Fakty i opinie

stat

Skarby codziennego średniowiecza z gdańskich latryn

artykuł historyczny

Średniowieczne krzesło, buty, narzędzia czy garnki zestawione ze współczesnymi odpowiednikami tych przedmiotów - w takiej nietypowej formie zobaczymy ponad sto eksponatów pokazujących historię przedmiotów codziennego użytku. Wystawę będzie można obejrzeć w Domu Uphagena.



Czy chodzisz na wystawy do muzeów?

tak, bardzo często 16%
tylko na takie, które mnie szczególnie interesują 65%
nie, nie fascynuje mnie to 19%
zakończona Łącznie głosów: 488
Od 22 grudnia w Domu Uphagena zobaczymy nową wystawę czasową "Historia gdańskiej codzienności". Zobaczymy na niej efekt badań archeologicznych prowadzonych przy ulicy Świętojańskiej zobacz na mapie Gdańska w pobliżu kościoła św. Mikołaja. Choć parcela działki była niewielka, to m.in. w trzech znajdujących się tam latrynach znaleziono prawdziwe skarby.

Kuratorką wystawy jest dr Joanna Dąbal, która prowadziła tam prace z ramienia Instytutu Archeologii i Etnologii Uniwersytetu Gdańskiego. Co istotne, wystawa będzie miała nietypową oprawę i bardzo żywą kolorystykę. Zobaczymy na niej przedmioty pochodzące nawet z XV wieku.

- Ideą naszej wystawy było to, żeby pokazać, jak niewiele wiemy o nawet niedawnych czasach. Położyliśmy nacisk w narracji na to, co było i na to, co jest. Stare rzeczy uzupełniliśmy fotografiami przedmiotów współczesnych, chcieliśmy dzięki temu pokazać, jak te przedmioty zmieniły się. Mamy tu buty średniowieczne, łyżwy, szklane opakowania na kosmetyki, a także zabawki, choć te ostanie w zasadzie specjalnie się przez wieki nie zmieniły, bo od XVI w. w górę dzieci bawiły się podobnymi przedmiotami - wyjaśnia dr Joanna Dąbal.
Wyjątkowym eksponatem jest średniowieczne niewielkie krzesło, które w zasadzie niewiele się różni od współczesnego rybackiego rozkładanego fotela. To, które odkryto, także jest rozkładane, miało prawdopodobnie skórzane siedzisko. To rzadkie znalezisko.

- Podobny i jedyny egzemplarz z XVI zaleziono na wraku Meery Rose, natomiast to nasze krzesełko jest unikatem, znalezionym w latrynie XV-wiecznej kamienicy, jest niemal kompletne. Należy jednak pamiętać, że jest ono użytkowe, bez kunsztownych zdobień, a tym samym mało efektowne - wyjaśnia dr Dąbal.
Na wystawie warto też zwrócić uwagę na buteleczkę po perfumach z końca XVIII wieku oraz inne opakowania po kosmetykach z XIX wieku i lat 30. XX wieku.

Obszar, na którym prowadzono badania, zamieszkiwali ludzie niezbyt zamożni, widać to m.in. po prostych pozostałościach odkrytych elementów ubioru czy butów.

- Mamy skrawki średniowiecznych ubrań, które trafiły do latryn, ale też elementy pasów, sprzączki, klamerki, fragment torebki wraz z uchwytami, narzędzia - podkreśla Dąbal. - To byli zwykli ludzie, a przedmioty, którymi się otaczali były typowe dla ówczesnych przeciętnych rodzin. Nie odnajdziemy tutaj artyzmu, ale użyteczność. Należy jednak pamiętać, że są to przedmioty często niepotrzebne. W końcu trafiły do latryn.

Wystawa jest realizowana w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - "Ochrona zabytków archeologicznych 2018" z okazji obchodów 20-lecia Domu Uphagena oddziału Muzeum Gdańska. Potrwa od 22 grudnia tego roku do 24 marca 2019 r. Będzie można ją zwiedzić w drugi dzień Świąt, 26 grudnia, w godzinach od 11 do 16, natomiast w dniach 24-25.12.2018, 31.12.2018-01.09.2019 oraz 06.01.2019 - będzie nieczynna. We wtorki przypada dzień wolnego zwiedzania.

Opinie (63) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.