Fakty i opinie

stat

Strzały w biurze Thomson-Reuters w Gdyni

30-letniego obywatela Białorusi zatrzymano w związku ze strzelaniną, która miała miejsce w biurowcu Thomson-Reuters przy ul. Śląskiej zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Podczas zdarzenia nikt nie został ranny.



Aktualizacja godz. 21:52 Policja potwierdza, że zatrzymany 30-latek to pracownik firmy, w pomieszczeniu której doszło do strzelaniny. Potwierdza także, że łącznie padły dwa strzały.

- Zabezpieczyliśmy broń, z której oddano strzały, z kolei zatrzymany 30-letni obywatel Białorusi został przewieziony do izby zatrzymań. Tam będą prowadzone z nim dalsze czynności. W tej chwili policjanci przesłuchują pracowników firmy, którzy byli na miejscu w momencie zdarzenia - mówi podkom. Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Aktualizacja godz. 21:39 Udało nam się uzyskać informacje od jednej z osób pracujących w budynku, w którym doszło do strzelaniny. Według jej relacji mężczyzna szedł korytarzem w kierunku pomieszczenia na drugim piętrze biurowca, w którym przebywali pracownicy. Nie oddawał strzałów, a jedynie szedł z bronią. Strzały padły podczas szarpaniny, gdy jeden z pracowników zauważył, co się święci i spróbował (skutecznie) obezwładnić 30-latka. Dopiero później miano zawiadomić policję.




O sprawie informowaliśmy na bieżąco w naszym Raporcie z Trójmiasta

Do zdarzenia doszło około godz. 19. Zdaniem świadków, którzy zadzwonili do nas z informacją o strzelaninie, doszło do niej na ostatnim piętrze biurowca, a strzelał 30-latek, który był pracownikiem firmy.

Policja nie odnosi się na razie do tych informacji, potwierdza jedynie, że faktycznie w budynku padły strzały, a mężczyznę, który je oddał - obywatela Białorusi - zatrzymano. Zapewnia także, że nikt nie został ranny.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (451)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.