Fakty i opinie

Sąsiad sąsiadowi wilkiem, czyli co uprzykrza życie na klatce

Pijackie awantury, fetor unoszący się z zaśmieconego mieszkania, ujadający pies czy porysowany samochód. To tylko niektóre z problemów, jakie potrafią zafundować współlokatorom uciążliwi sąsiedzi. Postanowiliśmy dokonać krótkiego przeglądu zgłaszanych naszej redakcji międzysąsiedzkich problemów. Pretekstem był niecodzienny kłopot, który zgłosili nam mieszkańcy bloku przy ul. Reja 24E zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku.



Czy miewasz problemy z uciążliwym sąsiadem?

tak, mam na klatce kilku takich 26%
tak, jest taki jeden, utrapienie nas wszystkich 30%
kiedyś miałem, ale udało nam się go pozbyć 17%
nie, nigdy nie doświadczyłem takiego problemu 27%
zakończona Łącznie głosów: 1126
Bułgarskie przysłowie mówi, że "dobry sąsiad jest najlepszym krewnym". Zapewne wielu czytelników puka się teraz z politowaniem w głowę, a na myśl przychodzą im nieprzyjemne sytuacje, jakich doświadczyli od swoich sąsiadów. Przyjrzyjmy się subiektywnie wybranym nieprzyjemnościom, jakie potrafią nam sprawić kłopotliwi współlokatorzy budynku.

Zakłócanie ciszy nocnej

Absolutny numer jeden wśród międzysąsiedzkich kłótni. Kiedy jedni lokatorzy po przyjściu do domu marzą tylko o zasłużonym odpoczynku i świętym spokoju, drudzy szykują się do świętowania takiej czy innej okazji lub chcą się po prostu zabawić. Jedni kładą się spać, a drudzy odkorkowują butelki z alkoholem i puszczają muzykę na cały regulator. Konflikt w takiej sytuacji jest nieunikniony.

Nierzadko zdarza się, że wizyta policji u imprezowiczów niewiele wskóra. Biesiadnicy wspólnie zrzucają się na mandat, a zabawa dalej trwa w najlepsze. Trudno się dziwić, że w takich sytuacjach dochodzi do rękoczynów pomiędzy obiema stronami głośnego problemu.

Walka o miejsca parkingowe

W latach tzw. Polski Ludowej samochód był dobrem luksusowym i mało kto mógł pozwolić sobie na jego kupno. Chyba każdy słyszał od swoich rodziców lub dziadków historie o dzieciach grających w piłkę na praktycznie pustych, osiedlowych ulicach. Sytuacja uległa diametralnej zmianie w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Obecnie niemal każda polska rodzina posiada auto.

Jeśli przed blokiem starcza miejsc parkingowych dla wszystkich, to nie ma problemu. Ten zaczyna się, gdy z sąsiadami rywalizuje się o placyk dla samochodu.
Jeśli przed blokiem starcza miejsc parkingowych dla wszystkich, to nie ma problemu. Ten zaczyna się, gdy z sąsiadami rywalizuje się o placyk dla samochodu. galeria trojmiasto.pl
Ulice i chodniki nie są z gumy i nierzadko nie są po prostu w stanie pomieścić wszystkich automobili. Mało komu chce się parkować samochód daleko od swojego bloku, a nawet jeśli, to często spotyka się to z dezaprobatą ze strony mieszkających nieopodal kierowców. Wtedy rozpoczyna licytowanie się, kto ma "większe prawo" do parkowania w danym miejscu. Złośliwie powyrywane lusterka, poprzebijane opony czy porysowana gwoździem karoseria to często skutek nie chuligańskich wybryków, ale sposób na pozbycie się sąsiada w walce o miejsce na osiedlowym parkingu.

Zobacz także: Sąsiad sąsiadowi gwoździem po aucie

Fetor z mieszkania

Wbrew pozorom ten problem dotyczy nie tylko sąsiadów tzw. pijaków, którzy włóczą się po osiedlowych śmietnikach w poszukiwaniu butelek czy złomu. Zdarza się, że problem znoszenia do mieszkania różnego rodzaju śmieci dotyczy starszych ludzi, którzy w wyniku choroby umysłowej przynoszą do swojego domu przeróżne odpadki. Trudno zrozumieć częste w takich sytuacjach tłumaczenie, że zbierane śmieci "przydadzą się". Opłakanymi skutkami tego rodzaju sytuacji są nie tylko nieznośny fetor unoszący się na klatce schodowej i pleniące się robactwo, ale i problem z zakończeniem tego rodzaju cuchnącego procederu.
Bywa, że na klatce mieszka lokator, który w swoim mieszkaniu gromadzi śmieci znalezione na terenie osiedla. Niezwykle trudno jest zmusić taką osobę do uprzątnięcia swojego mieszkania.
Bywa, że na klatce mieszka lokator, który w swoim mieszkaniu gromadzi śmieci znalezione na terenie osiedla. Niezwykle trudno jest zmusić taką osobę do uprzątnięcia swojego mieszkania. fot. Jerzy Bartkowski/KFP


Prostytutki za ścianą

Sąsiadki parające się prostytucją to dość nietypowy kłopot, ale na pewno nie mniej uciążliwy. Problemem nie jest tutaj "profesja" sama w sobie, ale miejsce jej wykonywania. Jeśli panie świadczą swe "usługi" w mieszkaniu w bloku, to mieszkający obok sąsiedzi muszą znosić wątpliwą przyjemność słuchania płynących zza ściany pewnych odgłosów. Warto również wspomnieć o pijanych klientach, nierzadko awanturujących się ze swoimi "usługodawczyniami" czy ich "opiekunami".

Jeśli taki "dom publiczny" funkcjonuje w wynajmowanym mieszkaniu, problem z reguły kończy się z chwilą powiadomienia o tym fakcie właściciela mieszkania. Gorzej w sytuacji, gdy właściciel mieszkania nie ma nic przeciwko omawianemu procederowi.

Dokarmianie kotów

"Kociarz" to po prostu człowiek, który uwielbia koty. Jednak w wyobraźni wielu z nas określenie to przywołuje na myśl sąsiada lub sąsiadkę, która dokarmia bezpańskie koty i rozkłada miski z kocim jedzeniem w piwnicy, we wspólnym ogródku czy na okiennym parapecie. Temu, kto ma na klatce "kociarza" nie trzeba tłumaczyć, jaki fetor, szczególnie w miesiącach letnich, roznosi się we wspomnianych wcześniej miejscach. Sąsiad, który zwróci na ten problem uwagę najpewniej zostanie zbesztany jako nieczuły na niedolę zwierząt. I koło się zamyka.

Sprzątanie psich odchodów. Materiał archiwalny

Czy nastała już moda na sprzątanie odchodów po swoich pupilach? Nie zawsze i nie wszędzie...



Psie odchody na chodnikach i trawnikach

Któż z nas nie wdepnął w cuchnącą niespodziankę, pozostawioną przez psa sąsiadów? Powiedzmy sobie szczerze, sprzątanie po swoim zwierzaku nie jest, niestety, w naszym kraju standardem. Wielu właścicieli czworonogów nadal traktuje chodniki i trawniki jak darmowe toalety dla swoich pupili. Wielu ludzi zżyma się, że po co remontować chodniki i strzyc trawniki, skoro korzystanie z nich przypomina chodzenie po polu minowym.

Zniszczenia klatki schodowej

Wszyscy doskonale wiemy, jak uciążliwymi lokatorami są "dresiarze". Agresywni, młodzi osobnicy o niezbyt wysokim ilorazie inteligencji. W chłodniejsze miesiące lubią przesiadywać ze swoimi towarzyszami na klatkach schodowych. Dyskusje na pasjonujące tematy czy wspólne picie alkoholu po pewnym czasie staje się niewystarczającą rozrywką. Ortalionowa młodzież szuka kolejnych zajęć, a nic tak przecież nie umila czasu jak niszczenie klatki schodowej. Pisanie i wydrapywanie idiotycznych haseł na ścianach klatki schodowej czy drzwiach windy skutecznie zniechęca mieszkańców bloku do inwestowania w remonty budynku.

Czytaj także: Wolnoć Tomku w swoi domku. Samowolnie pomalował elewację kamienicy

Brak zgody na remont

Palący problem dotyczący mieszkańców starszych budynków. Sypiąca się elewacja, dziurawy dach czy zdewastowana klatka schodowa to problemy, które nie sposób rozwiązać w pojedynkę. W tej sytuacji niezbędne jest podjęcie przez sąsiadów decyzji o remoncie wysłużonych elementów budynku. Kosztowne inwestycje prawie zawsze wymagają zgody wszystkich mieszkańców. I tu zaczynają się schody.

Źródłem sporów między sąsiadami bywają nieskoordynowane remonty. Tu przykład z Wrzeszcza, gdzie sąsiad wymalował swój fragment elewacji, bez konsultacji ze wspólnotą mieszkaniową.
Źródłem sporów między sąsiadami bywają nieskoordynowane remonty. Tu przykład z Wrzeszcza, gdzie sąsiad wymalował swój fragment elewacji, bez konsultacji ze wspólnotą mieszkaniową. fot. Rafał Borowski/trojmiasto.pl
Chyba każdy z nas słyszał o sytuacji, kiedy zdesperowani mieszkańcy nie mogą przeprowadzić remontu, bo jeden współlokator mówi remontowi stanowcze "nie". Bo za drogi, bo niepotrzebny, bo można go zrobić później albo - i tu argumentacja wywołująca największe emocje - nie, bo nie. Władze wspólnoty mieszkaniowej bezradnie rozkładają ręce, a plany remontu idą do kosza.

Fekalia przed drzwiami

Na koniec szczególnie dokuczliwy kłopot, z jakim borykają się mieszkańcy bloku przy ul. Reja 24 E zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. Mianowicie od ponad roku ktoś regularnie wylewa im przed drzwiami do klatki schodowej fekalia. Mieszkańcy narzekają, że fetor jest nie do zniesienia i można go wyczuć nawet w mieszkaniach położonych na wyższych piętrach 10-piętrowego bloku. W jeden z ostatnich weekendów miał miejsce kolejny "atak" rozlewającego fekalia delikwenta.

Film nagrany przez jednego z mieszkańców feralnej klatki


- W nocy z soboty na niedzielę znowu mieliśmy atak idioty, który wylewa fekalia. Mieszkańcy klatki zrobili obławę. Niestety, osoba wylewająca uciekła. Na miejsce została wezwana policja. Przynajmniej teraz wiemy, jak to wygląda. Fekalia są przynoszone w baniaku po wodzie. Na zdjęciach widać go dokładnie - napisała do naszej redakcji pani Ania.
Cuchnący problem był wielokrotnie zgłaszany Spółdzielni Mieszkaniowej Brzeźno, która administruje blokiem przy ul. Reja 24. Mieszkańcy klatki E wystosowali pismo do władz spółdzielni, aby przy wejściu na klatkę schodową zamontować kamerę. Ich prośba spotkała się z odmową. Co ciekawe, powodem jest... brak zgody na montaż kamery ze strony mieszkańców innych klatek bloku, od A do F włącznie.

- Część mieszkańców kwestionuje celowość montażu instalacji monitoringu lub wręcz nie życzy sobie tego, dlatego na montaż i zlecenie obsługi monitoringu budynku muszą wyrazić zgodę wszyscy mieszkańcy klatki. Poza tym wiąże się to z comiesięcznymi dodatkowymi opłatami, na które mieszkańcy powinni wyrazić zgodę. Nie jest to również rozwiązanie gwarantujące bezpieczeństwo i brak aktów wandalizmu. Mimo wszystko po ostatnich incydentach podjęliśmy działania mające na celu próbę nagrania sprawcy - czytamy w piśmie przesłanym nam przez władze SM Brzeźno.
Opisywany problem to niechlubne novum w skali Gdańska. Policja twierdzi, że w zasadzie nie odnotowała dotychczas podobnych zgłoszeń. Co ciekawe, o przypadku z ul. Reja policjanci dowiedzieli się dopiero od naszej redakcji.

Na chwilę obecną sytuacja z ul. Reja wydaje się patowa. Mieszkańcy klatki przy ul. Reja 24E zostali pozostawieni sami sobie dzięki uprzejmości - a właściwie jej braku - innych mieszkańców bloku. Dopóki sami nie złapią winowajcy na gorącym uczynku, dopóty dalej w ich mieszkaniach będzie się unosił nieznośny fetor.

Opinie (399) 10 zablokowanych

  • Spółdzielnia Stare Przedmieście - pieski wyprowadzane walą na trawnikach - prezes ub Straż Miejska powinna nakładać kary!!!!!!! (3)

    • 96 26

    • A czy są miejsca gdzie walą gdzie indziej???

      • 6 0

    • za niezebrana kupke psia jest mandat 500zl

      zrob zdjecie zglos i wskaz palcem ktory sasiad i po problemie

      • 17 1

    • Walka z wiatrakami. U mnie na osiedlu postawili ładne pojemniki z workami, łopatką itd. Woreczki zawsze są. Odkąd tam stoją, czyli od 3 lat, nie widziałam ANI JEDNEJ osoby sprzątającej kupę po swoim psie. Dodam, że pojemników jest sporo, co kilka metrów stoi jeden.

      • 2 0

  • Palenie szlugów w windzie i na schodach... (4)

    dorzucam do tematu

    • 289 11

    • Dla przypomnienia

      https://www.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg

      • 1 4

    • Moj sąsiad ciągle pierdzi na klatce a tłumaczy se że cierpi na zespół jelita drażliwego

      Jeżeli on nie przestanie to ja zaczne cierpieć na zespół sąsiada nerwowego!
      Te jego bąki są tak silne że jak walnie to lufcik na klatce sie buja.

      • 31 9

    • Mój sąsiad tak capił, że gdy jechał windą to musiałem 8 pięter jechać na bezdechu. (1)

      Gorzej, że winda capiła po nim dobre kilka minut. Gdy jechał na 9-te, a później ja jechałem z 8 na dół to wysiadałem na pierwszym, żeby nikt na parterze nie pomyślał, że to po mnie ten smród został.

      • 13 1

      • Najgorsi są ci co drą mordy na klatkach ,szczególnie jak żegnają się ,wrzeszczą jeszcze na tych klatkach jakby nie mogli pożegnać się w mieszkaniu ...totalna wiocha i brak taktu .Ci ludzie czują się jak na włsnym ganku Przykład daję z Chyloni z blokowisk.Nauczcie się bar....y wychodzić normalnie z czyjegoś mieszkania w miarę cicho, a nie na pokaz z otwartymi gębami żeby wszystkie sasiady słyszały że wieś idzie po klatce..i tyle

        • 11 4

  • najgorsze jak swołocz pod drzwi wystawiają śmieci, buty i inne takie (33)

    a prym wiodą słoiki z wszelakich wioch i okolic miast

    • 265 23

    • (2)

      To prawda , najwięcej syfu robią słoiki

      • 52 10

      • He, he (1)

        Zdarzyło mi się, że urodziłem się w średniej wielkości mieście w Borach Tucholskich. Niemniej, z wystawianiem butów na korytarz, czy też śmieci zetknąłem już dopiero w XXI wieku, jak miałem niewątpliwą przyjemność zamieszkiwać przez rok w Hotelu Asystenckim w Brzeźnie. Zatem, jakiem słoik, trudno mi się zgodzić z tezą, iż przyjezdni zaniżają poziom kultury. Poza tym, prawie wszyscy jesteśmy przyjezdni. "Prawdziwi" gdańszczanie spoczywają we wraku Wilhelma Gustloffa.

        • 10 7

        • Przyjezdni są różni.

          Widzisz sęk w tym kto kiedy przyjechał i czy już zdążył nabrać nawyków miejskich czy nie. Nowo przybyły ościenny narybek nie nabrał jeszcze nawyków miejskich bo nie zdążył a problem w tym , że nie chce nabierać nawyków miejskich i robi wieś w mieście a powinien się asymilować , bo jak wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one. A syf to rób u rodziców na podwórku z kurami podczas niedzielnych obiadków i słoikobraniu.

          • 1 0

    • Dokładnie tak jak mówisz!

      Wschodnie nawyki i zwyczaje mają nawet ludzie którzy mieszkają już kilkanaście lat w mieście, i tacy którym się nawet dobrze powodzi!!!
      Do tego gnoje co swoim szrotem blokują dwa a nawet trzy miejsca parkingowe!!!

      • 49 8

    • To nie wiesz co zrobić? Buty zabrać z klatki przed drzwiami to już nie wystawią!!! Śmieci rozsypać to już nie wystawią!! (6)

      • 44 1

      • Gorzej jak też nie posprzątają ;-/ Brudasom wszystko jedno.

        • 47 0

      • (1)

        Śmieci można im dostawić swoje.

        • 38 0

        • Próbowałam,wynieśli tylko swoje

          • 7 0

      • (2)

        Wysypanych śmieci z klatki nie podniosą , wieśniak ciężko się w pasie łamie jak wyżre całą wiejską paszę ze słoików

        • 28 0

        • Patologia (1)

          Powyższe komentarze napisała miejska patologia,której rodzice sami sr*li za stodołą.

          • 13 23

          • Parkujesz i płacisz 3 zł za parkowanie czy zastawiasz wyjazd w pierwszej lepszej bramie chamie ?

            • 8 2

    • u mnie w klatce do chorej starszej sąsiadki wprowadziła się ekipa bezdomnych spod śmietnika (8)

      znoszą śmieci, alkohol leje się strumieniami, upijają również chorą sąsiadkę, ona oczywiście jest przez nich tak zamotana, że jej to pasuje. Wszyscy alkoholicy i bezdomni z okolicy mają dorobione klucze i w ogóle czują się jak u siebie w domu. Na zwracaną przez nas uwagę, żeby opuścili to miejsce są agresywni i odgrażają się. Wszyscy żerują na sąsiadce bo kobieta ma emeryturę więc piją za jej kasę, wynoszą coś w siatach i torbach z jej domu więc przypuszczamy, że po prostu ją okradają. Z chałupy wydobywa się fetor, w środku totalny syf. Babina śpi w barłogu, zasikana,w łóżku resztki gnijącego jedzenia, ogólnie masakra. Bezdomni oprócz codziennego żerowania na sąsiadce knują coś grubszego bo sprowadzają też do domu dziwnych, dość młodych ludzi , niepijących, może to jakaś szajka która chce opchnąć mieszkanie sąsiadki a ją samą wywalić na bruk? tego nie wiemy bo oczywiście chora kobiecina uważa nas sąsiadów za największych wrogów. Zgłosiliśmy sprawę do spółdzielni i mopsu ale rozkładają ręce...... Co mamy robić? Jak pozbyć się bezdomnych którzy tam się zalęgli??

      • 25 0

      • (4)

        Współczuje. Wam i tej chorej kobiecinie. Proponuję upiec ciasto, wybrać się z sąsiadami w odwiedziny, życzliwie i kulturalnie porozmawiać. Może sąsiadka zgodzi się na wymianę zamków. Nie straszcie jej spółdzielnią za zaśmiecanie ani nic podobnego.

        • 16 1

        • (2)

          Z ciastem? Przecież pisze ze leży zasikana i w gnijacych resztach jedzenia. Na mój gust to tutaj mops MUSI zainterweniować, ale może sie nie znam. A w ogóle to wydaje mi sie że to fejk. Skąd wiedza ze tak właśnie jest w środku, byli tam? Widzieli? Kto ich wpuścił? No i dziwie sie że rzeczywiście nikt nie potrafi nic zrobić.

          • 12 0

          • to nie fejk, bylismy tam razem z adm i mopsem bo zlozylismy skarge ze tam u chorej

            Sasiadki urzęduja bezdomni i pijusy z osiedla....zrobili sobie u babci melinę, ona pewnie daje im na alkohol ze swojej renty oni sie cieszą bo chleja za darmo i na łeb im deszcz nie pada ona tez jest szczesliwa jak poleją jej troche i ma kompanów do picia. Adm nic nie moze bo akurat czynsz jest płacony na bieząco, mops tez nic nie moze bo babcia wrzeszczy ze jej z tymi alkoholikami jest dobrze i ona opieki nie chce. My wychodzimy na idiotów, ze sie czepiamy i szukamy dziury w calym. Policja zareaguje pewnie wtedy gdy dostaniemy kose pod żebro za zwracanie uwagi i przeganianie tego towarzystwa

            • 3 0

          • MOPS przyjdzie i sprawdzi, ale teraz są takie przepisy, że nic na siłę, kobieta nie jest ubezwłasnowolniona, to nic nie można zrobić. Jeżeli babina ma rodziną, to ta rodzina musiałaby interweniować i starać się o ubezwłasnowolnienie.

            • 2 0

        • ciasto? ta leciwa babcia ma w sobie tyle jadu ze zadnego ciasta by z nami nie zjadla

          Woli robic pod siebie i chlac z bezdomnymi, ktorzy zalęgli się u niej na dobre
          ciasto to zły pomysł, to jest chora osoba do ktorej nic nie przemawia
          no i wez tu bądź mądry
          efekt bedzie taki, ze pijusy namowią babcie na przepisanie chalupy, dostaną za to od jakiegoś czyściciela kamienic marne 2 tys. Nowy wlasciciel nieswiadomą kobite wystawi w obszcz*nym łozku na klatke , zmieni zamki i zacznie remoncik a bezdomni poszukają sobie innej chorej i naiwnej ktora ich wpusci do mieszkania

          • 2 0

      • a policji nie można wezwać? (1)

        j.w.

        • 5 1

        • można

          Przyjadą i pojadą na kawe

          • 12 0

      • OMG! jak ja się cieszę, że mieszkam w domu jednorodzinnym!

        Nigdy więcej do bloku! Jak czytam to wszystko to wierzyć się nie chce!

        • 8 4

    • (2)

      u mnie na osiedlu prym wiodą rolasy z warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego.

      • 11 4

      • (1)

        kim są rolasy?

        • 2 1

        • Zobacz w lustrze.

          • 2 1

    • (3)

      a komu mogą przeszkadzać buty na wycieraczce jeśli nie pieniaczowi?

      • 3 42

      • Buty śmierdzą!! A może skarpetki jeszcze wystawiasz???i gacie??a w razie pożaru

        To wszystko się spali i będzie wielki smród !!!ogarniasz sytuacje??a strażacy mogą się potknac o te buciki w razie ewakuacji itd.....czego nie rozumiesz?

        • 16 1

      • Wyszedł z ciebie prawdziwy wieśniak, ale się skompromitowałeś

        • 1 0

      • Gumofilce się wystawia za drzwi po sprzątaniu gnoju - cóż jak widać zakorzenione nawyki zostają

        • 3 0

    • Niestety kolego, ale w większości przypadków robią tak miejscowi.

      • 8 10

    • (1)

      dlaczego ludzie wystawiają buty przed drzwiami na klatce schodowej. udają czystych w domu sprzątają na klatce sypią piasek - dziwni ludzie!!!!

      • 5 0

      • nawyk wiejski po sprzątaniu świniom - wystaw buty od gnoju za drzwi by w domu nie waliło

        • 1 0

    • zrób przysługę (anonimowo) i od czasu do czasu wyrzuć im śmieci-buty na śmietnik

      skończą się burakom buty i przestaną wystawiać

      • 8 0

    • (1)

      Ahhhhh jaki ty miejski... Az się rozczulilam... Papieroska o sciane na klatce już zgasiles? Jak tak to wracaj do swej kaszubskiej Grazyny.

      • 0 5

      • wyjadłaś śniadanko z koryta ? zjedz batona bo jesteś jakaś naburmuszona

        • 2 1

  • (12)

    Czasami na klatce giną też obrazy - niestety przykład idzie z góry.

    • 78 36

    • A skąd obrazy na klatce schodowej? (4)

      Klatka schodowa nie należy do ciebie, to własność wspólna wszystkich lokatorów. Wykup, wstaw drzwi i problem zniknie.

      • 20 15

      • (3)

        Jakem bul, nie ma zgody na brak zgody, a obrazek przyda siem na ciężkie czasy

        • 24 8

        • (2)

          Maliniak namaluje nowe, taki zdolny klenczon

          • 13 8

          • (1)

            O wyziew bula się odezwał.Bul może coś namaluje np. siebie,obraz prostoty żyjącej w bulu i nadzieji.

            • 11 6

            • Miłośnik Prania i Skarpet się uaktywnił, podobnie jak przyszły szef MON...

              • 8 7

    • Chylońska 199? (1)

      • 8 0

      • Nie.Chylińska 1976

        • 9 0

    • Idiota i troll

      • 2 5

    • (2)

      Obrazy, rowery, wycieraczki, ozdoby świąteczne, kwiaty, żarówki, nawet klamki okienne. Polaki-cebulaki wszystko ukradną.

      • 14 1

      • (1)

        O co chodzi z tymi cebulakami. Co to za nowa moda? Jak ktoś kradnie to złodziej. A nie polowe Polaków zaszufladkować jako cebulaki i już wszystko wporzadku.

        • 6 1

        • Złodziej kradnie rzeczy wartościowe, nie naraża się na ryzyko wpadnięcia i kary za rzecz lichą, którą może mieć legalnie prawie za darmo. Ale jak toś kradnie żarówkę czy używaną wycieraczkę, wykręca klamki to właśnie cebulak. To już nawet nie jest złe tylko żenujace. Te same cebulaki stały po darmowe światełka do roweru w Brzeźnie, mimo, że takie same są po 3 zł. na allegro, a ostatnio w km kolejce po darmowego hamburgera w Łodzi. Cebulak to ktoś co bierze za darmo rzeczy, które mółby sobie spokojnie kupić za grosze. A bierze bo to taki mały, żałosny cwaniak.

          • 19 0

    • U mnie ukradli dwa razy nawet głupie (chociaż bardzo ładne) widoczki z zagranicznych kalendarzy. Rośliny nawet najbardziej banalne znikały.

      • 5 0

  • (13)

    Mocz pod klatką i śmieci na klatce , puszki po piwie na schodach i ulotki pod drzwiami wejściowymi , wywalanie jedzenia i śmieci przez okno - a to wszystko się zaczęło jak się wprowadziły wieśniaki NIL i inne CWL.
    Nawet przyzwoicie dzień dobry nie potrafią powiedzieć - wieśniak to wieśniak i wieśniakiem zostanie nawet jak w mieście zamieszka.

    • 134 15

    • (3)

      Wieśniak spod Wilna się odezwał

      • 8 32

      • (2)

        Spod Warszawy z dziada pradziada

        • 9 0

        • (1)

          I tak widać wiesniak.

          • 5 6

          • Swój swego pozna co nie ?

            • 7 0

    • te CW - Włocławki i okolice to chyba najgorszy sort (8)

      Olsztyn i Braniewo to jaśniepaństwo przy nich

      • 19 8

      • tu się nie zgodzę, najgorzej zachowują się panicze z Elbląga i okolic (7)

        kompletny brak przystosowania do życia w społeczeństwie, chamstwo i słoma z butów...

        • 32 2

        • a nie miałem "przyjemności" (6)

          a wydawałoby się, że Elbląg to miasto cywilizowane - mają przecież tramwaje ;)

          • 19 1

          • znam kilka osób z Elbląda i kilka z Włocławka (5)

            ci z Włocławka to miłe, kulturalne osoby, a z Elbląga w większości buta, chamstwo i roszczeniowość jak u bliskowschodniego imigranta, który jak tylko przyjedzie do "Germany, Germany" (w tym przypadku 3City) pokazuje swoje prawdziwe oblicze - zero asymilacji. Jeden sąsiad z Elbląga notorycznie wystawia worek śmieci na klatkę schodową, inny kompletnie nie stosuje się do linii na parkingu...

            • 16 2

            • przetnij mu worek od spodu, (4)

              a jak nic to nie da, to drugi i trzeci raz. Nauczy się. Mój sąsiad z Mazur sie nauczył.

              Nijak jednak nie mam sposobu na babę, co w poprzek stawia auto. Zwrócenie uwagi nie działa.

              • 8 0

              • (3)

                Plyn hamulcowy dobrze działa a ,że zbliżają się przymrozki to wieczorkiem sypnij drobnym piaskiem na przednią szybę ... niech rano skrobie.

                • 3 0

              • (2)

                kolega kiedyś absztyfikantowi swojej panny ziarno rozsypał na dachu i masce. Zleciały się gołębie i sami wiecie. Na aucie zostały setki ptasich kupek.

                • 3 1

              • i jak tu kochani nie wierzyć w stereotypy (1)

                jak wszystkie tego typu przykłady powielają niestety właściciele aut z rejestracjami na NE!!!,NIL,NBA,NBR itp.Notoryczne libacje i darcie ryja na klatkach,śmiecenie przez balkon i na klatkach,szaleńcza jazda po strefach zamieszkania przed blokami,zajmowanie kilku miejsc parkingowych itp itd

                • 11 2

              • Sam się ogarnij,...tylko szkoda, że glupota nie jest uleczalna

                ...więc już ci tak zostanie niestety do śmierci.

                • 0 9

  • Super - to lepsze niż Alternatywy 4 (2)

    • 53 4

    • Dopóki na ciebie nie trafi ;-/

      • 18 0

    • "Dzień Świra" w pełnej okazałości

      • 8 0

  • Twój pies (20)

    Twoja kupa.

    Świat to nie toaleta dla Waszych pupili. Nauczcie się w końcu. Posprzątać po swoim psie to nie obciach, za to zostawić jego śmierdzącą kupę gdzie popadnie - ogromna żenada.

    • 175 20

    • (1)

      Ostatni spacer z "pupilem odbywa się po zmroku. Zwróćcie uwagę, ile osób z tych wyprowadzających w porze późnowieczornej ma latarki, aby podnieść klocka. NIKT. Dlaczego? ;) Nie widać klocka... Niestety z obserwacji tak wynika.

      • 28 3

      • zawsze wychodzimy z latarka i woreczkami

        • 1 0

    • I jeszcze puszczanie psów luzem (6)

      bez smyczy, bez kagańca.

      Niedawno byłem świadkiem, jak puszczony luzem pies, bez nadzoru właściciela, zaatakował parę z dzieckiem, rzucając im się do nóg. Próbowali go odganiać. Kobieta niosła na rękach malutkie, może półroczne dziecko. I co? To nie psu się oberwało od właścicielki, ale parze za zwrócenie uwagi, że pies był niedopilnowany!

      Że-na-da! Wszyscy w takiej sytuacji powinni dzwonić na straż miejską od razu, żeby przykładnie ukarać głupiego właściciela. A jaki właściciel, taki i pies.

      • 32 2

      • (2)

        Spacerować z rewolwerem i od razu pieskowi w łeb.

        • 15 13

        • (1)

          Chcesz zabijać psa, który nie jest niczemu winny, za głupotę właściciela? To już lepiej strzelić po nogach właścicielowi.

          • 12 0

          • strzelasz do psa w obronie własnej; właściciel nas nie atakuje dlatego nie może być obiektem ostrzału;

            • 0 0

      • (2)

        Często pies jest towarzyski i chce się tylko przywitać. Wiocha tego nie rozumie, bo pies przecież służy tylko do gryzienia. Ja swojej suce zabraniam, bo nie wie dama czy nie trafi na chama.

        • 8 20

        • Do nr

          taka ona dama, jak z ciebie gentelmen!

          • 3 2

        • Do Mr

          Pies chciał się przywitać warczeniem, ujadaniem i rzucaniem się na nogi?

          Twojej suce za późno zabraniać, widać, że już dawno trafiła na chama i jest do niego pewnie całkiem przywiązana. Co tu dużo gadać - swój do swego ciągnie.

          • 2 1

    • Przy okazji posprzątajcie po kiciusiach (2)

      Które łażą po prywatnych ogrodach i robią słodkie kupki

      • 24 5

      • Przynajmniej

        nie atakują ludzi, nie pogryzą.

        I nie walą takich wielkich kup jak psy.

        • 8 15

      • kiciusie zakopują solidnie swoje prezenty

        a burki walą na środku chodnika mając gdzieś resztę świata

        • 11 10

    • (5)

      Szczerze to już mnie męczy ta nagonka na właścicieli psów. Strasz miejska powinna te pilnować i juz! To ze cześć ludzi jest głupia nie znaczy że można wszystkich właścicieli czworonogów wrzucać do jednego worka :(

      • 19 3

      • Straż*

        • 7 1

      • (1)

        Ta łazić pilnować i patrzeć na ręce jakby nie można po ludzku normalnie bez pilnowania. W kibl klocka też nie spuszczacie jeden z drugim , lubisz swąd kupska to se narób do woreczka i wąchaj.

        • 5 3

        • No właśnie problem taki, że bez pilnowania się nie da jak widać u nie których :)

          • 2 0

      • Mym (1)

        straszszszszne to co piszesz....

        • 0 2

        • Czep się rzepu

          • 1 0

    • Świat to także miejsce na psią kupę. (1)

      • 0 6

      • Kupa brzydko wygląda, ale przynajmniej się rozłoży. Nie to co nasze elektro-śmieci, które zalegają górami w biednych krajach, czy w oceanach przyczyniając się do śmierci wielu zwierząt. Szkoda, że nikt się tym nie interesuje.

        • 6 3

  • Ludzie którzy wynajmują to jest temat na dziś. (5)

    Skąd to prostactwo się bierze i gdzie wychowuje to św.Mikołaj nawet nie wie. Oni tylko płacą za wynajem i to jest usprawiedliwieniem na zniszczone ściany, drzwi i pety pod klatką.

    • 137 3

    • Tacy ludzie w oborze mieszkali a locha ich wykarmiła.

      • 22 1

    • hmm niewielu u ans w kraju nie wynajmuje (2)

      poki nie splacisz kredytu hipotecznego to wynajmujesz od banku :) czyli ze co ? 60% spoleczenstwa to prostactwo ??

      • 5 19

      • (1)

        Patrząc na społeczeństwo z Twojej perspektywy to większość ludzi nic nie ma swojego.
        Mieszkanie banku , auto służbowe , telefon służbowy czyli generalnie większość to gołodupcy

        • 10 0

        • Kultura też na krechę lub już przekreślona

          • 5 0

    • Przyjechali studenci więc rechotanie na balkonach,pety,puszki i butelki za okno.Wynajęte mieszkanie więc wydaje się smarkateri że są panami świata.A więc impreza i tabun gości wyjących na klatce schodowej i pod oknami.

      • 10 0

  • Sztuczne problemy. (18)

    Kilka lat temu przeprowadziłem się do nowego mieszkania. Pierwsze co to problem o wszystko zaczął mieć sąsiad z piętra poniżej, zaczęło mu przeszkadzać wnoszenie mebli na samym wstępie. Później rzekomo go zalewałem i żądał pieniędzy za zalane pokoje, a nawet wezwany hydraulik stwierdził że jest wszystko w porządku i nie ma żadnej awarii. Co spotkanie na klatce schodowej to zaczepki praktycznie o nic, w dodatku gość lubiał sobie wypić, i jego bełkot był trudny do zrozumienia, więc nie kiedy nie wiedziałem o co mu na prawdę chodzi. Po kilku miesiącach nie wytrzymałem, i kiedy ten jegomość znowu mnie na schodach zaczepił, w dodatku bełkocząc i zionąc wódką, nie wytrzymałem i spuściłem mu naprawdę solidny wpier****l. Od tego czasu człowiek do rany przyłóż, "Dzień dobry", "Ładna pogoda dzisiaj" i tak dalej jak go spotykam na schodach.
    Nie nawołuje tu do przemocy, jednak niekiedy rozwiązanie najprostsze przynosi najlepsze efekty.

    • 185 24

    • (1)

      Koniecznie musisz podać nam namiary na tego hydraulika. On na pewno w Niemczech robił.

      • 16 2

      • nie w Niemczech robił

        ino do Niemczech jechał

        • 10 2

    • Piękny miałeś sen... (15)

      j.w

      • 21 10

      • (7)

        Bo ty byś sobie tak nie poradził, a uwierz że trafiłem na prawdę na bardzo ciężki przypadek i wszyscy inni sąsiedzi twierdzili że "ten typ tak ma i mam pecha że zamieszkałem nad nim", więc były 3 wyjścia, albo się znowu przeprowadzić, albo pociąć tępą żyletką i stwierdzić "załamałem się", albo rozwiązanie powyżej.
        Łatwo ci pisać takie pierdoły jak czegoś podobnego nie przeszedłeś, a powyższej przygody na prawdę nikomu nie życzę i pozdrawiam pana "edi" mieszkającego zapewne w domku jednorodzinnym i nie mającego takich problemów.

        • 31 11

        • staraj się wsadzać tabletki w odpowiedni otwór... (5)

          • 8 14

          • A co, ty masz z tym problemy ? (4)

            W takim razie proponuje ci leczenie w Kocborowie..........

            • 8 6

            • (3)

              wole nie mieć takich sąsiadów - pozdrów kolegów z tej miejscowości :-)
              PS. fajna historia - mówiłeś już o tym lekarzowi?

              • 7 16

              • Wszystko jasne (2)

                Jesteś jednym z takich upierdliwych cw*lów, to poczekaj poczekaj, w końcu się przejedziesz...................

                • 11 3

              • (1)

                tych na c patologu poszukaj sobie w rodzinie, akurat trafiłeś jak kulą w płot - po prostu śmieszą takie rozwiązania, wytęż się trochę bo te życzenia kiedyś wrócą do ciebie

                • 3 7

              • lepiej niech on się nie wytęża bo jeszcze popuści.

                Pewnie koledzy spuszczali mu łomot a teraz pruje się na necie do wszystkich bo tam jest bezpiecznie.

                • 3 6

        • dokładnie

          nie ma to jak jeden śmierdzący menel który skutecznie obrzydzi życie wracając np.po pracy do domu i czując ten smród w windzie czy na klatce.

          • 4 0

      • sa ludzie, ktorzy rozumieja tylko tak prostackie rozwiazania (6)

        tu istotniejsze, ze skuteczne. Widac tamten facet czekal, az ktos mu postawi granice i teraz mu sie lepiej zyje.

        • 20 2

        • tak, następnym razem trafi go tak że typ padnie niefortunnie na łeb i przez niego spędzi wakacje w cieniu (5)

          gratuluje jedynego rozwiązania!

          • 4 5

          • Więc... (4)

            Jakie byś proponował rozwiązanie, załóżmy że trafiasz na tego rodzaju chwasta co ci nagminnie życie zatruwa z nudów bądź dla przyjemności...
            Co robisz ?

            • 7 1

            • (3)

              Policja do bólu, zaczyna się od napomnienia, kończy mandatem i sprawa trafia z bomby do sądu po kolejnej wizycie, inne kroki to powództwo cywilne, pismo przez prawnika ze strony wspólnoty mieszkaniowej. Po 22.00 spokojnie można zacząć akcję. Poza tym cisza nocna to jedno - jest coś takiego jak immisja - polecam wujka google, on więcej opowie o tym zjawisku, przerobione ze skutkiem bardzo dobrym.

              • 8 3

              • (2)

                Zwracam uwagę na opieszałość takich instytucji jak dzielnicowy czy sądy.
                Nie każdy ma na to czas, nerwy i pieniądze na adwokatów.

                • 5 0

              • (1)

                zapewniam Cię, że to działa ;-) i to całkiem sprawnie

                • 0 0

              • Nie wszędzie :)

                • 0 0

  • I trucie sąsiadów (5)

    Palą w piecu wszystko co się tylko da. Smog i smród na całą ulicę
    .

    • 94 9

    • Wszystko co się da?! Mój boże czyli zwłoki też palą?! Gdzie tak strasznie, toż to horror, a może pan przy krematorium po prostu mieszka...........

      • 3 27

    • (2)

      telefon na SM zalatwia sprawe. niestety nie pierwszy, ale ktorys kolejny w ciagu tygodnia. rodzice mieli takiego debilnego sasiada, niby cale zycie od urodzenia mieszka w gdyni, a palil starymi butami, pieluchami czy styropianem (budowlaniec) i to nie dlatego, ze nie bylo go stac na ogrzewanie gazem.

      • 12 1

      • właśnie wcale nie załatwia (1)

        SM przyjdzie i powie, że nie mają prawa kontrolować czym sąsiad pali w piecu. Jedynie mogą sprawdzić faktury za wywóz śmieci.
        Co innego gdyby palił śmieci np. w ogrodzie, wtedy coś mogą zrobić, ale do domu mu nie wejdą. Truciciele są bezkarni, a najbardziej poszkodowani ci, którzy mają ogrzewanie miejskie, albo gazowe - zawsze ten cuchnący dym dziwnym trafem w ich kierunku podąża.

        • 5 0

        • SM może dać mandat za palenie w piecu syfem. Moi rodzice mieszkają w domu jednorodzinnym, sąsiad z naprzeciwka ciągle palił gumy, plastik itd. Straż przyjechała, mandacior wlepiła, potem znowu i znowu, aż do skutku. Inna sprawa że sporo funkcjonariuszy SM pewnie nie zna przepisów.

          • 1 0

    • Okna plastikowe przy takich sasiadach robia sie szare i nie da sie tego wyczyscic. Tylko telefon na SM zalatwia sprawe, najlepiej kilka razy dziennie. Strazaki z samego wk*rwienia, ze musza jezdzic dadza mu mandat.

      • 15 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.