Fakty i opinie

stat

Spytał o klub i uderzył w twarz

- Komu kibicujesz? - zapytał pijany młodzian mężczyznę witającego na ulicy Nowy Rok. Nie czekał na odpowiedź, tylko od razu zaczął bić.



Czy była(e)ś świadkiem przemocy na ulicy?

tak, padł(a)em jej ofiarą 37%
tak, widziałem taką sytuację 35%
nie, ale słyszałem o takich zdarzeniach 24%
nie i nie spotkało to nikogo z moich znajomych 4%
zakończona Łącznie głosów: 986
Po raz kolejny okazało się jak wielu bandytów używa sportu, jako pretekstu do wyładowania swojej agresji. W sylwestrową noc przekonał się o tym mieszkaniec Gdyni, który nadejście Nowego Roku świętował z żoną i przyjaciółmi przed blokiem na ul. Chwarznieńskiej na Witominie.

Do bawiącej się grupy podeszło trzech młodych mężczyzn: później okazało się, że najprawdopodobniej byli to 25-letni Marcin P., 19-letni Dorian W. i 20-letni Łukasz W. Jeden z nich spytał gdynianina komu ten kibicuje. Zapytany nie miał czasu na żadną reakcję ponieważ ciosy od razu spadły na jego głowę.

- Poszkodowani nie byli na ulicy sami, przed domami było znacznie więcej osób, które świętowały nadejście Nowego Roku - opowiada rzecznik gdyńskiej policji, aspirant sztabowa Hanna Kaszubowska. - Jednak w momencie napaści, zgromadzeni ludzie rozpierzchli się i nie reagowali.

Gdy na ratunek rzuciła się żona zaatakowanego, także ona padła ofiarą agresorów. Kobieta została skopana po całym ciele. Napastnicy uciekli, gdy kobieta zaczęła krzyczeć i wzywać pomocy.

Na miejsce przyjechał patrol policji i dość szybko zatrzymano pijanych "kibiców". Wszyscy trzej mieli ok. 1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na szyjach mieli zawiązane szaliki jednego z gdyńskich klubów piłkarskich.

Na razie przesłuchano jednego z mężczyzn, który - choć rozpoznany przez poszkodowanych - zaprzecza swojemu udziałowi w zdarzeniu. Za napaść grozi nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Opinie (109) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.