Fakty i opinie

Świadkowie regularnie kłamią w sądach. Zazwyczaj bezkarnie

W kwietniu 2016 roku zaostrzono prawo i teraz za składanie fałszywych zeznań grozi nawet osiem lat więzienia. Świadkowie kłamali bowiem w sądach na potęgę. Sprawdziliśmy, czy coś się zmieniło. W 2019 w sądach rejonowych naszego okręgu skazano za to 78 osób. - To czubek góry lodowej i wielki problem wymiaru sprawiedliwości - twierdzą trójmiejscy prawnicy.



Znasz kogoś, kto wprowadził w błąd organy ścigania lub sąd?

Zobacz wyniki (1515)
Od kwietnia 2016 roku za składanie fałszywych zeznań, które będą dowodem w postępowaniu sądowym, ale także za ukrycie prawdy, grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Wcześniej górną granicą były trzy lata, ale sędziowie, prokuratorzy i policjanci byli nagminnie oszukiwani. Początkowo efekt był, ale według naszych rozmówców obecnie znowu mamy do czynienia z falą kłamstw, które w sądach - niestety - często uchodzą na sucho.

Coraz mniejszy szacunek do sądu



- Wymiar sprawiedliwości od lat jest publicznie opluwany. Coraz łatwiej jest więc zdobyć się na odwagę, by go oszukać i to nieraz. Ludzie są zawiedzeni, boją się sądu, dlatego też uciekają się do metod niedozwolonych - tłumaczy prof. Brunon Hołyst, specjalizujący się w zagadnieniach kryminalistyki i kryminologii. - W takich chwilach nie myśli się o wysokości kary - dodaje.
Podobnego zdania są zapytani przez nas trójmiejscy prawnicy. Przykładami sypią jak z rękawa.

- Miałem ostatnio sprawę dłużnika, który uchylał się od oddawania pieniędzy i to ewidentnie. Zarówno on, jak i jego wspólnicy jeździli na przykład luksusowymi samochodami, ale nikt "nie pamiętał", kto ma kluczyki i gdzie one obecnie są. Gdy w końcu zeznał w sądzie, że właśnie jest w warsztacie i musiał podać w którym, egzekucja komornicza nie była możliwa, bo okazało się, że to nieprawda. W warsztacie powiedzieli, że nigdy takiego samochodu tam nie było i zostało to potwierdzone stosownymi dokumentami. Kłamstwo ewidentne, a odpowiedzialność? Żadna - opowiada znany adwokatGdańska.
Przedstawiać się nie chce, bo woli nie zadzierać z sędziami, z którymi jeszcze nieraz się na sali sądowej spotka. Ale i prokuratorzy nie są tu bez winy. Wnioski o ukaranie za składanie fałszywych zeznań składane są bardzo rzadko. Zarówno przez prokuratorów, jak i sędziów.

W okręgu gdańskim 78 skazanych w ciągu 2019 roku



Jak poinformował sędzia Tomasz Adamski, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, nie prowadzi się statystyki zawiadomień dotyczących składania fałszywych zeznań, kierowanych przez sędziów. Przedstawiciel "okręgówki" tłumaczy, że zawiadomienia mogą być kierowane bezpośrednio z rozprawy do poszczególnych prokuratur.

- Zawiadomienia mogą jednak składać również strony, a prokurator może podejmować działania z urzędu. W konsekwencji nie mogę podać, iloma i jakimi wyrokami zakończyły się takie zawiadomienia - mówi sędzia Tomasz Adamski.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że składanie fałszywych zeznań reguluje artykuł 233 paragraf 1 Kodeksu karnego. Jak udało się nam dowiedzieć, w 2019 roku w sądach rejonowych naszego okręgu zapadły łącznie wyroki z art. 233 (dane bez podziału na paragrafy) wobec 88 osób, z czego 78 osób skazano, z tego 24 osoby na karę pozbawienia wolności, w tym 15 z warunkowym zawieszeniem.

- Były to kary od sześciu miesięcy do roku. 16 osób skazano na karę ograniczenia wolności, dwie na kary mieszane, 36 osób na kary samoistnej grzywny. Warunkowo umorzono postępowanie wobec sześciu osób, a cztery uniewinniono. Aż 42 osoby poddały się dobrowolnie karze. Z art. 233 skazano 24 kobiety i 54 mężczyzn - wylicza sędzia Adamski.

To czubek góry lodowej



Zapytani przez nas prawnicy nie mają złudzeń, że to jedynie wierzchołek góry lodowej.

- Instytucja świadka istnieje od zarania dziejów i od zarania dziejów istnieje problem wiarygodności zeznań. Zeznania świadków są jednym z najważniejszych narzędzi poznawczych dla wymiaru sprawiedliwości. W polskim systemie prawnym każdy ma obowiązek bycia świadkiem. Społeczeństwu winno zatem zależeć na tym, by świadkowie zawsze zeznawali prawdę, niczego nie zatajając - podkreśla radca prawny Bartosz Żukowski z Kancelarii Adwokatów i Radców prawnych w Gdyni.
W rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Kto bywa na sprawach sądowych, ten doskonale wie, że zeznania świadków potrafią się nie tylko różnić, ale być całkowicie sprzeczne. Sąd w uzasadnieniu pisze nawet, że "zeznania świadka X były niewiarygodne, bo były sprzeczne z zeznaniami innych świadków". I zazwyczaj nic więcej się w takiej sprawie nie dzieje. Świadkowi udało się skłamać, ale z reguły odpowiedzialności żadnej za to nie ponosi. Cały strach kończy się na surowym upomnieniu przed rozpoczęciem zeznań, że grozi mu kara za kłamstwo lub zatajanie prawdy - kara jednak zazwyczaj wyłącznie teoretyczna.

- Szukając remedium, wydaje się, że tylko jednoznaczna i masowa aktywność sędziów w tym zakresie, polegająca na składaniu zawiadomień o podejrzeniu składania fałszywych zeznań, jest w stanie zmienić przekonanie o bezkarności zatajania prawdy przed sądem lub relacjonowania jej w sposób nieprawdziwy. Wydaje się, że potrzebna jest również wola polityczna - jako że prokuratura to instytucja hierarchiczna - aby zawiadomienia takie nie były lekceważone, a sprawy umarzane, gdyż stoi to w sprzeczności z nakazem tzw. prewencji ogólnej. Działania takie, pomimo początkowego wzrostu obciążenia sądów i prokuratur, per saldo, zmniejszając liczbę fałszywych lub ukrywających prawdę świadków, ułatwiłyby pracę i sędziom, i prokuratorom, a i społeczny szacunek oraz respekt dla tych instytucji z pewnością by wzrósł - podkreśla Bartosz Żukowski.

Opinie (434) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (14)

    Dziwne,przecież kłamstwo potem i tak wychodzi a poza tym to grzech...Jak ktoś żyje z zasadami ma sumienie czyste i kłamstwo jest mu obce

    • 42 65

    • Od rana musisz trolu te głupoty wypisywać? (12)

      • 15 9

      • Dokładnie jak zawsze popisuje się pod każdym postem znawca od wszystkiego (3)

        • 8 3

        • Obstawiam, że to jakiś redaktorek (2)

          albo stary dziad nie mający nic innego do roboty.

          • 6 1

          • To nie zawsze jest "kłamstwo" (1)

            Masz prawo czegoś nie pamiętać - to jest luka, którą ludzie wykorzystują.

            Masz prawo (tak jest najczęściej) pamiętać coś inaczej niż inni - każdy inaczej postrzega świat.
            Z czasem wydarzenia się zacierają w pamięci....

            A Svenuś to jeden z informatyków trojmiasto.pl

            RSS z trojmiasto.pl nie przychodzi w ciągu minut, a on już wtedy odpisuje :)

            • 2 1

            • Tak to projekt obliczony na kilka lat, a często podszyw używający innych nickow, ale czy szkodliwy, raczej.nie taki foklor forum portalu

              • 0 0

      • przypominanie o dekalogu to trolowanie? (6)

        albo o 7 grzechach głównych?

        • 6 4

        • Nie, trollowanie to trollowanie :) (1)

          A tu mamy tego ewidentny przykład.

          • 6 2

          • Sędzia wzięła telefon czy nie ?

            • 0 0

        • Nie kazdy jest wierzacy i nie kazdy musi przejmowac sie tzw.grzechem. (2)

          • 3 0

          • jeszcze będziesz się przejmował (1)

            oby nie było za późno, łudzisz się, że za grzeszki się nie zapłaci? to niestety kochany mylisz się, nowoczesny, zastanów się nad życiem dziecko

            • 0 2

            • A potem prosto z kościoła do domku palić śmieci w piecu

              I takich katolików mamy w tym kraju.

              • 1 1

        • Adamowicz klamał czy byl roztargniony?

          • 1 0

      • Ale to prawda

        Kłamstwo zazwyczaj w końcu wychodzi. Problemem jest brak jego konsekwencji. Jest społeczne przyzwolenie na kłamstwo, pomimo ewidentnej szkody dla ogółu.

        • 4 1

    • Tak wychodzi po 18 latach z 25 letniego wyroku. Albo jeszcze lepszy przyklad wlasciciela pensjonatu, ktory zostal pomowiony o sprzedaz i produkcje amfetaminy na hurtowa skale przez koronnego, ktoremu z zasady sie wierzy...

      • 2 0

  • (14)

    Skoro premierzy, ministrowie, politycy i ludzie tzw. elit kłamią i to bezkarnie to normalni ludzie się od nich uczą i uważają, że chyba w takim razie warto kłamać. Przykład idzie z góry a ryba psuje się od głowy.

    • 280 20

    • w USA ktoś raz złapany na kłamstwie w sądzie - jest skończony (5)

      i wcale nie chodzi o jakąś karę... bo kiedy znowu pojawi się przed sądem, choćby poszkodowany we własnej sprawie, to wystarczy hasło prokuratury... czy przeciwnej strony procesu
      - On już raz Kłamał przed Sądem!
      i choćby mówił prawdę - sąd jego zeznań nie uzna już nigdy za wiarygodne!
      i to jest najgorsza kara. - późniejsza gwarantowana przegrana jego procesu tylko dlatego, bo kiedyś raz skłamał przed sądem.

      • 29 0

      • i tak mogłoby być u nas (2)

        ale w USA jest społeczeństwo Obywateli wolnych, zaradnych i odpowiedzialnych, mających poczucie wspólnoty.
        U nas jest władza i lud, który się podzielił na zwaśnione wioski i nie ma poczucia wspólnoty.
        Na pewno miały w tym swój udział wojny i wybicie elit.

        • 9 1

        • Największy w tym udział jest wszechobecnej myśli socjalistycznej.

          I nie mówię tu tylko o socjalizmie w zakresie gospodarki... lecz głównie w zakresie myśleniu o człowieku jako jedynie członku grupy a nie jako o indywidualnym bycie.

          • 2 1

        • Bo w Polsce ludzie nie rozumieja, ze politycy sa ich pracownikami i maja dla nich pracowac, a nie ich dymac na kazdym kroku. Wybieraja zatem tych, ktorzy im najwiecej obecuja.

          • 2 0