Fakty i opinie

stat

Sąd rozstrzygnął przyszłość Pomorskiej Kolei Metropolitalnej

Pociągi PKM wożą pasażerów od 1 września, czyli trzy miesiące przed wyrokiem stwierdzającym legalność jej powstania.
Pociągi PKM wożą pasażerów od 1 września, czyli trzy miesiące przed wyrokiem stwierdzającym legalność jej powstania. fot. Szymon Ł/galeria Trojmiasto.pl

Pomorska Kolej Metropolitalna została wybudowana zgodnie z prawem - uznał Naczelny Sąd Administracyjny i uchylił wyrok sądu niższej instancji. Sprawę cofnął jednak do WSA. Dlaczego? - Chodzi o kwestie formalne. Pod względem merytorycznym NSA poparł wszystkie nasze argumenty. Skutek jest taki, że PKM jest w ogóle niezagrożona - zapewnia mec. Roman Nowosielski, reprezentujący spółkę.



Pociągi PKM wożą pasażerów od ponad trzech miesięcy. Dzisiaj zapewne niewielu podróżnych korzystających z dobrodziejstw tej linii pamięta, że dwa lata temu wyszła na jaw sprawa, która mogła zatrzymać realizację tej potężnej inwestycji.

Opisaliśmy ją jako pierwsi 11 grudnia 2013 roku.

Wyrok NSA:

jest właściwy. Dobro publiczne stoi ponad prawem jednostki

71%

nie kończy sprawy, więc wszystko jeszcze może się zdarzyć

10%

jest skandaliczny. Dziwię się, że swoją decyzją sąd legaluzje takie bezprawne działanie spółki PKM

19%
Chodziło w niej o skargę złożoną przez spółkę Pracownia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W jej konsekwencji WSA unieważnił pozwolenie na budowę Pomorskiej Kolei Metropolitalnej na odcinku od Strzyży do lotniska w Gdańsku, chociaż nie nakazał wstrzymania inwestycji.

Żeby budowa nie została ostatecznie wstrzymana, spółka PKM w lutym 2014 roku wystosowała do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę kasacyjną na wyrok WSA.

Już wtedy było wielce prawdopodobne, że zanim NSA zajmie się sprawą, budowa PKM zostanie ukończona i po linii zaczną kursować pociągi. I tak się faktycznie stało 1 września 2015.

Pierwszy dzień kursowania pociągów PKM



Tymczasem data rozprawy została wyznaczona na 9 grudnia. Jaka zapadała decyzja?

- NSA uchylił wyrok sądu niższej instancji. Co prawda przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, ale tylko ze względu na błędy formalne związane np. z brakiem zawiadomienia niektórych stron. Jeśli chodzi o kwestie merytoryczne, to sąd poparł wszystkie nasze argumenty zawarte w skardze, a zarzuty postawione PKM zostały uznane za nietrafione - tłumaczy Roman Nowosielski, który podczas tej sprawy reprezentował PKM. - Innymi słowy, skutek jest taki, że istnienie PKM jest niezagrożone.
Sprawa wróci do ponownego rozpoznania przez WSA ze wskazówkami przekazanymi przez sąd wyższej instancji. Potem ponownie trafi do NSA i na tym powinna się zakończyć.

- Cieszymy się z takiego wyroku. Od początku twierdziliśmy, że racja jest po naszej stronie i teraz sąd to potwierdził - komentuje Tomasz Konopacki, rzecznik PKM.
Od samego początku prawnicy spółki oraz urzędu marszałkowskiego przygotowywali plan awaryjny na wypadek niekorzystnej decyzji. Co zawierał?

- Nie musimy go uruchamiać, więc nie zdradzimy planu "B" - mówi Ryszard Świlski, wicemarszałek województwa odpowiedzialny za cały projekt PKM. - Mogę tylko powiedzieć, że bardzo się cieszę, że NSA wziął naszą stronę.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (140)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.