Fakty i opinie

Skrzydła Trójmiasta. Nominacje w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta

Najnowszy artukuł na ten temat

Oni dodają skrzydeł Trójmiastu. Relacja z gali w Teatrze Muzycznym

Czekamy na Wasze propozycje nominacji w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta do nagrody Skrzydła Trójmiasta.
Czekamy na Wasze propozycje nominacji w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta do nagrody Skrzydła Trójmiasta. fot. Krzystof Mystkowski/KFP

Przed nami IV edycja Plebiscytu Skrzydła Trójmiasta - niezależnej nagrody przyznawanej przez czytelników Trojmiasto.pl inicjatywom, imprezom i instytucjom, które znacząco zmieniają życie naszej aglomeracji. Dziś prezentujemy nominacje w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta. Rozstrzygnięcie internetowego konkursu Skrzydła Trójmiasta, poprzedzone głosowaniem czytelników Trojmiasto.pl, odbędzie się na uroczystej Gali 17 października w Teatrze Muzycznym zobacz na mapie Gdyni w Gdyni.



Dobroczyńcy Trójmiasta zazwyczaj pracują bez rozgłosu, nie chcą poklasku, wykonują po prostu swoją - często mało spektakularną - pracę. Dlatego w tym roku chcemy nagrodzić w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta organizacje, inicjatywy i osoby, dzięki którym potrzebującym żyje się lepiej.

Wkrótce po raz czwarty wręczymy nagrody w największym i najbardziej opiniotwórczym plebiscycie w Trójmieście (w 2012 roku wzięło w nim udział ponad 80 tysięcy osób) - Skrzydła Trójmiasta. Do kogo trafią, przekonamy się na rozstrzygnięciu konkursu, które nastąpi na uroczystej Gali 17 października w Teatrze Muzycznym w Gdyni.

Więcej szczegółów o poprzednich edycjach Skrzydeł Trójmiasta.

W tym roku proponujemy mieszkańcom sześć nowych kategorii. W każdej z nich będzie można zagłosować na pięć lub sześć nominacji. Jedną z kategorii jest Pomocna Dłoń Trójmiasta dla inicjatyw i organizacji, które budują społeczną więź między mieszkańcami Trójmiasta, poprzez wspólne niesienia pomocy innym.

Trojmiasto.pl przygotowało w tej kategorii trzy nominacje, które przedstawiamy poniżej. Chcielibyśmy zaproponować wam, abyście także wskazali, kto jeszcze zasługuje na wyróżnienie wśród dobroczyńców Trójmiasta, choć jak wiadomo - w tej dziedzinie są sami zwycięzcy.

Czekamy na Wasze propozycje nominacji w kategorii Pomocna Dłoń Trójmiasta na adres skrzydla@trojmiasto.pl lub piszcie je w komentarzach pod artykułem.

Pola nadziei

Pola nadziei kojarzą się żonkilami i tysiącem młodych ludzi, kwestujących na rzecz hospicjów.
Pola nadziei kojarzą się żonkilami i tysiącem młodych ludzi, kwestujących na rzecz hospicjów. fot. Mateusz Ochocki/KFP
Co roku, na początku października, najpierw tysiące ludzi uczestniczą w akcji sadzenia żonkili przed szpitalami, urzędami i szkołami. Wiosną, po ich zakwitnięciu, rozpoczyna się kampania mająca na celu zebranie funduszy na prowadzenie opieki hospicyjnej. Wtedy w całej Polsce i Trójmieście na ulicach pojawiają się ubrani w żółte koszulki wolontariusze, rozdający kwiaty żonkili (symbol nadziei na odrodzenie) i kwestują na ulicach, w parkach, przed kościołami i w centrach handlowych na rzecz hospicjów.

Celem akcji jest zdobycie funduszy na potrzeby pacjentów z hospicjów oraz propagowanie idei opieki hospicyjnej. Choć jest ona w każdym hospicjum bezpłatna, NFZ pokrywa zaledwie część kosztów utrzymania pacjentów. Pozostałe środki trzeba po prostu pozyskać, tak by ostatnie dni, tygodnie czy miesiące życia ciężko chorych ludzi, uczynić możliwie najgodniejszymi.

W Trójmieście prekursorem międzynarodowej kampanii Pola Nadziei (ma swoje początki w Szkocji) w 2003 roku zostało Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza SAC w Gdańsku. Natomiast wiosną tego roku w akcji na terenie naszego regionu uczestniczyło pięć placówek paliatywno-hospicyjnych.

Karta Dużej Rodziny

Dzięki Karcie Dużej Rodziny, trójmiejskie rodziny nie tylko mogą za darmo podróżować ale też razem wybrać się do zoo czy na lodowisko.
Dzięki Karcie Dużej Rodziny, trójmiejskie rodziny nie tylko mogą za darmo podróżować ale też razem wybrać się do zoo czy na lodowisko. fot. iStock®/ treasurephoto
Koszty, jakie musi ponieść na wspólne wyjście do zoo czy na lodowisko rodzina wychowująca troje i więcej dzieci, albo kiedy chce im zapewnić chociażby bilety na dojazd do szkół, są olbrzymie. Często więc trzeba wybierać między codziennymi potrzebami, a wspólnymi wypadami. W takich dylematach bardzo pomocna okazała się Karta Dużej Rodziny.

Choć w połowie tego roku została wprowadzona ogólnopolska karta dużej rodziny (daje upusty np. na podróże pociągami Intercity - 25 proc., w sklepach Alma czy zniżki do niektórych placówek muzealnych), jednak pierwszy w Trójmieście w 2011 roku wprowadził ją Gdańsk. Przez ponad rok zabiegał o jej wprowadzenie, wzorem innych miast w Polsce, Dariusz Radtke, ojciec sześciorga dzieci. Najpierw przekonywał gdańskich radnych, a potem wiceprezydent Ewę Kamińską.

Karta pozwala każdej rodzinie, posiadającej minimum troje dzieci, m.in. na bezpłatne przejazdy gdańską komunikacją miejską (niezależnie od liczby osób podróżujących z danej rodziny, bo każda osoba ma własną kartę - obecnie wydanych i ważnych jest 21 tys. egzemplarzy), bezpłatne wejście do zoo i na lodowisko, ulgi w żłobkach, na spektakle do Teatru Miniatura, a także ulgowe wejścia do Muzeum Archeologicznego, oddziałów Muzeum Narodowego czy zniżki na spektakle w Operze Bałtyckiej.

Gdańsk angażuje też podmioty prywatne i dzięki temu duże rodziny mogą iść ze zniżką na kręgle, korzystać z tańszej nauki języka obcego czy nawet nauki jazdy konnej. Co ważne, kartą są też objęte dzieci z rodzinnych domów dziecka.

W Gdyni, żeby otrzymać możliwość darmowych przejazdów miejską komunikacją na podstawie karty Gdynia Rodzinna Plus, trzeba mieć co najmniej czworo potomstwa. Natomiast dla wszystkich rodzin w mieście przygotowano kartę Gdynia Rodzinna, która pozwoli rodzinom wielodzietnym m.in. na tańszy wstęp na mecze, spektakle i imprezy finansowane przez miasto. W Sopocie obowiązuje Karta Rodziny 3+, która upoważnia m.in. do darmowego przejazdu miejską komunikacją.

Caritas Archidiecezji Gdańskiej

Caritas Archidiecezji Gdańskiej od wielu lat organizuje wigilie i śniadania wielkanocne, ale to tylko ułamek z szerokiej działalności tej placówki.
Caritas Archidiecezji Gdańskiej od wielu lat organizuje wigilie i śniadania wielkanocne, ale to tylko ułamek z szerokiej działalności tej placówki. fot. Caritas Archidiecezji Gdańskiej
Gdy w Polsce na początku lat 90. odradzała się Caritas, jej działalność skupiała się najpierw na dystrybucji darów z zagranicy. Jednak bardzo szybko zmieniła się w jedną największych organizacji kościelnych, skupiających się na szeroko zakrojonej pomocy charytatywnej.

Tylko w Caritas Archidiecezji Gdańskiej jest obecnie kilkanaście różnorodnych placówek m.in.: cztery świetlice socjoterapeutyczne dla dzieci i młodzieży w Gdańsku (15 świetlic na obszarze archidiecezji gdańskiej), gdzie wychowankowie mają zapewnioną opiekę terapeutyczną, psychologiczną, dożywianie, organizowany jest czas wolny, zajęcia pozalekcyjne. Posiada też ośrodek kolonijny i organizuje kolonie letnie dla swych podopiecznych, jak i dla dzieci spoza granic kraju. Powadzi też hospicja, placówki wsparcia dziennego osób starszych, poradnie leczenia bólu czy różnorodne warsztaty terapii zajęciowej.

Placówka prowadzi i wdraża zarówno swoje, jak ogólnopolskie programy - to m. in. organizacja zimowego i letniego wypoczynku dla dzieci z ubogich rodzin, Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, Jałmużna Wielkopostna, Kromka Chleba, Okno życia, Wielka Orkiestra Codziennej Pomocy oraz Program Skrzydła pomagający uczniom o złej sytuacji materialnej w formie dożywiania w szkole, zakupu wyprawek z artykułami szkolnymi, dofinansowania do wycieczek szkolnych. W okresie rozpoczęcia roku szkolnego w gdańskim Caritas odbywa się także akcja Szkolne Ołówki Caritas czy Tornister pełen uśmiechów (w tym roku ofiarodawcy wypełnili przyborami szkolnymi ponad 2 tysiące plecaków). W 2013 roku gdańska Caritas zrealizowała w swoich placówkach 34 różnorodne programy.

Gala Skrzydła Trójmiasta 2012.

Gala Skrzydła Trójmiasta 2012.

Gala Skrzydła Trójmiasta 2010.

Gala Skrzydła Trójmiasta 2010.



Skrzydła Trójmiasta to niezależna nagroda przyznawana przez czytelników Trojmiasto.pl przedsięwzięciom, instytucjom lub wydarzeniom, które mają największy wpływ na rozwój i życie w Metropolii.

Więcej szczegółów o poprzednich edycjach: www.skrzydlatrojmiasta.pl

W tym roku zaproponujemy mieszkańcom 6 nowych kategorii, w których można będzie głosować na 5 lub 6 nominacji. Oto proponowane kategorie:

Młody Duch Trójmiasta
Kulinarne Ożywienie Trójmiasta
Trójmiasto Dla Każdego
Nowa Przestrzeń Trójmiasta
Trójmiasto Blisko Morza
Pomocna Dłoń Trójmiasta


Czekamy na Wasze opinie i sugestie: skrzydla@trojmiasto.pl

Opinie (35) 2 zablokowane

  • Rodziny wielodzietne w Polsce liczy się od trojga dzieci - jak na całym świecie. (8)

    W Gdyni - od czworga, bo taniej. A efekt PR przeciez się liczy, a nie pomoc rodzinom.

    • 41 13

    • UWAGA (4)

      facebook Gdynia realna ukrywa się teraz pod innymi nickami

      • 6 6

      • wiadomo :) i robią te same błędy ortograficzne :)

        hehe, proponuję doczytać całą dokumentację.
        Karta dużej rodziny obowiązuje dla osób z trójką dzieci i więcej.

        • 8 4

      • (2)

        A pan Horala odda całą kasę na rodziny wielodzietne, oczywiście tylko praktykujących katolików, i na księży, aby zwiększyć ilość godzin religii.

        • 7 4

        • na pana to trzeba mieć pieniądze i wygląd

          • 3 2

        • I na malych transwetytow tez odda;)

          • 0 1

    • (2)

      Gdynia jako PIERWSZA W POLSCE wprowadziła kartę dużej rodziny, zanim jeszcze przyszedł taki pomysł z Ministerstwa.

      • 12 7

      • ALE JAKOJEDYNA inną Kartę- z 4-rgiem dzieci (1)

        • 8 5

        • Niedługo będzie wam się chciało karty wielodzietnej rodziny od jednego dziecka.

          Wielodzietna rodzina z trójką dzieci... Socjaliści od siedmiu boleści...

          • 9 5

  • Karta Dużej Rodziny to rozdawnictwo dokonywane przez urzędników z pieniędzy podatników czyli nie swoich (2)

    więc nie powinna być brana pod uwagę w tej kategorii bo uważam, że pomocna dłoń oznacza dawanie czegoś od siebie. Rozdawać czyjeś, przy okazji zabierając swoją działkę - to nie jest żaden wyczyn.

    • 34 7

    • (1)

      idź do bezdzietniego kaczora on zrozumie twoje brednie

      • 1 7

      • uważasz, że miasto jest takie pomocne ?

        a jednocześnie od wielu lat toleruje sytuacje, gdzie Budyń za legalną łapówkę (rada nadzorcza) przyklepuje wszelkie podwyżki GPEC powodują znacznie większy drenaż kieszeni tych wielodzietnych rodzin, którym pomaga "kartą"

        • 2 1

  • A ja bym nominował aktywistów i dziennikarzy

    Za ofiarną i zażartą pomoc Romom

    • 16 6

  • hospicja to rola państwa a karta dużej rodziny to ściema (1)

    Są pieniądze na premie po kilka milionów dla urzędników na osmiorniczki i wina za 700 zł to dlaczego brakuje na hospicja?
    Karta dużej rodziny to śmiechu warte ulgi kiedy VAT na pieluchy wynosi 23%

    • 25 4

    • nominacja pseudo dziennikarzy

      Za pomocną dłoń w obrabianiu społeczeństwa przez PO

      • 8 2

  • Stowarzyszenie Inne Jest Piękne (1)

    dlaczego nikt nie zgłasza grupy osób które bezinteresownie, sami z siebie wspierają, pomagają, coś organizują, tylko organizacje które robia to dla rozgłosu ????

    • 16 6

    • sama sobie odpowiedzialas

      • 6 1

  • W Gdańsku i w Sopocie komunikacja bezpłatna

    Chyba się przeprowadzimy do Gdańska albo Sopotu bo podróżowanie komunikacją miejską w Gdyni z trójką dzieci to niezły wydatek!

    • 9 5

  • Kiedy można będzie głosować?

    • 4 2

  • POPR

    Gdyński POPR (Poszukiewawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe)

    • 15 3

  • u mnie w domu było 10cioro i nikt nie pomagał a rodzice decydując się na tyle dzieci sami sobie dali radę .A hospicja powinny być dotowane by w ostatnich dniach życia było godnie i bez bólu ,i tu państwo nie powinno robić łaski

    • 19 2

  • Inteligentni ludzie decydują sie na 1 dziecko bo wiedzą ze nie stac ich na wiecej!! (4)

    Nie chcą by dziecko żyło w biedzie i zebrało o jałmużnę.W USA i innych państwach rodzice jak chcą mieć więcej dzieci to zaraz po ślubie zakładają fundusze inwestycyjne zbierają na wykształcenie dzieci .A W POlsce z kasy podatnika dotuje się bezmyślne dziecioroby .Nie stać mnie na utrzymanie dziecka a co tam niech państwo dopłaca z podatków .Większość tych co maja kartę wielkiej rodziny dobrze zarabia a i tak z dotacji korzystają.

    • 10 24

    • Wydaje mi się że osoba która to napisała jest bardzo oderwana od rzeczywistości. Osobiście mam 8 rodzeństwa i NIGDY się u mnie nie przelewało. Część się uczy jeszcze w podstawówce. Powiem wprost: dzieci z rodzin wielodzietnych są inaczej wychowane niż jedynaki czy z jednym rodzeństwem. Mają dobrze wyrobiony zmysł samoorganizacji ponieważ każdy z nich samemu musi zabiegać już od młodego o swoje "widzimisie". Umie dostrzec potrzebujących i jest bardziej otwarte na społeczeństwo. Dużo więcej widzi dobra dookoła siebie i stara się je wykorzystać bo po prostu nie wszystko da się kupić. Oczywiście mowa o rodzinie w której nie ma patologi. Nie twierdze też że wszystkie jedynaki są osobami zamkniętymi itp. Więc z całym szacunkiem ale proszę spojrzeć trochę dalej niż na swoją wyjeżdżoną autem ścieżkę z domu do pracy.

      "Człowiek jest jak domino. Jeśli dasz mu dobro odpowie dobrem."

      • 6 2

    • od zarania dziejów inwestycja w dzieci była jedną z najważniejszych i pozwalała zabezpieczyć starość rodzicom

      ale od czasu rozwoju socjalizmu i ubezpieczeń społecznych część ludzi ulega ułudzie, że można inaczej.
      Dawniej państwo nie "dawało" wiele ludziom ale i wiele nie zabierało a dzisiaj wydaje się niektórym, że państwo "daje" ale faktycznie to zabiera znaczenie więcej niż kiedyś. Zresztą inna prosta prawda brzmi tak, że jeśli ktoś zbiera jakieś środki by je potem rozdawać, to nigdy nie rozda tyle samo co zabrał.

      • 6 1

    • Smutne takie nowobogackie podejście. Fakt, finanse są ważne, ale chyba nie najważniejsze. Zdanie o bezmyślnych dzieciorobach poniżej wszelkiego poziomu. Moi rodzice nie byli bogaci, często nie było kasy, ale nie przypominam sobie żebrania o jałmużnę. Mam rodzeństwo, skończyłam szkołę i teraz radzę sobie finansowo całkiem nieźle. Nie mam poczucia, że rodzice skrzywdzili mnie bo nie miałam "bogatego" dzieciństwa. A państwo - a co tam - niech dopłaca. Skoro dopłaca do kolacyjek politykom to niech i na dzieci dopłaca.

      • 4 1

    • Inteligentni ludzie decydują się na dzieci, bo widzą coś więcej niż czubek własnego nosa.

      Rodzice wielodzietni jak zauważasz, często dobrze zarabiają. Zatem często oddają też sporo w podatkach - to chyba normalne, że mają także prawo decydowania o tym, jak mają one być pożytkowane. To dzieci tych "dzieciorobów" będą pracowały na wygodnych rodziców jedynaków, którzy mają wystarczająco pieniędzy na odkładanie w funduszach. To oni będą płacili na utrzymanie szpitali, hospicjów i domów starców, a także na szkoły i inne instytucje publiczne, bo jedynaków nie wystarczy...

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.