Fakty i opinie

Sopot: rowerzyści będą musieli zwolnić

Pani na zdjęciu jedzie z odpowiednią prędkością, jednak nie wszyscy rowerzyści w Sopocie jeżdżą podobnie.
Pani na zdjęciu jedzie z odpowiednią prędkością, jednak nie wszyscy rowerzyści w Sopocie jeżdżą podobnie. fot. Rafał Lasota/KFP

Na trasie rowerowej przebiegającej wzdłuż całego pasa nadmorskiego w Sopocie stanąć mają znaki... zakazujące jazdy rowerem z prędkością większą niż 10 km/h.



Ograniczanie prędkości na ścieżkach rowerowych to dobry pomysł?

tak, będzie w końcu bezpieczniej 22%
nie sądzę, aby policja i Straż Miejska miały czas na ściganie rowerzystów 15%
nie, to będzie tylko kolejny pretekst do nakładania na ludzi mandatów 63%
zakończona Łącznie głosów: 2033
Zdaniem władz miasta, rowerzyści, którzy osiągają na drodze zbyt duże prędkości, stanowią zagrożenie dla pieszych. - Dochodzi do nas dużo sygnałów w tej sprawie. Niektórzy chyba mylą ścieżkę rowerową z torem rowerowym. Akurat na tej trasie jest wiele miejsc, gdzie ścieżka styka się lub przecina z ciągami dla pieszych i dochodzić może do niebezpiecznych sytuacji - mówi Magdalena Jachim, rzecznik sopockiego magistratu.

Wprowadzenie ograniczenia prędkości dla rowerów to pomysł Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu. - Prezydent sam często jeździ na rowerze i mógł się niejednokrotnie przekonać na własne oczy, że niektórzy rowerzyści po prostu przesadzają i osiągają prędkości w granicach 30-40 km/h w miejscach, gdzie spacerują rodziny z dziećmi - dodaje Jachim.

Znaki powinny pojawić się za dwa tygodnie. Trudno będzie je przeoczyć. - Ustawimy je wzdłuż całej trasy w miejscach, gdzie droga rowerowa krzyżuje się z ciągami dla pieszych, będzie ich 30 - mówi Wojciech Ogint, zastępca dyrektora sopockiego ZDiZ.

Władze miasta chcą, aby przestrzegania ograniczeń pilnowali sopoccy policjanci i Straż Miejska. Pytanie tylko, skąd rowerzyści mają wiedzieć, z jaką prędkością się poruszają, skoro w większości rowerów nie ma prędkościomierzy.

- Nie chodzi o aptekarskie sprawdzanie prędkości, raczej o ogólne zwiększenie bezpieczeństwa. Rowerzysta jadący z prędkością 10 km/h porusza się średnio dwa razy szybciej niż spacerująca osoba, wystarczy tak jechać, a na pewno nie złamiemy przepisów - tłumaczy Jachim.

Urzędnicy przypominają też, że już w tej chwili wzdłuż całej trasy jest wiele znaków, które ostrzegają pieszych przed wchodzeniem na drogi rowerowe, więc działania miasta nie są ich zdaniem jednostronne.

Opinie (1059) ponad 20 zablokowanych

  • Ciekawe czy foto-rejestratory też postawią.... (56)

    I każdy będzie miał piękną fotkę z wakacji:)

    • 567 23

    • proponuję wprowadzić ograniczenia dla pieszych i samochodów na terenie Sopotu (8)

      pieszy 5 km (zakaz biegania)
      rowerzysta 10 km
      samochody 15 km (max 20 km po apelacji)

      • 123 10

      • Obciach (3)

        Rowerzysta Karnowski wprowadza ograniczenia prędkości, aby inni rowerzyści nie mogli jeździć szybciej, niż on sam potrafi. : )))

        • 64 10

        • Wystarczy progi zwalniajace zrobic - ale takie wklesle, zeby przednie kolo wpadalo przy wiekszej predkosci (2)

          wtedy rowerzysta poszybuje do przodu :)

          • 19 12

          • Jestes takim samym debilem jak pseudo rowerzysta z Sopotu Pan J.K.

            • 8 4

          • wklesly prog zwalniajacy... jestes moim idolem.

            • 20 0

      • proponuję wprowadzić ograniczenia dla pieszych i samochodów na terenie Sopotu

        Ograniczenie ma dotyczyć tylko pasa nadmorskiego gdzie najwięcej ludzi w sezonie. Po co ten płacz, że już wszędzie tak będzie ? Chociaż przydałoby się.

        • 2 12

      • najlepiej ekrany akustyczne postawiec pomiedzy siezka a chodnikiem albo siatki jak dla zwierzyny zeby na obwodnice nie wbiegala... piesi czasem zachowuja sie wlasnie jak ta dzika zwierzyna choc w odroznieniu od niej powinni choc z definicji miec wieksza swiadomosc zagrozenia...

        • 12 2

      • 30 - 40 ? ja tam jezdze 40 - 50 ! :D (1)

        • 5 2

        • spaslak Karnowski nie wie co pieprzy.

          Piesi włażą na drogę dla rowerów.
          Zamiast karać piesze łajzy -
          spowolnią rowerzystów.

          W Gdańsku by unikać konfliktów piesi-rowerzyści - poszerzono przy plaży ścieżki rowerowe i chodniki. A w Sopocie robią progi spowalniające barierki z zakrętasem i znaki. A kto będzie tam czuwał z fotoradarem?!! Kolejne martwe prawo...

          Piesi włażą tez na autostrady i drogi w miastach: zwolnijmy też samochody. Będzie bezpiecznie. szczególnie na drodze dojazdu Karnowskiego do pracy, której jak widać bardzo nie lubi, trzeba by mu ją PILNIE zmienić...

          • 6 2

    • (28)

      Karnol niniejsza koncepcją unaocznił skalę uwstecznienia intelektualnego tzw. przedstawicieli władzy.

      Riksze, piesi, a w Gdańsku dodatkowo festyniarskie kolejki na drodze rowerowej? A co tam!

      Samochody dostarczające towar do bud po deptaku wyłączonym z jakiegokolwiek ruchu kołowego? No problem!

      Cały ciąg pieszo-rowerowy przy Hestii zastawiony parkującymi samochodami mimo parkingu po drugiej stronie ulicy? Wydziwianie...

      W sumie jest jeden pozytyw - jak 5-latek zostanie złapany przez dzielną straż za zbrodniczą prędkość na dedykowanej ścieżce (i to koniecznie poza sezonem), to strażnicy będą się musieli pięknie napocić intelektualnie z klasyfikacją czynu, by sąd nie pękł ze śmiechu

      • 84 7

      • doskonale wiesz o czym tu chodzi.Negujesz istnienie kretynów jeżdżących xx/h ,bo to ścieżka dla rowerów? (27)

        • 15 37

        • (9)

          i co z tego że tacy są to znaczy że można uj.. bać wszystkich od razu?Akurat ci nierozsądni się "przejmą" tymi znakami

          • 32 2

          • tak (6)

            rowerzyści też niech przestrzegają przepisów,głupiego gadanie że nie wiedziałem jak szybko jadę .doskonale wiedza.niech jaszcze wprowadzą tablice rejestracyjne żeby było wiadomo komu doj....ć mandat .teraz są bezkarni ,i tylko beczą że im wszyscy przeszkadzają i kierowcy i piesi.to jakaś paranoja XXI w.

            • 14 19

            • (1)

              paranoja to fakt, ze ktos zadal sobie choc troche (nie wiele, bo nie wiele, co widac po jakosci komentarza) trudu zeby Cie poczac!

              • 1 2

              • tylko tyle INTELIGENCJĄ NIE BŁYSŁEŚ!!!!!!!!!!!!!!!!

                • 0 2

            • (3)

              bez licznika tłumoku skąd mam wiedzieć ile jadę?skoro prawo o richu drogowym nie wymaga posiadania homologowanych liczników to tym samym zwalnia z obowiązku jazdy z określoną prędkością tyle i aż tyle

              • 2 2

              • (2)

                to proste skonstruować liczniki założyć i karać za prędkość.a nie głupiego gadanie że nie wiem jak szybko jadę.DOSKONALE WIECIE.

                • 0 3

              • (1)

                jestes idiota. zreszta popireram poprzednika! kto Cie zrobil?

                • 0 1

              • Opinia została zablokowana przez moderatora

          • idetyczna odpowiedz (1)

            na Al. Zwycięstwa ograniczyć prędkość dla samochodów do 20 km/h bo kilku durni tam nie przestrzega przepisów

            • 3 2

            • ulice dla samochodów ,chodniki dla pieszych,rowerzyści tu to tylko goście,płaćcie podatek drogowy może co,narazie macie wszystko za darmo ,ulice ,chodniki ścieżki,jesteście bezkarni ,panoszycie się wszędzie i jeszcze podskakujecie.kazałbym rejestrować rower jak samochód,założyć licznik prędkości.i faja wam zmięknie od razu cwaniaczki.

              • 0 4

        • Po to są drogi rowerowe, by jeździły po nich rowery (15)

          I to jeździły xx km/h (więcej niż 9 km/h?). Tymczasem zamiast karać pieszych, którzy jak święte krowy łażą po ścieżkach (według obecnych przepisów można dostać za to 50 zł mandat), to ogranicza się rowerzystów.

          Piesi wchodząc na ścieżkę rzadko kiedy obejrzą się w lewo czy w prawo aby zobaczyć, czy mogą przejść i te znaki tego nie zmienią - usprawiedliwią jedynie tych, którzy i tak łażą po ścieżkach, a uprzykrzą życie tym, dla których podobno ścieżki były budowane.

          • 28 4

          • (10)

            Na palcach jednej ręki mogę policzyć przykłady jakie widziałem gdy rowerzysta zatrzymuje się aby przepuścić pieszego na oznaczonym przejściu przez ścieżkę rowerową - tak drodzy rowerzyści pieszy na takich dziwnych pasach namalowanych w poprzek czerwonej drogi ma pierwszeństwo.

            • 9 10

            • niestety madralo (5)

              pieszy na tych pasach nie ma pierwszenstwa! zeby pieszy mial pierszenstwo, to rowerzysta musialby mie przed pasami linie ciagla, ktora nakazywalaby mu sie zatrzymac i ustapic pierszenstwa! zalecam kodeks ruchu drogowego Panie madralo!

              • 10 5

              • o.O (4)

                czlowieku! radze ponownie sie zaglebic w lekture kodeks bo spowodujesz tragedie. Mowa nie jest ze stoi przed przejscie, ale kiedy jest NA przejsciu i w takim przypadku pieszy BEZWGLEDNIE ma pierszenstwo!
                Aco do predkosci to sam jezdze sporo rowerem i poprostu trzeba wlaczyc myslenie (i jedni i drudzy) w takich miejscach jak pas nadmorski poprostu sie nie jedzie 50km/h (z tymi 10 to troche przesada, powinno byc okolo 20, bo przy 10 to mi sie nawet nie chce wchodzic na rower)

                • 6 1

              • (3)

                'w ktorym momencie wypowiedzi "ML" jest mowa o ty ze pieszy jest juz na pasach... mowa jest o tym ze rowerzysta ma sie przed pasami zatrzymac bo pieszy ma pierwszenstwo. zanim ponowni kogos odeslesz do kodeksu bo niby spowoduje tragedie, naucz sie czytac ze zrozumieniem, wgryz sie w tekst, a jak juz zrozumiesz o czym mowa to zapraszam do konwersacji!

                • 5 1

              • (2)

                "pieszy na takich dziwnych pasach namalowanych w poprzek czerwonej drogi ma pierwszeństwo" - w tym momencie naprzyklad...

                • 2 3

              • (1)

                kiedy na nie wejdzie żałosny kretynie a nie kiedy stoi przed nimi kikedy do ciebie debilu dotrze że przejście dla pieszych to powierzchnia na jezdni a nie chodnik przed nim

                • 4 2

              • kretyn to ty miales miec na drugie ale ksiadz sie nie zgodzil...

                • 1 1

            • czyli Ty...

              ...jadąc autem, zawsze zatrzymujesz się, by przepuścić pieszych, którzy stoją przy przejściu?
              Czy ścieżki rowerowe obowiązują inne przepisy?
              Spróbuj przytoczyć jakiś paragraf z kodeksu ruchu drogowego.

              • 6 1

            • (2)

              komu się łatwiej zatrzymać pieszemu czy rowerzyście?
              Jestem ciekawy dlaczego ci ludzie którzy łażą po ścieżkach rowerowych nie chodzą po ulicach, tam też jest szerzej i często bardziej równo niż na chodnikach. I dlaczego nie są tacy odważni i nie przechodzą przez ulicę bez patrzenia na boki, jak to ma miejsce na ścieżkach rowerowych.

              • 10 1

              • dokładnie! (1)

                Zresztą samochodem łatwiej się zatrzymać niż rowerem. Jeżdżę na rowerze i nie raz i nie dwa piesi a la "święte krowy" (m.in. bardzo MĄDRE młode matki z wózkami, czy małymi 4-5 letnimi dzieciaczkami) wchodzili na ścieżkę bez ŻADNEGO rozejrzenia się w prawo czy lewo. A ja nawet jadąc 10 km/h nie stanę dęba przed taką osobą, a jak mi się uda, to zapewne wylecę przez kierownicę. Gdyby nie było przypadków bezkarnego wałęsania się pieszych po ścieżkach (czy kładów, które ABSOLUTNIE nie mają prawa jeździć po ścieżkach ROWEROWYCH, czy rolkarzy jeżdżących w trójkę całą szerokością) wypadków było by mniej!

                • 5 1

              • piesi nie tylko pasą się na drodze dla rowerów, ale świata przy tym nie widzą, szczególnie jak gadają przez swą jedyną szarą komórkę.

                ale tak samo nie uważają wszędzie:
                wiadomosci. gazeta. pl/ wiadomosci/ 1,114883, 12260688, Warszawa__ Kobieta_ pod_ wagonem_ metra__ Pociagi_ kursuja. html
                dobrze ze w Warszawie nie działa ten idiota Karnowski, wprowadził by ograniczenia prędkości metra, "bo piesi włażą pod koła i jest niebezpiecznie.

                • 1 2

          • do av (3)

            i znowu bek.tak samo z ulicami zostały wybudowane dla samochodów,a chodniki dla pieszych buraku. a wy macie to w d...e panoszycie się wszędzie.więc nie becz.

            • 0 3

            • krt (2)

              Rowerzysta wg PORD obowiązany jest poruszać się głównie po drodze

              więc nie becz

              • 0 1

              • (1)

                i też obowiązują go przepisy.a tak wo-gule to o wszystko beczycie i podpisz się ! krt to mój podpis.

                • 0 1

              • krt

                jestes idiota. sam ze soba rozmawiasz. sam sobie odpisuje. moze czas wybrac sie do specjalisty ktory pomoze ci z rozdwojeniem jazni. wtdey przestaniesz spamowac.

                • 1 1

        • Ograniczenia nic nie dadzą...

          ... jeżeli nie będą EGZEKWOWANE. Problem rozwiązałoby utworzenie ze dwóch rowerowych partoli straży. Widok strażników na ścieżce ochłodziłby pędziwiatrów. A działania władz Sopotu SĄ jednostronne. Jako jedyni w Trójmieście (Gdynia sie w tej konkurencji nie liczy) mają większość ścieżki przylegającej do spacerniaka dla pieszych. I do tego ta porywająca szerokość, w porywach do...2m. Tylko w Sopoćkowie nawierzchnia drogi rowerowej jest nieprzyjazna rowerzystom. NIe neguję istnienia rowerzystów, którzy jeżdżą za szybko i niebezpiecznie, ale to margines. Nie neguję również istnienia WIĘKSZOŚCI pieszych, którzy drogę rowerową traktują jak swoje królestwo. Niestety, taka bliskość dwóch ciągów komunikacyjnych zawsze będzie budzić niezadowolenie obu stron.
          I na zakończenie- do 10km/h NIE ZWOLNIĘ. Teraz 10, potem 5, bo incydenty będą nadal, a na koniec może jeszcze każą na terenie Sopotu rower prowadzić? Niedoczekanie

          • 1 2

    • Panie Karnowski masz Pan przeje*ane w kolejnych wyborach za debilne pomysly! (9)

      zamiast osmieszac sie w skali calego kraju trzeba pojsc do psychiatry! !

      • 50 15

      • (7)

        Ten KARNOWSKI nie ma co robić. Już z tego smrodu od Bąków zaczyna wymyślać durnoty.

        Jeżeli złapie wasz straż miejska lub policja że jedziecie za szybko to możesz ich popukać w łeb ... po pierwsze nie ma ograniczeń dla rowerów na ścieżkach
        a ustawienie ograniczeń będzie nie zgodne z przepisami. Po drugie żaden licznik
        rowerowy nie ma homologacji więc nie może być punktem odniesienia naszej prędkości.

        Nawet jak będą chcieli wstawić mandat mówimy że spotkamy się w sądzie
        żaden sędzia nie podłoży się pod to.

        porąbany ten kraj ! i te debile we władzy , A KARNOWSKI to największy łapówkarz 3miasta. Ciekawe ile dostał w łapę o firmy która będzie znaki robić

        • 35 11

        • Karnowskiego trzeba nagrać jak zapier..la po sopocie na rowerze złapać go i zadzwonić po straż miejską. 10km/h wiele osób nie potrafi jechać bo jest to za wolno. Odpychając się nogami od ziemi jadę szybciej. Akurat w sezonie po sopockich dróżkach szczególnie nad morzem nie da się szybko jechać bo jest tłum rowerzystów oraz idiotów uważających, że to tylko deptak dla pieszych oznaczony innym kolorem. Tu macie adres mailowy Karnowskiego prezyd@sopot.pl , wybijmy mu ten pomysł z głowy.

          • 33 3

        • Nawet jak będą chcieli wstawić mandat mówimy że spotkamy się w sądzie żaden sędzia nie podłoży się pod to. (2)

          A pod to ? " A KARNOWSKI to największy łapówkarz 3miasta. Ciekawe ile dostał w łapę o firmy która będzie znaki robić"
          " po pierwsze nie ma ograniczeń dla rowerów na ścieżkach
          a ustawienie ograniczeń będzie nie zgodne z przepisami. " To najwyższy czas przystopować miłośników szybkich pedałów.

          • 7 13

          • Automatyczne odcięcie pedałów po przekroczniu prędkości ? (1)

            czy blokada układu tzw sterów rowerowych

            • 11 1

            • Nie, po prostu nauczyć

              żeby traktowali innych tak jak chcą być sami traktowani.

              • 6 7

        • bo jesteś tępy BURAK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          • 0 6

        • (1)

          Prawie żaden licznik samochodowy też nie jest urządzeniem pomiarowym (poza tymi w tajnych pojazdach policji zwanych "wideorejestratorami"). Za to praktycznie każdy licznik samochodowy pokazuje prędkość lekko większą niż rzeczywista. Nie stanowi to jednak problemu i można karać kierowców czterokołowych bolidów. Powiem więcej - możesz nie mieć licznika wogóle, ale przestrzegać ograniczeń prędkości musisz. Jak to zrobisz to już twój problem. Jeżeli nie ufasz swoim zmysłom inwestujesz kilkadziesiąt złotych w licznik.

          • 3 4

          • z tymże baranie jest mała różnica prawo wymaga aby samochód miał licznik prędkości a rower nie a o te parę km przekłamania baranie nikt nie robi problemu na ograniczeniu do 50 możesz śmiało mieć na blacie 60 bo jedziesz w rzeczywistości 55-56 km/h i za to nikt ci nie wlepi mandatu

            • 5 0

      • Karna Kutanga

        Karna Kutanga dla Pana K. się należy 8--

        • 1 0

    • HAHA

      naperno a policja z szuszarkami bedzie stala co 200 metrow aby splacic dlug publiczny

      • 17 1

    • o tak, fotoradary i blokady na koła (2)

      do boju nieudacznicy z SM

      • 13 0

      • (1)

        trzeba bedzie nowe nabory do policji i SM oglosic zeby wylapali wszystkich "piratow"... Widzisz, Karowski dba o swoich mieszkancow i nowe miejsca pracy otwiera... zenada panie karnowski... wez sie pan za normalna prace i wykonywanie swoich obowiazkow!!

        • 3 0

        • do prezyd@sopot.pl

          a jak pojadę 30kmh na rowerze TO CO?
          kto mnie złapie?
          PIESZY platfus?
          czy może samochód pościgowy będzie dymał po ścieżce rowerowej, wgniatając innych w kostkę frezowana krzywą?

          • 0 2

    • nie mam licznika i nie jest on obowiązkowy dla rowerów... (2)

      Skąd mam wiedzieć ile jadę km/h , nie mam licznika i nie jest on obowiązkowy dla rowerów... dlatego nie ma możliwości wręczenia mandatu rowerzyście za przekroczenie prędkości jedyne co to straż miejska lub policja moze rowerzyste poinformować o danej wykręconej na rowerze przez niego prędkości i zalecic zwolnienie i ostrożna jazdę .. pozdrawiam.. Może by tak uświadomić pieszych co to droga rowerowa... zapraszam do Hamburga, Amsterdamu i Paryża... Pozdrawiam

      • 20 5

      • lizak

        "apraszam do Hamburga, Amsterdamu i Paryża..."

        Nie wypowiadaj tych nazw. Dla Matematyka, do tego kierowcy są one synonimem zepsucia

        • 6 6

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • rower to nie samochód nie ma fabrycznie wmontowanego prędkościomierza, ja np nie mam takiego urządzonka na swoim rowerze i co? rozumiem, że na granicy sopotu będą je wyporzyczali a jak sie będzie opuszczało granice miasta to trzeba będzie oddać

      chodzę pieszo, jeźdzę rowerem i samochodem i tylko dzięki temu wiem że sama muszę zadbać o swoje bezpieczeństwo i mieć zawsze oczy wokół głowy,

      jak ktoś włazi prosto pod rower to jego wina przy pasie nadmorskim widoczność dla pieszych jest bardzo dobra nawet jeśli ktoś będzie jechał z dużą prędkością zobaczą go pod warunkiem, że się rozejrzą a nie będą skakać na jednej nodze bo właśnie wyszli z plaży i drugą otrzepują z piasku

      • 3 1

  • a może wreszcie (128)

    zacząć karać mandatami pieszych bezmyślnie łażących po drogach rowerowych? oni stanowią większe zagrożenie niż rowerzyści

    • 1132 83

    • a może zacząć karać rowerzystów za jazde po chodnikach? (47)

      Ciekawe kto zgarnie więcej mandatów

      • 65 147

      • piesi

        • 131 19

      • (41)

        w przypadku braku ścieżki rowerowej, jadący rowerem ma prawo poruszać się po ścieżce, natomiast pieszy nie ma prawa wkroczyć na ścieżkę rowerową. Co można najczęściej zauważyć np pod dworcem w Gdańsku od strony krewetki. Nie raz jadąc rowerem tamtą ścieżką zmuszony byłem do zatrzymania się gdyż piesi nie rozumieli dlaczego w ogóle śmiem na nich dzwonić dzwonkiem. Do tego dodajmy jeszcze nie jednokrotnie chamskie odzywki w kierunku rowerzysty jadącego ścieżką...ż nie ma, którey skur@#iel jechać, a idzie takie cielę czerwonym chodnikiem bo myśli że to dywan prezydencki i che się przez chwilę poczuć ważny.

        • 206 19

        • (10)

          pewnie nie wiesz ze pisi maja pierwszenstwo na przejsciu dla pieszych na sciezce?

          • 18 71

          • mają, gdy na nim są (9)

            - na samych pasach. gdy do niego podchodzą NIE mają- tak samo jak na zwykłym przejściu przez jezdnię. postawienie stopy na pasach gdy nadjeżdża samochód lub rower, by stwierdzić 'byłem/byłam już na pasach' jest wymuszeniem pierwszeństwa, czyli wykroczeniem.

            • 65 13

            • jakieś pokrętne tłumaczenie (8)

              Mylisz się bardzo.
              Można kwestię rozpatrywać w różnych aspektach:
              aspekt prawny - KRD, sekcja dotycząca ruchu pieszych. Art. 14 zabrania wchodzenia pod nadjeżdżający pojazd, ale Art. 13 z kolei mówi, że pieszy znajdujacy się na przejściu ma pierwszeństwo. Poza tym Art. 26 mówi, że kierujący pojazdem ma, dojeżdżając do przejścia, zachować szczególną ostrożność, co oznacza, że musi mieć na względzie to, że pieszy wyjdzie na jezdnię i będzie się musiał zatrzymać. Inaczej mówiąc - jak rozjedziesz pieszego na przejściu bez solidnej dokumentacji, świadków i opinii biegłego, że się nie mogłeś zatrzymać, bo pieszy wtargnął na jezdnię, nie wygrzebiesz się. I słusznie, bo:
              aspekt społeczny - w większości krajów cywilizowanego świata ludzie jeżdżą tak, żeby sobie na wzajem ułatwiać. A wszyscy ułatwiają pieszym. Wystarczy że idą w stronę przejścia, to pojazdy zwalniają i się zatrzymują, żby im umożliwić przejście. Jakim trzeba być burakiem, żeby odwracać głowę i udawać że się nie widzi pieszego.

              Jeżdżę różnymi pojazdami: samochodem, motocyklem, rowerem i zawsze ustępuję pieszym, jak widzę, że chcą przejsć na przejściu przez jezdnię. Tego samego wymagam od innych, jak idę na piechotę. To kierowca ma mieć baczenie na pieszych i jak trzeba, ma się zatrzymać, żeby ich wpuścić na przejście.

              Wg ciebie jak pieszy ma przejć? Ma stanąć dwiema stopami, żeby nie było to wymuszenie, czy co? Kierowcy mogą mu przejechać po stopie, jak tylko jedną ma na przejściu?

              • 8 6

              • sam mi tłumaczysz, (5)

                że mam rację i nie widzę tu nic pokrętnego. pieszy wg prawa polskiego pierwszeństwa po prostu nie ma, chyba, ze już jest na przejściu, przy czym przejście to sama cześć jezdni z pasami, a nie okolice w pobliżu. przykład: samochód/rower jest w dużej odległości(np. 50 metrów i więcej), pieszy wchodzi na przejście. gdy samochód/rower dojeżdża do przejścia jest w połowie. i ma pierwszeństwo, czyli pojazd musi się zatrzymać, nie może go omijać itd. i nic więcej. gdy pojazd jest blisko, a pieszy dopiero stoi przed przejściem ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa. a wcześniej przed tym przejściem się zatrzymać.i nie chodzi tu o postawienie jednej czy obu stóp. po prostu w tej sytuacji każde wejście pieszego na drogę jest wykroczeniem. działa to na zasadzie podobnej do drogi z pierwszeństwem przejazdu. to chyba proste? a te wszystkie przepisy mówiące o ostrożności nakładają na kierującego obowiązek uważania na to, co się dzieje dookoła niego:))) i nakładają współodpowiedzialność za ewentualny wypadek. przykład: pieszy wtargnął na jezdnię, ty go potrąciłeś. jeśli policja stwierdzi, że mogłeś wyhamować, jesteś winny potrącenia, pieszy jest winny wtargnięcia. on mandat, Ty do kicia:). jeśli stwierdzą, ze nie mogłeś wyhamować, winny jest tylko pieszy. tak przynajmniej wygląda to w teorii..i nie są to moim zdaniem zbyt skomplikowane sprawy:)

                Oczywiście inną rzeczą jest kultura jazdy, która nakazuje zatrzymać się przed przejściem i przepuścić pieszego. Na zachodzie wygląda to inaczej, ale w Polsce prawo o tym nie wspomina. wiec stwierdzenie 'Tego samego wymagam od innych, jak idę na piechotę. To kierowca ma mieć baczenie na pieszych i jak trzeba, ma się zatrzymać, żeby ich wpuścić na przejście.' jest po prostu śmieszne. niczego nie możesz wymagać. prawo nie jest po Twojej stronie w tej kwestii.
                Nie znaczy to oczywiście, że ja się nie zatrzymuję przed przejściem i jestem temu przeciwny- samochodem zatrzymuję się prawie zawsze, chyba, że pieszy jest daleko, a za mną nikt nie jedzie, albo w miejscach gdzie piesi non stop masowo wymuszają (jak przy medisonie i z tyłu galerii bałtyckiej)- wtedy zwykle przetaczam się miedzy jedna a drugą grupą pieszych. jak powiedziałem, to kwestia kultury i nikt mi ustąpić pieszym nie zabroni. ale też nie nakaże.
                moim zdaniem jednak dotyczy to raczej samochodów, rowerów w mniejszym stopniu, z prostego powodu: na rowerze największy wysiłek to właśnie ruszanie. I gdybym przed każdym przejściem zatrzymywał się jadąc na rowerze do pracy gdy tylko widzę w pobliżu przejścia pieszego, moja droga zamiast 25 minut trwałaby ok 40. a to już duża różnica. Zatrzymuję się, gdy widzę, ze jest duża grupa ludzi( którzy i tak zresztą po prosu zwykle wchodzą nie patrząc się na nic, albo gdy zbliża się jakaś starsza osoba, która ma problemy z poruszaniem się.
                Ale to nie ma nic wspólnego z prawem, które w Polsce po prostu nakazuje pieszemu zatrzymać się przed przejściem i zaczekać aż nic nie będzie jechało. A mówimy tu o prawie, a nie o kulturze.

                • 7 5

              • Wytłumaczyłem Ci, że nie masz racji (4)

                Pojęcie szczególnej ostrożności jest zdefiniowane w KRD, Art. 2, albo gdzieś w okolicy. Tam gdzie są wszystkie definicje pojęć. Polecam lekturę. To o czym piszesz, to zwykła ostrożność, a kierowca dojeżdżając do przejścia ma zachować SZCZEGÓLNA ostrożność, co nakłada na niego większe obowiązki i większą odpowiedzialność.
                Wg twojej interpretacji pieszy zawsze dokonuje wtargnięcia na jezdnię, bo pojazd, o ile jest w okolicy jakiś zawsze dojeżdża do jakiegoś przejścia dla pieszych. W opisanej przez Ciebie sytuacji kierowca, jeżeli mógł wyhamować, to pójdzie do kicia, pieszy nie będzie winien. W innym wypadku każde potrącenie pieszego wiązałoby się z jego winą, choćby częściową, co sprowadza twoją interpretację do absurdu. A tłumaczenie, że Ci się nie chce hamować, bo się ciężko rusza pozostawię bez komentarza. Równie dobrze mogą się tłumaczyć samochodziarze proekologiczni, że hamowanie, to zwiększone zużycie paliwa i większy stres dla środowiska.
                Myślę, że tutaj właśnie tkwi większość problemów w interakcji pojazdów z pieszymi. Kierujący nie znają prawa, traktują przepisy KRD wybiórczo, jak im wygodniej i się bawią w analizy prawne, zamiast pomyśleć, po co przejścia dla pieszych wyznaczyli. To co się dzieje na zachodzie to nie tylko zwykła kultura, ale po prostu stosowanie prawa w praktyce.

                • 4 5

              • Ty jak widzę (3)

                znasz prawo. po prostu go nie rozumiesz:)
                tak, pieszy wchodząc pod zbliżający się samochód zawsze dokonuje wtargnięcia, to nie jest trudne. i wtedy pieszy jest współwinny potracenia. to, że policja rzadko to egzekwuje- inna sprawa. i zgadzam się, ze niektórzy traktują przepisy wybiórczo- sam jesteś tego przykładem. szczerze: nie chce mi się tracić czasu na przekonywanie Ciebie, ze prawo w Polsce i kultura/ zwyczaj obowiązujący na zachodzie to różne rzeczy, bo najwyraźniej nie jesteś w stanie tego przeskoczyć. mam ciekawsze rzeczy do roboty. podsumuje krótko: wg prawa polskiego pieszy, który stoi przed przejściem/zbliża się do niego NIGDY nie ma pierwszeństwa. wszystkie inne przepisy dotyczą sytuacji gdy już na to przejście wejdzie(nawet łamiąc prawo). przemyśl to. cześć.

                • 1 3

              • (2)

                ja argumentuję konkretnymi przepisami z KRD podanymi w sposób kompleksowy, a nie wybiórczy. Ty jakoś bazujesz na swoich przeczuciach, refleksjach na temat KRD i obserwacjach zachowań innych. W opozycji do mnie rozumiesz prawo, ale go nie znasz. I to Ty interpretujesz je w sposób dowolny i niespójny.
                Owszem pieszy stojący na chodniku nie ma pierwszeństwa - nigdy nie twierdziłem że ma, natomiast wystarczy że postawi stopę na pasach i pojazdy mają bezwzględny obowiązek zatrzymania się i przepuszczenia go. Powszechna praktyka jest taka, że zarówno samochody, jak i rowery rzadko kiedy się zatrzymują i udają, że pieszy dokonuje wtargnięcia, co jest - oględnie mówiąc - pozbawione sensu.
                Może jak trochę podrośniesz i zaczniesz swoje dzieci do szkoły odprowadzać, to zmieni Ci się perspektywa. Przypomnisz sobie wtedy, o czym rozmawialiśmy. Cześć

                • 2 0

              • (1)

                Myślę, że obaj panowie mówicie o tym samym. Pieszy nie może wejść wprost pod nadjeżdżający pojazd, ale jeśli pojazd jest dalej to ma prawo wejść i zmusić do zwolnienia/zahamowania i nie powinien się bać wchodzić na przejście - jedynie należy ocenić prędkość pojazdu, zupełnie tak jak to się dzieje przy przejściach przez jezdnie. Tyle.

                A ze swojej strony dodam, że często sam chcąc być uprzejmym gdy widzę kogoś starszego lub dzieci zwalniam/zatrzymuje się przez przejściem przez DDR i jestem omijany.... - to jest prawdziwa porażka.

                • 4 0

              • zgadzam się w 100%. Co do interpretacji przepisów, jak i obserwacji co do omijania tych, którzy się zatrzymali, aby ustąpić pierwszeństwa pieszym.
                Nie zgadzam się z "ja", który uważa, że może grzać przed przejściem ile pary w nogach, a w przypadku potrącenia zasłaniać się tym, że pieszy wtargnął, on był większy i ogólnie ciężko mu na rowerze ruszać, a wspominki o jakiejś szczególnej ostrożności w KRD to takie tam luźne bzdety. Pozdrawiam

                • 2 0

              • Faktycznie (1)

                "ja" jakoś pokrętnie to wytłumaczył, jednak z drugiej strony, dlaczego piesi nie wchodzą sobie na środek jezdni np. przy Dworcu Głównym, skoro mają pierwszeństwo?

                • 1 1

              • bo tam nie ma przejścia, na którym by mogli mieć pierwszeństwo?

                • 1 1

        • ... (12)

          Tam jest ciąg pieszo-rowerowy. Nie masz pierwszeństwa. Zwróć uwagę na znaki.

          • 8 9

          • (9)

            Dokładnie, ktoś się postarał o to, żeby piesi mogli mieć wszystko w d*pie i włazić bezkarnie na fragment teoretycznie przeznaczony dla rowerzystów.

            • 21 10

            • (8)

              A rowerzyści nie pozostają w tyle jadą slalomem między ludźmi stojącymi na przystanku , przepisy obowiązują tak samo pieszych jak i rowerzystów jak rowerzyści przestaną jezdzić mi po palcach od nóg jak czekam na autobus to zapewne zacznę szanować rowerzystów . Bo dla czego ja mam uważać a rowerzysta jeszcze mnie zwyzywa bo mu nie zejdę z drogi gdy stoję na przystanku .

              • 8 17

              • easy-rider (6)

                A ja jeżdżę po chodniku i to nawet po przystanku wyłącznie wtedy, gdy kończy się tam ścieżka rowerowa, uważając na ludzi, gdyż jestem tam gościem. W przeciwnym wypadku jeżdżę po jezdni, a gdy jest ścieżka rowerowa po ścieżce. Wynika to z faktu, że wykończenia ścieżek są wykonane na przystankach i chodnikach, a nie na jezdniach. Dlatego stwierdzam, że obecnie, gdy jest wiele ścieżek rowerowych, jeździ mi się gorzej, niż wtedy, gdy ścieżek nie było. Bo durne wykończenia ścieżek rodzą antagonizmy.

                • 10 3

              • (1)

                no właśnie rowerzyści są gośćmi na chodniku i na ulicy ale o tym zapominają,uważają się za święte krowy ,którym wszystko wolno,a jak jakieś ograniczenia dla nich to wielki bek.są śmieszni i tyle.

                • 5 10

              • Rowerzyści na ulicy nie są gośćmi, tylko równoprawnymi użytkownikami (chyba że obok jest ścieżka rowerowa)

                • 10 1

              • (3)

                Dla tego ścieżki kończą sie przed przystankami żeby nie jechać tylko przeprowadzić rower. bo bardzo trudno jest zsiąść z roweru na te kilka metrów . A takie gadanie że uważasz to tłumaczenie pięciolatka,

                • 2 6

              • to takie ścieżki mogą sobie w d.. wsadzić przeprowadzić rower no debilu po to wychodzę na rower żeby go sobie przeprowadzać może swoją puszkę pieprzony debilu sobie przeprowadź parę metrów pomoże ci to na rozum

                • 5 1

              • easy-rider (1)

                Ścieżki kończą się na przystankach, bo są kretyńsko zaprojektowane, bo powinny się kończyć zjazdem na drogę, albo na innej ścieżce, albo nie powinno się ich robić wcale. Widać, że nie jeździsz rowerem, bo gdybyś jeździł, to byś tak nie pisał. Nie wierzę, abyś schodził co chwilę i przeprowadzał rower.

                • 3 0

              • WRĄG!

                zejście z roweru (czasem odpięcie nosków, odczepienie spd) i przeprowadzenie go przez np zebrę, przejście dla pieszych, przystanek autobusowy

                jest trudniejsze niż zatrzymanie samochodu: wymaga wysiłku, wydatkowania energii.

                To nie jest tak mało dolegliwe, jak znak stopu dla samochodu: nakaz zatrzymania do zera i ruszenia po rozglądnięciu się

                ale raczej tak, jak by kazać samochodziarzom zatrzymywać się przez przejściami dla pieszych wyłączać silnik, przepychać samochody przez przejście z wyłączonym silnikiem, siłą mięcha kierowcy i pasażerów.

                • 3 0

              • szczególnie

                na przystanku Złota Karczma tym w stronę wrzeszcza gdzie ścieżka jest za przystankiem oblegana przez pieszych

                • 6 1

          • (1)

            ciąg pieszo rowerowy to ludzik i rowerek oddzieleni linią POZIOMĄ
            przy dworcu jest ludzik i rowerek oddzielony linią PIONOWĄ czyli nie wchodzisz na ścieżkę rowerową, większość ludzi tego nie rozróżnia zwłaszcza piesi.

            • 1 0

            • nie muwi się piesi
              ino psy

              • 0 1

        • W przypadku braku ścieżki, jadący rowerem porusza się po ulicy. (10)

          Na chodnik masz prawo wjechać gdy jest na drodze podwyższona dopuszczalna prędkość...

          • 14 2

          • Piratem można być jadąc samochodem, rowerem a nawet idąc pieszo (2)

            Ja jeżdzę po chodniku (gdy brak ścieżki) i zachowuję ostrożność gdy mijam pieszych i inne rowery. Po naszych wspaniałych ulicach (tych ruchliwych) po prostu boję się jeździć. Uważam, że ewentualny siniak i zadrapanie po masakrze pieszo rowerowej jest lepszy niż mokra plama po incydencie rowerowo TIRowym (patrząc obiektywnie bez wskazywania winnego i istniejące warunki).

            • 33 4

            • (1)

              I łamiesz przepisy po chodniku możesz prowadzić rower , a nie na nim jechać, jechać możesz po ścieżce rowerowej lub jezdni

              • 5 18

              • wolę złamać przepis niż kręgosłup

                • 22 4

          • NIE MA DURNIU CZEGOŚ TAKIEGO JAK PODWYŻSZENIE PRĘDKOŚCi!!! (6)

            skądś się urwał z tym tekstem?

            • 1 19

            • a 70 na Grunwaldzkiej (5)

              w terenie zabudowanym to czym jest??

              • 14 0

              • tam masz właśnie OGRANICZENIE! (4)

                poczatek grunwaldzkiej od gdanska - są 3 pasy? są! są przedzielone od tych z drugiej strony? są! to ile można tam jechać?
                jak nie wiesz, to sobie poczytaj w kodeksie!
                i dlatego jest tam OGRANICZENIE! teren zabudowany nie ma tu nic do rzeczy, liczy się na jaką droge wjeżdzasz - ile pasów, czy oddzielone itp.
                jak wskażesz mi znak PODWYŻSZENIA prędkości, to masz u mnie piwo do końca swych dni!

                • 0 7

              • zal mi ciebie i tych twoich mongolskich teoriii... piwko wyplac sobie sama. my go nie potrzebujemy... albo zamiast kupowac piwko to zapisz sie na jakis kurs... bedzie z pozytkiem

                • 2 0

              • w Polsce obowiązuje prędkość w terenie zabudowanym 50 km/h, może być nawet 10 pasów prędkość będzie 50km/h.
                W szczególnych miejscach (jak podałeś Grunwaldzka) prędkość została zwiększona 70 km/h miejscami (bo nie na całej grunwaldzkiej) ze względu na mały ruch pieszych na tych odcinkach.

                • 3 0

              • durna pało w terenie zabudowanym na ulicach jest standardowo 50 tka ale są takie jezdnie gdzie prędkość jest podwyższana maksymalnie do 80 km/h takie są przepisy

                • 2 0

              • "tam masz właśnie OGRANICZENIE"???

                To fajny kierowca musi z Ciebie być... Teren zabudowany zobowiązuje do prędkości 50 km/h w godzinach 6:00-22:00 a między 22:00 a 06:00 można jechać 60 km/h. Zdarza się obniżenie prędkości do 40 km/h (patrz np. Rumia prócz głównej drogi) lub podwyższenie prędkości do 70 km/h jak wyżej wspomniane odcinki Grunwaldzkiej. A ilość pasów czy oddzielenie pasem zieleni nie ma najmniejszego znaczenia. Przykre jest to, że nie wiesz o czym piszesz i sam/a się nakręcasz.

                • 3 0

        • ta nieszczęsna ścieżka rowerowa koło Krewetki

          Beznadziejna lokalizacja przede wszystkim! Przystanki autobusowe dla sporej liczby autobusów, pasażerowie wysiadają i od razu przecięcie ze ściężką dla rowerów. Paranoja.

          • 26 1

        • (4)

          Odcinek czerwonego chodnika przed Krewetką wbrew pozorom nie jest ścieżką rowerową a ścieżką pieszo-rowerową (o której informują odpowiednie znaki), na której pieszy ma pierwszeństwo. Nie twierdzę, że to ma sens, ale zapewne z uwagi na bardzo duży ruch pieszy w tym rejonie ktoś tak zadecydował i tak jest. Jeśli więc ktoś tak bardzo chce by prawo było przestrzegane w naszym pięknym mieście, nic prostszego niż zacząć małymi kroczkami, czyli od siebie:)

          • 9 0

          • (3)

            wobec tego rowerzyści powinni jechać tam Podwalem Grodzkim po jezdni

            • 0 1

            • No nie. (2)

              Nie bardzo. W ciągu pieszo-rowerowym rowerzysta jest jak najbardziej mile widziany, z tym ze musi zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszym

              • 2 0

              • A przy okazji czerwony kolor sprawia, że większość pieszych robi miejsce rowerzystom. Z drugiej strony niestety część rowerzystów mylnie uważa, że to DDR i wyżywa się na pieszych...

                • 1 0

              • to już wolę "drogę dla pieszych" z "t-22"

                • 0 0

      • Mik

        Tak. I tych ni tych należy karać

        • 2 3

      • Nie można (1)

        Obecne przepisy mówią, iż rowerzysta ma prawo jechać po chodniku, jak mu się chce, musi jedynie uważać na pieszych

        • 1 2

        • ktoś

          Jednak chyba nie. Wyjątkami są: jazda jako opiekun z dzieckiem do 10 lat, gdy jest zła pogoda (dziwne), oraz gdy chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości, a ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h i brakuje oddzielonej drogi dla rowerów.

          • 7 0

      • rower moze jechac po chodniku tylko wtdya pierwszenstwo ma pieszy! Ty jako pieszy na sciezke mozesz wejsc tylko i wylacznie na przejsciu! najpierw edukacja a potem komentarze!

        • 0 1

    • i wzajemnie, rowerzystów pędzących chodnikami (11)

      po drugiej stronie Waryńskiego, Hallera (na przykład) są ścieżki rowerowe a chamstwo jeździ tam gdzie jest chodnik i pyskuje i ubliża

      • 25 27

      • Morska (8)

        Na Morskiej w Gdyni przy Lidlu wciąż gnają po wąskim chodniku a po drugiej stronie piękna ścieżka rowerowa...szkoda że nie przydatna dla dwukołowców...

        • 18 10

        • (5)

          bo (...) przed Zakrętem do Oksywia nagle znika i którędy jechać?Zgodnie z przepisami nie ma tam możliwości kontynuowania jazdy,jedynie jezdnią a wielu rowerzystów się boi samochodów

          • 30 2

          • (2)

            jeżeli dopuszczalna prędkość na drodze przekracza 50 km/h rowerzysta nie może nią jechac. Może wówczas jechać chodnikiem za każdm razem ustępując pieszym.

            • 15 1

            • a czy na Morskiej jest więcej niż 50?

              • 3 0

            • raczej: może nią nie jechać tylko zdecydować się na jazdę chodnikiem

              oprócz przepisów jest jeszcze tak zwane życie.
              Problem wynika bardziej stąd, że kierowcy jeżdżą zwłaszcza na szerokich dwujezdniowych ulicach za szybko nawet tam, gdzie jest ograniczenie np. do 40 km/h (por. np. ulica Gospody w Gdańsku czy Nowolipie na Morenie od skrzyżowania przy przychodni).

              • 5 0

          • to Słowaka w dół jest lepiej :) (1)

            kończy się ścieżka po ulicy zakaz ruchu rowerów - stoi znak a ze ścieżki nakaz jazdy w las - a chodnik po drugiej stronie ni przejścia do niego ni dojazdu bo na środku między pasami barierki

            • 4 0

            • Lasem prowadzi żółty szlak, którym dojedziesz do sanktuarium w Matemblewie a potem albo na wprost w dół ulicą lub odbić na lewo i przez las wrócić do Słowaka na wysokości Ronda de la Salle.

              • 0 0

        • Ścieżka może i zbyt piękna ni jest, ale ok, mniejsza o to. Większym problemem jest to że ścieżka jest raz z jednej strony ulicy raz z drugiej. Ciekawe co by robili piesi w takiej sytuacji że musieli by co chwile przechodzić z jednej strony ulicy na drugą bo im się chodnik kończy, oczywiście przy przechodzeniu obowiązkowo trzeba odstać swoje na światłach. Oprócz tego ścieżki kończą się często gdzieś w środku swojej długości, np. przy AMW.

          • 17 1

        • Na Morskiej w Gdyni droga rowerowa powinna biec cały czas jedną stroną ulicy i są ku temu warunki, bo jest tam szerzej, niż na kawałku po przeciwnej stronie. Ale baaardzo szeroki chodnik droga rowerowa omija, bo tam parkują samochody, zapewne też samochód kogoś dobrze ustosunkowanego w lokalnych władzach.

          • 10 0

      • Mieszkam na Grunwaldzkiej w okolicach Sobótki, więc nie mam innej mozliwości dojachaniia do domu niż chodnikiem (1)

        który jest zresztą dość szeroki...

        • 17 3

        • Na Grunwaldzkiej w okolicach Sobótki na jezdni jest dopuszczalna prędkość 50 km/h i nie ma zakazu jazdy rowerem - więc na jezdnię - art. 33 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym: Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
          1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
          2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
          3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła)

          • 2 0

    • szczególnie 2-letnie dzieci (29)

      W szczególności karać 2-letnie dzieci, które nie wiedzą, że 30 cm od ich wózka zasuwają palanty 40 km/godz.

      • 13 71

      • (1)

        maniek...rozpędź rower do 40km/h :) i gnaj tak przez więcej niż 1km...powodzenia życzę:)

        • 63 11

        • maniek to kolaż

          • 4 0

      • ... (23)

        debilu narobiłeś dzieci to naucz się ich pilnować albo puść na obwodnicę i niech się w berka pobawią...

        • 87 20

        • (22)

          Ty hamuj sie!!!Kultury cie nikt nie nauczyl???Co to znaczy Debilu narobiles dzieci??a Ty skad sie wziales?To co matka debilka i ojciec rowniez???Moze odrobina szacunku bo sam kozie spod ogona nie wypadles!!!!!
          Rowerzysci to chamy!!(Nie mowie wszyscy ale wiekszosc)Przyklad ul.Łokietka w sopocie!!!Jest droga rowerowa a Debile twojego pokroju zapierniczaja chodnikiem po drugiej str.Bo przeciez korona z tylka spadnie jak zjedzie na sciezke.
          Karac to powinni takich przyglupow i chamow jak Ty!!dziecko ma prawo nie wiedziec jest dzieckiem....Jak kiedys zostaniesz rodzicem "DEBILEM" to sie udzielaj.

          • 27 68

          • Weż się opanuj człowieku. Nie rozumiesz chyba, że to Ty jako rodzic odpowiadzasz za swoje dziecko (1)

            Pretensje do świata, że nie jest taki jak w twojej chorej wyobraźni zostaw w domu. Żona i dzieci pewnie są przy tobie szczęsliwi... A wśród rowerzystów jest garstka idiotów - nie da się ukryć, jednak to nie powód do generalizowania problemu i obarczania wszystkich winą.

            • 64 3

            • ty to do mnie czy do kolesia wyzej bo nie ogarniam???Kogo zgeneralizowalam???A chora wyobraznie to maja ludzie Twojego pokroju, ktoremu sie wydaje, ze tylko garstka jest idiotow w srod rowerzystow...

              • 0 3

          • (1)

            dziecko tak, ale od tego ma rodziców. jak nie umiesz upilnować to nie trzeba było mieć dzieci. zgadzam się że niektórzy rowerzyści przesadzają z prędkością, ale ograniczenie do 10km/h? jakby piesi nie włazili na świeżki rowerowe to by było zdecydowanie bezpieczniej. ale paniska oczywiście musza iśc obok siebie i obserwować beztrosko ganiające bachory patrząc bykiem na każdego rowerzystę który ośmieli się użyć dzwonka

            • 54 8

            • Brawo DArek

              Kolejny plus. Choć z ciebie arogant wobec spraw ochrony środowiska, to jednak tu jestem pełen uznania

              • 5 3

          • (17)

            Ma rację, jak zrobiłeś dziecko, to go pilnuj a nie puszczasz wolno. Wychowanie, a nie hodowanie, bo potem po świecie chodzą jednostki, które myślą, że rower namalowany na ścieżce rowerowej to ozdoba na chodniku.

            • 36 1

            • Dzieci potrafią się wyrwać. (16)

              Po prostu, mój pięciolatek wyrwał rękę mamie i poleciał do przodu, bo coś tam zobaczył. Rowerzysta (pod Grandem) przefrunął ze 40 km/h (zdążyłem zobaczyć kask w paski), ominął dzieciaka o MILIMETRY, jak ochłonął mówił, że go dotknął! Wszystko wczoraj (sobota) i od wczoraj ograniczenie popieram. Jeżdżą za szybko, to bardzo niebezpieczne. To jednak nie tor.
              P.S. Teksty o bachorach, narobieniu dzieci i pilnowaniu (DArek, tadex)zostawiam bez komentarza. W ogóle to, co ten cały DArek tu wypisuje...

              • 8 14

              • to zakladaj swojemu bachorowi szelki, jak nie potarfisz dzieciaka upilnowac! (1)

                a pod Grandem na pewno jechal nie 40 a 140kmh! szczegolnie na tych 3 zakretach i prostej 10m!

                • 13 3

              • 3 zakrety posypane piachem,

                bo ludzi wynosza go z plazy centralnie na sciazke :)

                • 0 0

              • (7)

                no co ten DArek wypisuje? W głowie ci się nie mieści że to ty odpowiadasz za swoje dziecko? nie oczekuj że wszyscy będą chodzić na palcach bo ty dzieciaka nie potrafisz upilnować. to jest twój dzieciak i twój problem aby go upilnować bo jak się może wyrwać to nie tylko pod rower ale także pod pociąg albo autobus. I to nie jest powód aby ustawiać cały świat względem własnego dziecka.

                Ludziom już naprawdę chyba rozum odebrało. Wydaje im się żę skoro oni mają dzieci to wszyscy inni mają obowiązek dbać o ich bezpieczeństwo. Postawa roszczeniowa "ja mam dziecko i wy musicie uważać bo nie potrafię upilnować"

                • 10 1

              • (6)

                Jejku..jakie smieszne ludziki jestescie...Ile wy macie lat dzieci???Wy co tak pyskujecie swoje madrosci odnosnie dzieci???Ile??Gimnazjum pokonczyliscie???
                Jak was czytam to zastanawiam sie jacy wy...PRZEMADRZALI pseudo dorosli byliscie jako dzieci???Czy tez tacy do ulozenia???czy tez tacy madrzy i mamusia z tatusiem tak bardzo upilnowali???a moze jeden z drugim z kluczem na szyji biegal bo rodzice zajeci praca byli????
                Po co ta dyskusja???
                Przemadrzacie sie jeden przez drugiego a mnie zastanawia...czy tacy bedziecie madrzy i nie ROZCZENIOWI :) Jak sami zostaniecie rodzicami???
                Czytam te wasze wypociny i zastanawia mnie jedno?:ktory z was jest taki swiety i nie wszedl nigdy na sciezke rowerowa..to raz...,ktory z was jest taki w porzadku i przestrzega bezpieczenstwa na drodze jak jedzie rowerem???Ktory z was ma w sobie tyle tolerancji , ze idac chodnikiem zostanie potracony przez cwaniackiego rowerzyste..powie..ok...moglem sie pilnowac???
                Wszyscy madrzy siedzac d*pa przed komputerem..Kazdy taki cwaniak....wszystko dobrze wie ....zalosne.

                • 3 6

              • o ku...wa jaki mentor... (1)

                Teraz dzieki Tobie tata wiem ze zle robie... przepraszam! Rozumiem ze Ty taki idealny i jedyny dorosly jako pierwszy rzucasz kamieniem na potwierdzenie braku swej winy! Wileki poklon zatem w Twa strone o Jedyny Sprawiedliwy! Jestes jak Chuck Norris Straznik Texasu!

                • 1 4

              • Mentor..rozwaliles mnie chłopcze...Jak juz to mentorka...
                Smiac mi sie chce jak zwala sie wine na dzieci i nie roztropnych rodzicow..nie patrzac pod swoj ogon
                Po pierwsze...kultura i bedzie zylo sie lepiej.Po drugie jak chcesz cos zmienic zacznij od siebie a nie tylko..paluchem jeden przez drugiego bo inni robia zle..a jaaaaa to nigdy.
                Jestem rowniez matka...pilnuje moje dziecko chocby ze wzgledu na brak wyobrazni mnozacych sie egoistow..na drogach rowerowych, chodnikach..itd.
                Szkoda w ogole wchodzic w polemike z kims kto naprawde nie widzi problemu a zwala wylacznie na innych.
                Ja chetnie spaceruje po alejkach ale przejsc na alejke dla pieszych tez jest problem chocby wlasnie przez tych co uwazaja alejki za tor wyscigowy...

                • 2 1

              • każdy z nas był dzieckiem i przypuszczam ze każdy z nas ma na koncie różne niebezpieczne głupoty. ale jednak nasi rodzice nie próbowali ustawiać innych tylko raczej nas. kiedyś jak dzieciak rozrabiał to dostawał w d*pę i tyle. dzisiaj jak dzieciak rozrabia to matki beztrosko się im przyglądają aż ktoś im zwróci uwagę i z wielkim fochem reagują.

                • 4 2

              • to ciekawe ... ja jakos moge upilnowac swoje 4 letnie dziecko i ono innych odciaga bo czerwone to nie dywan dla k****ien i k****iczów a trasa rowerowa. Rower jak kazdy inny pojazd moze zabic, bez problemu , wiec trzeba swoim bachorom od malego wpajac zasady.

                • 3 2

              • Ja. (1)

                I mówię to z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa. Pilnuję siebie i osób w moim towarzystwie przed rzeczami o których wspominasz. To wcale trudne nie jest. Ale oczywiście lepiej napisać że żałosne i że żal Ci. Powodzenia. Aaaa... jak mi wejdziesz na ścieżkę to... nie zabiję, tylko w ostrych słowach wyrażę niezadowolenie. Ja wam na wasz chodniczek nie wjeżdżam

                • 1 3

              • A ja jak zobacze cie na chodniku jak bede wyjezdzac samochodem z bramki...chetnie cie stukne...a tak dla zasady...
                Zeby byc dla zasady madrzejszym...tak jak TY teraz:D:D:D:D

                • 2 1

              • (1)

                bo to p..ow...ki eu....ch tylko koty

                • 0 2

              • czy ktos zrozumial o co debilkowi (krt) chodzi?

                • 0 0

              • Oddał później tę rękę mamie? Udało się przyszyć?

                • 3 1

              • (1)

                to na smyczy możesz prowadzić jak ci tak ucieka

                • 5 1

              • ty się dobrze czujesz,ciebie chyba pogibało.

                • 0 2

              • Dzieci potrafią wyrywać.

                Dzieci wyrywają ręce rodzicom... O tempora, o mores ;)

                • 2 1

      • to może samochodom też dajmy ograniczenie do 10km/h - bo 2 letnie dzieci nie wiedza ze obok jedzie 1,5 tony z prędkością 60km/h. masz dzieciaka to go pilnuj zamiast zmuszać cały świat aby chodził wokół niego na palcach

        • 64 5

      • a dzieci mają rodziców palancie?

        • 21 4

      • głupich rodziców karać a nie dzieci ty prowokatorze

        • 16 1

    • (5)

      Mnie nie stać na rower. Żyję w takim kraju gdzie na nic mnie nie stać.

      • 9 3

      • Na Allegro poza sezonem kupisz używany nawet za 100zł

        Ale na przejazdy przez Sopot już raczej stać Cię nie będzie...

        • 18 0

      • (3)

        to już nie wina kraju tylko twoja

        • 7 6

        • że się urodziłeś też nie twoja wina

          • 2 5

        • (1)

          w PRL też tak mówiłeś?

          • 1 1

          • w PRL to ja się dopiero uczyłem mówić. i to właśnie PRL nauczył ludzi zwalania odpowiedzialności za własne porażki na państwo.

            • 3 2

    • rowery i dzieci (14)

      sam jezdze rowerem i tam faktycznie jest za szybko. jada jak szaleni, ja jak chce sie wyhasac to po lesnych sciezkach sie wypoce a nie tam gdzie mozna kogos uszkdzic.....
      pamietajcie jeszcze o dzieciach... co im po znakach , idzie czy biegnie, i co wyhamuje jeden z drugim.....

      • 5 6

      • bb

        jak sie idzie z dzieckiem na spacer to trzyma sie go za reke albo w wuzku a nie samopas jak na placu zabaw

        • 14 3

      • (12)

        to naucz dzieciara że na ścieżkę rowerową ma nie wbiegać bo identyczna sytuacja jest z ulicą. będziesz się domagał ograniczenia prędkości dla samochodów do 10km/h czy raczej zaczniesz pilnować dzieciaka aby tam nie wbiegł? dlaczego więc w przypadku ścieżki rowerowej jest inaczej? po prostu ludzie się nauczyli że to taki alternatywny chodnik i chcą aby to rowerzyści się do nich dostosowali

        • 16 4

        • (11)

          DArek ale ty jesteś po....y hipokryta skąd ty się urwałeś,je...j sobie baranka to ci się może polepszy. p....ki ignorancie.

          • 0 6

          • (5)

            dobra, daj już spokój z tymi wypocinami, kazdy twój komentarz to wykropkowany bełkot.

            • 2 2

            • (1)

              w sumie nawet nie wiadomo o co chodzi i co autor ma na mysli.

              • 1 2

              • to idż do szkoły patałachu.

                • 0 2

            • (2)

              bęłkot to twoje wypociny nieuku w kropki wstaw literki baranie

              • 0 2

              • (1)

                bardzo chcialby zobaczyc twa odwage przy wypowiadaniu tycha samych wyzwisk ludziom w twarz i chociazby nawet mi...

                • 1 1

              • a proszę bardzo cwaniaku,tylko niech rodzinka nie ma do mnie pretensii jak będziesz wyglądał TO TY ZACZĄŁEŚ BURAKU.TACY JESTEŚCIE NIBY NA PRAWIE ?TO UWAGA NIECH MI SIĘ NAPATOCZY JAKIŚ NA CHODNIKU DLA PIESZYCH TO MU TAK YJE...E ŻE W KOSMOSIE ZDECHNIE HAHAHAHAHHA NO I CWANIACZKI NEGUJCIE !!!!!! CZEKAM W SOPOCIE ,NO.

                • 0 2

          • Cham jesteś (4)

            Myślisz że jak wykropkujesz to jesteś elita intelektualna? Posługujesz się językiem ludzi, dla których "argument" jest za skomplikowanym wyrazem

            • 1 0

            • (3)

              nie baranie kropkuje żeby mi tekstu nie zablokowali.a jeśli nie rozumiesz ,to widać ŻEŚ GŁĄB,bo trzeba ci napisać drukowanymi dużymi literami żebyś coś MOŻE zrozumiał,masz stopień inteligencji na poziomie pierwszoklasisty.a cham to ty jesteś,a o jakich waszych argumentach piszesz?,że możecie jeździć wszędzie i wszystkie przepisy mieć w d*p.taaaaak to jeden jedyny wasz argument,który rozumiecie i pojmujecie.

              • 0 2

              • (2)

                dlaczego moderator trojmiasto.pl nie zablokuje ip komputera tego czlowieka? osobnik krt dziala na szkode portalu obrazajac i wyzywajac wszystkich czytelnikow!

                • 1 0

              • (1)

                A INNI mogą mnie obrażać ???????????????????????? bujaj się!jaki WRAŻLIWY!!!!!!!!!!

                • 0 1

              • Ano wrażliwy, wrażliwy. W przeciwieństwie do ciebie

                grubóskurny

                • 1 0

    • (1)

      może jeszcze sygnalizację świetlną niech wprowadzą :D hahaaha trzeba zmienić swoją trasę przejazdu, ja już nie zawitam w sopocie i bede jeździł na około!!

      • 5 0

      • właśnie o to chodzi by trenować poza ścieżką przy deptaku

        jak są ludzie to trzeba jechać tak, by móc wyhamować - ale 10 km/h to przegięcie.

        • 5 0

    • "Ścieżka rowerowa" jest chodnikiem, tylko o spaczonej nazwie. Kołdra jest za krótka. (3)

      Więc mniej liczni muszą ustawić. Albo są socjopatami. Chodników i jezdni jest za mało, ścieżek zawsze za dużo. Skoro piesi są na ''ścieżkach'' to znaczy że ich potrzebują. A jest ich więcej. Więc tak ma być. Zezłomuj rower, albo jedź do kraju gdzie socjopaci mają dobrze.

      • 5 17

      • Witaj Antysocjopato (2)

        w gronie Golema, Matamtyka, do tego kierowcy (ewentualnie M), Halewicza (ewentualnie hal). Razem możecie obalić cyklizm. Do dzieła.

        • 6 3