Fakty i opinie

SM Ujeścisko. Władze spółdzielni przedstawiają swoje stanowisko

Najnowszy artukuł na ten temat

SM Ujeścisko. Jest decyzja o sprzedaży działek

50 z 87 domów w realizowanej przez SM Ujeścisko inwestycji Płocka Park ma pozwolenie na użytkowanie. Nabywcy nie mogą jednak liczyć na uzyskanie pełnej własności, bo nieruchomości te zabezpieczają roszczenia wierzyciela.
50 z 87 domów w realizowanej przez SM Ujeścisko inwestycji Płocka Park ma pozwolenie na użytkowanie. Nabywcy nie mogą jednak liczyć na uzyskanie pełnej własności, bo nieruchomości te zabezpieczają roszczenia wierzyciela. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Od miesięcy głośno jest na temat Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko, szczególnie od czasu, kiedy wszczęta tam została egzekucja komornicza. Zarząd i rada nadzorcza spółdzielni zwrócili się do redakcji Trojmiasto.pl, o możliwość przedstawienia swojego stanowiska. Rozmawialiśmy z Grzegorzem Harasymiukiem, prezesem zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko oraz członkami Rady Nadzorczej spółdzielni - Rafałem Nowakiem i Bartoszem Kępą. Rozmowa odbyła się w obecności rzecznika prasowego spółdzielni, Michała Lange.



Czy przekonują cię wyjaśnia zarządu i rady nadzorczej SM Ujeścisko?

tak, wierzę, że sytuacja w spółdzielni się ustabilizuje 9%
nie wiem, za mało znam ta sprawę 27%
nie 64%
zakończona Łącznie głosów: 1157

Egzekucje komornicza w SM Ujeścisko



Ewa Budnik: Jakie egzekucje komornicze są prowadzone wobec SM Ujeścisko?

Grzegorz Harasymiuk, prezes SM Ujeścisko: Toczą się różne egzekucje, wszystkie wszczęte przez pana Pawła Ziomka z firmy Spec-Bud. Tytuły wykonawcze wynikają nie z tego, że wykonawca nie otrzymał zapłaty za wykonane prace, tylko z zupełnie bezpodstawnego naliczenia kar umownych za odstąpienie przez spółdzielnię od umowy, co było związane z pozorowaniem przez tę firmę pracy na budowie budynku usługowego August. Naliczone zostały także odsetki za bliżej nieokreślone nieterminowe płatności. Z wezwania nawet nie było wiadomo, co według wierzyciela, zostało niezapłacone. Była tylko podana kwota - około 2,3 miliona złotych: 900 tys., 1,3 mln i 142 tys. odsetek.

Tytułów wykonawczych jest kilka, bo przy każdym roszczeniu można wystąpić z osobnym tytułem wykonawczym i uzyskać klauzulę wykonalności. Z tej możliwości skorzystał Paweł Ziomek. Wykonawca mógł wystąpić o jeden tytuł wykonawczy, ale wolał wystąpić z trzema, bo to też jest większa korzyść dla komornika, który zamiast 50 tys. chce dostać 150 tys.

Co dokładnie doprowadziło do egzekucji komorniczych?

Grzegorz Harasymiuk: W kwietniu Paweł Ziomek odstąpił od umowy z tego tytułu, że nie zapewniliśmy gwarancji bankowej dla płatności na rzecz tego wykonawcy. Artykuł 649 Kodeksu Postępowania Cywilnego (KPC) mówi, że jeśli wykonawca zwróci się do inwestora, czyli w tym przypadku spółdzielni, o przygotowanie takiej gwarancji, to mamy 45 dni na jej przygotowanie. Jest ona zapewnieniem dla wykonawcy, że otrzyma on płatność. Następnie pan Ziomek odstąpił od tego żądania w drodze porozumienia, a następnie uchylił się od niego oświadczeniem woli, czyli "cofnął wcześniejsze cofnięcie". Przy tym dalej realizował prace, pomimo że nie otrzymał zabezpieczenia w postaci gwarancji bankowych. Spółdzielnia poddała się wtedy rygorowi egzekucji do 3 mln złotych na inwestycję August. A mimo tego pan Ziomek odstąpił od umowy i naliczył kary, które teraz próbuje odzyskać w drodze egzekucji komorniczej. Według nas zrobił tak dlatego, że nie miał środków na realizację inwestycji, a przecież spółdzielnia nadpłaciła mu aż 900 tys. zł zaliczek.

Stanowisko pana Pawła Ziomka oraz Komornika Sądowego Piotra Majdzińskiego opublikowane zostaną w formie osobnej publikacji w najbliższych dniach.

Jakie konta spółdzielni zostały zajęte przez komornika?

Grzegorz Harasymiuk: Jest jedno konto, które komornik na pewno zajął bezprawnie. Zgodnie z artykułem 831 KPC, jeżeli na konto wpływają świadczenia na media i utrzymanie czystości, to nie powinno ono być zajmowane. Ale komornik regularnie je blokuje - kontroluje wpływy na to konto i weryfikuje, czy wpłaty są za czynsz, czy na przykład za najem lokalu. W takiej sytuacji, wbrew ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, wpłaty nie są zwalniane do dyspozycji spółdzielni. Tymczasem spółdzielnia działa bezdochodowo, więc te wszystkie dodatkowe wpływy pozwalają obniżyć czynsz poszczególnym spółdzielcom, a tych pieniędzy nie dostajemy.

Oczywiście konta dotyczące opłat za media oraz te dotyczące budów są rozdzielone. Wszystkie zostały zajęte przez komornika, ale - jak mówiłem - nie wszystkie prawnie. Podejmujemy też inne działania, by chronić środki spółdzielni, ale ze względu na dobro procesu sądowego nie możemy w tej chwili więcej powiedzieć.

O jaki proces sądowy chodzi?

Grzegorz Harasymiuk: W sprawie prowadzonej egzekucji. Sąd, na wniosek spółdzielni, po przedstawieniu przez nas stosownych dokumentów, zawiesił postępowanie egzekucyjne, jako środek zabezpieczający mienie spółdzielni na czas przeprowadzenia procesu. Dopiero wyrok sądu w tej sprawie będzie ostatecznie decydował o tym, czy egzekucja będzie prowadzona czy nie. W całej tej sprawie nie ma winy spółdzielni, może jedynie taka, że w imię dokończenia inwestycji zaufaliśmy podmiotowi, który pod rygorem egzekucji z naszej strony, miał zrealizować budowę August.

Czytaj także: Egzekucja komornicza w Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko


Przyszłość inwestycji realizowanych przez SM Ujeścisko



Czy inne budowy będą kontynuowane?

Grzegorz Harasymiuk: One nawet teraz są kontynuowane. Inwestycje, które na chwilę obecną przestały się toczyć, to inwestycje August i Na Stoku. Biegły sądowy wykona tam inwentaryzację, po to, żebyśmy mogli zaprezentować sądowi aktualne i wiarygodne dokumenty procesowe. Pozostałe inwestycje się toczą i będą niebawem oddawane.

Dokończenie budowy domów Płocka Park zależy od tego, jak mieszkańcy będą wpłacać środki. Ta inwestycja była przez nas niedoszacowana. Pierwszy raz prowadziliśmy taką inwestycję. Te budynki jednorodzinne o powierzchni 170 m kw. na etapie sprzedaży kosztowały 430 tys. złotych. Niestety wykonawca, który się zadeklarował, że wybuduje je w tej kwocie, nie dokonał tego. Jest w tej chwili w stanie upadłości, prowadzi postępowanie restrukturyzacyjne w drodze sanacji. Mimo że uzyskaliśmy odszkodowanie wysokości 1,5 mln złotych i pomimo porozumienia, które wykonawca podpisał ze spółdzielnią, jest w tej chwili propozycja, by to roszczenie ograniczyć o 85 procent, a pozostałą kwotę odszkodowania rozłożyć na 12 kwartalnych płatności.

W związku z tymi zawiłościami, poinformowaliśmy nabywców, że będziemy musieli oddawać te domy etapami i tak się dzieje. Z 87 budynków mamy pozwolenie na użytkowanie 50, i tych 50 nabywców dopłaciło kwoty rzędu 90-100 tys. Domy są przekazywane, a nabywcy się do nich wprowadzają. Jednak jeśli nie otrzymamy tych dopłat, to nie mamy środków własnych, by dokończyć budowy, bo spółdzielnia nie jest przedsiębiorstwem dochodowym. Potrzebne jest przecież łącznie około 6 mln złotych, by zakończyć tę inwestycję. Nowy wykonawca szacuje, że jeśli środki się pojawią, to inwestycja może być dokończona w ciągu pięciu-sześciu miesięcy.

Informujemy też nabywców, że nawet mimo wymaganych dopłat, ceny tych domów są o około 30 proc. niższe w stosunku do cen rynkowych. Dom będzie kosztował 536 tys.

Czy możliwe jest w tej chwili przekazanie nabywcom własności tych budynków aktem notarialnym?

Grzegorz Harasymiuk:Tak, ale w tej chwili każda taka nieruchomość będzie obciążona wpisem o wszczęciu egzekucji.

Jak z pozostałymi inwestycjami realizowanymi przez SM Ujeścisko?

Grzegorz Harasymiuk: 103 mieszkania w inwestycji Przy Oczkach oddawane będą w pierwszym kwartale przyszłego roku. Stan zaawansowania tej budowy to 94,5 proc. Do wykonania pozostały instalacje elektryczne w klatce C, tynki w klatce C, podłogi w klatce A, B, C, szachty oraz osprzęt elektryczny, czyli rozdzielnice oraz dwie rozdzielnie główne, a także barierki i zagospodarowanie terenu wokół inwestycji.

W inwestycji August przeprowadzona zostanie wspomniana inwentaryzacja. Niestety nie jesteśmy w stanie określić, kiedy się ona rozpocznie - jest trudna sytuacja na rynku budowlanym i rzeczoznawcy mają odległe terminy. Potrwa od trzech do pięciu tygodni, zaraz po jej zakończeniu rozpoczniemy prace budowlane. Stan zaawansowania tej budowy to 92,5 proc. Do wykonania zostały instalacje wodno-kanalizacyjne i ogrzewanie podłogowe, a także płytki i barierki.

Wietrzne Wzgórza będą miały tylko lekkie opóźnienie.

Czy, ze względu na zajęcie kont przez komornika, spółdzielnia ma pieniądze na dokończenie tych budów i czy będzie mogła korzystać ze środków, które wpłyną od nabywców?

Grzegorz Harasymiuk: Ze względu na dobro prowadzonego procesu sądowego, nie mogę informować o szczegółach. Musimy chronić się przed takimi działaniami, jak np. ostatnie rozesłanie przez komornika 200 listów do nabywców oraz do spółdzielni, w których informuje on o zajęciu - w ramach wierzytelności - kolejnej transzy wpłat na lokale w inwestycji Na Stoku. Komornik chciałby przejąć te środki, które miały pozwolić na dokończenie budowy. Musieliśmy zamknąć konto. Ta egzekucja jest zawieszona, więc uważam, że takie działania są po prostu łamaniem prawa. Przykładów na łamanie prawa przez komornika jest więcej.

Prawo mówi o tym, że egzekucja ma być prowadzona w możliwie nieuciążliwy dla dłużnika sposób. Tymczasem komornik zajął w spółdzielni nieruchomości i ruchomości wartości ponad 90 mln zł na poczet zabezpieczenia wierzytelności, które są warte zaledwie 3 mln zł. Dlatego musimy chronić mienie spółdzielni przed bezprawnym przejęciem. Stąd na przykład ustalamy nowy harmonogram wpłat dla inwestycji Na Stoku, by środki od nabywców nie zasilały konta byłego wykonawcy, który w naszej opinii bezprawnie wszczął postępowanie egzekucyjne.

Czy zarząd poczuwa się do odpowiedzialności w stosunku do nabywców, którzy spłacają kredyty na mieszkania, które nie zostały oddane do użytkowania?

Zdecydowanie tak. Czytamy wtedy wspólnie umowy, które podpisywali członkowie spółdzielni. Tam były przewidywane terminy realizacji tych przedsięwzięć i przewidywany koszt. Natomiast wiele czynników, które odpowiadają za te opóźnienia, jest niezależnych od nas. Firmy, które wcześniej świetnie prosperowały, upadają. W każdym przypadku jest możliwość rezygnacji z tego mieszkania i zamiany, jeśli jakaś nieruchomość się zwalnia we wcześniej oddawanych inwestycjach.

Nabywcy mieli świadomość, że nie podpisują umowy z deweloperem, że nie będą mogli liczyć na odszkodowania, które pokryją np. koszty dłuższego wynajmu mieszkania na wypadek opóźniania na budowie. Poza tym te lokale są 30 proc. tańsze niż na rynku. Na osiedlu budowanym obok przez dewelopera, ceny utrzymują się na poziomie 7,5 tys. za metr kwadratowy. Natomiast my przez cały czas mamy 4,2 tys. zł za metr kwadratowy. Zasady funkcjonowania spółdzielni są inne niż dewelopera. Hasło, że trzeba dopłacić 90 tys. złotych do nieruchomości, tak jak jest to w przypadku domów Płocka Park, jest dość medialne. Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę, że chodzi o dom w tak dobrej lokalizacji, który ma 170 m kw. i pompę ciepła, to nijak ma się do cen rynkowych. Te same osoby, które tak bardzo krzyczą na tych zebraniach jako pokrzywdzeni, wystawiają te domy na sprzedaż po 850 tys. i te transakcje dochodzą do skutku, bo jesteśmy o nich informowani.

Według zarządu może on funkcjonować bez absolutorium



W czerwcu zostało przerwane Zebranie Przedstawicieli Członków SM Ujeścisko. Członkowie zarządu mieli uzyskać na nim absolutorium za 2018 rok. Wciąż go jednak nie uzyskaliście. Jak chcecie to zrobić?

Grzegorz Harasymiuk: Zebranie Przedstawicieli Członków zostało przerwane przez delegatów do czasu uzyskania prawomocnego wyroku sądu w sprawie członków IV Grupy. Taka decyzja została podjęta przez delegatów, aby nie brnąć w niepewność prawną, bo podobnie jak w ubiegłym roku ta grupa została nieprawidłowo wybrana. Istniała duża doza prawdopodobieństwa, że sytuacja się powtórzy. Uważam, że po uzyskaniu tego orzeczenia, członkowie zarządu otrzymają absolutorium, w głosowaniu tajnym. Zarząd może jednak funkcjonować bez absolutorium, bo jego uzyskanie nie jest warunkiem koniecznym.

Rafał Nowak, członek rady nadzorczej SM Ujeścisko: W harmonogramie Zebrania Przedstawicieli Członków, które zostało przerwane, było głosowanie nad absolutorium dla członków zarządu. Statut przewiduje dalsze kroki na wypadek, gdyby absolutorium nie zostało udzielone - zarówno Rada Nadzorcza, jak i Zebranie Przedstawicieli Członków może członka zarządu odwołać. Ale faktycznie zarząd może funkcjonować, nawet jeśli jego członkom nie zostało udzielone absolutorium.

Czytaj także: Jak walczą członkowie SM Ujeścisko?


Czy zapowiadany w mediach wniosek części członków spółdzielni o zwołanie nowego Zebrania Przedstawicieli Członków zostanie przyjęty i zrealizowany?

Grzegorz Harasymiuk: Przyjmujemy każdy wniosek, który wpływa do spółdzielni. Ten wniosek jeszcze do spółdzielni jednak nie wpłynął, nie znamy jego treści, więc trudno się odnieść do tego pytania. Jeśli wniosek będzie prawidłowy, to zgodnie z regulaminem, statutem i Ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych zostanie rozpoznany. Zwołanie zupełnie nowego Zebrania Przedstawicieli Członków byłoby jednak budowaniem konfliktu prawnego, w sytuacji kiedy poprzednie zebranie nie zostało jeszcze zakończone.

Czy jeśli zarząd spółdzielni odmówi zwołania Zebrania Przedstawicieli Członków, to podejmie się tego Rada Nadzorcza?

Rafał Nowak: Nie wiemy, co będzie w tym wniosku. Ale oczywiście statut spółdzielni przewiduje, że w sytuacji kiedy zarząd nie zwoła tego zebrania, zwołuje je rada nadzorcza. I oczywiście, jeśli będą formalne przesłanki ku temu, by takie zebranie zwołać, to oczywiście Rada Nadzorcza taką procedurę przeprowadzi. Wcześniej jednak będziemy musieli mieć jasną opinię prawną od prawników spółdzielni, która wskaże, że ta procedura jest zasadna.

Bardzo zależy nam na tym, żeby w końcu naprawić sytuację prawną w spółdzielni - "wyprostować" zebrania grup członkowskich, Zebranie Przedstawicieli Członków. W związku z tym, że zmieniła się ustawa, powinniśmy mieć Walne Zgromadzenie, które będzie najwyższym organem w spółdzielni, zamiast Zebrania Przedstawicieli Członków. Zarząd wnioskował w poprzednich latach o zmianę statutu w tym zakresie, żeby powołać Walne Zgromadzenie, ale delegaci na Zebraniu Przedstawicieli Członków głosowali przeciwko tej zmianie. W tej chwili to Zebranie Przedstawicieli Członków jest w naszej spółdzielni najwyższym organem jeszcze ponad Radą Nadzorczą. To ten organ zatwierdza sprawozdanie Rady Nadzorczej i bilans spółdzielni oraz udziela absolutorium członkom zarządu spółdzielni.

W tym roku była tylko kontrola doraźna



W jaki sposób pracuje Rada Nadzorcza SM Ujeścisko? Jak często prowadzone są kontrole stanu finansów spółdzielni?

Rafał Nowak: Pracujemy na dokumentach dostarczonych przez zarząd i przez pracowników spółdzielni. Na każdym dokumencie finansowym są podpisy zarówno zarządu, jak i głównej księgowej. Na posiedzeniach Rady Nadzorczej jest przedstawiany bilans roczny, z którym Rada Nadzorcza się zapoznaje i który opiniuje. Ten bilans jest następnie przedstawiany w czasie zebrań Grup Członkowskich oraz w czasie Zebrania Przedstawicieli Członków. Tam jest on zatwierdzany. Ostatnio, po sygnałach o możliwym wstrzymaniu dostaw ciepła w związku z rzekomym brakiem opłat za nie, Rada Nadzorcza podjęła decyzję o przeprowadzeniu doraźnej kontroli finansowej. Dokumenty związane z płatnościami za media zostały nam przedstawione w październiku tego roku. To była ostatnia kontrola doraźna.

Bartosz Kępa, członek rady nadzorczej SM Ujeścisko: Co roku prowadzona jest także przez Krajową Radę Spółdzielczą lustracja. Pytanie o lustrację powtarza się ze strony członków. Taka lustracja odbywa się co roku ze względu na prowadzone przez spółdzielnię inwestycje. Rada Nadzorcza otrzymuje wtedy protokoły polustracyjne i listy polustracyjne. Do tej pory za każdym razem taka kontrola wypadała pozytywnie. Ostatnia taka lustracja była prowadzona latem 2018 roku, za 2019 rok dopiero będzie przeprowadzona.

Rafał Nowak: Poza tym prace Rady Nadzorczej uzupełniają organy zewnętrzne, jak na przykład urząd skarbowy, który nawet obecnie prowadzi kontrolę w spółdzielni.

Jeden z protestów członków spółdzielni pod jej siedzibą.


Rada Nadzorcza SM Ujeścisko: nie ma zagrożenia upadłością spółdzielni



Jaki jest obecny stan kont spółdzielni? Również tych, które są zablokowane przez komornika.

Rafał Nowak: Ze względu na dobro toczącego się procesu sądowego, nie możemy udzielić takich informacji. Podkreślamy jednak, że nie ma żadnego zagrożenia upadłością spółdzielni.

Jaki jest w tej chwili stan płatności za media? Czy są one regulowane na bieżąco?

Bartosz Kępa: W obecnej sytuacji spółdzielni bardzo trudno regulować zobowiązania za media dokładnie w czasie, kiedy powinno się to odbywać, bo środki są blokowane przez komornika, a dopiero potem odblokowywane i to nie na czas. Zdarzają się także błędy w tej procedurze, przez co pieniądze za czynsze nie spływają do spółdzielni na bieżąco. Z naszych informacji wynika, że faktury za ciepło są w tej chwili zapłacone na bieżąco i nie ma żadnych zaległości. Wyjaśnione zostały także niedopowiedzenia związane z płatnościami za wodę. Nie ma w tej chwili żadnego zagrożenia dla mieszkańców odcięciem mediów. Pamiętajmy przy tym także, że mieszkańcy mają ogromne zadłużenie w stosunku do spółdzielni - nie wszyscy płacą za czynsze.

Rafał Nowak: Istnieją dwa rodzaje tych zadłużeń: bezsporne, które wynikają z nieopłaconych czynszów i sporne, gdzie prowadzone są sprawy sądowe. Suma tych zadłużeń to w tej chwili ok. 3 mln złotych, z tego 1,5 mln z tytułu czynszów.

Czytaj także: Sm Ujeścisko - 700 tys. długu za ciepło


Jakie kredyty spłaca spółdzielnia? W jakich bankach? Czy te należności są (lub też były do momentu wszczęcia egzekucji) terminowo regulowane?

Rafał Nowak: Sprawy kredytów prowadzi zarząd. Oczywiście Rada Nadzorcza to kontroluje, bo wydaje zgodę na zaciąganie tych kredytów jeżeli chodzi o inwestycje, czyli budowę mieszkań lokatorskich. Jednym z takich banków, który te inwestycje kredytuje, jest SKOK. Nie potrafimy w tej chwili powiedzieć, jaka jest łączna kwota tych zobowiązań, bo wpisy na księgach wieczystych są wyższe niż kwoty samych kredytów. Z naszej wiedzy wynika jednak, że raty są regularnie spłacane, przy czym nie mamy jeszcze informacji, jak wygląda spłacanie tych zobowiązań po wszczęciu egzekucji komorniczej i zablokowaniu kont spółdzielni. Wystąpimy w tej sprawie o stanowisko do banku. Ani zarząd, ani bank nigdy nie informował nas o kłopotach w spłacie kredytów.

Czy odbyły się już spotkania informacyjne na temat sytuacji w spółdzielni ze wszystkimi grupami mieszkańców?

Rafał Nowak: Tak. Najpierw odbyły się spotkania z nabywcami mieszkań w  poszczególnych inwestycjach, a następnie ze wszystkimi mieszkańcami spółdzielni. Wszystkie osoby zainteresowane mogły uczestniczyć w tych spotkaniach. Odbyły się one w szkole podstawowej na Oruni, bo zarządowi nie udało się znaleźć miejsca, które pozwoliłoby pomieścić tak wielu zainteresowanych - na niektórych listach było ponad 300 osób. Mamy nadzieję, że w przyszłości spotkania będą się odbywały w najbliższym sąsiedztwie spółdzielni - takie sugestie Rada Nadzorcza przekazuje zarządowi, który jest organizatorem zebrań.

Prokuratura prosi o zgłaszanie się osób pokrzywdzonych



W trakcie przygotowania wywiadu do publikacji, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała, że wszystkie osoby, które czują się pokrzywdzone w związku z opóźnieniem realizacji inwestycji przez SM Ujeścisko, jak też osoby, które posiadają wiedzę związaną z realizacjami tych inwestycji mogą zgłaszać się do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przy ul. Wały Jagiellońskie 36 w godzinach 9-15 (9-17 w poniedziałki) lub mailowo prokuratura@gdansk.po.gov.pl. Informacje muszą być oznaczone sygnaturą akt sprawy: PO II Ds. 81.2019.

Postępowaniem objętych jest siedem inwestycji prowadzonych przez spółdzielnię:
  • Płocka Park I i Płocka Premium przy ul. Płockiej,
  • Przy Oczkach przy ul. Przemyskiej,
  • August przy ul. Przemyskiej,
  • Na Stoku przy ul. Przemyskiej,
  • Wietrzne Wzgórze pomiędzy ul. Płocką i Przemyską,
  • Budynek Przy Lesie przy ul. Kaliskiej,
  • Płocka Park II (inwestycja zakończona).

Opinie (214) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Artykuł sponsorowany? (3)

    Grzesiu nie szkoda ci Naszych pieniędzy?

    • 146 11

    • Wspólny mianownik tych różnych problemów (2)

      To dobór firm współpracujących ze spółdzielnią. Oczywiście zakładając, że wyjaśnienia są zgodne z prawdą. Doboru wykonawców zaś dokonuje spółdzielnia. Więc skoro potem są z nimi takie problemy, to czy aby wybór był słuszny? Wciąż odpowiedzialność za wszystko spoczywa na zarządzie, jakiego tłumaczenia by nie mieli

      • 24 0

      • (1)

        Ale czekaj, skoro na każdej budowie masz ten sam problem i znowu odpalasz kolejną budowę... to coś tu nie gra.

        • 25 1

        • Coś tu nie gra albo Ktoś ma swój interes w tym by odpalać kolejne budowy a nie by je kończyć. "Nie chodzi o to by złapać króliczka ale by gonić go". Kto i jaki ma w tym interes ..... ? Cóż, plotki na dzielni chodzą różne ....

          • 0 0

  • Wszyscy z zarządu powinni odejść! (3)

    Tam jest źle od lat, nietykalni ludzie.

    • 141 3

    • kiedy bedzie emitowany ten program o naszej spóldzielni nakręcony przez ekipę Polsat Interwencja? (1)

      Czy ktoś wie?

      • 18 1

      • Podobno władze miasta zablokowały materiał

        • 5 0

    • Po pierwsze tego całego Ziomka na wstępie należałoby spakować, bo ewidentnie coś kręci

      A po drugi zarząd spółdzielni również do luftu, bo ewidentnie są nieudolni.

      W tym kraju nigdy nie będzie normalnie dopóki w działaniu zwykłych ludzi rządzić będzie nieudolność i krętactwo.

      • 11 0

  • Ile kasy brudny harry wydal zeby cos takiego opublikowac? (3)

    Gdzie sa zdania drugiej strony sporu??

    • 117 8

    • Tez się dziwie, ze taki paździerz opublikowali. Budowy od dwóch lat rozgrzebane ale zaraz oddajemy.

      • 22 1

    • (1)

      Drugiej strony czyli tego pana co "cofa swoje cofnięcia" i nabija prowizję temu-tam (z wrodzonej kultury nie nazwę go po imieniu). Tak?

      • 3 3

      • Słowa prezesa nic nie znaczą, uwierz

        W każdym wywiadzie co innego. Na Onet, w radiu Gdańsk. Czekamy na interwencję w Polsacie :)
        Na jeden dzień na oczkach coś się działo, bo kręcili. A teraz już nic

        • 6 0

  • Trzeba spłacać swoje długi.... (1)

    • 44 4

    • Firma Spec-bud powstała po to by firmować "słupem" wspólną firmę G.H.Premier powinien zlecić kontrolę faktur Vat

      • 9 0

  • Współczuję mieszkańcom! (3)

    Współczuję im za to że nie interesowali się sprawami w spółdzielni - było chodzić na zebrania i brać w nich czynny udział, dopuścili takiego lumpa na stanowisko prezesa i go nie odwołali.
    Zapamiętajcie sobie ludzie, prezes jest waszym pracownikiem!!!

    • 113 9

    • Tak robią, żeby jak najmniej ludzi mogło być na zebraniach itp (1)

      • 19 2

      • Tzn. jak one robią? świadomi mieszkańcy i tak powinni przyjść na zebranie bezwzględu na wszystko.

        • 9 3

    • Aby interesować się sprawami spółdzielni, trzeba znać zasady i przepisy. Na zebraniach jedynie co członkowie spodzieli potrafią, to wnioskować o odwołanie zarządu, żadnej merytorycznej dyskusji,po zapoznaniu się z dokumentami
      Większość nie potrafi rozróżnić konia od koniaku, efekty są, jakie są.
      Cała władza jest" naszymi pracownikami".

      • 18 1

  • sciema !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (4)

    • 57 5

    • jak wg ciebie ściema,to podaj merytoryczne argumenty dlaczego! (2)

      • 3 6

      • Podaje argumenty: (1)

        Dlaczego władze spółdzielni tak długo zwlekały z udzieleniem tych informacji ?
        Jak rozumiem wszyscy uwzieli się na nich Sąd, Komornik no i oczywiście wykonawca ?
        Jedna iwestycja nieskończona a oni ładują się w kolejne ?

        • 8 0

        • Kasa pusta, to trzeba zacząć kolejną inwestycję

          I tak w kółko. Sprzeda się trochę ekspeklatyw, a ci co kupią, niech czekają 5 lat i się martwią.

          • 3 0

    • Z daleka widać krętactwo + nieudolność.

      • 5 0

  • ludzie z układu gdańskiego są niesmiertelni. (2)

    • 93 15

    • napisz donos do analfabety guzika, to wybitny spec od układów (układał klocki w przedszkolu więc się zna)

      • 2 8

    • Nie wszyscy

      • 1 0

  • (1)

    Uff, czyli wszystko w porządku...

    • 26 5

    • Ufff...

      czyli ludzie są poszkodowani. Ale również sami sobie winni, że nie czytają umów lub liczą na to, że umowa, która zakłądają, że może być różnie, obstawiają jak małpy, że będzie dobrze.

      I co mnie obchodzą żale nieudaczników? Dalej, żalcie się, hejtujcie mnie, nieudacznicy, lenie śmierdzące, umów nie czytające.

      • 1 2

  • Czy ktoś wierzy w ten bełkot? (2)

    O problemach sm ujeścisko mówi się od około 10 lat

    • 130 5

    • (1)

      Bełkot nie jest spowodowany "wzrostem kosztów mat. budowlanych". Grzesio siedzi na odstępnych za posprzedawane mieszkania - wyciągnął wraz z ze znajomumi królika tyle kasy, że się w głowie nie mieści. To prywaty folwark Grzesia i dlatego tak się kryje i konfabuluje. To jest w tym wszystkim najgore, że to kretacz i podejrzany typ

      • 19 0

      • 70tys na jednym mieszkaniu podobno

        To godny prezesa i rady zarobek. A mieszkań kilkadziesiąt na 1 osobę.

        • 9 0

  • To są ci ludzie, co robią walne zgromadzenia w nocy lub w ciągu godzin pracy i na drugim końcu miasta? (2)

    Bezczele jedne

    • 126 8

    • biorą przykład z Wawy a dokładnie z ul. Wiejskiej

      • 9 8

    • To tego samego pokroju ludzie co na Wiejskiej

      Tam też tyrają po nocach widać taka moda.

      • 2 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.