Fakty i opinie

Sopocki restaurator: o zamknięciu tunelu dowiedziałem się z mediów!

artykuł czytelnika
Najnowszy artukuł na ten temat

Nowa "szprycha" kolejowa z Trójmiasta do Warszawy?

Zobacz jak wyglądały prace w tunelu w piątek, 26 sierpnia.

Czy zamknięty tunel pod ul. Bohaterów Monte Cassino może zrujnować przedsiębiorców działających na górnym odcinku Monciaka? Przeczytaj, co na ten temat sądzi nasz czytelnik, a zarazem właściciel jednej z działających tam restauracji.



Aktualizacja godz. 17:45 Generalny wykonawca prac remontowych poinformował w piątek sopockich urzędników, że jeszcze tego samego dnia późnym wieczorem, a najpóźniej w sobotę, tunel zostanie częściowo i czasowo udrożniony. Będzie można nim przejść, mimo prowadzonych prac.

***


Czy remonty ulic i tuneli powinny być konsultowane z okolicznymi przedsiębiorcami

tak, bezwzględnie 26%
tak, ale omawiany powinien być tylko sposób przeprowadzania remontu, a nie to, czy odbędzie się on, czy nie 51%
nie, przecież na remontach zyskuje całe miasto, muszą być one wykonywane, nawet, jeżeli komuś przeszkadzają lub utrudniają chwilowo pracę 23%
zakończona Łącznie głosów: 1017
Od trzech lat prowadzę restaurację francuską Cyrano et Roxane przy ul. Bohaterów Monte Cassino 11 w Sopocie. Chciałem przenieść do tego urokliwego miasta kawałek południowej Francji. Od tego czasu udało nam się zdobyć renomę i pozyskać wspaniałych klientów, często miłośników Francji.

Kolejną odsłoną mojej przygody w Sopocie było założenie Bractwa Oksytańskiego na Pomorzu, stowarzyszenia, które promuje kulturę Południa Francji (Oksytanii) w tym pięknym regionie jakim jest Pomorze.

Co roku, aby pobudzić do życia tzw. Mały Monciak - tą inną stronę słynnego deptaka - nasza restauracja, wraz z Bractwem, organizują święta uliczne: festyny średniowieczne z udziałem rycerzy, trubadurów, kuglarzy, tancerzy i muzyków, a także obchody Święta Narodowego Francji 14 lipca przy akompaniamencie akordeonu, z piosenką francuską, pokazami mody i konkursami... Prezydent Karnowski nie raz zaszczycił nas swoją obecnością i wspierał nasze działania.

Nieliczni w 2008 roku, widzieliśmy jak powoli w naszej okolicy przybywa nowych restauracji i sklepów. Najpierw włoska pizzeria Tesoro otworzyła się po sąsiedzku, później naleśnikarnia Cuda Wianki, ale i też piękna mydlarnia, sklep zielarski, makarony azjatyckie... Powoli Mały Monciak zmieniał swoje oblicze, obdrapane tynki usmarowane graffiti ustąpiły miejsca pięknym, odnowionym i ukwieconym fasadom.

Będąc szczęśliwym w Polsce, szczęśliwym w swojej firmie, szczęśliwym w moim mieście, patrzyłem ufnie w przyszłość w mojej przybranej ojczyźnie, pomimo kryzysu finansowego i rosnącego kursu franka szwajcarskiego (tak jak wielu Polaków mam kredyt w tej walucie), na przekór codziennym problemom, z którymi boryka się każdy przedsiębiorca. Aż do feralnego dnia 19 sierpnia 2011 roku.

W piątek popołudniu nasz sąsiad z mydlarni przeczytał na Portalu Trojmiasto.pl, że przejście, które prowadzi do centrum miasta, nad morze i do głównych hoteli w mieście, tunel znajdujący się tuż obok naszej restauracji, zostanie zamknięty na ...9 miesięcy!

Ani Urząd Miasta, ani PKP (które jako inwestor są głównym sprawcą tego zamieszania), nie poinformowały o tej decyzji żadnej z 17 firm, które prowadzą działalność na Małym Monciaku. Tunel został zamknięty bez ostrzeżenia w niedzielę 21 sierpnia, w dodatku w sposób budzący wiele zastrzeżeń co do legalności (m.in. nie wywieszono żadnej tablicy informacyjnej dotyczącej prowadzonych robót).

Wszyscy sklepikarze, restauratorzy i właściciele lokali są zszokowani i decydują się, aby, razem z nami, wyjaśnić sprawę w urzędzie miasta w poniedziałek rano.

W związku z urlopem prezydenta, to jego zastępca przyjmuje naszą delegację. Po wysłuchaniu nas i przyrzeczeniach, że nikt w urzędzie miasta nie wiedział o zamknięciu tunelu do piątkowego popołudnia, informuje nas, że nie będzie mógł udzielić nam żadnej informacji co do ewentualnego udrożnienia tego przejścia przed....10 września.

Istnienie 17 małych przedsiębiorstw, nie tylko właścicieli, ale też pracowników i ich rodzin (nie wspominając o kontrahentach), jest zagrożone w wyniku decyzji podjętej przez niekompetentnych biurokratów bez wyobraźni.

Zdajemy sobie sprawę, że remont tunelu mógł być konieczny i że może przynieść korzyści dla miasta, jego mieszkańców i gości, ale sposób w jaki został on rozpoczęty pozostawia wiele do życzenia. Decydenci nie dali nam najmniejszych szans na to, żeby przygotować się do ich planów.

Jako zwykły Francuz, który wybrał Polskę, żeby się tu osiedlić i pracować dając zatrudnienie kilku osobom, myślałem naiwnie, że dzielny polski naród już dawno obalił komunizm. Tymczasem nagle odkrywam metody działania, które dziwnie przypominają ten czarny okres historii... Władza decyduje, a lud musi się dostosować.

Na pewno tunel nie będzie zamknięty przez dziewięć miesięcy

Magdalena Jachim, rzecznik sopockiego magistratu: W czwartek spotkaliśmy się z przedstawicielami PKP. Obiecano nam, że najpóźniej do 10 września zostanie nam przedstawiony harmonogram prac, w którym zaznaczone zostanie, kiedy stworzone zostanie chociaż tymczasowe przejście. Na pewno nie może być tak, że tunel zamknięty będzie przez dziewięć miesięcy. O decyzji PKP dowiedzieliśmy się w piątek i zaskoczyła nas ona. Naszym zdaniem popełniono błąd, nie informując o wszystkim wcześniej mieszkańców. Owszem, wiedzieliśmy, że do remontu ma dojść, ale wcześniej wspominany był późniejszy termin, wrześniowy. Niemniej jednak z samego remontu się cieszymy, bo tunel nie był remontowany od 80 lat.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (278) 10 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.