Fakty i opinie

stat

Skwer Walentynowicz także dla mieszkańców


Wraca temat zagospodarowania skweru Anny Walentynowicz we Wrzeszczu zobacz na mapie Gdańska. Po tym, jak miasto bez konsultacji z mieszkańcami zgodziło się na postawienie pomnika zmarłej działaczki Solidarności, likwidując dotychczasowy fragment zieleni, teraz wraca do rozmów z mieszkańcami w zakresie zagospodarowania pozostałej części skweru i przyległego terenu.



Czy miasto powinno sfinansować prace na skwerze Anny Walentynowicz?

tak, zgodnie z pomysłami mieszkańców, które dotychczas lekceważyło 57%
tak, ponieważ niezagospodarowana część skweru mocno kontrastuje z zadbaną 16%
nie, ponieważ inne miejsca także czekają na zagospodarowanie 27%
zakończona Łącznie głosów: 387
Właśnie zakończono trwający kilka tygodni proces konsultacji z mieszkańcami części skweru, który nie doczekał się nowego zagospodarowania. Zakres opracowania poszerzono też o deptak na przedłużeniu ul. Czarnieckiego zobacz na mapie Gdańska, ul. Waryńskiego zobacz na mapie Gdańska oraz parking zobacz na mapie Gdańska.

Czego pragną mieszkańcy? Przede wszystkim zachowania jak największej przestrzeni zieleni oraz przywrócenia zlikwidowanego żywopłotu, odgradzającego skwer od al. Grunwaldzkiej. Na samym skwerze miałoby się pojawić oświetlenie, dodatkowe ławki oraz mały plac zabaw dla dzieci. Co ciekawe, mieszkańcy wnioskują również o zawężenie chodnika biegnącego w poprzek skweru, który ich zdaniem jest zbyt szeroki.

Rekompensatą za fragment skweru przeznaczony na otoczenie pomnika Anny Walentynowicz ma być poszerzenie terenu zieleni o fragment bezpośrednio przyległego naziemnego parkingu.

Zobacz propozycje zmian na skwerze z 2011 r.

- Z obserwacji prowadzonych przez naszych pracowników wynika, że parking ten zapełniony jest w 70-80 proc. [obserwacje prowadzone rano w listopadzie i grudniu - dop. red.] Co do jego dalszego funkcjonowania w obecnym miejscu, nie ma jednolitego podejścia mieszkańców. Zmiany wymaga z pewnością jego estetyka. Mieszkańcy chcą też, by nadal dojazd do parkingu odbywał się od strony al. Grunwaldzkiej, a nie ul. Waryńskiego - dodaje Adam Rodziewicz z Biura Rozwoju Gdańska.
Tzw. różanka, gdzie mogłaby powstać fontanna.
Tzw. różanka, gdzie mogłaby powstać fontanna. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Dla tzw. różanki zobacz na mapie Gdańska, powstałej na końcu "zaślepionej" ul. Waryńskiego (niegdyś była ona połączona z al. Grunwaldzką, istniało tu także naziemne przejście w kierunku ul. Sobótki) proponuje się podtrzymanie zieleni z siedziskami lub fontannę.

Dla deptaka i ul. Czarnieckiego przewiduje się montaż nowego oświetlenia. Na odcinku bliżej ul. Waryńskiego zobacz na mapie Gdańska poszerzeniu uległby chodnik. W części środkowej zobacz na mapie Gdańska, gdzie chodnik jest najszerszy, mogłyby się pojawić elementy siłowni pod chmurką.

Elementem, który dopełniałby nowe zagospodarowanie, są pergole. Te zaplanowano zarówno na ul. Czarnieckiego, jak i na samym skwerze. Ich wykorzystanie może również posłużyć do poprawy estetyki pawilonów handlowych przy ul. Waryńskiego zobacz na mapie Gdańska.

Dodatkowym elementem całego zagospodarowania mogą być drogowskazy dojścia do najważniejszych obiektów w tej części miasta - np. do szkoły podstawowej nr 17 czy Centrum Aktywizacji i Integracji Społecznej "Mrowisko".

Pojawił się również pomysł wyniesienia skrzyżowania na przedłużeniu ulicy-deptaka Czarnieckiego, ale jego realizacja byłaby dość kosztowna i musiałaby objąć awaryjny dojazd do parkingu. Problemem jest także ewentualne wymalowanie "zebry", bo zmuszałoby to tym samym zgodnie z prawem, do korzystania wyłącznie z tego przejścia w promieniu aż 100 metrów.

Wypracowana koncepcja ma być realizowana etapami. Niewykluczone, że miasto będzie starało się o współpracę z różnymi instytucjami i firmami - np. w zakresie fontanny z Gdańską Infrastrukturą Wodno-Kanalizacyjną, która ufundowała wodotrysk na placu Heweliusza, czy z Energą w zakresie współfinansowania oświetlenia.

- W przyszłym tygodniu rozpoczynamy spotkania i negocjacje. Będą one prowadzone z dzierżawcą parkingu i najemcami pawilonów. Planujemy także rozmowy z jednostkami miejskimi. Wszystko po to, by ruszyć z pracami wiosną przyszłego roku - zapowiada Grzegorz Szczuka, p.o. dyrektora Wydziału Rozwoju Społecznego w gdańskim magistracie.
Frekwencja na tegorocznych konsultacjach nie była imponująca. Zawyżali ją ponadto pracownicy urzędu.
Frekwencja na tegorocznych konsultacjach nie była imponująca. Zawyżali ją ponadto pracownicy urzędu. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl
Tegoroczne konsultacje, podobnie jak te z 2011, prowadzone były przez Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego/Krytykę Polityczną. Brało w nich udział jednak zdecydowanie mniej mieszkańców, wśród których często pojawiały się słowa krytyczne wobec władz za zlekceważenie wypracowanych pomysłów i "wybetonowanie" zieleńca.

Dotychczas na zagospodarowanie skweru Anny Walentynowicz wydano z budżetu miasta ok. 123 tys. zł, z czego zrealizowano otoczenie pomnika patronki. Budowę samego monumentu (90 tys. zł), powstałego z inicjatywy Stowarzyszenia "Godność", sfinansowano przede wszystkim ze składek członków NSZZ "Solidarność".

Tegoroczne konsultacje z mieszkańcami zostały dofinansowane przez miasto w kwocie 10 tys. zł.

Czytaj też: Pomnik zamiast zieleni. Co powiedziałaby Anna Walentynowicz?

Montaż pomnika Anny Walentynowicz na skwerze w sierpniu br.

Opinie (101) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.