Szadółki wstrzymają przyjmowanie części śmieci bio

Śmieci bio jest w ostatnim czasie tak dużo, że Zakład Utylizacyjny w Szadółkach postanowił częściowo wstrzymać ich przyjmowanie. Mieszkańcy mogą być jednak spokojni - odbiór tych śmieci od nich zagrożony nie jest. Zmiana dotyczy wyłącznie firm, które korzystają z usług gdańskiego wysypiska. Wstrzymanie przyjmowania śmieci może być jednak pozytywnie odczuwalne w Gdańsku i okolicach.



Czy w czasie pandemii produkujesz więcej śmieci?

Zobacz wyniki (2108)
Decyzja o wstrzymaniu odbioru śmieci bio (czyli tego, co trafia do brązowych pojemników) od podmiotów komercyjnych będzie obowiązywała od 1 lutego.

Jak tłumaczą władze Zakładu Utylizacyjnego jest ona związana ze stale rosnącą masą takich odpadów trafiających na Szadółki oraz możliwościami ich przerobu, które też mają swoje ograniczenia.

Czytaj więcej: Produkujemy więcej śmieci podczas pandemii

- Od kilkudziesięciu miesięcy obserwujemy stale zwiększającą się ilość odpadów bio (kuchennych) oraz zielonych trafiających do naszego zakładu. Za rok 2020 przyrost ten wyniósł 18 proc. Wielkość strumienia tych odpadów utrudnia ich zagospodarowanie w naszych instalacjach - przyznaje Michał Dzioba, prezes ZU w Szadółkach. - W pierwszej kolejności jesteśmy zobowiązani do zapewnienia pełnej obsługi podmiotów - znajdujących się w gminnym systemie odbierania odpadów komunalnych - dodaje.
W praktyce oznacza to, że Zakład Utylizacyjny nadal będzie przyjmował śmieci bio od Gdańska i kilku innych pomorskich gmin (m.in. Pruszcz Gd. i Kolbudy). Ale nowego miejsca do ich wywozu tymczasowo muszą szukać wszystkie podmioty komercyjne, korzystające z usług ZU na podstawie zawartych umów.

Zobacz też: Problemy z wywozem śmieci bio w Sopocie

Przedstawiciele zakładu podkreślają, że wstrzymanie przyjmowania odpadów bio to działanie prewencyjne.

- Wstrzymanie odbioru dotyczy tylko tych podmiotów, które świadczą usługi nieujęte w gminnym systemie gospodarki odpadami komunalnymi. Chodzi na przykład o usługi utrzymania terenów zielonych czy odbioru odpadów z nieruchomości niezamieszkałych - zaznacza Iwona Bolt.
Lista firm, od których Szadółki przestaną odbierać odpady bio nie jest znana - obowiązuje tajemnica handlowa.

Do 1 lutego ci przedsiębiorcy mają czas, żeby znaleźć innego odbiorcę odpadów. Władze ZU przepraszają swoich klientów i proszą ich o wyrozumiałość.

Z odpadów bio na Szadółkach produkowany jest nawóz do roślin. Film archiwalny.


Skąd zwiększona ilość śmieci bio, skoro w normalnym trybie od miesięcy nie działa chociażby gastronomia?

- Jednym z powodów takiej sytuacji jest m.in. fakt obostrzeń związanych z pandemią. Siedząc w domu zwiększeniu ulega konsumpcja wśród mieszkańców, co ma odbicie w wielkościach strumieni odpadów z gospodarstw domowych - odpowiada Iwona Bolt z ZU.
Śmieci bio trafiają do brązowego pojemnika.
Śmieci bio trafiają do brązowego pojemnika. fot. Michał Jelionek/trojmiasto.pl

Gdańsk odczuje pozytywnie te zmiany?



Decyzja dla mieszkańców Gdańska i gmin sąsiadujących z Szadółkami może być jednak odczuwalna - i to pozytywnie. Mniej odpadów bio czekających na Szadółkach na zagospodarowanie to mniejszy problem z fetorem w okolicy wysypiska.

Od września ubiegłego roku problem fetoru z Szadółek się nasilił. Jednym z powodów była właśnie coraz większa masa śmieci, których nie nadążała przerabiać nowa kompostownia za blisko 50 mln zł, bo okazała się za ciasna.

We wrześniu ZU też tymczasowo wstrzymał przyjmowanie odpadów bio spoza Gdańska, by ograniczyć fetor związany z ich kompostowaniem. A nadwyżki śmieci wywożono do innych zakładów.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (271)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »