia usług portowych oraz wspólnych zasad związanych z przejrzystością finansową portów.

Przewiduje m.in. możliwość przejęcia przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad od prezydentów miast zadań związanych z budową i utrzymaniem dróg prowadzących do portów, w przypadku konieczności zapewnienia dostępu drogowego do portów w standardzie wymaganym dla transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T).

Rządzący przekonują, że zmiana ma na celu przede wszystkim rozwiązanie problemu dostępu drogowego do portu w Gdyni, właśnie w postaci budowy Drogi Czerwonej.

Droga Czerwona: dwujezdniowa od terminalu do ul. Morskiej



- To będzie droga dwujezdniowa, która będzie prowadziła od terminalu kontenerowego w Gdyni do ulicy Morskiej, do końca trójmiejskiej obwodnicy - mówił kilka dni temu Polskiej Agencji Prasowej Grzegorz Witkowski, wiceminister w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
Koszt ma wynieść ok. 1,5 mld zł, a całość prac zostać zakończona za osiem lat. Pierwsze dwa lata zostaną poświęcone na prace przygotowawcze. Trasa ma być dostępna zarówno dla ciężkiego transportu z portu, aby go wyprowadzić poza granicę miasta Gdyni, jak i dla ruchu lokalnego.

- Dzięki zmianom w ustawie będzie możliwa budowa drogi do portu w Gdyni ze środków centralnych - komentuje Marcin Horała, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Opozycja z dystansem



Z rezerwą do zapowiedzi rządzących podchodzi Tadeusz Aziewicz, poseł Platformy Obywatelskiej, przypominając, że jeszcze kilka dni temu rządzący wskazywali, że budowa Drogi Czerwonej to zadanie Gdyni.

- Na niedawnym posiedzeniu sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej przedstawiono pisemne stanowisko Ministerstwa Infrastruktury, w którym rząd przerzucił odpowiedzialność za brak budowy drogi na prezydenta Wojciecha Szczurka. Tymczasem po kilku dniach pojawiają się zapowiedzi, że jednak Droga Czerwona będzie budowana ze środków państwowych. Szkoda tylko, że przez kilka lat nic w tej sprawie nie zrobiono. Pamiętajmy, że mamy czas przedwyborczy i tę zapowiedź trzeba traktować z dystansem. Tym niemniej, gdyby rzeczywiście rząd zabrałby się za budowę, to byłaby bardzo dobra wiadomość - komentuje Aziewicz.

Władze Gdyni zadowolone



Zadowolenia z decyzji rządu nie ukrywają władze Gdyni.

- Rządową inicjatywę przejęcia odpowiedzialności za dostęp drogowy do portu morskiego w Gdyni przyjmujemy z dużym zadowoleniem. Wybudowanie Drogi Czerwonej jest ogromną szansą dla Gdyni. Obecność na miejskich ulicach tak intensywnych potoków samochodów ciężarowych o dużej ładowności, jakie obserwujemy dzisiaj, powoduje praktyczny paraliż miasta przez długie okresy czasu. Przeniesienie tych pojazdów na dedykowaną im drogę pozwoli osiągnąć stan elementarnej normalności, jakiej oczekują mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy - wskazuje Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni.
Włodarze Gdyni nie ukrywają, że liczą również, iż obwieszczone przez ministerstwo decyzje pozwolą też w dalszej perspektywie na zmianę statusu Trasy Kwiatkowskiego, która dziś jest uznawana za drogę powiatową.

- Przejęcie Trasy Kwiatkowskiego przez GDDKiA byłoby rozwiązaniem optymalnym, gdyż dopełniając planowaną Drogę Czerwoną, zmniejszałoby ryzyko związane z możliwością niedrożności układu drogowego obsługującego port. Czyniliśmy starania o takie rozwiązanie od lat. Mamy nadzieję, iż władze rządowe rozwój infrastruktury takiej rangi rozpatrują również w kategoriach minimalizacji ryzyka eksploatacyjnego - kończy Łucyk.

Opinie (313) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.