Fakty i opinie

stat

Starsza pani dała 52 tys. zł na fałszywą akcję CBŚP

Oszuści nakłonili 73-latkę do wizyty aż w dwóch różnych bankach. W jednym z nich wzięła kredyt, aby przelać pieniądze przestępcom.
Oszuści nakłonili 73-latkę do wizyty aż w dwóch różnych bankach. W jednym z nich wzięła kredyt, aby przelać pieniądze przestępcom. fot. galeria.trojmiasto.pl

Oszuści udający funkcjonariuszy CBŚP najpierw namówili 73-latkę, aby przelała im swoje oszczędności - 32 tys. zł - a następnie przekonali ją do wzięcia kredytu na 20 tys. zł i wykonania drugiego przelewu. Cała historia zakończyła się szczęśliwie: głównie dzięki interwencji siostrzenicy starszej kobiety i szybkiej reakcji policji, która zablokowała przelewy.



Czy ktoś z twoich bliskich został kiedyś oszukany?

tak 29%
nie, ale próbowano 31%
nie i nie wiem nic o takich próbach 40%
zakończona Łącznie głosów: 1090
Wydawać by się mogło, że niewiele jest osób, które nie słyszały o metodach działania oszustów naciągających starsze osoby. Niestety wciąż trafiają się seniorzy, którzy dają się nabrać. Szczęście w nieszczęściu - często w ostatniej chwili ich oszczędności ratują bądź to pracownicy banku, bądź też członkowie rodziny wyczuleni na działania przestępców. Tak stało się też w poniedziałek w Gdańsku.

Do 73-letniej kobiety zadzwonił oszust podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Przestępca powiedział kobiecie o tym, że policjanci właśnie rozbili szajkę oszustów, przy których znaleźli ksero jej dowodu osobistego. Oszust stwierdził też, że członkowie szajki próbowali trzykrotnie wziąć kredyt na jej dane osobowe.

- Mężczyzna, aby uwiarygodnić siebie, polecił kobiecie zadzwonić na numer 997, aby potwierdzić jego tożsamość. Kobieta nie rozłączyła skutecznie połączenia, wycisnęła na klawiaturze nr 997 i zaczęła rozmawiać z tym samym mężczyzną, który tym razem powiedział jej, że jest prokuratorem nadzorującym tę sprawę - mówi Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Najpierw oddała oszczędności, później wzięła dla oszustów kredyt



Kobieta była pewna, że rozmawia z prokuratorem i zaczęła wykonywać jego polecenia. Aby "ochronić swoje oszczędności" poszła do banku. Wypłaciła 32 tys. zł i przelała je na wskazane przez oszusta konto. Na tym jednak nie koniec. Fałszywy policjant-prokurator skierował ją do kolejnego banku, gdzie polecił jej wziąć kredyt na 20 tys. i również przelać te pieniądze na wskazane konto.

- 73-latka po powrocie do domu i rozmowie z siostrzenicą zorientowała się, że została oszukana. Kobiety pojechały do banku, aby cofnąć dyspozycję przelewów, ale tam uzyskały informację, że dyspozycje zostały wydane, a pieniądze zostały już przelane. Kobiety zaalarmowały wtedy policjantów, którzy skierowali wnioski do poszczególnych placówek bankowych o zablokowanie przelewów - mówi Kamińska.
Cała sytuacja skończyła się więc szczęśliwie - 73-latka nie straciła oszczędności. Policja prowadzi postępowania mające na celu ustalenie i zatrzymanie oszustów.

Opinie (161) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.