Spędzili noc na tratwie ratunkowej

Wbrew obiegowej opinii pierwszeństwa nie mają kobiety i dzieci. Do tratwy ratunkowej najpierw wchodzi najsilniejszy, który pomaga pozostałym.
Wbrew obiegowej opinii pierwszeństwa nie mają kobiety i dzieci. Do tratwy ratunkowej najpierw wchodzi najsilniejszy, który pomaga pozostałym. mat. prasowe

12 godzin na tratwie ratunkowej, wchodzenie do niej z wody w kombinezonie ratunkowym i ćwiczenia figur, które pomagają uratować życie nawet w lodowatej wodzie - to tylko niektóre atrakcje, jakie w nocy z niedzieli na poniedziałek zorganizowała Akademia Marynarki Wojennej zwycięzcom aukcji WOŚP.



Nie zabrakło emocji, ale też pięknych widoków.
Nie zabrakło emocji, ale też pięknych widoków. mat. prasowe
- Co na tratwie, to tajemnica - krzyknął na odchodne instruktor Tomasz Głowacki, który opiekował się "dobrowolnymi rozbitkami".

To oczywiście żart, bo czas przy jego opowieściach mijał szybko i w wesołej atmosferze. Wesołej, bo "katastrofa", w której uczestniczyli, była oczywiście "na niby". Za to wszystkie pozostałe elementy ćwiczenia - całkiem na poważnie.

- Pamiętajcie, że najbliższy ląd jest pod wami. Dziewięć metrów pod wami - uśmiechał się komandor Wojciech Mundt z Akademii Marynarki Wojennej, gdy cztery osoby wskakiwały z instruktorem do tratwy.

Lubisz ekstremalne przygody?

Zobacz wyniki (412)
Zaczepiona została ona na holu do holownika Puck i "porzucona" na kotwicowisku Zatoki Gdańskiej na wysokości Bulwaru Nadmorskiego zobacz na mapie Gdyni.

Kim są - dla wielu zapewne dziwni - ludzie, którzy zapłacili za to, by spędzić noc na tratwie ratunkowej? To Jakub Syta z Warszawy - współwłaściciel firmy zajmującej się bezpieczeństwem informacji, Jarosław Łoszczyński z Poznania, który prowadzi firmę leasingową oraz dwoje mieszkańców Pomorza: analityk danych i lektor języka rosyjskiego Magdalena Machelska oraz piszący te słowa. Trzej panowie to miłośnicy ekstremalnych doznań: żeglują, nurkują, wszyscy mają za sobą skoki ze spadochronem. Magdalena Machelska również nie stroni od podobnych rozrywek - jest m.in. sternikiem motorowodnym.

Po skoku do wody, ubrani w kombinezony ratunkowe, przećwiczyliśmy figury, które pozwalają zachować jak najwięcej ciepła nawet w lodowatej wodzie. Siły odzyskiwaliśmy racząc się batonami energetycznymi będącymi na wyposażeniu tratwy.

- Było super! Najbardziej podobał mi się skok do wody w kombinezonie i wchodzenie do tratwy - mówiła zachwycona Magdalena Machelska.

- To coś, czego normalnie nie można kupić, bo nikt kursów z noclegiem na tratwie nie organizuje - dodawał Jakub Syta.

- To świetne przeżycie i coś nowego, więc wspomnienia na pewno będą rewelacyjne. No i nic tak nie smakuje, jak jajecznica zjedzona na morzu po nocy spędzonej w tratwie ratunkowej - podsumował Jarosław Łoszczyński.

"Noc na tratwie" kosztowała w sumie 1,1 tys. zł. Całość kwoty trafiła na konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Opinie (33) 2 zablokowane

  • Brawo, zazdroszczę super przygody

    brałem udział w tej aukcji, ale przegrałem z którymś z was ;) Fajne są takie aukcje, w których można pomóc i jednocześnie doskonale się bawić

    • 54 10

  • I jak było Panie Michale?

    Już można wysłać CV do Discovery Channel i dołączyć do Bear Grylls.

    • 18 30

  • przecież napisał jak było - o tym jest własnie ten tekst

    Bear Grylls dostaje kasę za niewygodę, a oni sami za to zapłacili. Głupia ironia nie miejscu

    • 15 4

  • a scyzorykiem dziobaliście rekiny, jak taki jeden żeglarz?

    • 77 3

  • jedynie śledzie

    • 17 2

  • brawo dla laski

    bo panowie to wiadomo - są od takich rzeczy :)

    • 13 16

  • Jak to taki biznes 1100zł za noc

    kupuję tratwy i robię plantację, hmm a może dmuchany hotel na wodzie. Dla hardkorowców noc na wodzie w kamizelce za 550zł!

    • 18 5

  • Szkolenia

    Kiedyś byłem na szkoleniu ITR organizowanym przez DFDS "obecnie Scandinavia Seaways" gdzie moczyliśmy się w kombinezonach ratunkowych przez dwie godziny w Grudniu przy temperaturze zewnętrznej minus 2 stopnie.

    • 10 2

  • ałaaa

    • 11 1

  • Kajtserfer Janek z Gdyni!

    • 7 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.