Fakty i opinie

stat

Sześć nowych "elektryków" w Gdyni

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdynia: 16 mln za ładowarki do autobusów elektrycznych

Na razie pewne jest, że nowe pojazdy trafią do Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej.
Na razie pewne jest, że nowe pojazdy trafią do Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej. fot. ZKM Gdynia

Sześć nowych pojazdów z napędem elektrycznym wyjedzie na ulice Gdyni do końca przyszłego roku. Prawdopodobnie będą to trolejbusy, które oficjalnie mogą być określane jako "autobusy zeroemisyjne". Będą kosztowały ok. 15,5 mln zł. 5 mln zł z tej kwoty będzie pochodziło z Ministerstwa Środowiska w ramach programu Gepard.



Warto inwestować w napęd elektryczny w komunikacji?

zdecydowanie, cieszę się z nowych zakupów 68%
to zależy, trzeba dobrze skalkulować koszty 21%
nie, to zawodna i droga technologia 11%
zakończona Łącznie głosów: 645
Przypomnijmy: o uzupełnienie taboru w ramach programu Gepard Gdynia starała się od września 2017 r. Miasto deklarowało, że chce kupić sześć pojazdów. Kilka dni temu urzędnicy podpisali z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej umowę o dofinansowanie projektu pod nazwą: "Obniżenie zużycia energii i paliw w transporcie publicznym w Gdyni poprzez zakup bezemisyjnego taboru z napędem elektrycznym".

Czytaj również: Gdynia kupuje używane trolejbusy. Chce też elektryczne pojazdy

Według oficjalnego komunikatu na stronie miasta mają to być pojazdy wyposażone w baterie typu LTO o obniżonej pojemności i szybszym ładowaniu - mają być napełniane w ruchu podczas jazdy.

Ładowanie z sieci trakcyjnej i podczas hamowania



- Będą poruszać się w obrębie sieci trolejbusowej, dzięki której bateria będzie ładować się za pomocą zainstalowanych na dachach pantografów - informują urzędnicy.
W pojazdach ma się też znaleźć system rekuperacji - czyli odzyskiwania - energii z hamowania, którą można wykorzystać do zasilania układu napędowego. Według zapowiedzi płynących z miasta, nie będzie potrzeby inwestowania w sieć ładującą akumulatory poza obrębem sieci trolejbusowej.

Opis w większości pasuje do wymienianych przez władze miasta zalet nowoczesnych trolejbusów, których 30 niebawem trafi do Gdyni po tym, jak podpisano umowę ze zwycięzcą przetargu - firmą Solaris.

I choć nie uzyskaliśmy oficjalnej deklaracji, Gdynia prawdopodobnie przygotowuje się do zakupu kolejnych trolejbusów z bateriami pozwalającymi na przejazd bez trakcji kilkudziesięciu kilometrów.

Autobusy elektryczne wymagałyby bowiem budowy dodatkowych stacji ładowania. Technologia co prawda pozwala na zakup autobusów elektrycznych z pantografami na dachach, jednak jest ona w odwrocie.

Nowa ustawa o elektromobilności



Co istotne, po wejściu w życie na początku roku nowej ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych zrównującej w znaczeniu pojazdu elektrycznego autobus zeroemisyjny z trolejbusem takie rozwiązanie jest możliwe. W toku prac legislacyjnych o takich zapis zabiegała zresztą m.in. mocno Gdynia.

Dlatego jak można usłyszeć od osób związanych z gdyńską komunikacją, we wniosku nie określono ściśle, czy ma to być autobus czy trolejbus, a użyto szerszego pojęcia - pojazd zeroemisyjny.

- Nowoczesne, bezemisyjne pojazdy z napędem elektrycznym, to kolejny krok na drodze zrównoważonego rozwoju naszego miasta - podkreśla Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.
Cały gdyński projekt będzie kosztował 15,5 mln zł. Narodowy Fundusz Gospodarki i Ochrony Środowiska wyłoży 5 mln zł. Resztę trzeba znaleźć w budżecie. Projekt ma trwać do końca 2019 roku.

Czytaj też: Gdynia chce tankować autobusy wodorem

Trolejbusy bez szelek na skwerze Kościuszki jeżdżą już od dawna


Testy autobusu elektrycznego w Gdańsku

Opinie (126) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.