Fakty i opinie

Śnieg spadł na auto, dach wgnieciony. Uwaga na odwilż, bo może narobić szkód

Trwająca odwilż, a co za tym idzie - roztopy mogą narobić szkód. Przekonał się o tym nasz czytelnik, który w poniedziałek rano zastał swój samochód z mocno wgniecionym dachem. Winny? Zmrożony śnieg, który z dużą siłą spadł prosto z budynku na auto. Policja apeluje o ostrożność, bo mokry, topniejący śnieg jest ciężki i bardzo niebezpieczny.



Zwracasz uwagę na to, gdzie parkujesz?

Zobacz wyniki (1133)
Obecne, dodatnie temperatury nie mają litości dla zalegającego dotychczas wszędzie śniegu. A ten potrafi się nieprzyjemnie odwdzięczyć.

Przykładem niech będzie sytuacja, jaka spotkała w poniedziałek rano naszego czytelnika.

- Zaparkowałem samochód pod domem. Gdy rano wyszedłem rano do pracy, połowa dachu, nad fotelem kierowcy była kompletnie wgnieciona, a w dziurze leżały resztki śniegu. Zmrożony nabrał ciężaru, po czym spadł z budynku prosto na moje auto i narobił szkód. Nawet nie chcę myśleć, że mogłoby to spaść na głowę np. dziecku, które akurat bawiłoby się pod blokiem, albo sąsiadce, która wyszła na spacer z psem - mówi pan MaciejGdańska, właściciel uszkodzonego samochodu. - Z tego, co się zorientowałem, naprawa pochłonie ponad dwa tysiące złotych.
Zobacz też: Dach Opery Leśnej uszkodzony przez zalegający śnieg i lód

Policja apeluje, by zwłaszcza teraz, w czasie odwilży, zwracać uwagę na to, co dzieje się nad naszymi głowami. Spadające z dachów resztki śniegu czy lodu mogą bowiem nie tylko uszkodzić pojazdy, ale i przechodniów.

Warto dodać, że podczas odwilży nawet kilkucentymetrowa warstwa śniegu robi się ciężka i często zamienia się w lód, stanowiąc niebezpieczeństwo.

Metr sześcienny "zwykłego" śniegu może ważyć do 200 kg. Waga mokrego śniegu zajmującego tę samą objętość może natomiast wzrosnąć nawet do 800 kg.

Czytaj więcej: Ile waży śnieg i dlaczego trzeba go usuwać z dachów?

Policjanci przypominają też, że to administrator lub właściciel budynku ma obowiązek usuwać sople lodu i nadmierne ilości śniegu z dachów tak, aby nie stwarzały zagrożenia dla ludzi lub znajdującego się przed budynkiem mienia.

Usługi odśnieżania w Trójmieście



- Dodatnia temperatura powoduje, że zgromadzone na dachach masy śniegu spadają na chodniki i ulice wprost na zaparkowane auta i przechodniów. W okresie odwilży nawet kilkucentymetrowa warstwa śniegu robi się ciężka i często zamienia się w lód - mówi st. asp. Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Apelujemy, aby piesi idący wzdłuż budynków zwracali uwagę na to, co dzieje się nad ich głowami. Zanim zatrzymamy się przed sklepową witryną, sprawdźmy, czy jesteśmy bezpieczni. Również kierujący, którzy parkują samochody w pobliżu budynków, powinni się zorientować, czy w trakcie ich nieobecności spadający z dachu śnieg bądź lód nie uszkodzi ich pojazdu.
W ostatnią niedzielę spadające z dachu sople uszkodziły dwa samochody zaparkowane pod szpitalem wojewódzkim w centrum Gdańska. Do akcji wkroczyli strażacy, o czym poinformowali nas czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.

Interwencja strażaków przy szpitalu wojewódzim

Akcja straży pożarnej przy szpitalu wojewódzkim na ul. Nowe Ogrody w Gdańsku. Na szczęście, to nic poważnego. Strażacy usuwają sople, które zwisają z dachu budynku i stanowią zagrożenie. Spadające sople uszkodziły wcześniej zaparkowane na dole samochody.


Opinie (147) 4 zablokowane

Wszystkie opinie

  • Dobrze że

    Szpachla nie odeszla, albo spaw na ćwiarze nie pękł.

    • 79 16

  • uwaga też na wyłudzaczy

    • 40 3

  • taaaa śnieg

    tak się kończą zachwyty cudzymi żonami

    • 53 11

  • Spokojnie, wzór na mierniku lakieru bierze się z dachu, po naprawie będzie się zgadzało ze szpachlą z połowy samchodu!

    • 31 14

  • Lakierowanie to około 1500 netto

    • 6 19

  • Nauczy się parkować w garażu, hehe.

    Cicho... cicho k____ to chyba mój!

    • 70 20

  • Sami znawcy

    • 25 4

  • Ostatnio dzwoni do mnie gościu domofonem że z mojego parapetu spadł mu śnieg na dach i że naprawa 2000, ale jak mu dam 500 to będzie ok.

    • 18 3

  • Co trzeba zrobić?

    Należy wejść do samochodu, odchylić oparcie siedzenia kierowcy, zdjąć buty, położyć się na plecach, podnieść stopy do podsufitki i wypchnąć dach. ... i mamy kabriolet.

    • 77 5

  • Kule Ci ktoś zrzucił z dachu

    • 17 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.