Fakty i opinie

stat

Spała w betonowym kręgu

Najnowszy artukuł na ten temat

Spór o obsłużenie ubogiego w barze w Gdańsku

Nietypowe legowisko bezdomnej znajdowało się na skwerze przy ul. Gościnnej na Oruni.
Nietypowe legowisko bezdomnej znajdowało się na skwerze przy ul. Gościnnej na Oruni. mat. prasowe

Gdańscy strażnicy miejscy odnaleźli bezdomną kobietę śpiącą w... betonowym kręgu, używanym do budowy m.in. studni. Okazało się, że kobieta choruje na cukrzycę, ale udało się jej pomóc. Strażnicy apelują o zgłaszanie podobnych przypadków, niezależnie od tego, że nie ma już mrozu.



Widzisz osobę bezdomną, która przebywa w prowizorycznym legowisku. Co robisz?

chwytam za telefon i dzwonię po straż miejską 29%
podchodzę do tej osoby i próbuję z nią porozmawiać 17%
nic nie robię, to nie moja sprawa 54%
zakończona Łącznie głosów: 866
W poniedziałek, późnym popołudniem, gdańscy strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o bezdomnej kobiecie, która od dłuższego czasu przebywała na skwerze przy ul. Gościnnej zobacz na mapie Gdańska na Oruni Dolnej. Telefonująca osoba zaczekała na przyjazd mundurowych, po czym zaprowadziła ich do legowiska pozbawionej dachu nad głową 50-latki.

Na miejscu okazało się, że kobieta drzemie w porzuconym w parku... betonowym kręgu, których używa się do budowy m.in. studni czy kanalizacji. Jak nietrudno domyślić się, długotrwałe leżakowanie pod gołym niebem i w nienaturalnej pozycji fatalnie odbiło się na jej samopoczuciu.

- Strażnicy obudzili ją i zapytali, czy nie potrzebuje pomocy. Kobieta nie czuła się najlepiej. Była zmarznięta, osłabiona i czuć było od niej woń alkoholu. Skarżyła się też na złe samopoczucie. Mundurowym nie pozostało nic innego, jak za pośrednictwem stanowiska kierowania wezwać karetkę pogotowia - relacjonuje Wojciech Siółkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku.
Podczas oczekiwania na przyjazd ambulansu, kobieta powiedziała strażnikom, że choruje na cukrzycę i musi natychmiast coś zjeść lub przyjąć dawkę cukru. Co ciekawe, mundurowi posiadali przy sobie odpowiedni "specyfik".

- Funkcjonariusze poratowali ją posiadanymi cukierkami. Niedługo potem na miejscu zjawiło się pogotowie. Załoga karetki zbadała kobietę. Hospitalizacja nie była potrzebna. Strażnicy odwieźli ją więc do pogotowia socjalnego - uzupełnia Siółkowski.
Choć tegoroczna zima powoli się kończy, a temperatura na termometrach systematycznie wzrasta, bezdomnym wciąż grozi śmierć z wyziębienia. W związku z tym, strażnicy miejscy proszą wszystkich przechodniów o czujność i zgłaszanie napotkanych legowisk osób bezdomnych.

Opinie (111) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.