Kontrowersyjne zwolnienie przedszkolanki - dawczyni szpiku

Przedszkole KidsLab to nowa placówka, która rozpoczęła działalność 1 września.
Przedszkole KidsLab to nowa placówka, która rozpoczęła działalność 1 września. fot. Łukasz Unteschuetz/Trojmiasto.pl

Przedszkolanka z jednego z gdańskich przedszkoli twierdzi, że straciła posadę, gdy okazało się, że została wytypowana do oddania szpiku i musi opuścić kilka dni w pracy. Dyrekcja nieoficjalnie odpowiada, że kobieta podała nieprawdziwe dane w CV i dlatego nie została zatrudniona.



Aktualizacja: 7 kwietnia 2017 roku Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ uniewinnił dyrektorkę przedszkola od zarzutu Państwowej Inspekcji Pracy niepotwierdzenia 1 września 2016 roku na piśmie umowy o pracę zawartej z Anną Lejk-Zalewską.

Poniżej prezentujemy skan wyroku sądu:



Jak twój pracodawca zareagowałby na wiadomość, że zostaniesz dawcą szpiku?

Zobacz wyniki (1956)
Anna Lejk-Zalewska swoją historię opowiedziała najpierw reporterom magazynu Uwaga telewizji TVN. Stacja wyemitowała reportaż we wtorkowy wieczór, przygotowując go kilka dni wcześniej. Przedszkolanka rozpoczęła 1 września pracę w nowo otwartym Publicznym Twórczym Przedszkolu Językowo-Artystycznym przy ul. Azaliowej w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska.

Koniec współpracy po trzech dniach

Jak mówi, przez trzy dni pracowała jednak bez żadnego dokumentu potwierdzającego zatrudnienie. 5 września była umówiona z dyrektorką na podpisanie umowy o pracę.

Przy okazji chciała ją poinformować o tym, że w połowie miesiąca będzie przez dwa dni nieobecna. Powodem był sygnał, jaki otrzymała z fundacji Dawców Komórek Macierzystych Polska, zajmującej się szukaniem dawców szpiku dla chorych na białaczkę. Okazało się, że zarejestrowana w bazie dawców pani Anna ma swoją genetyczną bliźniaczkę, która czeka na jej szpik.

- Sądziłam, że to będzie formalność. Takie sygnały otrzymywałam od innych pracowników, zwłaszcza że miałam odpowiednie zaświadczenie. W gabinecie dyrektorki stało się to problemem na tyle dużym, że nie podpisano ze mną umowy o pracę. Otrzymałam z powrotem świadectwo pracy i inne dokumenty. Pozostało mi się spakować i opuścić przedszkole - opowiada kobieta, z którą rozmawialiśmy jeszcze we wtorek.
Przedszkolanka: Zostałam zwolniona, bo nie ma zastępstwa

Jak relacjonuje, obawy dyrektorki dotyczyły braków kadrowych, które powstałyby po opuszczeniu na kilka dni miejsca pracy przez jedną z opiekunek.

- Usłyszałam, że konieczne musiałoby być zastępstwo, co wiąże się z kosztami. Koleżanki z pracy były zszokowane tą sytuacją. Dowiedziały się w ten sposób, że nawet uzasadniona i usprawiedliwiona nieobecność w pracy może się dla nich skończyć zwolnieniem - wyjaśnia.
Dzień później dyrekcja chciała przekazać jej wypłatę za trzy dni pracy. Zestresowana i załamana przedszkolanka nie zgodziła się. W czasie, gdy była w klinice w Warszawie pod opieką lekarzy organizujących przeszczep, otrzymała pocztą do podpisania umowę-zlecenie z dużo niższą stawką, niż wcześniej ustalone warunki umowy o pracę, mniejszą liczbą przepracowanych godzin oraz m.in. błędami w nazwisku [drugi człon pojawił się w nazwisku pani Anny po tym, jak w lipcu wzięła ślub przyp. red.]. Dokumentu nie podpisała.

Dyrekcja: Nigdy nie była zatrudniona

Dyrektorka placówki przed kamerami wystąpić nie chciała. Dopiero po wyemitowaniu we wtorek materiału zabrała głos na portalu społecznościowym. Twierdzi, że nie miała zamiaru zatrudnić kobiety, bo ta podała nieprawdziwe dane w swoim CV. Kwestia oddawania szpiku miała pojawić się w rozmowie dopiero wtedy, gdy okazało się, że kobieta nie otrzyma pracy.

Przez kilkanaście godzin próbowaliśmy uzyskać oficjalny komentarz w tej sprawie, ale dyrektorka nie chciała z nami rozmawiać, zasłaniając się natłokiem pracy. Więcej wyjaśnień ma pojawić się w oświadczeniu, które - jak nam przekazano - ma zostać dziś wydane. Jak tylko się pojawi, opublikujemy je.

Zaskoczenia i irytacji argumentami dyrekcji nie kryje niedoszła przedszkolanka.

- To nieprawda. Żadnych rzeczy w CV nie zataiłam. Dyrektorka zmieniła nastawienie do mnie dopiero w poniedziałek, gdy dowiedziała się o tym, że będę dawcą szpiku. Teraz broni się wszystkimi dostępnymi sposobami - mówi kobieta.
Sprawą zajmuje się Państwowa Inspekcja Pracy. Urzędnicy mają zbadać m.in. kwestie legalności zatrudnienia przedszkolanki. Od 1 września weszła bowiem w życie nowelizacja Kodeksu Pracy nakazująca zawarcie umowy o pracę na piśmie przed dopuszczeniem pracownika do pracy. Za brak umowy pracodawca może być ukarany karą grzywny w wysokości od 1 tys. zł do 30 tys. zł.

Co najważniejsze, pobranie i przekazanie komórek macierzystych odbyło się bez problemu. Po oddaniu szpiku pani Anna dowiedziała się, że pomogła uratować życie 65-letniej kobiecie z Belgii. Jeśli przeszczep przyjmie się, za 2 lata obydwie kobiety będą mogły się spotkać.

Poniżej prezentujemy w całości oświadczenie wydane przez Oliwię Słowińską, dyrektorkę przedszkola, które przesłano nam już po publikacji artykułu.

Opinie (467) ponad 10 zablokowanych

  • To nic dobrego a dobrze jest pomagać innym. (13)

    Często to normalna sytuacja u pracodawcy.Trudno znaleźć dobrą pracę.

    • 187 15

    • (10)

      W przedszkolach jest dużo przekrętów, wręcz mnóstwo (tych prywatnych) . Mam koleżanki przedszkolanki i czasami można złapać się za głowę po ich opowieściach. Kodeks Pracy raczej tam nie obowiązuje.

      • 60 2

      • A gdzie w Polsce obowiązuje? (7)

        • 27 4

        • zdziwisz się: w korporacjach... (6)

          • 37 6

          • bo są bardziej transparentne z musu i boją się kar (5)

            • 15 3

            • Przestań bredzić ! Korporacje maja w d*pie prawo (zwłaszcza Kodeks Pracy) ! (4)

              Mobbing i dojeżdżanie korpoludków jest tam na porządku dziennym (za cichym przyzwoleniem bossa).

              • 14 12

              • (3)

                Na ulotkach propagandowych to wyczytałeś?
                Jak doświadczasz mobbingu to lecisz wyżej z skargą. W każdym gronie znajdzie się czarna owca, w korpo masz strukturę która sama się oczyszcza z takich osób.

                • 12 11

              • No to mnie ubawiłeś z tym samooczyszczaniem się struktur w korpo ! Naprawdę dobry żart przed snem !.

                • 13 8

              • Nie pitol bo śmieszny/śmieszna jesteś z "bieganiem wyżej". (1)

                Gdzie ty żyjesz pacynko bez głowy ? Właśnie w korporacjach najchętniej szefostwo przymyka oczy na mobbing, ba - nawet poszukiwani są tacy kozacy na kierownicze stanowiska, którzy potrafią sprytnie trzymać za ryj korpo roboli !
                Upss... teraz sobie narobiłem - przecież ty możesz być moim korpo szefem.

                • 17 5

              • Śmieszni jesteście z tym generalizowaniem. Widocznie pracujecie w toksycznych korporacjach, ale są też takie, które mają zdrową atmosferę.

                • 13 5

      • (1)

        Zatrudnia się jakieś studentki, które nie mają doświadczenia w pracy z dziećmi, badań psychologicznych i uważają się za Panie.

        • 12 2

        • Masz racje Mały

          • 2 1

    • Dla mnie chora jest ta kobieta.

      Nie dostała pracy i poszła do TVN. Wcale się nie dziwię pracodawcy, że jej nie zatrudnił. Skąd miał wiedzieć, że mówi prawdę. Ledwo zaczęła pracę jeszcze nie zdążyła podpisać umowy, a już na L4 idzie. Teraz to jej nikt nie zatrudni, bo się będzie bał, że aferę zrobi.

      • 2 1

    • kłamie....

      Gowniara kłamie - nikt nie zwolnił jej dlatego, że była dawcą szpiku!!!
      Jako jeden z rodziców dzieci uczęszczających do placówki sama zgłaszałam naganne zachowanie tej Pani wobec dzieci - jej teksty były na poziomie "chłopczycy z fajką plującą na chodnik". Wiele rodziców wraz ze mną zgłaszało zastrzeżenia już po pierwszym dniu! No ale trzeba przecież się wybielić, bo to że się nie nadaje do pracy z dziećmi to taką krytykę ciężko przyjąć.

      • 1 0

  • ktos kreci, tylko kto... moze to artykul sponsorowany!? (12)

    Ale zatrudnianie bez umowy o prace wskazuje bardziej na wine przedszkola..

    • 346 19

    • Raczej marna reklama... I dobrze jakby dowalili im kary ze 20 tysiaków ! (3)

      • 45 6

      • Im?

        Jak już to osobie odpowiedzialnej za zatrudnienie bo mam nadzieję, że nie przedszkolu jako instytucji.

        • 19 1

      • Masz racjcę ... (1)

        ... niech zapłacą te 20 tys. to będą musieli zamknąć przedszkole, zwolnić parę osób, zmusić rodziców do szukania nowego przedszkola, a co najważniejsze pójdą na bezrobocie krwiopijcy i wszyscy będziemy równi. Podatki niech płacą krasnalki.

        • 8 9

        • myślisz, że to predzkole jest warte tylko 20 tys..??

          zapraszam do Kokoszek - obejrzyj sobie wspomniane przedszkole, faktycznie bida aż piszczy..

          • 4 1

    • wprost nie mogę się doczekać jak na rynek pracy wejdzie współćzesna gimbaza (5)

      wówczas pracodawcy jak w artykule - a jest ich wciaż jeszcze dużo - będą skomleć o pracownika . Młodzież dziś jest nie tylko arogancka i bezczelna, jest też ASERTYWNA - i bardzo dobrze. Pierwsze co, to będą krzyczeć o swoje prawa, potem myśleć o obowiązkach. Wówczas pracodawny Janusze jak pani dyrektor powyżej będą mieli rotację prcowników co dwa tygodnie, ale nie ze swojego wyboru.

      • 44 10

      • wrócą do zatrudniania 45 +

        • 17 1

      • Ukraińcy

        Janusze już to przewidzieli stąd to ostatnie głośne skomlenie o pracowników z Ukrainy.

        • 11 0

      • dzisiejsza młodzież

        jest tak zapatrzona w smartfony, że nie ma zielonego pojęcia o jakichkolwiek prawach czy obowiązkach. Do tego większość to niezwykle leniwi ludzie, zupełnie nieprzystosowani do jakiekolwiek pracy.

        • 15 4

      • będzie zabawa.... zł (PLN) polska młodzież

        • 3 0

      • Haha, uwielbiam czytać te wnikliwe analizy i trafne wnioski, generalizowanie jest takim ciekawym zjawiskiem.

        • 4 1

    • tak sponsorowany DKMS

      Wszystko jasne poczytajcie sobie artykuly o tej filmie

      • 2 0

    • prostaczka - widac na tvn

      Z tą małolatą trzeba mieć osobiście do czynienia by wiedzieć, że laska kłamie. Prosta, wulgarna - nie nadawała się do pracy z dziećmi pod żadnym względem! No ale teraz będzie "celebrytką" - tylko ciekawe czy taką su..ke co ze wszystkim leci do PIP ktos zatrudni??? Chyba kretynka nie pomyslała jak to wpłynie na jej dalszą "kariere".

      • 2 1

  • Pani Dyrektor życzymy zdrowia !!!! (7)

    Oby ona, ani nikt z jej rodziny nie potrzebował kiedyś przeszczepu

    • 478 32

    • nie ja jej życze,żeby PIP dopie*rzył jej 30 tysięcy kary za niepodpisanie umowy i by (2)

      z płaczem i torbami spierd z tego przedszkola

      • 95 2

      • (1)

        Przciez ta pi*da nie zaplaci tego ze swoich, tylko zaplaca rodzice/podatnicy.

        • 34 8

        • Nie, PIP może nałożyć karę personalnie.

          • 47 2

    • (3)

      ta pani dyrektor jest zapewne z urzędu "dobrej zmiany"

      • 27 6

      • (1)

        język oświadczenia podobny do telewizyjnych wystąpień PIS

        • 22 5

        • Za to twoja durna - monotonna retoryka - charakterystyczna dla ...

          ... wiecznie uśmiechniętego wodza rozpadającej się PO - Grzesia Schetyny.

          • 4 14

      • Ludzie, opanujcie się, przecież to jest prywatne przedszkole, a wy tu wyjeżdżacie z polityką. Pani dyrektorka jest zwyczajnie wrednym babskiem i tyle. Niestety ta sytuacja pokazuje pracownikom, że fair play nie ma zastosowania. Przyszłaby ze zwolnieniem lekarskim po tygodniu i tyle byłoby rozmowy, czemu Pani nie było. Chciała się zachować w porządku, a straciła robotę. Jeśli ta dyrektorka jest taką za przeproszeniem pipą, to wolałbym tam dziecka nie oddawać.

        • 23 1

  • (15)

    Skandal. Dyrektorka do zwolnienia !!! Za zaniedbania kadrowe, brak umowy - przeciez zmienily sie przepisy! Jakakolwiek bylaby sytuacja wina lezy po stronie dyrektorki i jej zaniedbań!

    Pani dyrektor - zlo powraca. A pani Ani duzo zdrowia

    • 409 31

    • nie osmieszaj sie ! (9)

      jeszcze nie zaczela nawet dobrze pracowac a juz chce wolne. Wolne to sa koszty dla takiego przedszkola. Zaloz swoja firme i sobie miej wolne ile chcesz.

      • 7 154

      • to ty się nie ośmieszaj, dostała wezwanie do oddania szpiku, akurat wypadło na nią (2)

        to nie jest jej widzimisię. ja jestem dawcą od prawie 20 lat i jeszcze mnie nie wezwali, ale gdyby tak było to bym ratował czyjeś życie. odezwał się kolejny pracodawca porąb

        • 116 3

        • (1)

          też jestem dawcą i nie jest to wezwanie, na wezwanie musisz się stawić, tu nie

          • 2 21

          • Czyli co, jestem zarejestrowanym dawcą, dzwonią że je jestem potrzebny a ja mówię: nie tym razem, może następnym, będziemy w kontakcie, narka! Tak to sobie wyobrażasz?

            • 27 1

      • a jednak trudno sobie poradzić w Polsce bez niewolników

        Może dobrze, że władza, PIPy itp. trzymają pracodawców za gardło.

        • 39 1

      • To Ty sie osmieszasz kapitalistyczna pijawko....widać niektórym odwala na punkcie kasy.... dobrze że Pani dała szpik i uratowała życie tamtej kobiecie, Bravo!

        • 51 1

      • bzdura!!!

        pracuje w p-lu i wiem ze mozna sie dogadac i sa zastepstwa wiec tylko wystarczy dobra wola!!! ale w prywatnych p-lach tak jest ze dyrektor traktuje pracownikow jak niewolnikow...... i to jest przykre!!!! i napewno wina lezy po stronie dyrektora i wybiela sie teraz!!!!

        • 36 0

      • Przypomniał mi się wczoraj ten dyrektor szpitala

        naprzeciwko którego zmarł człowiek. Tłumaczyli, że nie udzielono mu pomocy ze względu na procedury. Dyrektorem może i jest dobrym, ale co z niego za człowiek?

        • 35 0

      • Kodeks pracy to faktycznie obciążenie dla pracodawców...

        • 4 4

      • Idiota...

        ... czy prowokator?

        • 0 0

    • Ale wstyd, pani dyrektor teraz będzie napiętnowana! I słusznie - oby wszyscy wytykali palcami za takie zachowanie...

      • 48 3

    • Dyrektorka pewnie należy (1)

      Do lepszego sortu i dobrej zmiany. Takiej nikt nie ruszy do następnych wyborów

      • 9 6

      • sorry

        ale ty jestes na pewno idiota wywnioskowalem to z tego co piszesz

        • 1 1

    • Umowę wręcza się przed rozpoczęciem pracy Pani Dyrektor - na bakier z nowymi przepisami ..

      • 26 0

    • do jakiego zwolnienia skoro jest właścicielką przedszkola?

      • 0 0

  • (13)

    Tak to jest z prywaciarzami :(

    • 177 39

    • (6)

      Nasza kochana Pani Rafalska zrobi wreszcie porządek z taką patologią.

      • 18 4

      • (5)

        dobry troll jest dobry

        • 4 1

        • Nie umniejszaj - dobry troll jest najlepszy !

          • 1 0

        • (3)

          A co ma piernik do wiatraka? Rada na przyszłość - piłeś, nie pisz.

          • 3 2

          • Już ci tłumaczę co ma piernik do wiatraka. (2)

            Otóż do wszelkich wypieków (także do wypieku pierników), potrzebna jest mąka. I dalej - kiedyś mąkę mielono w młynach a że "kiedyś" było kiedyś, to jedynym napędem takich młynów był wiatr. Żeby "wyłapać" wiatr do napędu takiego młyna, potrzebne były właśnie te ramiona z deseczkami i jak wszystko się dobrze kręciło, to w efekcie - gdzieś tam któryś cukiernik kupił mąkę i wypiekał te pierniki o które pytasz. Amen..

            • 6 2

            • (1)

              Niektórzy emeryci to się jednak nudzą, wyjdź lepiej na spacer.

              • 3 6

              • A co ? Zabolało, że emeryt cię dojechał, he, he ?

                • 2 0

    • Prywaciarzami? (2)

      W artykule jest mowa o publicznym przedszkolu.

      • 1 12

      • (1)

        Weź się zorientuj na jakiej zasadzie jest ono publiczne. To jest prywatna firma, która ma podpisany kontrakt z miastem na świadczenie usług jako przedszkole, dlatego nazywa się publicznym.

        • 10 4

        • Publiczne to znaczy, że odpowiada za nie samorząd

          A to czy podpisuje kontrakt z jakąś firmą czy sam zatrudnia pracowników nie powinno mieć znaczenia. Samorząd firmuje to przedszkole nie tylko poprzez ten człon "Publiczne" ale także płaci "prywaciarzowi" za realizację zlecenia. I to samorząd powinien zareagować na taką sytuację bo narażone zostało też jego dobre imię jak i istnieje potencjalne ryzyko poniesienia kosztów.

          • 6 0

    • "prywaciarz" (1)

      W PRLu pogardliwe określenie ludzi mających działalność gospodarczą. Nazwy się zmieniają, ale mentalność niektórych zostaje.Niektórzy całe życie przepracują tylko na państwowych posadkach.

      • 11 6

      • Nie czepiaj się państwowych posad, bo robisz to samo, o czy piszesz, tylko czasy się zmieniły. To co taki kontroler lotniczy jest wg. Ciebie gorszy, bo musi (jeśli w zawodzie) być zatrudniony przez państwo. Wszyscy jesteście psychicznie pokręceni. Nakręcacie jakiś hejt, a jedynie dyrektorka zachowała się jak za przeproszeniem małpa, za co teraz będzie miała kłopoty i tyle. Ta kobieta miała pójść na chorobowe, przysługuję jej na umowie o pracy, którą powinna mieć podpisaną, a zaświadczenie może przynieść w ciągu 7 dni! Znajomość przepisów naprawdę się przydaje, bo kiedyś możecie mieć podobną sytuację.

        • 2 0

    • nowomowa komuny

      nadal w obiegu... tragedia

      • 5 1

  • Swietna reklama (22)

    dla przedzkola!

    • 209 29

    • Ja mojego Kewina (18)

      nigdy bym nie puscila do tego pszeczkola!!

      • 173 27

      • ironia (5)

        Brajanek i Dżesika dobże siem tam czujom.

        • 68 1

        • (2)

          z ludźmi zatrudnianymi na czarno, bez umowy, kwalifikacji, badań zdrowotnych, pewności, że są godni zaufania?

          brajanek i dżesika nie są dla ciebie za wiele warci

          • 13 3

          • Minimum pińcet, czyż nie?

            • 11 1

          • A ja znam Stiwena Śledzia Pelplina i żaden Dżastin mu nie podskoczy!

            • 7 0

        • A wczoraj Janusz mi mówił, że wasze szkodniki za karę nie chodzą do pszeczkola.

          • 7 0

        • mam

          Gdzieś to wasze przedszkole idę do szkoły

          • 5 0

      • a DŻejsikę już tak ?? (1)

        durna grażyno z serialowni

        • 6 3

        • jeszce jest Dżastin i Dżenifer

          • 1 0

      • (1)

        Kevin sam w domu. :-)

        • 8 1

        • Wezwijcie kuratora bo Matka zostawia Kewina samego w domu ;)

          • 0 0

      • Nie puściła tylko póściła.

        • 6 1

      • Moją córkę i jej dwie koleżanki kilka lat temu dyr. państwowego przedszk. w Rumi (2)

        poinformowała 13 sierpnia mimo zapewnienia pracy że nie będą mieć przedłużonej umowy o pracę, bo skończyły staż i przedszkole musiałoby wydać zbyt dużo pieniędzy na wynagrodzenie a odnośne władze zmusiły dyrekcje do zatrudnienia nowych stażystek.
        oszuści

        • 10 1

        • można po polsku prosić?

          • 2 4

        • nie musi być po polsku, byle by było w zrozumiałym języku

          • 3 3

      • Ortografia (1)

        Radzę samemu cofnąć się do czasów przedszkola/szkoły podstawowej i poprawić ortografię. Wstyd!

        • 2 5

        • łyknąłeś jak młody pelikan

          • 1 1

      • Ja mojego Brajanka też.

        • 0 0

      • Raz chcieliśmy ze starom wziąść naszego Brajanka na dzień na prube to już pod płotem tupal nogami i ugryzl mnie w kostke, powiedzial że tam nie pujdzie. Taki madry hłopak z naszego Brajanka

        • 0 1

    • (1)

      U mnie na Monciaku dziewczyny pracują w kanjpie za 12 pln na godzinę aż huczy, a ja tylko patrzę jak mi kasa wpływa na konto.

      • 7 6

      • Ale kiedyś było więcej :P

        • 0 0

    • i co niby zareklamowali

      ja bym wolal unikac takich klimatow

      • 0 0

  • (4)

    PIP powinien zastosować najwyższą możliwą karę. Widać ewidentnie, że dyrektorka kombinuje.

    • 263 25

    • Kara tak, ale dla dykretorki (3)

      a nie dla przedszkola.

      • 39 1

      • (2)

        PIP za uchybienia wystawia mandaty imienne, a nie na firmę, więc mandat należy się dyrektorce ( jeśli jest jednocześnie pracodawczynią ).

        • 24 2

        • niby publiczne w nazwie ale do końca rozumiem (1)

          w publicznym miałaby umowę do 1. Sprytni dyrektorzy wiedzą jak znaleźć cudzą kasę na swoje mandaty ;)

          • 9 1

          • Sprytni dyrektorzy wiedzą jak nie narobić sobie bałaganu...

            • 5 2

  • Dyrektorka powinna zamknąć przedszkole na dwa dni (15)

    a w tym czasie rodzice powinni zajmować się swoimi pociechami

    • 71 134

    • dwa dni

      Przecież w przedszkolach pracuje więcej niż jedna osoba na wszystkie dzieci. Dyrektorka została uprzedzona, że wynikła taka sytuacja i że zajmie dwa dni, a nie miesiąc...

      • 58 3

    • (3)

      Następna idiotka.
      A gdyby przedszkolanka zachorowała, to też ma przychodzić do pracy, bo dyrektorka nie ogarnia zastępstwa?

      • 89 3

      • (2)

        nie ma takiego stanowiska pracy jak przedszkolanka

        • 5 5

        • (1)

          Dziwne, bo jest, ale może używasz innych słowników.

          • 2 3

          • Nie, nie ma . Jest nauczyciel wychowania przedszkolnego. Kadra w przedszkolu to nauczyciele !!!

            • 2 3

    • co ty bredzisz...

      Powinni dobrać taką ilość ludzi aby w przypadku jakiejś nieobecności, był ktoś na zastępstwo.
      Zawsze może ktoś zachorować, źle się poczuć, mieć wypadek, zwolni się z dnia na dzień... itd.

      Dyrektorce po prostu sie nie spodobało, że ledwo co prace zaczęła a już na zwolnienie idzie... i tyle w temacie. Może na te dwa dni sama musiała by ją zastąpić.
      Reklam wspaniała dla nowej placówki, oby dzieciaki nie były tak traktowane...

      • 48 3

    • Bzdury wypisujesz. (5)

      Dyrektorze nic się nie stanie jak w tym czasie opuści swój zaciszny gabinet i sama zajmie się dziećmi.

      • 31 7

      • No coś Ty (4)

        Z takim wykształceniem i poczuciem misji to ona już może tylko dyrektorować:

        Oliwia Słowińska
        Dyrektor Przedszkola
        Magister filologii angielskiej, absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego. Pedagog w placówkach niepublicznych od 1999 roku.

        Posiadane doświadczenie w pracy pedagogicznej oparte na wysokiej kwalifikacji do pracy z dziećmi: Studia Podyplomowe na wydziale Nauczanie Przedszkolne z Wczesnoszkolnym oraz Studia Podyplomowe na wydziale Zarządzanie Oświatą.

        Twórca własnych programów autorskich, wskazujących koncepcje nauczania języka angielskiego.

        Po latach funkcjonowania Centrum Nauczania Kreatywnego i Szkoły Językowej KidsLab wiedziałam, że razem z moim Zespołem nie możemy zatrzymać się w miejscu. Pojawiła się naturalna potrzeba, aby stworzyć placówkę edukacyjną, zakładającą program holistyczny, nakierowany na wszystkie czynniki, które mogą mieć wpływ na przyszłość dziecka chodzi o zdrowie, żywienie, edukację, czas wolny, rodzicielstwo, środowisko naturalne i rozwój społeczności lokalnych.

        Zakładamy cel dalekosiężny: w pełnej akceptacji i zrozumienia twórczej atmosferze znakomicie przygotować dziecko do nauki na uniwersytecie. Między zdrowymi posiłkami, zabawą i popołudniową relaksacją dzieci w formie zabawy uczą się liczb, kolorów, języka polskiego oraz angielskiego. Każda z sal nosi nazwę prestiżowej uczelni Harvard, Oxford, Cambridge, Prinston. To niby drobiazg, ale jakże wymowny.

        Zaczynamy od bardzo prostej myśli, że każde dziecko może dostać się na uniwersytet, mówić świetnie po angielsku i realizować swoje twórcze pasje, a potem robimy wszystko aby go do tego zainspirować. Wybieganie myślą naprzód wnosi jasność i spójność do wszystkiego co się robi teraz!

        Razem z moim Zespołem chcemy realizować marzenia Rodziców, aby Dzieci miały twórcze życie, w którym będą mogły robić ciekawe rzeczy. Na rozmowie o pracę najchętniej pytałabym o sto rzeczy, które można zrobić z pudełka po butach. Współpracuję z najlepszymi nauczycielami, najbardziej świadomymi, śmietanką intelektualną, bo to właśnie w przedszkolu buduje się fundament.
        Energia, entuzjazm i motywacja to podstawowe filary działania naszego przedszkola.

        • 7 8

        • Widzę, że niektórym

          niezwykle podoba się pomysł pytania o 100 sposobów twórczego wykorzystania pudełka po butach w trakcie rozmowy o pracę.

          Pani magister ma głowę nabitą pomysłami i ambicjami ("cel dalekosiężny: w pełnej akceptacji i zrozumienia twórczej atmosferze znakomicie przygotować dziecko do nauki na uniwersytecie") ale sądząc po wieku i ilości fakultetów to za długo nie pracowała. "Przegapienie" zmiany prawa co do konieczności podpisania umowy o pracę przed jej rozpoczęciem też za dobrze o niej nie świadczy.

          • 18 1

        • (2)

          ortografia nazw sal oryginalna?! wymowny drobiazg...

          w każdym razie to chore babsko stać na 30ooo NPL dla PIP
          oraz na trzymiesięczne wynagrodzenie dla pracownika
          z własnej kieszeni

          • 14 0

          • a co, o princtołn nie słyszałeś?;)

            • 5 1

          • Jak najbardziej "oryginalna"

            Chyba nie sądzisz, że przepisywałem ten tekst "odręcznie" ;-)

            • 7 0

    • Stasia, co jest z tobą ? Znowu leków nie wzięłaś ?

      • 3 3

    • Przede wszystkim

      ten przybytek nie powinien być nazywany przedszkolem
      a rodzice zostali wprowadzeni w błąd posyłając tam dzieci.

      • 9 2

    • co za bzdura

      ciekawe jak dyrektorka miałaby powiedzieć rodzicom, że na dwa dni zamyka przedszkole? co za nieżyciowy wpis

      • 0 4

  • I dobrze, (6)

    niech dowalą 30 tysia domiaru. Pani dyrektor może nauczy się szacunku do podwładnych i prawa.

    • 275 27

    • I tak (3)

      później zapłacą rodzice w wyższej stawce

      • 3 12

      • (1)

        Nie zapłacą, ona odpowie za to personalnie.

        • 22 4

        • tak to jest jak się wypowiada w temacie, o którym się nie ma pojęcia, zapłacą, dyrektorka jest też właścicielką

          • 2 1

      • No to rodzice poszukają tam gdzie taniej.

        • 13 2

    • Domiary się skończyły w 1989 roku. Ale ciebie pewnie jeszcze na świecie nie było, co?

      • 4 2

    • Pani dyrektor -przedszkole.

      Taka dyrektor powinna zostać zwolniona , pracuje z dziećmi a te są bezbronne , opieka tej pani nie budzi wiarygodności ! Nie zapisałabym tam swojego dziecka , wnuka .

      • 0 0

  • Poszło o dwa dni nieobecności.

    I nie dlatego, ze chciała wyjechać do SPA, ale po to by ratować czyjeś życie.
    Ręce opadają.

    • 121 11

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.