- 1 Antynagroda dla Fali. Za marnowanie pieniędzy (135 opinii)
- 2 Radna chce mediować z taksówkarzem (176 opinii)
- 3 Pożar autobusu w Gdyni (142 opinie)
- 4 Starzy czy młodzi? To są sprawcy wypadków (46 opinii)
- 5 Wyłudzenie dofinansowania na żłobki (39 opinii)
- 6 Kolejne utrudnienia w drodze na Stogi (46 opinii)
Sprawa byłego rosyjskiego konsulatu utknęła? Co dalej z budynkiem?
Nie ma w nim prądu ani ogrzewania, ale jednocześnie nie wiadomo, co dzieje się w środku, bo Rosjanie konsekwentnie odmawiają przekazania budynku po dawnym konsulacie Gdańskowi. Sprawy nie monitoruje już Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w którym usłyszeliśmy, że obecna sytuacja kamienicy we Wrzeszczu wygląda tak, "jakby jakiś NGO-s nie chciał opuścić lokalu i za niego nie płacił". Równolegle w rosyjskich mediach pojawiają się głosy o możliwym... wyburzeniu budynku, w którym mieścił się polski konsulat w Królewcu. To najprawdopodobniej odwetowe działania Rosjan w związku z sytuacją w Gdańsku.
-
Lubię to 2
-
Super 11
-
Trzymaj się
-
Ha ha 24
-
Wow 4
-
Przykro mi 7
-
Wrr 206
- Wszystkie 254
Widok na dawny rosyjski konsulat.
- Co się dzieje w budynku byłego rosyjskiego konsulatu?
- Budynek po polskim konsulacie w Królewcu do wyburzenia? Rosyjskie media piszą
- Dlaczego Rosjanie myślą, że budynek we Wrzeszczu należy do nich?
Co się dzieje w budynku byłego rosyjskiego konsulatu?
Tym samym miasto nie może odebrać należącej do skarbu państwa własności, do której bezprawnie prawo roszczą sobie kremlowscy urzędnicy.
W związku z ogromnym zadłużeniem budynku odcięto od niego dostawy prądu i gazu.
Rosyjski dług wobec Gdańska "znika", choć Rosjanie nie oddali nawet złotówki
W Ministerstwie Spraw Zagranicznych - pytając o kamienice we Wrzeszczu - usłyszeliśmy, że obecnie to już "sprawa miasta", które budynkiem w imieniu Skarbu Państwa powinno dysponować.
- To trochę tak, jakby jakiś NGO-s nie chciał opuścić lokalu i za niego nie płacił - powiedział Trojmiasto.pl Maciej Wewiór, rzecznik prasowy MSZ.
Sprawa zakończy się więc w sądzie, gdzie polska strona będzie starała się wyegzekwować zwrot zaległości oraz przekazanie "kluczy" do kamienic.
Gdańsk wystawił Rosji wezwania do zapłaty na ponad 2,2 mln zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości.
Budynek po polskim konsulacie w Królewcu do wyburzenia? Rosyjskie media piszą
Co ciekawe, niejako w odpowiedzi na te działania w rosyjskich mediach pojawiły się informacje o możliwym... wyburzeniu budynku, w którym mieścił się polski konsulat w Królewcu (został on zamknięty w odpowiedzi na zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Krakowie).
- Zgodnie z obowiązującymi przepisami budynek misji dyplomatycznej może zostać uznany za nieuprawniony ze wszystkimi tego konsekwencjami - od grzywny w wysokości miliona rubli dla osób prawnych po przymusową rozbiórkę. Ponadto niesie to za sobą ryzyko nałożenia opłat za unikanie płacenia podatków i braku możliwości podłączenia do sieci - czytamy w rosyjskim serwisie klops.ru.
Działania Rosjan - choć na razie wyłącznie w przestrzeni medialnej - wpasowują się w dyplomatyczną zasadę wzajemności. W tym miejscu warto przypomnieć, że w reakcji na zamknięcie konsulatu w Gdańsku Kreml zadecydował o zamknięciu polskiej placówki w Irkucku.
Decyzja o wydaleniu Rosjan ze stolicy Pomorza zapadła po tym, jak pojawiły się dowody wskazujące na sabotaż na kolei, inspirowany przez kremlowskie służby.
Dlaczego Rosjanie myślą, że budynek we Wrzeszczu należy do nich?
Radzieccy, a później rosyjscy dyplomaci, siedzibę przy ul. Batorego zajmują od 1951 r. Gdy się do niej wprowadzali, budynki miały nieuregulowane sprawy własnościowe.
Strona rosyjska stanęła wówczas na stanowisku, że nieruchomość należy do Rosji jako odszkodowanie za pałacyk przy ul. Długie Ogrody 74
Rosyjskie przedstawicielstwo dyplomatyczne funkcjonowało tam do 1941 r., zostało zamknięte przez władze niemieckie po ataku III Rzeszy na ZSRR. W 1945 r. pałacyk spłonął podczas działań wojennych.
W latach 70. budynek we Wrzeszczu przeszedł natomiast na własność Skarbu Państwa. Świadczy o tym wpis w księdze wieczystej, dokonany na wniosek Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku na mocy dekretu z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich.
Przedstawiciele Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Gdańsku nigdy nie komentowali publicznie sprawy zaległości. Wiadomo jednak, że strona rosyjska obie nieruchomości użytkowane przez gdański konsulat uznawała za swoją własność.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-04-22 09:08
Eksmisja ludzi i budynek pusty (3)
Putin nie ma skrupułów co do innych ludzi nawet ich zabija to w czym problemem
- 98 9
-
2026-04-22 20:57
hej j homju m mju
mieszkania oddali w gdansku pracowniccy konsulatu
- 0 2
-
2026-04-22 14:00
Wyburzyć do gołej ziemi
- 2 1
-
2026-04-22 10:52
Jeżeli ktoś zabija to ty też możesz stosować przemoc?
To myślenie z czasów, kiedy ludzie żyli w jaskiniach.
- 7 7
-
2026-04-22 08:59
(2)
Z terrorystami sie nie dyskutuje. Wlazic i tyle
- 109 9
-
2026-04-22 14:01
Wyburzyc niezależnie od tego co jest w środku
Na bramę kartka - jutro od 6 wyburzenie. I wjechać ciężkim sprzętem następnego dnia
- 7 3
-
2026-04-22 12:47
do terrorystów się strzela. Natychmiast posłać tam 4 pancernych i psa
- 2 0
-
2026-04-22 07:45
Ruskie takie są, budynku już nie wykorzystują, ale nie oddają dla zasady (7)
Chcemy działać zgodnie z prawem, a to niestety potrwa, ale nie możemy postępować jak ta "barbaria". Jednak należymy do innej cywilizacji, a to zobowiązuje.
- 136 18
-
2026-04-22 15:05
Zgadzam się
Te typy prowokują i liczą na to że wyprowadzą nas z równowagi, a potem będą wrzeszczeć na cały świat, jak to my ich wyrzucamy na bruk, jak ich nienawidzimy bez powodu! A tu figa :)
Poczekajmy, nam się nie spieszy- 8 0
-
2026-04-22 09:32
oni tylko rozumieją siłę (1)
.
- 20 2
-
2026-04-22 12:47
więc wysłać tam Pudziana!
- 0 0
-
2026-04-22 07:57
No nie do końca. Zasada w komunikacji jest taka ze trzeba mowić językiem rozmówcy. (3)
Owszem mozna proponować inne rozwiązania ale jak ktoś rozumie jedynie język siły to trzeba tę silę pokazać. Różnica jest tylko w podejściu, bo mozna to robić jak tępak z którym się walczy, albo sprytnie
- 27 0
-
2026-04-22 08:45
Nie zawsze trzeba mówić językiem rozmówcy. (1)
Jeżeli u kogoś co drugie słowo to k...a, to nie znaczy, że też tak masz mieć. A co do konsulatu: masz rację, ruscy won. Dość złego nas od nich spotkało. Pier.... wyzwoliciele. A potem okupanci.
- 19 1
-
2026-04-22 09:31
O rety skąd w tobie tyle nienawiści i wulgaryzmów ale nie, nie będę mówił do ciebie w ten sam sposób.
- 2 9
-
2026-04-22 08:38
Dokładnie tak!
oni do nas "wszystkie chwyty dozwolone" a my odpowiadamy w "cywilizowany sposób" czyli notą dyplomatyczną bua ha ha no koń by się uśmiał. Oni tego języka nie rozumieją. To właśnie taka polityka państw zachodnich doprowadziła całą Europę na krawędź upadku czyli "wszystko można nam zrobić, wszystko tolerujemy i niczym nie odpowiadamy".
- 20 4
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
