Fakty i opinie

stat

Stępa: o wpisanie na listę UNESCO staramy się od dawna

artykuł historyczny
Pomysł wpisania Gdyni na listę UNESCO pojawił się w kampanii. Marcin Horała z PiS twierdzi, że rządzący słabo się o to starają. Ci odpowiadają, że zabiegają o to krok po kroku od lat.
Pomysł wpisania Gdyni na listę UNESCO pojawił się w kampanii. Marcin Horała z PiS twierdzi, że rządzący słabo się o to starają. Ci odpowiadają, że zabiegają o to krok po kroku od lat. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Władze Gdyni ogłosiły powołanie zespołu, którego zadaniem będzie wpisanie śródmieścia miasta na listę UNESCO. W zeszłym tygodniu wpisanie jako swój pomysł przedstawiał Marcin Horała, kandydat PiS. - Konia kują, żaba nogę podstawia - odpowiada przysłowiem Marek Stępa, wiceprezydent miasta.



Czy ma dla ciebie znaczenie obecność Gdyni na liście UNESCO?

tak, bardzo duże 15%
owszem, ale nie przesadzam z oczekiwaniami 31%
nie, nie ma to dla mnie znaczenia 54%
zakończona Łącznie głosów: 1198
Na razie na liście światowego dziedzictwa UNESCO jest 15 obiektów z Polski. Trwają prace nad przygotowaniem wniosku, dzięki któremu miałaby tam trafić także Stocznia Gdańsk. Korzyści? Spora promocja w świecie, pozwalająca przyciągnąć turystów i inwestorów.

Horała: będę prezydentem, złożę stosowny wniosek



O tym, że Gdynia ma szansę trafić na listę UNESCO, mieszkańcy dowiedzieli się szerzej na początku poprzedniego tygodnia.

W poniedziałek wpisanie będącego pomnikiem historii śródmieścia Gdyni na listę UNESCO jako swój pomysł przedstawił Marcin Horała, kandydujący na prezydenta z PiS. Wsparty przez Szymona Szynkowskiego vel Sęka, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, opowiadał dziennikarzom o korzyściach płynących z tego faktu, zapowiadając działanie.

Czytaj też: Gdynia na liście UNESCO?

- Jeżeli będę prezydentem miasta, to w pierwszym miesiącu urzędowania wystąpię z takim wnioskiem, ale też jestem już po rozmowach z rządem - Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz MSZ - i to wsparcie ze strony rządu będzie. Tylko ze strony samorządu nie było takiego wniosku - podkreślał Horała.
Pomoc miała zadeklarować minister Magdalena Gawin, podsekretarz stanu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wspominając o takiej możliwości podczas konferencji o modernizmie. Zapowiadała, że wyznaczy przedstawiciela z Narodowego Instytutu Dziedzictwa, aby we współpracy z miastem przygotował odpowiedni wniosek.

Władze Gdyni odpowiadają, że starania w tym kierunku czynią od wielu lat. Podkreślają, że cały proces jest wieloetapowy i długotrwały, obejmujący najpierw krajowe działania, a dopiero później wnioskowanie o wpisanie na tzw. wstępną listę.

Władze Gdyni: staramy się o wpisanie na listę UNESCO od lat



- Wpisanie śródmieścia Gdyni do wojewódzkiego rejestru zabytków odbyło się w 2007 roku. W 2015 roku stało się Pomnikiem Historii RP. To najważniejsze z takich działań. Ponadto popularyzujemy gdyńskie dziedzictwo architektury modernistycznej na organizowanych w Gdyni międzynarodowych konferencjach. Przystąpiliśmy też m.in. do stowarzyszenia Docomomo International, organizacji, która wspiera i upowszechnia działania dotyczące modernizmu w architekturze - twierdzi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.
W poniedziałek rządzący miastem poinformowali o powołaniu zespołu, który ma zająć się wprowadzeniem zespołu śródmieścia na listę UNESCO, którego szefem został Stępa. Wśród członków powołanego przez prezydenta Wojciecha Szczurka gremium jest m.in. Robert Hirsch, miejski konserwator zabytków.

Wiceprezydent zapewnia, że każdy, kto chce pomóc w tym, by Gdynia trafiła na prestiżową listę, może czuć się zaproszony. Na pytanie, dlaczego w takim razie kandydat PiS mówi o braku zaangażowania miasta w tej kwestii odpowiada... przysłowiem:

- Konia kują, żaba nogę podstawia - podsumowuje działania Horały.

Opinie (157) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.