Spichlerz Błękitny Baranek wraca po 5 latach przerwy

Błękitny Baranek, czyli zabytkowy spichlerz, który przez blisko pięć ostatnich lat przechodził renowację, wraca na listę ogólnodostępnych atrakcji Gdańska. Obiekt - po raz pierwszy po długiej przerwie - otworzył swoje drzwi dla zwiedzających w czwartek, 27 maja. Remont pochłonął ponad 7 mln zł.



Wybierasz się do Błękitnego Baranka po remoncie?

Zobacz wyniki (939)
Błękitnego Baranka specjalnie przedstawiać nikomu nie trzeba. Charakterystyczny, zabytkowy spichlerz przy ul. Chmielnej 53Mapka nad Motławą i po drodze na Wyspę Spichrzów od dawna jest bowiem wysoko na liście turystycznych atrakcji Gdańska. Mieści się w nim oddział Muzeum Archeologicznego z wystawami urządzonymi na dwóch kondygnacjach, które opowiadają o historii portowego miasta.

Błękitny Baranek od 27 maja wraca do gry



Od 27 maja Błękitny Baranek wraca do gry i ponownie można go odwiedzać. Przez ostatnich kilka lat obiekt przechodził gruntowną renowację i był zamknięty.

- Ostatnią grupę wycieczkową gościliśmy we wrześniu 2016 r., czyli prawie 5 lat temu. Od czwartku, 27 maja, ponownie otworzyliśmy się dla zwiedzających. Zainteresowanie już jest spore, ludzie do nas dzwonią, piszą, cieszą się, że wreszcie wróciliśmy. Niektórzy rezerwują wycieczki z myślą o niepełnosprawnych, bo Błękitny Baranek to jedyny z naszych oddziałów w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych - mówi nam Marcin Klebba, kierownik Błękitnego Baranka.
Godziny otwarcia Błękitnego Baranka:

  • poniedziałki - nieczynne,
  • wtorki - 9-17,
  • środy - 10-18,
  • czw., pt., sb., niedz. - 9-17.
W okresie wakacyjnym, czyli w lipcu i sierpniu, te godziny się zmienią. W środy muzeum będzie otwarte od godz. 12 do 20. A przez pozostałe dni tygodnia w godz. 10-18.

Zwiedzanie z przewodnikiem wymaga wcześniejszej rezerwacji.

Po ile bilety?

  • normalny - 12 zł,
  • ulgowy - 8 zł,
  • rodzinny dla maksymalnie 5 osób (2 osoby dorosłe i 1-3 dzieci) - 26 zł,
  • czwartek jest dniem bezpłatnego wstępu na wystawy.

Błękitny Baranek już po remoncie.
Błękitny Baranek już po remoncie. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Zabytek po renowacji jak nowy



Przygotowania do gruntownego remontu Błękitnego Baranka rozpoczęły się już w 2015 r. Wtedy przeprowadzono ekspertyzy, które wykazały konieczność wzmocnienia konstrukcji spichlerza. Sporządzona została dokumentacja projektowo-kosztorysowa. Następnie Muzeum Archeologiczne w Gdańsku uzyskało pozwolenia na prowadzenie prac budowlano-konserwatorskich.

  • W latach 2016-2018 wzmocniono fundamenty spichlerza oraz wykonano izolację, która zabezpieczyła budynek przed wilgocią.
  • W roku 2019 zrealizowano etap naprawiania konstrukcji: uzupełnienie i częściowe odtworzenie ściągów stalowych i wieńców oraz roboty murarskie. Parter spichlerza został zaaranżowany, aby lepiej przygotować go do funkcjonowania instytucji kultury (powstała m.in. sala konferencyjna).
  • Rok 2020 upłynął pod znakiem pandemii. Muzealnicy wykorzystali ten czas na wyposażenie pomieszczeń wystawowych, zamontowali nowocześniejsze urządzenia multimedialne i odświeżyli elementy ekspozycji "Średniowieczna uliczka hanzeatycka".


Prace za ponad 7 mln zł



Łączny koszt robót budowlanych w latach 2015-2019 wyniósł ponad 7 mln zł. Większość dotacji pochodziła z budżetu Samorządu Województwa Pomorskiego, który przeznaczył na ten cel ponad 5 mln zł.

Natomiast dotacje z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyniosły w sumie 1,65 mln zł (dodatkowo w 2020 r. Muzeum pozyskało z programu ministerialnego 50 tys. zł na modernizację wystawy). Miasto Gdańsk dofinansowało inwestycję kwotą 850 tys. zł. Oprócz tego Muzeum przeznaczyło na całe przedsięwzięcie prawie 150 tys. zł ze środków własnych.

Dokąd do muzeum w Trójmieście? Sprawdź na liście



- Cieszymy się, że miasto wsparło finansowo ten projekt i że w końcu jest on ponownie otwarty po przeprowadzeniu bardzo poważnych prac. To jedyny spichlerz, który przetrwał pożogę wojenną. Ma nie tylko ciekawą wystawę dotyczącą gdańskiej archeologii, ale także wnętrze, belkowania, sposób konstrukcji spichlerza jest ważnym wsparciem dla adeptów sztuki konstruktorskiej - powiedziała na czwartkowej sesji Rady Miasta Gdańska prezydent Aleksandra Dulkiewicz.
Historia spichlerza Błękitny Baranek

W źródłach z 1631 roku pojawia się po raz pierwszy niemiecka nazwa spichlerza: "Blaue Lamm", czyli właśnie "Błękitny Baranek". Co ciekawe, na przestrzeni wieków pojawiła się także inna nazwa, która powstała najpewniej wskutek błędu w pisowni: "Blaue Löwe", czyli "Błękitny Lew".

Pierwotnie był to budynek murowany z cegły gotyckiej z dostępem od ul. Chmielnej oraz nabrzeża Motławy. W wykazie z 1620 roku podano szerokość magazynu: 48 stóp, czyli 13,8 m.

W spichlerzu przechowywano zboże, które było transportowane do wnętrza szerokimi bramami. Po trzy takie bramy na parterze wybudowano od strony rzeki oraz - dokładnie naprzeciwko - od strony ulicy. Dzięki temu rozładunek towarów przebiegał sprawnie, a jednoczesna praca wielu tragarzy - bezkolizyjnie. Na wyższe poziomy wciągano ładunki przy pomocy specjalnych wewnętrznych wind. Obsługujący spichlerz mogli się tam dostać jedynie po drabiniastych, stromych schodach. Z kolei w podłogach znajdowały się otwory do przesypywania wysuszonego już ziarna na niżej położone piętra.

W trakcie oblężenia miasta przez wojska rosyjskie, w październiku 1813 r., spichlerz został zniszczony. Zdołano go jednak odbudować. Jego właścicielem w 1854 r. był Karol Wilhelm Uphagen - stryjeczny wnuk Jana Uphagena, właściciela słynnej kamienicy przy ul. Długiej 12.

Spichlerz Błękitny Baranek (drugi budynek od lewej strony) na archiwalnym zdjęciu z lat 60. XX wieku.
Spichlerz Błękitny Baranek (drugi budynek od lewej strony) na archiwalnym zdjęciu z lat 60. XX wieku. źródło: fotopolska.eu
Po zbombardowaniu Gdańska przez wojska radzieckie w 1945 roku spichlerz "Błękitny Baranek" pozostał jedynym historycznym obiektem magazynowym na Wyspie Spichrzów, w którym zachowana została nie tylko fasada, czyli frontowa ściana budynku, lecz także wnętrze - belkowanie i konstrukcja stropów.

W okresie powojennym spichlerz był wykorzystywany jako magazyn ziół przez przedsiębiorstwo Herbapol. Następnie przez wiele lat stał jako pustostan.

Pomimo objęcia budynku ochroną konserwatorską w 1967 r. przez długi czas nie przeprowadzono właściwie żadnych prac konserwatorskich ani remontowych. Stan spichlerza stopniowo pogarszał się. Następowało powolne załamywanie się stropów, które doraźnie podpierano kolejnymi słupami. Na skutek uderzenia pioruna spłonęła więźba dachowa (drewniany szkielet dachu), a wnętrze - niechronione przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi - ulegało stopniowemu zawilgoceniu i zagrzybieniu.

Wreszcie w 1995 r. spichlerz trafił pod opiekę Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, które przystąpiło do ratowania zabytku przed zniszczeniem. Kompleksowa ochrona konserwatorska wymagała dużych nakładów finansowych i rozłożenia w czasie. Po wielu wysiłkach w 2008 r. "Błękitny Baranek" został ostatecznie zaadaptowany do zwiedzania i otwarty jako oddział Muzeum. Tak funkcjonował przez kilka kolejnych lat.

Opinie (70) 5 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • kurde nieźle

    • 8 4

  • ...to on był zamknięty?

    • 19 2

  • super (3)

    Tylko skąd ta śmieszna nazwa. Ten spichrz (Chmielna 53) zawsze widniał pod nazwą 'Wisłoujście" i tak widnieje choćby w monografii Stankiewicza i Szermera o Gdańsku z 1959 r.

    • 13 11

    • "Spichrz" to brzmi dumnie.

      • 12 4

    • (1)

      Spichlerz!!!

      • 7 1

      • to są synonimy https://pl.wiktionary.org/wiki/spichrz

        • 12 1

  • W końcu , zero informacji przez ostatnie lata co się z nim dzieje (4)

    A zamknęli go przecież bi kilka lat po otwarciu

    • 41 6

    • Zdążyłem jeszcze go zwiedzić z moim ośmioletnim

      wtedy siostrzeńcem. Sam nie miałem jeszcze dzieci. Dziś mój starszy syn kończy 10 lat i z nim się tam w końcu wybiorę. Więc sami widzicie ile to trwało.

      • 4 3

    • Przeciez byl w remoncie przez 5 ostatnich lat. Ty nie umiesz czytac czy nie rozumiesz tego co czytasz?

      • 5 1

    • niespodzianka miała być. I Żeby pis nie zaplanował przejęcia. (1)

      • 1 3

      • Weź się kobito lepiej za pracę, zamiast przelewać swe frustracje emocjonalne

        na innych internautów. Jak tak interesujesz się polityką, to lepiej zapisz do jakiejś patrii.

        • 2 0

  • Udało się urzędnikom przewidzieć otwarcie i karta mieszkańca pozwala wejść za darmo?

    • 4 6

  • A co z tymi spichlerzami obok popadają w ruinę gdzie jest konserwator. (5)

    • 18 2

    • Najładniej spichlerz na tej ulicy to Waterlane Island z basenem.

      • 5 6

    • Spichlerze obok mają prywatnego właściciela, właściwie nawet miały kilku, obecny nie wiem jakie miał plany

      Ale sam się dziwię patrząc, że cała okolica składa się z hoteli, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, biura pełnomocnika RPO i apartamentów na wynajem (oraz budynku Urzędu Wojewódzkiego, który jest w remoncie i rozbudowie obecnie) iż ktoś tego nie kupił z zamiarem zaadaptowania na hotel czy apartamenty lub chociaż biura.

      • 8 0

    • konserwator na Nowogrodzkiej w poczekalni. (1)

      zaraz za prezydentem.

      • 0 1

      • Po co pisac takie bzdury?

        • 0 0

    • Konserwator jest tam gdzie twoja interpunkcja. W d....

      • 0 0

  • Oj, Trójmiasto...

    zawsze pokazujecie najciekawsze rzeczy z wnętrza - to potem nie ma już po co iść :).
    Żartuję, oczywiście.

    • 8 7

  • Gdańsk pieknieje moi drodzy I kochani (2)

    • 17 18

    • Nudny już jesteś (1)

      • 8 8

      • Przestańcie karmić trolla to sam zniknie.

        • 7 0

  • spichlerz (7)

    A czemu w poniedziałki nieczynne?

    • 4 22

    • Prace konserwacyjne

      Na przykład.

      • 6 3

    • Pierwszy raz w muzeum?

      • 23 2

    • wtedy odwiedza najmniej ludzi.

      • 1 4

    • To tak samo

      jak biblioteki są w środy nieczynne.

      • 6 0

    • dzień "gospodarczy", czasem trzeba na przykład posprzątać.

      • 5 1

    • Tak jest w muzeach.

      • 7 0

    • Bo pracują w soboty i niedziele. Muzeum to nie Żabka - nie musi działać 7 dni w tygodniu.

      • 4 0

  • wygląda ok (szkoda że styropian na otankowanym przyziemiu, tak, tak!) (1)

    fajna wystawa bez zbędnych multimediów które tylko maskują pustkę i otchłań

    • 8 6

    • Otankowanym?

      • 1 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane