- 1 Festiwal odwołany przez zalegający śnieg? (207 opinii)
- 2 "Gdyby tylko trochę cieplej" (20 opinii)
- 3 Niedźwiednik. Leśne sanatorium czy Manhattan? (34 opinie)
- 4 Z Bałtyku wywiało 275 mld ton wody (219 opinii)
- 5 Czy śnieg powinien być wywożony z miasta? (346 opinii)
- 6 Wykolejony tramwaj i paraliż komunikacji (168 opinii)
"Supermocne" panie uratowały zagubionego staruszka
- Starszy pan jest pod naszą opieką. Choć ma pełne prawo iść, dokąd chce, to pozostaje w noclegowni, gdzie - jak twierdzi - czuje się bezpiecznie i dobrze - opowiadają pracownice MOPR, których interwencja być może uratowała życie zagubionego seniora i które właśnie otrzymały od nas odznakę "Supermocnych".
Z każdym dniem był coraz bardziej osowiały i zagubiony. Przestał kontrolować swoje odruchy fizjologiczne, był coraz brudniejszy, a wokół niego roztaczał się fetor. Próbował opuścić Stogi, ale wypraszano go z każdego autobusu. Powód: brud i odór.
Obserwujący staruszka okoliczni mieszkańcy parokrotnie wzywali do niego służby: straż miejską, pogotowie ratunkowe i policję. Wszystkie jednak odmawiały interwencji: mężczyzna nie był pijany, nie awanturował się. Ich zdaniem nie było podstaw do zabrania starszego pana z przystanku.
- Na pytania służb odpowiadał, że pomocy nie potrzebuje, więc mu nie pomagano. Ale przecież widać było, że on nie wie, co się z nim dzieje, że nie jest w stanie sam zadbać o siebie - mówiła nam mieszkanka Stogów, która poinformowała nas o problemie starszego pana.
Wszyscy byli bezradni. Ale do czasu.
Pomogła interwencja dwóch pracownic MOPR-u
2 września na Stogach pojawiły się dwie pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. One ponownie wezwały na miejsce służby, ale jednocześnie zażądały od nich zdecydowanych działań. I udało się: ratownicy medyczni zbadali starszego pana, a strażnicy miejscy przewieźli go do noclegowni. Tam mężczyznę nakarmiono, umożliwiono skorzystanie z łazienki oraz udostępniono łóżko do spania.
- Przez kilkanaście godzin po trafieniu do ośrodka starszy pan odsypiał. Potem się rozgościł w ośrodku, w którym przebywa do dziś. Jest wolnym człowiekiem i choć ma pełne prawo iść, dokąd chce, to pozostaje w noclegowni, gdzie - jak twierdzi - czuje się bezpiecznie i dobrze - mówią Izabela Tomaszewska i Agata Lewandowska z MOPR, które ponad tydzień temu interweniowały na Stogach.
Na co dzień stanowią połowę czteroosobowego zespołu MOPR-u, który pomaga osobom bezdomnym na terenie Gdańska. Ta niewielka grupa jest wspierana w razie potrzeby przez pracowników organizacji pozarządowych.
Odznaka "Supermocnych" za determinację w niesieniu pomocy
- Uznaliśmy, że postawa pani Izabeli i pani Agaty zasługuje na wyróżnienie, dlatego przyznajemy im tytuł i odznakę "Supermocnych". Nagradzamy nimi tych, którzy angażują się w pomaganie innym. Ktoś powie: to ich praca, więc nie ma co ich wyróżniać. Nie zgadzamy się z tym. To dzięki determinacji obu pań udało się pomóc starszemu mężczyźnie na Stogach. Przypomnę, że służby wzywano do niego wielokrotnie, ale dopiero po ich interwencji rzeczywiście udało się udzielić mu pomocy - tłumaczy Michał Kaczorowski, redaktor naczelny Trojmiasto.pl.
Odznaka "Supermocnych" trafiła już m.in. do:
Ratownicy podziękowali "Supermocnym" za uratowanie życia ich pacjentowi
Dzięki niej zatrzymano grafficiarza. Nagroda dla czytelniczki Trojmiasto.pl
Nie tylko 112. Po pomoc warto dzwonić do MOPR-u
Obie panie zwracają uwagę, że szukając pomocy dla osób pozbawionych stałego miejsca zamieszkania, poza kontaktem z numerem alarmowym 112 czasem warto skontaktować się właśnie z MOPR-em.
W tej sprawie zgłoszenia przyjmują pracowniczki i pracownicy socjalni Wydziału Reintegracji Osób w Bezdomności gdańskiego MOPR pod numerem tel. 58 522 38 20.
Gdzie jeszcze szukać pomocy?
Jeśli dzieje się coś złego i wiesz, że życie i zdrowie tej osoby jest zagrożone, zadzwoń pod numer alarmowy 112 i postaraj się przekazać służbom lokalizację miejsca, w którym znajduje się ktoś potrzebujący pomocy. Pamiętaj, w takich sytuacjach ogromne znaczenie ma czas.
Superbohaterowie nie zawsze noszą pelerynę, ale my w Trójmieście mamy ludzi, którzy "mają supermoce". Niektórzy z nich ratują życie, inni odnajdują zagubionych, kolejni wykazują się empatią i pomocną dłonią.
Jeżeli znacie przykłady osób, które postąpiły podobnie, albo sami komuś pomogliście i chcecie podzielić się historią, piszcie maile na adres news@trojmiasto.pl.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-09-10 15:29
Fajna akcja (2)
Więcej takich sobie życzę. Poprawia się nastrój od razu. Bo gdy w nocy drony, nad ranem lęki to około południa potrzeba dobrych wiadomości, że są obok nas życzliwi ludzi, których obchodzi drugi człowiek.
- 87 6
-
2025-09-11 13:01
Pięknie napisane
- 0 0
-
2025-09-11 11:53
tak jak wiadomość o odebraniu ukraińskim dzieciom 800+, od razu mnie podbudowało to, że nasz nowy, wielki
Prezydent Batyr troszczy się o drugiego, w tym wypadku ukraińskiego, człowieka. Dopilnował z troską, żeby dzieciom, które schroniły się u nas przed bombami, przypadkiem nie żyło się lepiej. Żeby częścią ich wspomnień z dzieciństwa, oprócz wojny, były wspomnienia poniżanej przez Polaków mamy, która zasuwa od Żabki do Biedronki w poszukiwaniu pracy,
Prezydent Batyr troszczy się o drugiego, w tym wypadku ukraińskiego, człowieka. Dopilnował z troską, żeby dzieciom, które schroniły się u nas przed bombami, przypadkiem nie żyło się lepiej. Żeby częścią ich wspomnień z dzieciństwa, oprócz wojny, były wspomnienia poniżanej przez Polaków mamy, która zasuwa od Żabki do Biedronki w poszukiwaniu pracy, a właściwie możliwości wyzysku, żeby one mogły coś zjeść, w coś się ubrać. Ostatnio do mieszkania obok wprowadziła się taka ukraińska mama z dwiema córkami. Jedyny ich dobytek to były: wielka "ruska" torba, trzy plecaczki na plecach każdej z nich i składane krzesło. To składane krzesło mnie ubodło, w końcu po zasiłek od Wielkich Polaków powinny stać lub klęczeć, a nie siedzieć sobie wygodnie na składanym krzesełku...
- 2 2
-
2025-09-10 15:04
(5)
Czyli jak zwykle system nie pomogl, musialo trafic na twardych ludzi potrafiacych zfobic afere to wtedy sie sluzby ruszyly
- 113 9
-
2025-09-10 20:08
Dokladnie tak jest wszystkie słuzby zawiodły te panie musiały interweniowac kilka krotnie a najwiecej zawiedli ratownicy
- 6 0
-
2025-09-10 15:09
(3)
zasadniczo te panie są właśnie z tego systemu
- 22 2
-
2025-09-10 15:55
ale można było wyróżnić durną opinię
a i przy okazji bezczelny naczelny poświecił ząbkami
- 5 3
-
2025-09-10 15:46
(1)
Ale wczesniej wszyscy problem olali
- 5 2
-
2025-09-10 16:27
To należy premiować wszystkich, którzy wykonują swoje obowiązki wynikające ze stosunku pracy?
- 3 1
-
2025-09-10 15:23
I służby nie pomogły? (5)
Dziękuję paniom za taki zwykły ludzki odruch...
Zabrakło innym człowieczeństwa...
Skoro nie był pijany...- 80 5
-
2025-09-11 13:36
Ludzie zawsze zakładają, ze ktoś, kto inaczej się zachowuje, jest pijany.
Nikt nie pomyśli, że może ktoś cierpieć na demencję, albo po prostu nawet na zwykłą migrenę.
- 0 0
-
2025-09-10 15:54
(3)
ale przecież panie są z szeroko pojętych służb
- 13 1
-
2025-09-10 20:09
Głupi jestes czy tylko udajesz Tak wszystkie służby które ona dzbanku wzywały zawiodły!
- 2 1
-
2025-09-10 16:04
No właśnie (1)
To praca..nie upominek przypinek.
Wszystkim policjantom też mamy dać przypinki..?- 6 2
-
2025-09-10 16:30
Był czas kiedy dostawali "złote blachy" za tępienie piractwa
Przy czym tak tępili, że wpadali po co cenniejsze nowe kompy w akademikach, które potem ginęły w magazynach dowodowych
- 1 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
