Fakty i opinie

stat

Stodoła siana, czyli zimowe zapasy zoo


Mrożone liście klonu, worki z wysłodkami buraczanymi i tony siana. Pracownicy gdańskiego zoo zgromadzili zapasy jedzenia na zimę dla zwierząt. Niektóre przysmaki zbierane były już latem, po czym trafiały do suszarni lub chłodni.



Czy gromadzisz zapasy jedzenia na zimę?

tak, bo weki, zakopcowane warzywa czy suszone grzyby przydają się zimą 28%
tak, bo dzięki temu oszczędzam pieniądze, które wydał(a)bym na zakupy w sklepie 19%
nie, ale chyba zacznę 9%
nie, bo to zbyt pracochłonne 19%
nie, z innego powodu 25%
zakończona Łącznie głosów: 216
Choć dostojne gerezy, hałaśliwe wyjce i skoczne lutungi żyją na różnych kontynentach, wszystkie łączy podobna dieta: jedzą głównie liście. A że w Polsce - z powodu klimatu - liście spadają z drzew jesienią, gdańskie zoo co roku gromadzi ich zapas na zimę.

- Mamy w zoo sporą grupę małp liściożernych. Aby ich układ pokarmowy prawidłowo funkcjonował, potrzebują dużych ilości liści. Zbieramy więc w czerwcu i lipcu liście klonu, a następnie mrozimy je. Na zimę musi być przygotowanych 200 zamrożonych paczek - opowiada Andrzej Gutowski, asystent hodowlany w gdańskim ogrodzie zoologicznym.
Jak dodaje asystent, zoo gromadzi na zimę przede wszystkim produkty, których nie ma jak nabyć w tym okresie. Bo mięso, ryby, owoce czy warzywa ogród kupuje systematycznie. A wszystko po to, aby zwierzęta w czasie zimnych miesięcy miały odpowiednią dietę.

Dębowe liście na biegunkę

Na piętrze żyrafiarni, z belek w pomieszczeniu gospodarczym, zwisają pęki gałęzi. Każda ma sporo liści, które po dotknięciu głośno szeleszczą. Suszone są tu bowiem od lata.

- Mamy tu liście klonowe, które są ulubionym przysmakiem żyraf i liście dębowe, które podajemy zwierzętom, kiedy któremuś przytrafią się problemy z perystaltyką jelit. Liście dębu mają bowiem właściwości lecznicze - tłumaczy Mateusz Ciecholewski, opiekun żyraf w gdańskim zoo.
Jak dodaje pracownik, suszone liście składowane są w dwóch pomieszczeniach. Panują w nich odpowiednie warunki, bo przechowywanie tego typu pożywienia dla zwierząt wymaga kilku rzeczy.

- Liście nie mogą spleśnieć. Musi być przewiewnie, chłodno i najlepiej, kiedy nie ma dużych wahań temperatury - wylicza Ciecholewski.
Zimno, ale też i sucho jest natomiast w magazynie, gdzie składowane są worki ze śrutą zbożową i wysłodkami buraczanymi.

400 ton siana w stodole

- Świeżynka! Przyjechały niedawno - zachwala starszy magazynier Andrzej Gembiak, kiedy spogląda na równo ułożone worki.
W środku znajdują się wysłodki buraczane w formie granulatu. Są one jednym z podstawowych składników paszy, którą otrzymuje wielu roślinożernych mieszkańców zoo.

- Wytłoki są najpierw moczone przez 12 godzin. A kiedy zwiększą swoją objętość, miesza się je z poszatkowaną marchwią, czerwonymi burakami, selerem czy porem. Dodaje się do tego mieszanki zbożowe i taki wymieszany komponent paszowy jest rozwożony codziennie na wybiegi zwierząt roślinożernych - opowiada Gutowski.
Z kolei w domkach zwierząt składowane jest siano. Niektóre obiekty mogą pomieścić do 10 ton tego typu paszy. A wszystko po to, aby w czasie zimy nie jeździć co chwilę z sianem do zwierząt. Bo centralnym magazynem siana w gdańskim zoo jest wielka stodoła nieopodal terrarium zobacz na mapie Gdańska.

- Z tego co pamiętam, w stodole jest około 400 ton siana - tyle wynosi roczne zapotrzebowanie ogrodu. Poza tym mamy różne rodzaje siana: łąkowe, suszona lucerna, mieszanka traw z roślinami motylkowymi - wyjaśnia asystent hodowlany.
Jak zapewnia, zoo jest dobrze przygotowane na nadejście zimy. Nawet gdyby pojawiły się duże śniegi, ogród dysponuje ciągnikami i pługami do nich, więc jedzenie do zwierząt zostanie dostarczone. A jeśli będzie trzeba, do akcji może też wkroczyć pług wirnikowy.

Zobacz też najstarszych mieszkańców gdańskiego ogrodu

Opinie (25) 5 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.