Sprawa byłego rosyjskiego konsulatu utknęła? Co dalej z budynkiem?

Szymon Zięba
22 kwietnia 2026, godz. 07:00
Opinie (156)

Nie ma w nim prądu ani ogrzewania, ale jednocześnie nie wiadomo, co dzieje się w środku, bo Rosjanie konsekwentnie odmawiają przekazania budynku po dawnym konsulacie Gdańskowi. Sprawy nie monitoruje już Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w którym usłyszeliśmy, że obecna sytuacja kamienicy we WrzeszczuMapka wygląda tak, "jakby jakiś NGO-s nie chciał opuścić lokalu i za niego nie płacił". Równolegle w rosyjskich mediach pojawiają się głosy o możliwym... wyburzeniu budynku, w którym mieścił się polski konsulat w Królewcu. To najprawdopodobniej odwetowe działania Rosjan w związku z sytuacją w Gdańsku.



  • Lubię to Lubię to 2
  • Super Super 11
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha 24
  • Wow Wow 4
  • Przykro mi Przykro mi 7
  • Wrr Wrr 206
  • Wszystkie 254

Widok na dawny rosyjski konsulat.



Co się dzieje w budynku byłego rosyjskiego konsulatu?



Budynek po Rosjanach:

Przypomnijmy: Rosjanie mieli wyprowadzić się z kamienic przy ul. Batorego we Wrzeszczu do północy 23 grudnia 2025 r., a następnie opuścić Polskę - i tak się stało. Sęk w tym, że ambasada Federacji Rosyjskiej przesłała do gdańskiego magistratu pismo, w którym poinformowała, że w nieruchomościach przy ul. Stefana Batorego 13 i 15 w Gdańsku "będzie przebywał pracownik administracyjno-techniczny ambasady".

Tym samym miasto nie może odebrać należącej do skarbu państwa własności, do której bezprawnie prawo roszczą sobie kremlowscy urzędnicy.

W związku z ogromnym zadłużeniem budynku odcięto od niego dostawy prądu i gazu.

Rosyjski dług wobec Gdańska Rosyjski dług wobec Gdańska "znika", choć Rosjanie nie oddali nawet złotówki
W Ministerstwie Spraw Zagranicznych - pytając o kamienice we Wrzeszczu - usłyszeliśmy, że obecnie to już "sprawa miasta", które budynkiem w imieniu Skarbu Państwa powinno dysponować.

- To trochę tak, jakby jakiś NGO-s nie chciał opuścić lokalu i za niego nie płacił - powiedział Trojmiasto.pl Maciej Wewiór, rzecznik prasowy MSZ.
Sprawa zakończy się więc w sądzie, gdzie polska strona będzie starała się wyegzekwować zwrot zaległości oraz przekazanie "kluczy" do kamienic.

Gdańsk wystawił Rosji wezwania do zapłaty na ponad 2,2 mln zł za bezumowne korzystanie z nieruchomości.

Budynek po polskim konsulacie w Królewcu do wyburzenia? Rosyjskie media piszą



Co ciekawe, niejako w odpowiedzi na te działania w rosyjskich mediach pojawiły się informacje o możliwym... wyburzeniu budynku, w którym mieścił się polski konsulat w Królewcu (został on zamknięty w odpowiedzi na zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Krakowie).

Rosyjskie media informują o rzekomych problemach budynku po polskim konsulacie.
- Zgodnie z obowiązującymi przepisami budynek misji dyplomatycznej może zostać uznany za nieuprawniony ze wszystkimi tego konsekwencjami - od grzywny w wysokości miliona rubli dla osób prawnych po przymusową rozbiórkę. Ponadto niesie to za sobą ryzyko nałożenia opłat za unikanie płacenia podatków i braku możliwości podłączenia do sieci - czytamy w rosyjskim serwisie klops.ru.
Działania Rosjan - choć na razie wyłącznie w przestrzeni medialnej - wpasowują się w dyplomatyczną zasadę wzajemności. W tym miejscu warto przypomnieć, że w reakcji na zamknięcie konsulatu w Gdańsku Kreml zadecydował o zamknięciu polskiej placówki w Irkucku.

Decyzja o wydaleniu Rosjan ze stolicy Pomorza zapadła po tym, jak pojawiły się dowody wskazujące na sabotaż na kolei, inspirowany przez kremlowskie służby.

Dlaczego Rosjanie myślą, że budynek we Wrzeszczu należy do nich?



Radzieccy, a później rosyjscy dyplomaci, siedzibę przy ul. Batorego zajmują od 1951 r. Gdy się do niej wprowadzali, budynki miały nieuregulowane sprawy własnościowe.

Strona rosyjska stanęła wówczas na stanowisku, że nieruchomość należy do Rosji jako odszkodowanie za pałacyk przy ul. Długie Ogrody 74Mapka, gdzie na polecenie cara Piotra I utworzono konsulat w 1717 r.

Rosyjskie przedstawicielstwo dyplomatyczne funkcjonowało tam do 1941 r., zostało zamknięte przez władze niemieckie po ataku III Rzeszy na ZSRR. W 1945 r. pałacyk spłonął podczas działań wojennych.

W latach 70. budynek we Wrzeszczu przeszedł natomiast na własność Skarbu Państwa. Świadczy o tym wpis w księdze wieczystej, dokonany na wniosek Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku na mocy dekretu z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich.


Przedstawiciele Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Gdańsku nigdy nie komentowali publicznie sprawy zaległości. Wiadomo jednak, że strona rosyjska obie nieruchomości użytkowane przez gdański konsulat uznawała za swoją własność.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (156)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane