Fakty i opinie

stat

TVP musi przeprosić Gdańsk za materiał o imigrantach

Do Krajowej Rady Radiofoni i Telewizji wpłynęło 36 skarg na poświęcony imigrantom materiał, opublikowany 31 października 2016 r. w TVP Info. Teraz sąd uznał, że materiał miał być zmanipulowany i rasistowski.
Do Krajowej Rady Radiofoni i Telewizji wpłynęło 36 skarg na poświęcony imigrantom materiał, opublikowany 31 października 2016 r. w TVP Info. Teraz sąd uznał, że materiał miał być zmanipulowany i rasistowski.

Przeprosiny na antenie i w mediach elektronicznych oraz 50 tys. zł na rzecz gdańskiego Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek - to kara dla TVP za opublikowanie ponad trzy lata temu - jak uznał sąd - "zmanipulowanego i rasistowskiego materiału" o działaniach Gdańska i prezydenta Adamowicza w stosunku do imigrantów. Wyrok jest nieprawomocny.



Jak oceniasz decyzję sądu ws. materiału o imigrantach?

popieram ją, materiał był skandaliczny, TVP musi ponieść konsekwencje jego emisji 65%
nie wiem, ponieważ nie widziała(e)m tego materiału 13%
jest polityczna, TVP to PiS, a sądy obecnie walczą z partią rządzącą 22%
zakończona Łącznie głosów: 3094
Wyrok zapadł ponad trzy lata po emisji w publicznym kanale TVP Info materiału poświęconego imigrantom. 31 października 2016 r., w programie "Minęła 20", pokazano kadry ukazujące zamieszki i burdy z udziałem imigrantów, zamieszkujących przede wszystkim obozy we francuskim Calais.

Po nich wyemitowano wypowiedź ówczesnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, w której zwracał m.in. uwagę, że imigranci wzbogacają Gdańsk, że wśród nich mogą się znaleźć przyszły noblista, wybitny pisarz, informatyk, naukowiec, rzemieślnik, czy mechanik.

Po tym wyemitowano wypowiedź dziennikarki tygodnika Wprost nagraną w zupełnie innej sprawie.

Wszystko to działo się w czasie, gdy rząd przeciwstawiał się przyjęcia przez Polskę migrantów z północnej Afryki i bliskiego wschodu.

TVP miała świadomość, że popełniła błąd



Telewizja Polska bardzo szybko zdała sobie sprawę, że wyemitowany przez nią materiał nie spełniał standardów poważnego i odpowiedzialnego dziennikarstwa. Materiał został zdjęty z profili TVP Info na Facebooku i Twitterze.

Szefowa "Wiadomości" Marzena Paczuska przeprosiła Joannę Miziołek z Wprost, której wypowiedź pojawiła się w materiale w sposób zmanipulowany i wyrwany z kontekstu.

Krystian Krawiel, odpowiedzialny za powstanie materiału o imigrantach, został zawieszony w swoich obowiązkach.

Mimo to Gdańsk wytoczył TVP proces.

Wyrok: sąd przyznaje rację Gdańskowi



Sędzia sądu okręgowego w Warszawie Ewa Suchecka-Bartnik podkreśliła, że materiał był manipulacją i zaprzeczeniem dziennikarskiej rzetelności. Że operował ksenofobią i rasizmem.

- W dobie szybkich newsów to przekaz wideo najbardziej interesuje ludzi. To na takich krótkich filmikach młode pokolenie wychowane na Facebooku, Instagramie i Snapchat buduje swoją wiedzę o świecie - tłumaczyła sędzia.
Sąd podkreślił, że rolą telewizji publicznej jest kształtowanie cywilizowanej debaty, a nie napuszczanie na ludzi, gdyż - jak wskazał - takie obowiązki wynikają z przyznanej TVP koncesji telewizyjnej.

Uznał też, że materiał w TVP Info godził w mieszkańców Gdańska, w tym w członków Rady Imigrantów, którzy są zasymilowani, dobrze mówią po polsku, działają społecznie i po materiale zaczęli się obawiać o swój los. Sędzia podkreśliła, że w skład Rady wchodzą ludzie mówiący językiem polskim, nie mający nic wspólnego ze zdjęciami z zamieszek we Francji.

TVP musi przeprosić Gdańsk za manipulację



Zgodnie z decyzją sądu, telewizja TVP Info powinna opublikować następujące przeprosiny:

"Telewizja Polska S.A. przeprasza Gminę Miasta Gdańska za naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności dobrego imienia, wiarygodności publicznej i zaufania społecznego, w materiale wideo komentującym powołanie w Gdańsku Rady Imigrantów, wyemitowanym jako materiał wprowadzający do telewizyjnego magazynu "Minęła dwudziesta" w TVP Info z dnia 31 października 2016 r. oraz udostępnionym w tym dniu na fanpage'u TVP Info na Facebooku i Twitterze i na stronie internetowej www.tvp.info. Przyznajemy, że materiał ten przedstawiał działania Gminy Miasta Gdańska w sposób zmanipulowany, za pomocą środków o zabarwieniu ksenofobicznym i rasistowskim w celu naruszenia jej dobrego imienia, a także wywołania w odbiorze społecznym niczym nieuzasadnionego poczucia strachu i braku bezpieczeństwa. Wyrażamy ubolewanie, że ww. materiał nie miał walorów informacyjnych lecz dezinformacyjne oraz, że nie stanowił on rzetelnej relacji prasowej i tym samym sprzeniewierzyliśmy się podstawowym obowiązkom dziennikarskim".

Przeprosiny muszą być odczytane na początku programu "Minęła 20", a także zamieszczone  jako główny artykuł na co najmniej 24 godziny na stronie internetowej TVP.Info. Przez kolejne 72 godziny oświadczenie powinno być także widoczne na stronie jako jeden z 10 najważniejszych artykułów dnia.

Z kolei w mediach społecznościowych na FB i TT przeprosiny powinny być widoczne przez 72 godziny, bez możliwości komentowania, ale z funkcją udostępniania. Dodatkowo na FB tekst musi być przypięty na górze strony. Publikacja przeprosin została także zasądzona na podstronie programu "Minęła 20".

Sąd zdecydował również o zapłacie na cel społeczny, czyli Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek, 50 tys zł.

- Nie ma w Gdańsku przyzwolenia na hejt, nienawiść, manipulacje, brak rzetelności i napuszczanie na drugiego człowieka w imię jakichkolwiek interesów. Bardzo się cieszę, że podobnego zdania był także warszawski sąd - skomentowała prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz.
O wniesieniu pozwu do sądu zdecydował jej poprzednik, prezydent Paweł Adamowicz.

- Na tę niesprawiedliwość, która spotkała naszych imigrantów pierwszy zareagował pan prezydent Paweł Adamowicz. To on zdecydował, ze dobrego imienia gdańszczanek i gdańszczan będziemy bronić w sądzie. Wiem, że z tego rozstrzygnięcia byłby zadowolony - dodała Aleksandra Dulkiewicz.