Bił kobiety na ulicy: szpital psychiatryczny zamiast więzienia
Moment pobicia kobiety uchwyciły kamery monitoringu. Jeżeli poznajesz mężczyznę na filmie - zadzwoń na policję.
Idąca do pracy kobieta została w piątek rano zaatakowana i brutalnie skopana przez nieznanego mężczyznę. Wszystko zarejestrowała kamera monitoringu. Policja szuka sprawcy.
Film - zarejestrowany przez kamery należące do ZDiZ - umieściła w sieci firma należąca do rodziny pobitej kobiety.
- Ta pani po prostu szła do pracy i nagle, bez żadnej przyczyny, zaatakował ją młody mężczyzna. Nie padło wcześniej żadne słowo, ten człowiek po prostu spojrzał się na nią i zaczął ją kopać - mówi jeden z pracowników firmy Domofony.pl.
Sytuacja miała miejsce o godz. 5:55 w piątek, gdy kobieta - na co dzień pracownica ZDiZ - wchodziła do budynku przy ul. Partyzantów 36
- Nasza pracownica przebywa na zwolnieniu lekarskim. O sprawie powiadomiliśmy od razu policję, przekazaliśmy jej też zapis z kamer monitoringu - mówi Katarzyna Kaczmarek, rzecznik gdańskiego ZDiZ.
Sprawca pobicia jest wciąż poszukiwany przez policję. Jeżeli rozpoznajesz mężczyznę na filmie - zadzwoń pod numer 997.
Pod koniec zeszłego roku do serii podobnych pobić doszło w kilku większych miastach Stanów Zjednoczonych Ameryki, m.in. w San Diego, Chicago i Nowym Jorku. Miały być one wynikiem "nowej mody" wśród tamtejszych nastolatków tzw. "gry w nokauty".
O sprawie szeroko rozpisywały się media zarówno w Stanach, jak i np. w Anglii, gdzie także doszło do podobnych ataków. Sprawców tych ataków - napadających zupełnie przypadkowych ludzi - potraktowano tam surowo: sądzono ich nie tylko za pobicia, ale i za tzw. zbrodnię nienawiści.









