Fakty i opinie

stat

Sprawa Behemotha umorzona

Behemoth obraził tylko jedną osobę. Do postawienia zarzutu liderowi zespołu było potrzeba dwóch pokrzywdzonych.
Behemoth obraził tylko jedną osobę. Do postawienia zarzutu liderowi zespołu było potrzeba dwóch pokrzywdzonych. materiały prasowe

Sprawa ewentualnej obrazy uczuć religijnych przez Adama Darskiego, lidera trójmiejskiego zespołu metalowego Behemoth, który podczas koncertu podarł Biblię została umorzona - poinformowała gdyńska prokuratura.



Umorzenie sprawy nastąpiło ze względów formalnych. O obrazie uczuć religijnych można bowiem mówić w sytuacji, gdy zgłoszą się co najmniej dwie osoby, które poczuły się urażone. Tymczasem - jak powiedziała szefowa gdyńskiej prokuratury Marzanna Majstrowicz - poszkodowany był tylko jeden. Nikt inny się do prokuratury nie zgłosił, pomimo nagłośnienia sprawy w mediach.

Do obrazy uczuć religijnych przez Adama Darskiego miało dojść podczas wrześniowego występu zespołu w gdyńskim klubie "Ucho". Przed jednym z utworów wokalista podarł Pismo Święte i kartki rozrzucił wśród publiczności. Niszcząc Biblię, mówił - nie precyzując o co dokładnie chodzi - że zespół "chce się rozprawić z mitem, którego bohaterem jest największa, najbardziej zbrodnicza sekta, jaka istniała na ziemi".

Doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez Darskiego złożył szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak. Prokuratura w lutym tego roku wszczęła więc w tej sprawie postępowanie z urzędu. Prokuratorzy powołali nawet biegłego religioznawcę z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stwierdził m.in. że każdy egzemplarz Biblii może być przedmiotem czci religijnej.

W tej sytuacji prokuratorzy rozważali postawienie zarzutów liderowi Behemotha. Darskiemu groziło nawet do dwóch lat więzienia.

Właśnie taką karę zawiera bowiem artykuł 196. Kodeksu Karnego, który mówi, że "Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej, lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

Tymczasem pojawiły się działania, aby przepis ten zmienić. Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów uważa m.in, że artykuł powinien być zmieniony w taki sposób, aby można było udowodnić zamiar obrażenia kogokolwiek. Teraz, według inicjatorów zmian, można to zrobić nawet nieświadomie.

Stowarzyszenie zbiera podpisy pod projektem zmian. W tej chwili ma ich już ponad 2 tys. Szczegóły projektu dostępne są na stronie internetowej art196kk.psr.org.pl

Przed miesiącem Ryszard Nowak wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia o obrazę uczuć religijnych i zniesławienie Kościoła katolickiego przeciw liderowi Behemotha.

Opinie (118)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.