Nietypowy finał miała wizyta 54-latka z Gdańska w jednym z warszawskich szpitali. Pacjent równocześnie był bowiem osobą poszukiwaną listem gończym za liczne przestępstwa. W szpitalu pojawili się więc policjanci, którzy mężczyznę prosto stamtąd zabrali do aresztu. Zatrzymany był tym faktem zaskoczony i nie stawiał oporu.
Poszukiwany listem gończym poszedł do lekarza
tak, miejsce jak każde inne
87%
nie, to mogło narazić na niepotrzebny stres pozostałych pacjentów
13%
Wizyta u lekarza w jednym z warszawskich szpitali była umówiona. Ta z policjantami, którzy również na nią przyszli - nie.
Pacjent zakończył ją nie tylko medyczną diagnozą, ale też zatrzymaniem, bo okazało się, że jest osobą poszukiwaną listem gończym.
Wspólna akcja policjantów z Gdańska i Warszawy
Akcję zatrzymania poszukiwanego 54-latka z Gdańska prowadzili wspólnie policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób
Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku oraz Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji w Warszawie.
Mężczyzna ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości miał na koncie liczne przestępstwa.
Poszukiwany za rozboje, oszustwa, narkotyki
- Policjanci z gdańskiej komendy wojewódzkiej wspólnie z funkcjonariuszami KGP od pewnego czasu intensywnie pracowali nad ustaleniem miejsca pobytu 54-letniego mieszkańca Gdańska. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym oraz nakazem doprowadzenia do jednostki penitencjarnej celem odbycia kary ponad 2,5 roku pozbawienia wolności - informuje asp. Krzysztof Czarnecki z KWP Gdańsk. - Zatrzymany to postać dobrze znana organom ścigania m.in. za rozboje, oszustwa oraz posiadanie środków odurzających. Mimo że mężczyzna starannie się ukrywał, operacyjne ustalenia policjantów pozwoliły na zlokalizowanie go na terenie Warszawy.Jesteś świadkiem przestępstwa? Powiadom policję
Przyszedł na wizytę do lekarza, policjanci też
Funkcjonariusze szczegółowo przeanalizowali tryb życia poszukiwanego, co pozwoliło na precyzyjne zaplanowanie akcji.
- Do zatrzymania doszło w momencie, gdy 54-latek pojawił się w jednym z warszawskich szpitali na umówioną wizytę. Kompletnie zaskoczony mężczyzna nie stawiał oporu. Po przewiezieniu do jednostki Policji i sporządzeniu niezbędnej dokumentacji, zatrzymany trafił do aresztu śledczego. Tam rozpocznie odbywanie zasądzonej kary pozbawienia wolności - mówi asp. Czarnecki.