Spór o budowę hali sportowej znajdzie finał w sądzie

Patryk Szczerba
10 października 2025, godz. 15:40
Opinie (57)
Nowa hala sportowa przy ul. Morskiej w Gdyni powstawała z wieloma perturbacjami i znacznie dłużej, niż planowano, ale od września jest już dostępna dla uczniów.

Blisko 5 mln zł kar umownych naliczyła Gdynia wykonawcy hali sportowej przy ul. MorskiejMapka. - Opóźnienia w zakończeniu budowy wynikały z przyczyn całkowicie niezależnych od wykonawcy - odpowiadają przedstawiciele firmy. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.




Co sądzisz o naliczaniu kar umownych wykonawcom?

Historia budowy hali sportowej Zespołu Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych przy ul. Morskiej w Gdyni jest długa i naznaczona wieloma problemami



  • Hala miała być gotowa w październiku 2022 r.
  • Taki termin zawierała zwycięska oferta, jaką firma Budrem - Rybak złożyła w 2020 r. w przetargu na zaprojektowanie i budowę.
  • Po etapie projektowania jej budowa rozpoczęła się jednak dopiero pod koniec 2022 r.
  • Jesienią 2023 r., gdy ukończona była już konstrukcja budynku, doszło do pożaru, wskutek którego cztery z dziewięciu wiązarów dachowych uległy całkowitemu zniszczeniu.
  • Uszkodzona została także m.in. stolarka okienna, posadzki oraz instalacje wewnętrzne


Najpierw pożar, później błędy. Hala na Morskiej w Gdyni wciąż zamknięta Najpierw pożar, później błędy. Hala na Morskiej w Gdyni wciąż zamknięta

Niemal gotową halę trzeba było remontować jeszcze przed oddaniem.

W czerwcu 2024 r. z magistratu słychać było zapowiedzi, że wszystko idzie zgodnie z planem, i halę uda się otworzyć we wrześniu 2024 r., wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Tak się jednak nie stało.



Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego odmówił wydania decyzji



- W grudniu 2024 r. wykonawca zgłosił do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego wniosek o wydanie decyzji na użytkowanie hali. Inspektor odmówił wydania decyzji, uzasadniając to błędami i niekompletnością dokumentacji. Nakazał też wykonanie dodatkowych prac dotyczących dostosowania ciągów do potrzeb osób z niepełnosprawnościami - informował w marcu Tomasz Złotoś, rzecznik UM w Gdyni.

Budowa hali ukończona dopiero w czerwcu 2025 r.



W czerwcu tego roku urzędnicy przekazali, że budowa została oficjalnie ukończona, a powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Gdyni wydał decyzję o pozwoleniu na jej użytkowanie. Pozwoliło to na przeprowadzenie odbioru końcowego i przekazanie obiektu dyrekcji szkoły.

We wrześniu zainaugurowano tam uroczyście rok szkolny w Gdyni. Na uroczystości pojawiła się Barbara Nowacka, minister edukacji.

Ruszył rok szkolny 2025/26. W Gdyni inauguracja z minister edukacji i protest Ruszył rok szkolny 2025/26. W Gdyni inauguracja z minister edukacji i protest

Hala stoi, jest gotowa i korzystają z niej uczniowie, ale sprawa jej budowy znajdzie swój finał w sądzie.

We wrześniu i w październiku 2024 r. miasto podpisało z firmą Budrem-Rybak dwa aneksy do budowy hali. Drugi skutkował zmianą zakresu robót oraz zwiększeniem wynagrodzenia umownego dla wykonawcy o ponad 165 tys. zł, czyli do ponad 8,9 mln zł.

Kary umowne dla wykonawcy



Ostatecznie, ze względu na opóźnienia, miasto naliczyło kary umowne.

- Kary umowne w wysokości ok. 4,8 mln zł zostały naliczone po odbiorze końcowym obiektu, za zwłokę w wykonaniu robót z przyczyn nieleżących po stronie zamawiającego. Karę naliczono za każdy dzień zwłoki, licząc od następnego dnia po upływie terminu umownego zakończenia realizacji robót do dnia faktycznego zakończenia realizacji robót, potwierdzonego przez nadzór - wskazuje Tomasz Gałązka, dyrektor ds. inwestycji w UM w Gdyni.
Na poczet kary umownej zabezpieczono kwotę w wysokości 640 554,32 zł, w tym:

  • 314 125,00 zł - tj. 70 proc. wartości zabezpieczenia należytego wykonania umowy),
  • 326 419,32 zł - należność z ostatniej faktury VAT wystawionej przez wykonawcę.

- Wykonawca nie uregulował należności na rzecz Gdyni, zatem Gdynia będzie ich dochodzić na drodze postępowania sądowego - informuje Tomasz Gałązka.

Wykonawca odpiera zarzuty. "Opóźnienia z przyczyn niezależnych od nas"



Firma Budrem-Rybak odpiera te zarzuty. Jej przedstawiciele podkreślają, że miasto nie przedstawia rzeczywistych okoliczności realizacji inwestycji.

- Opóźnienia w zakończeniu budowy wynikały z przyczyn całkowicie niezależnych od nas, które to okoliczności były na bieżąco zgłaszane zamawiającemu. Kary umowne w wysokości wskazanej przez miasto zostały naliczone jednostronnie i w ocenie wykonawcy są całkowicie niezasadne, zarówno co do wysokości, jak i co do zasady. Pomimo trudnych okoliczności inwestycja została zrealizowana z należytą starannością, z zachowaniem wysokich standardów jakości i bezpieczeństwa - odpowiada Jolanta Szczepanowska, zastępca dyrektora ds. realizacji inwestycji firmy Budrem Rybak.

"Współpracowaliśmy z miastem otwarcie i konstruktywnie"



Podkreśla, że firma przez cały okres realizacji współpracowała z miastem w sposób otwarty i konstruktywny, wykazując pełną gotowość do rozwiązywania pojawiających się problemów. Ubolewa też, że jej firma nie została wysłuchana i sprawiedliwie potraktowana.

- Sprawa kar umownych jest sporna i jest przedmiotem postępowania sądowego, w którym zostały przedstawione pełne dowody i wyjaśnienia. Liczymy, że sąd pogodzi interesy stron na poziomie ekonomicznym i prawnym - podkreśla Jolanta Szczepanowska.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (57)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane