Fakty i opinie

Sopot zabierze plażę Zatoce Sztuki?

Zatoka Sztuki może wkrótce zniknąć z Sopotu.
Zatoka Sztuki może wkrótce zniknąć z Sopotu. fot. Joanna Kurkowska

Nielegalny koncert i nieprzestrzeganie ciszy nocnej wyczerpały cierpliwość sopockich urzędników, którzy po pięciu latach współpracy z Zatoką Sztuki wypowiedzieli jej umowę dzierżawy plaży. Właściciele Zatoki Sztuki twierdzą, że to nieporozumienie i jeśli miasto zabierze im dostęp do plaży, dalsze prowadzenie tego miejsca stanie się nierentowne. Miasto podkreśla, że plaża ma zostać uprzątnięta do 14 sierpnia.



Czy miasto powinno wypowiedzieć Zatoce Sztuki umowę o dzierżawie plaży?

tak, klub ewidentnie łamie zapisy umowy 45%
raczej tak, choć właściciele klubu mają swoje argumenty 8%
raczej nie, mogą na nich wpłynąć w inny sposób 17%
nie, to jedyne miejsce, gdzie latem w Sopocie coś się dzieje 30%
zakończona Łącznie głosów: 2414
- Wierzę, że to nieporozumienie i brak komunikacji - mówi Marcin Turczyński, jeden z właścicieli Zatoki Sztuki. - Może w natłoku organizowanych imprez i obowiązków zaniedbałem dialog z miastem. Wspólnie tworzyliśmy to miejsce i teraz nie chce mi się wierzyć, że przez jakieś niedomówienia miasto chce nam je zabrać. Wszyscy pamiętamy, jak wyglądał ten budynek jeszcze cztery lata temu. Wspólnymi siłami i ogromnym nakładem pracy wielu ludzi udało się stworzyć nowe centrum artystyczne w Sopocie. Wzorowaliśmy się na podobnych obiektach, które od lat z powodzeniem funkcjonują w Hamburgu czy Hong Kongu. Nasza idea okazała się słuszna i będziemy jej bronić - zapowiada.
Dlaczego Sopot nie chce już Zatoki Sztuki?

Miasto zarzuca Zatoce Sztuki, że zorganizowała dwa koncerty, które w znaczącym stopniu naruszyły warunki podpisanej umowy. Chodzi o występ Boba Sinclara (17 lipca) i Kamila Bednarka (19 lipca). Pierwszy koncert trwał do późnych godzin nocnych, mimo że miasto wyraziło zgodę na imprezę tylko do godz. 22. Dwa dni później na scenie wystąpił Bednarek. Miasto twierdzi, że ten koncert nie był w ogóle zgłoszony w magistracie.

- Z uwagi na nieprzestrzeganie zapisów umowy dzierżawy plaży, w dniu 23 lipca br. sopocki MOSIR wypowiedział umowę dzierżawy ze skutkiem natychmiastowym - informuje Anna Dyksińska z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Sopot.
W umowie są określone normy hałasu

Zatoka Sztuki odpiera te zarzuty twierdząc, że koncert Sinclara odbył się nieco później niż planowano, tylko i wyłącznie ze względu na prośbę artysty, a występ Bednarka oglądało mniej niż tysiąc osób i koncert formalnie nie był imprezą masową.

Jednym z warunków umowy podpisanej w 2010 r., na mocy której Zatoka Sztuki płaci miastu ponad 240 tys. zł rocznie, jest przestrzeganie norm określających stopień dopuszczalnego hałasu. W związku z tym miasto już wcześniej apelowało o zmniejszenie poziomu hałasu m.in. poprzez odwracanie głośników w stronę wody, a nie miasta. Zatoka Sztuki postanowiła jednak rozwiązać problem kompleksowo.

- Zainwestowaliśmy ponad 100 tys. zł w najnowszej generacji kierunkowy sprzęt nagłaśniający, dzięki któremu dźwięk nie rozchodzi się na zewnątrz miejsca, w którym odbywa się koncert - przekonuje Marcin Turczyński.
Hotel zamiast pokojów dla artystów

Poza nadmiernym hałasem i organizowaniem nielegalnych imprez, miasto zarzuca Zatoce Sztuki, że bez wiedzy i zgody urzędników zaadaptowano pomieszczenia przeznaczone dla artystów na ekskluzywne pokoje dla turystów.

- Najemca zobowiązał się do realizacji multidyscyplinarnego centrum artystycznego zgodnie ze złożoną ofertą. Zabezpieczając interesy gminy w umowie znalazły się zapisy dotyczące ewentualnego wypowiedzenia przed czasem oznaczonym umowy. Stać się tak może o ile oferent nie będzie realizował przebudowy zgodnie z ofertą, jeżeli nie będzie realizowany zgodnie z ofertą program funkcjonalny lub obiekt zostanie poddzierżawiony bez zgody miasta. Zgodnie z zapisami umowy w obiekcie nie może być prowadzona dyskoteka. W ofercie przetargowej nie było też funkcji hotelowej - podkreśla Anna Dyksińska.
Co na to władze Zatoki Sztuki?

- Pokoje o standardzie 3 gwiazdek zajmują zaledwie 20 proc. całej powierzchni budynku i umowa, jaką mamy z miastem nie wyklucza prowadzenia takiej działalności - odpiera zarzuty Marcin Turczyński. - Jeśli miasto rzeczywiście zabierze nam plażę, będziemy musieli zamknąć Zatokę, bo nie będziemy w stanie utrzymać jej tylko z działalności kulturalnej, którą prowadzimy wewnątrz. Organizowane tam imprezy - takie jak warsztaty, spotkania z pisarzami czy wernisaże - są istotną częścią naszej działalności kulturalnej, ale prawda jest taka, że nie są w stanie zapewnić nam płynności finansowej. Musimy zadbać też o koncerty gwiazd i większe imprezy, które z jednej strony dają nam rozgłos, a z drugiej zapewniają byt. Kosztuje to nas wiele pracy, niektórzy z nas w sezonie pracują po 20 godzin na dobę, a ja od czterech lat jestem zakładnikiem tego miejsca.
Kłopoty współpracownika zatopią Zatokę?

Czy wypowiedzenie umowy może mieć związek z ostatnimi doniesieniami ws. Krystiana W., przeciw któremu toczą się policyjne i prokuratorskie śledztwa, m.in. w sprawie kontaktów z nieletnimi, kradzieży czy jazdy po alkoholu?

- Sprawa Krystiana W. jest dla mnie absurdalna. Jak się odniosę do zarzutów, że był prezesem jednej ze spółek łączonych z prowadzonymi przez nas lokalami? Nie zajmowałem się tym. Został prezesem uśpionej spółki, która powstała tylko dlatego, że zmienialiśmy brand lokalu. Przez rok pracował u nas jako kierowca, nie wiedziałem o jego kryminalnej przeszłości. Gdy to wyszło na jaw, nasza współpraca natychmiast się zakończyła - zapewnia.
W piątek w Zatoce Sztuki ma się odbyć spotkanie z dziennikarzami, na którym władze lokalu mają przedstawić umowy i dokumenty wiążące Zatokę Sztuki z miastem.

- Nie mamy nic do ukrycia, chcemy być transparentni. Będziemy walczyć - zapowiada Marcin Turczyński.
Dzierżawiona przez niego część plaży ma zostać zwrócona miastu najpóźniej 14 sierpnia.

W środę organizatorzy czwartej edycji wystawy "360 Minutes Art" poinformowali, że w związku z ostatnimi publikacjami nt. Zatoki Sztuki wydarzenie zaplanowane na 12 sierpnia zostało odwołane i przeniesione do klubu B90 na terenie Stoczni Gdańskiej.

Bob Sinclar w Zatoce Sztuki

Opinie (440) ponad 20 zablokowanych

  • Nareszcie (1)

    Każda osoba, która była w tym lokalu chyba widzi, że ze sztuką nie ma ona nic wspólnego. Chyba, że mówimy o "sztukach" czyli prostytutkach, które zasiedlają to miejsce lub o nabotoksowanych z każdej strony kobietach, ledwo podrygujących w lateksowych ciuszkach. Lokal powinien być zamknięty kilka miesięcy po otwarciu- gdy najaw wyszło, że łamie zasady najmu + że nie ma nic wspólnego z pomysłem dzieki, któremu wygrali przetarg. Nie wspomnę o starym zboku i gwałcicielu- Krystku, który dumnie przechadzał się tam ze swoimi podopiecznymi, co wiecej miał tam nawet swoje udziały! Dziękujemy za zamknięcie tego BURDELU, w pełnym tego słowa znaczeniu.

    • 192 11

    • Krystek

      Krystek czytsm dostał 3 słownie trzy lata więzienia.Nic tu nie mozna zrobić bo sąd jest niezależny od nikogo

      • 0 0

  • WAŻNE

    http://wyborcza.pl/1,75478,19241517,zatoka-swin-drugi-lowca-nastolatek-z-sopotu-dziewczyny-wskazuja.html

    • 2 0

  • Zoppot (13)

    Stolica seksu i byznesu, ciepłe piwko zimne frytki.

    • 429 45

    • (1)

      Ktos im po prostu zaproponował więcej bądź znajomy jakiegoś urzędasa chce sobie otworzyć tam biznes :)

      • 78 21

      • ,

        świetne podsumowanie :) sam też od początku myślałem, że to ma być po prostu przejęcie interesu

        • 0 0

    • Śmieszny czynsz w porównaniu z innymi lokalami (3)

      W Sopocie. Restauracja zawsze pełna, rano towar przywożą ciężarówki, alkohol i hałas. Właściciel narzeka w kosi wielki szmal. Ciekawe ile płaci pracownikom. Sam jeździ bmw. Typowy polski biznesmen

      • 53 11

      • d*pe zal sciska madzi co na kasie w biedrze siedzi (2)

        • 7 10

        • (1)

          Wyobraź sobie, że niektórym nie zależy na samochodzie, plazmie, nędznej, bzdetnej rozrywkce, i tego typu bzdurom.

          • 5 3

          • Z pewnością;)

            brewiarz,krzyż,kościół,ziemniaki od babci z pola i 25km poboczem do pracy

            • 0 4

    • Piersi (1)

      Sylwuś kochanie,
      Powiedz kto Ci te piękne cycuszki zrobił?

      • 4 2

      • Sylwii Sz.? ona tam pracuję jako modelka czy daje za kasę?

        • 5 2

    • Zabrać wszystko wszystkim (3)

      lokalom plażę bo głośno.
      rowerzystom ścieżki bo za szybko jeżdżą, reszcie dołożyć za oddychanie a potem rozdzielać wedle klucza. Istny Orwell.

      • 61 14

      • plaża to dobro wspólne, co to za jakieś hebrajskie myki by wydzierżawiać plażę??

        • 18 1

      • i jeszcze wszystko obłużmy opłatą; oddychanie, wstęp na molo, jazda na rowerze, myto przy przejeździe przez Sopot ciekawe co jeszcze są w stanie wymyślić ?

        • 9 2

      • Ej ja bym zaorał plaże i chodniki i zrobil tam ulice i parkingi :) może jaśnie świeci panowie przestaną pieprzyc głupoty pod tematami.

        • 22 3

    • zastanówny się który ze znajomych prezydenta będzie miał w tym interes?

      • 18 3

  • wyrazy współczucia dla większości forumowiczow (2)

    Klub Zatoka Sztuki stal sie co prawda snobistycznym klubem, ale to jest klub na poziomie klubow europejskich i to z dobrą muzyka. Większość forumowiczów niestety nie stać na bywa nie w takim klubie stąd te obrazotworcze, zaiste opinie. Ot, taka polska przypadłość.

    • 5 16

    • Jest tam na poziomie europejskim, ale burdel

      Fajny poziom europejski...
      https://www.youtube.com/watch?v=ZEKdnNU-IbQ

      • 3 0

    • lol

      Od dawania d. za prezenty to chyba ci sie do konca poprzestawialo

      • 11 0

  • Ściema (3)

    Problem polega na tym,że prowadzona w tym lokalu działalność jest niezgodna z tym co jest wpisane w umowę dzierżawy. Podstawą działalności tego miejsca miała być działalność artystyczna - miało być to miejsce na wystawy, koncerty, animacje , itp. A jak jest naprawdę? Otóż działalność artystyczna jest owszem prowadzona ale w bardzo marginalnym zakresie - jest ona prowadzona tylko na tyle ,żeby w "razie czego" mozna było powiedzieć ,że przecież odbył się u nas koncert miesiąc temu , itp. Główną działalnością tego miejsca jest zwykła tępa dyskoteka w stylu Dream Clubu ( z którym wlasciciel Zatoki tez jest związany) czyli karki, szemrani "biznesmeni", gangsterka i duuuużo botoksu   .Skrajnym przykładem niezgodności wykorzystania tego miejsca z planem są te sławne pokoje hotelowe do wynajęcia za 1000 pln za noc. W założeniu miały być tam pracownie artystyczne a de facto są tam ekskluzywne pokoje hotelowe - są one z resztą najczęściej wynajmowane na weekendowe imprezki jako miejsce do orgietek i kokainowych przygód. I tak właśnie to wygląda - miejsce ktore miało być kulturalnym centrum dla wszystkich mieszkańców Sopotu i turystów stało się ordynarną ,tępą dyskoteką dla różnego rodzaju wytatuowanych "biznesmenów" i kręcących się przy nich panienek z nabotoksowanymi ustami. Kto nie był a chce się sam przekonać a dodatkowo nie stać go na wieczorne atrakcje "kulturalne", to wystarczy się w dzień przejsc do ogródka plażowego tego klubu - królestwo nasterydowanych panów i botoksowych pań i te pełne pogardy spojrzenia na szaraczków za ogrodzeniem.

    • 33 6

    • Burdel, a nie wielka sztuka

      Pod płaszczykiem sztuki Turczyński zrobił tam burdel. https://www.youtube.com/watch?v=ZEKdnNU-IbQ

      • 0 0

    • i te pełne pogardy spojrzenia na szaraczków za ogrodzeniem

      no tu bym polemizował ...czasami jak nie ma w jakimś miescie zoo to idę w takie własnie miejsca...lubię popatrzyć na zwierzęta...

      • 2 1

    • jaki

      znawca tematu :)

      • 2 2

  • Super lokal ! (1)

    Fajny, klimatyczny lokal, byłam na weselu i kilku innych imprezach i absolutnie nie zgadzam się z negatywnymi opiniami. Sztuka i artyści są tacy, jaka widownia. Zresztą czy naprawdę uważacie, że klientela jest inna niż w Ego, Uniqu, Złej ? Sopot bardzo dużo zarabia z turystów, więc mieszkańcy wybierając najbardziej imprezowy kurort w Polsce powinni się liczyć pewnymi niedogodnościami tj hałas w sezonie bo jeśli ktoś chce mieć cisze i spokój to wyprowadza się na wieś. Wszystkiego mieć nie można!

    • 16 18

    • dziwki i sutenerzy martwią się, że stracą klientów...

      https://www.youtube.com/watch?v=ZEKdnNU-IbQ

      • 0 0

  • Zazdrość ludzka nie zna granic... (1)

    Jak czytam komentarze,tych wszystkich zawistnych ludzi,których życie polega tylko na wyjściu przed klatkę schodową z piwem w ręku to mi ręcę opadają. Zamiast być dumnym z tego,iż ktoś zrobił jedno z niepowtarzalnych miejsc w Sopocie,pogratulować pomysłu i idei to jak to na " Polaków" przystało- zgnoić,dobić i zakopać. Zawiść za to,że niektórych tu wypowiadających się nigdy by nie wpuścili do the roof za patologiczne zachowanie lub nie byłoby ich stać - jakie to ludzkie,skoro inni mają lepiej to trzeba ich zniszczyć i znienawidzieć. Mam nadzieję, że pomimo wszystko uratują to miejsce, bo stracilibyśmy coś wyjątkowego.

    • 13 26

    • kto może zazdrościć burdelu :))))

      Niepowtarzalne miejsce...

      https://www.youtube.com/watch?v=ZEKdnNU-IbQ

      • 0 0

  • SKANDAL!!! (2)

    Spektakle, koncerty, warsztaty, targi, wystawy, imprezy charytatywne, czytanie dzieciom,....
    Jedyne tak wspaniałe miejsce w Trójmieście! Kiedy Pan zamknie molo?

    • 10 26

    • Czytanie dzieciom :))))

      Chyba do poduszki w tym ich burdelu podczas dyskoteki...
      https://www.youtube.com/watch?v=ZEKdnNU-IbQ
      https://www.facebook.com/events/991862817511539/

      • 0 0

    • Chyba nie jesteś z Sopotu, co?

      Albo tam pracujesz!

      • 10 1

  • Do białego rana (1)

    Najblizsza sobotnia impreza z Timo Maasem tak jak i inne jest zaplanowana do rana.
    facebook.com/events/991862817511539/

    • 17 1

    • bezczelne cwaniaczki

      W przetargu i umowie jest zakaz dyskotek, a oni bezczelnie organizują je i jeszcze do rana. Miasto ma rację, aby skończyć z tym cwaniactwem i złodziejstwem.

      • 0 0

  • Brawo!! (20)

    Hałas z dyskoteki był nie do zniesienia. Dyskoteka trwała nawet do 5 rano i wielokrotnie zgłaszaliśmy to na policje i do UM.
    Mamy nadzieje, że w końcu UM Sopotu zajmie się tym i skończy się ta farsa. Wygrali przetarg na miejsce związane z kulturą i sztuką bez możliwości prowadzenia dyskoteki, a prowadzą dyskotekę hotel i restauracje. Te miejsce nie ma nic wspólnego z tym co miało tam powstać w ramach wymogów postawionych w przetargu, właściciel doskonale wiedział co wynajmuje.
    Dodatkowo właściciel klubu nic sobie nie robi z tego, że jego działalność jest uciążliwa dla okolicznych mieszkańców.

    • 406 62

    • Maciejewski (2)

      Wypowiadasz się Pan jakbyś widział umowę.Wolne żarty.......

      • 4 10

      • Warunki przetargowe (1)

        https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q&esrc=s&source=web&cd=9&ved=0CFQQFjAIahUKEwiZj9HwwIDHAhVLp3IKHe41BqY&url=http%3A%2F%2Fbip.sopot.pl%2FDownload%2Fget%2Fid%2C18415.html&ei=Qd24VdnqDMvOygPu65iwCg&usg=AFQjCNH6vlBSug7QE8ANzAhYQIJpAqMQRQ&sig2=n6uavUXKHSyb-Mo1WGxJmw&bvm=bv.98717601%2Cd.bGQ

        • 22 2

        • Ale, miasto dało prawie za darmo w dzierżawę taki obiekt...

          Najgorsze, że o zakazie prowadzenia tam hotelu nie ma nic mowy, bo w Polsce co nie jest zakazane, to dozwolone ...

          • 0 0

    • Jak żyć (1)

      Dziwnym trafem bywałem do tej pory dwa razy na imprezach i pragnę Pana poinformować że stanowczo Pan przesadza. Raz było głośno ale wewnątrz bo lokal jest mocno wytłumiony, a drugim razem policja przyjechała ale nie stwierdzili żeby coś niestosownego miało miejsce. Także pisze Pan nieprawdę. Można tam wypić ale też spędzić dobrze czas, fakt że jest drogo, ale nikt nikogo nie zmusza do odwiedzania takich lokali. A przynajmniej nie ma tam takiej meliny jaka była przed wydzierżawieniem budynku nowemu właścicielowi. Puentując, moim zdaniem Zatoka powinna pozostać w swoim obecnym miejscu.

      • 3 1

      • ważne

        Imprezy imprezami, hałas hałasem - ale po pierwsze to są tam jeszcze inne kluby, które generują o wiele więcej hałasu, po drugie Sopot w tym i jego mieszkańcy zarabiają na turystach, którzy przyjeżdżają do Zatoki. Już nie wspomnę o tym, że jak Zatoka zniknie to i turyści uciekną, bo to jest sztandarowe miejsce Sopotu. Kolejna ważna sprawa: oni organizują wernisaże, wystawy, koncerty - zniknie Zatoka zniknie i kultura to znikną i pieniądze

        • 0 2

    • (1)

      Natomiast dla okolicznych mieszkancow uciazliwe nie jest wynajmowanie na czarno pokoi turystom,ktorzy bywaja w tym lokalu.

      • 65 12

      • Okoliczni mieszkańcy, czyli kto? Ryby... Widac ze nie wiesz jak daleko jest do innych budynków + mocno zarośnięty park

        • 1 0

    • Piękna ściema, wystarczy poczytać art inne z których wychodzi ze hałas zatoki jest niższy niz wytwarzany przez miasto - badania przeprowadzało miasto

      • 4 0

    • Zazdroszczę

      Widać władze Sopotu choć trochę obchodzą okoliczni mieszkańcy. Mieszkam w Gdyni przy ul. Waszyngtona, vis a vis, oddzielona od budynku mieszkalnego jedynie jezdnią, trzy dni w tygodniu ryczy, huczy, łomocze wiochmeńska dyskoteka, do tego wrzaski pijanego i naćpanego towarzystwa, mordobicia, klaksony, załatwianie pod oknami potrzeb fizjologicznych i seksualnych, to tylko niektóre z atrakcji kończących sie różnie o trzeciej, piatej lub nawet ósmej rano. Ostatnio jeszcze rajdy samochodowe. Policja tuż za rogiem śpi snem kamiennym, a my mieszkańcy? Podobno jesteśmy przewrażliwieni. Dokonano pomiaru hałasu. W sobotnie południe. Jest ok. Komentarza nie trzeba.

      • 4 1

    • to jest letnie kurort

      mieszkasz z miejscu gdzie ludzie przyjezdzaja się bawic!! jak ci się nie podoba to się kurka wyprowadz egoisto

      • 1 4

    • (1)

      Jak hałas dobiega z Opery Leśnej z kiczowatych festiwali, płacących Sopotowi grube pieniądze, to nikt się nie skarży, bo jest przestrzegana cisza, tak? Mieszkam w Sopocie, wielokrotnie hałas dobiega właśnie stamtąd... A poza tymi kilkoma festiwalami (Top Trendy, Top of the Tops, Polsat Sopot Festiwal itp.), nie dzieje się tam absolutnie nic, jeszcze oprócz koncertów PFK Sopot - co jest jedynym naprawdę kulturalnym działaniem na terenie Opery Leśnej. Jakoś nikt nie ma tam nic do zarzucenia. A Zatoka to wydarzenia artystyczne, kulturalne, społeczne, akcje charytatywne itp. odbywające się 365 dni w roku.

      • 9 1

      • Tępy?

        To jest ta różnica, kilka czy kilkanaście dni w roku (i tylko latem) w stosunku do codziennie!.

        • 4 0

    • Smiech na sali

      Haha musisz byc starsza i strasznie zakompleksiona osoba skoro przeszkadza Ci to jak sie mlodzi ludzie bawia i chyba jak byles mlody to siedziales z twarza w ksiazkach a mamusia nie pozwolila wychodzic na dwor. To jest sopot i trzeba sie liczyc z charmidrem i imprezami.do bialego rana

      • 4 10

    • A gdzie tam ktoś mieszka? (3)

      Najbliższe zabudowania są kilkaset metrów od Zatoki Sztuki!

      • 33 23

      • No, i tam ktoś mieszka wyobraź sobie. To jaki musi byc hałas, że ci ludzie spać nie mogą?? (2)

        • 23 6

        • (1)

          Bywam tam czesto iakurat hałas przy najbliższych budynkach mieszkalnych jest zaden. Podobny problem dotyczy Sfinksa. Żenada, ludzie Wy żyjecie z turystyki, czemu tak robicie? Ludzie chca się bawić, a miejsca oddalone od zabudowań nie zakłócają ciszy w mieszkaniach

          • 6 8

          • wal sie stud

            chcesz ryku wypier....aj na rykowisko w szczerym polu za miastem, a nie w centrum kurortu

            • 5 3

    • Dobrrrrra, jak się chce mieszkać w centrum najbardziej imprezowego miasta Polski to trzeba w sezonie cierpieć i koniec :P Domek za miastem - cisza i spokój, polecam.

      • 9 6

    • :) ......to nie byl halas lecz sztuka ! nie znasz sie kmiotku (1)

      to byly okreslone dzwieki artystyczne ktore mialy wytworzyc fale . Nie znasz sie na sztuce skoro bezpodstawnie plugawisz swiat dzwiekow artystycznych !

      • 46 9

      • Sztuką to jest posadzić gwiazdę

        "światowej" klasy! Wszyscy kochamy Bednarka i jego ąąłłłłąalłąą i jee ijeee

        • 31 9

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.