Fakty i opinie

Synoptyk: ten lipiec jest wyjątkowy. Restauratorzy: i udany

Upały i burze będą nam jeszcze towarzyszyć. Synoptycy podkreślają, że choć tegoroczny lipiec nie był rekordowy, należał do najcieplejszych od lat.
Upały i burze będą nam jeszcze towarzyszyć. Synoptycy podkreślają, że choć tegoroczny lipiec nie był rekordowy, należał do najcieplejszych od lat. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Kończący się lipiec był najgorętszym od kilkunastu lat, choć do rekordu z 1992 r., kiedy to w Łebie zanotowano 37 stopni w cieniu, było mu daleko. Lipiec dobrze będą też wspominać restauratorzy, zwłaszcza ci, których lokale znajdują się przy plażach - tegoroczny sezon, choć jeszcze daleko do końca - już mogą nazwać udanym.



Czy lubisz upały?

tak, cały rok czekam, żeby się porządnie wygrzać 42%
tak, pod warunkiem, że nie trwają zbyt długo 23%
nie, wolę gdy jest chłodniej 35%
zakończona Łącznie głosów: 1572
Ci, którzy narzekali na kapryśny czerwiec i z utęsknieniem wyczekiwali słonecznej pogody utrzymującej się dłużej niż dwa dni, mogli zasmakować w lipcu pełni lata nad Bałtykiem. Z kolei ci, którzy z trudem znoszą wysokie temperatury i nie mogą złapać tchu przez przesycone wilgocią powietrze, będą musieli uzbroić się w cierpliwość - lipiec choć się kończy, odbije nam się jeszcze upalną czkawką. Ale najpierw będą burze.

- Problem nie jest z wysoką temperaturą, ale z bardzo wysoką wilgotnością, która potęguje odczucie ciepła. Stąd te burze, które nawiedzają, i jeszcze nawiedzą Trójmiasto - ostrzega Marcin Czeczatka z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gdyni. - Masa ciepłego powietrza dociera do nas z południa Europy i znad Afryki, do tego zaciąga wilgoć np. z Morza Czarnego. Dlatego grzmi.

Jak zapowiada synoptyk, burze przyjdą do Trójmiasta także w środę. - Potem chwila przerwy i znów od soboty, choć ta jeszcze z rana powinna był ładna, do niedzieli ma padać - dodaje meteorolog.

Choć wielu mieszkańców Trójmiasta nie pamięta takich upałów, gorący lipiec to nie nowość.

- Choć zestawienia, które pokazywałoby średnią temperaturę w lipcu jeszcze nie ma, z całą pewnością można powiedzieć, że tegoroczny lipiec jest jednym z gorętszych, bowiem średnia temperatura dla tego miesiąca to ok. 17 stopni. - dodaje Czeczatka. - Podobne upały w tym miesiącu pamiętam z połowy lat 90. Jednego lata, właśnie w lipcu, miała miejsce tzw. przyducha. Polega ona na tym, że w dennych warstwach w Zatoce Gdańskiej brakowało tlenu, co było spowodowane długo utrzymującą się wysoką temperaturą, skutkiem czego fauna - skorupiaki i małże - zaczęły wymierać.

Choć to zjawisko na razie nam nie grozi, a do rekordu z 1992 r. z Łeby, kiedy to w cieniu odnotowano 37 stopni, jeszcze daleko, będzie jeszcze ciepło, ku uciesze mieszkańców Trójmiasta, turystów i restauratorów, którzy już mówią o udanym sezonie.

- Pod każdym względem lipiec był dla nas udanym miesiącem - mówi Andrzej Filipowicz, właściciel restauracji Del Mar w Gdyni. - Odwiedziło nas sporo osób, głównie to turyści z Polski, ale gościliśmy też sporo osób z zagranicy. Widać, że po Euro 2012 się otworzyliśmy bardziej na świat, a świat na nas, że cudzoziemcy wiedzą, że u nas jest bezpiecznie i ciekawie.

Wtóruje mu właściciel lokalu przy molo w Brzeźnie. - To był świetny miesiąc - potwierdza Remigusz Gala, właściciel restauracji Gruba Ryba. - Mieliśmy cały czas pełne obłożenie. Myślę, że to nie tylko kwestia pogody, która nam dopisuje, ale też tego, że ludzie przestali odczuwać kryzys i chętniej chodzą z rodzinami do restauracji.

Z kolei mniej entuzjastycznie lipiec będzie wspominać szef innej nadmorskiej restauracji. - Bez szału - mówi Adam Dobrowolski, właściciel Koliby w Sopocie. - Był to bardzo przeciętny miesiąc.

Na pewno nie był taki dla drobnych sprzedawców, jak pan Andrzej, którzy na plaży handluje lodami z przenośnej torby-lodówki.

- Plażowiczów moc, a im goręcej tym chętniej kupują lody - mówi pan Andrzej. - Sporo tego dziennie sprzedaję, i się dziwię, bo wciąż najchętniej ludzie kupują "kalipsiaki".

Od przyszłego tygodnia synoptycy wieszczą... kolejne upały i temperatury dochodzące do 30 stopni Celsjusza.

Są tacy, którzy wybierają plażowanie nad jeziorem, a nie nad morzem. Dlaczego?



Wyciąg, deska i woda. Jedziemy!



Tłumy na plaży Stogi. Pogoda dopisuje.

Opinie (130) 5 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.