Sprzedawali towar skradziony u jubilera. Identyczny napad jak w Gdańsku

Pięć osób zostało zatrzymanych przez straż graniczną i policję w województwie warmińsko-mazurskim, gdy próbowało sprzedać zrabowane u jubilera zegarki za 600 tys. zł. Przedmioty pochodziły z napadu na jubilera dokonanego w Niemczech. Miał on jednak identyczny przebieg jak ten dokonany w grudniu w 2020 roku w Gdańsku.



Sądzisz, że policji uda się postawić zatrzymanym także zarzuty za napad w Gdańsku?

Zobacz wyniki (1229)
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, to właśnie w ramach śledztwa dotyczącego napadu dokonanego w Gdańsku policjanci z komendy wojewódzkiej i komendy miejskiej w Gdańsku, a także funkcjonariusze Straży Granicznej wpadli na trop gangu wyspecjalizowanego w napadach na jubilera.

Policjanci nie zdradzają, ile podobnych spraw łączą ze sobą, niemniej w ostatnich miesiącach na terenie Polski i Niemiec doszło do przynajmniej kilku napadów przebiegających według identycznego scenariusza: przestępcy taranowali kradzionymi pojazdami zabezpieczenia salonów, skąd zabierali wyroby jubilerskie i luksusowe zegarki.

Samochodem w drzwi. Nocny napad na jubilera w Auchan



Dokładnie tak wyglądał napad dokonany w grudniu 2020 roku w Gdańsku. Przestępcy z impetem wjechali samochodami w drzwi centrum handlowego Auchan przy ul. SzczęśliwejMapka w Gdańsku, a następnie w drzwi salonu jubilerskiego, który później okradli.

Identycznie wyglądał napad dokonany 20 kwietnia tego roku w Lipsku w Niemczech. Tam również użyto kradzionego auta do staranowania drzwi, po czym zrabowano przedmioty warte około 3 mln zł. I to właśnie łupy pochodzące z tego napadu próbowano sprzedać 23 kwietnia na terenie posesji niedaleko Tolkmicka (woj. warmińsko-mazurskie). Transakcję uniemożliwili policjanci z Gdańska, a na miejscu zatrzymano pięć osób, w tym też mieszkańców Pomorza i Gdańska.

Luksusowe zegarki, pieniądze, broń i kradzione auto



Policjanci na razie nie chcą komentować możliwości postawienia zatrzymanym zarzutów dotyczących także napadu dokonanego w Gdańsku. Z naszych ustaleń wynika jednak, że są oni w bezpośrednim kręgu osób podejrzewanych o napad dokonany w Auchan. Na razie zresztą wszyscy zatrzymani usłyszeli jedynie zarzuty dotyczące paserstwa mienia wielkiej wartości.

Trzech z zatrzymanych usłyszało także zarzut nielegalnego posiadania broni palnej. I to właśnie informacje o możliwym uzbrojeniu sprawców sprawiły, że strażnicy graniczni (którzy namierzyli przestępców) oraz policjanci bardzo poważnie podeszli do akcji zatrzymania mężczyzn.

- W działania włączeni zostali policyjni kontrterroryści, gdyż policjanci mieli informację, że figuranci mogą mieć broń palną. Mężczyźni akurat prowadzili transakcję sprzedaży i kupna wyrobów jubilerskich za 600 tys. zł. W pomieszczeniach funkcjonariusze znaleźli kilkadziesiąt luksusowych zegarków, znaczne ilości biżuterii różnego rodzaju i inne wartościowe przedmioty. Zabezpieczono również między innymi cztery jednostki broni palnej i gazowej oraz gotówkę w kwocie 214 tys. zł i ponad 100 tys. euro - mówi Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego KWP w Gdańsku.
W stojących na posesji samochodach zabezpieczono także kilka kompletów tablic rejestracyjnych. Przynajmniej jedno z tych aut było również kradzione.

Wszyscy zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani przez sąd. Policja zapowiada, że sprawa jest rozwojowa i nie są wykluczone kolejne zatrzymania oraz zdecydowane rozszerzenie zarzutów dla już zatrzymanych mężczyzn.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (126)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »