• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Tajemnice kazamatów Twierdzy Wisłoujście

Marek Gotard
30 listopada 2009 (artykuł sprzed 13 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Odkopano fundamenty Baszty Nowej w Gdańsku
Twierdza Wisłoujście - kiedyś bastion, broniący wejścia do gdańskiego portu, dziś atrakcja turystyczna. Twierdza Wisłoujście - kiedyś bastion, broniący wejścia do gdańskiego portu, dziś atrakcja turystyczna.

Jedno, co im zostało, to gorycz porażki. W podartych mundurach, w których pozostało niewiele z blasku parad Królestwa Polskiego, internowani i niepewni przyszłości. Przy zacinającym deszczu ze śniegiem, w porywach nocnego wiatru, Powstańcy Listopadowi schodzili w wilgotne kazamaty Twierdzy Wisłoujście...



Gdy powstańcza sprawa skazana już była na porażkę, a szczytne marzenia o wolności i niepodległości dla Rzeczpospolitej skutecznie rozwiali Rosjanie, powstańcze oddziały ewakuowały się m.in. na tereny sąsiednich zaborów. Powstańcy, w tym m.in. generał Bem, zmierzali do Malborka, Elbląga i Gdańska. Starali się nie wchodzić w konflikty z pruskim wojskiem, zachowywali karność i posłuszeństwo, wobec - bądź co bądź - wrogich oddziałów.

Zobacz niedostępne na co dzień wnętrza Twierdzy Wisłoujście.



Czy odwiedziła(e)ś kiedyś Twierdzę Wisłoujście?

- Także Tczew w roku 1831 gościł w swoich murach uchodźców i rozbitków wojska polskiego. Dla chorych żołnierzy urządzono szpital wojskowy w oberży, dziś nieistniejącej - Jakuba Wernera - na przedmieściu gdańskim. Stare lipy, stojące w ogrodzie starościńskim, widziały ich postacie, użyczając im cienia. Właściciel oberży pobierał miesięcznie dzierżawę 200 talarów - w owe czasy ładną sumkę - pisze Edmund Raduński w "Zarysie dziejów miasta Tczewa".

Nastroje między polskimi powstańcami a pruskimi żołnierzami szybko uległy pogorszeniu. 22 grudnia 1831 roku w Elblągu Prusacy chcieli wywieźć powstańców z powrotem w granice Królestwa Polskiego. Wybuchły zamieszki. Na rozbrojonych Polaków ruszyli huzarzy: "W oczach moich ranili huzarzy pruscy pięciu żołnierzy i dwóch podoficerów artylerii, tratując ich końmi i rąbiąc szablami bezbronnych" - wspominał później jeden z polskich żołnierzy. Po kilku krwawych potyczkach Prusacy zrezygnowali z pomysłu deportowania powstańców.

Nie był to jednak koniec zamieszek. Do kolejnych doszło w pierwszej dekadzie stycznia 1832 roku. W Tczewie zbuntowało się około pięciuset kawalerzystów polskich, którzy żądali uznania ich za "skompromitowanych" w oczach carskich i wydania im paszportów do Francji. Na szczęście obyło się bez rozlewu krwi. Jedyne represje, jakie spotkały "buntowników", to trzymanie ich przez pięć dni o chlebie i wodzie. Do najbardziej brutalnej akcji Prusaków przeciwko powstańcom doszło 27 stycznia we wsi Fiszewo (Fischau), niedaleko Malborka.

Zginęło wówczas dziewięciu Polaków, dwunastu raniono. Mimo tuszowania sprawy przez władze pruskie, masakra w Fiszewie nie uszła uwadze emigrantów polskich we Francji, z Joachimem LelewelemAdamem Mickiewiczem. Ten drugi napisał nawet w "Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego ": "Przez męczeństwo żołnierzy zamordowanych w Fischau przez Prusaków - wybaw nas Panie."

Prusacy nie chcieli umożliwić Polakom normalnego wyjazdu za granicę do Francji lub Anglii, nieustannie wymyślając dla nich nowe szykany. Tym, którym nie udało się zgromadzić pieniędzy i własnymi siłami wydostać się z Prus, ostatecznie groziło więzienie.

Tak się też stało. 20 marca 1832 roku, 370 byłych żołnierzy popędzono do gdańskiej Twierdzy Wisłoujście zobacz na mapie Gdańska. Tam, w kazamatach, czekali, aż dopełni się ich powstańczy los. Zmuszano ich do pracy ponad siły przy budowie gdańskich fortyfikacji. Głodem i ciężką pracą starano się "fizycznie" rozwiązać problem Polaków. W starych kronikach zachowały się informacje, że więźniowie z twierdzy musieli pracować od 3.30 rano, aż do późnego popołudnia.

W 1834 roku zakończyła się gdańska gehenna powstańców. Załadowano ich na statki i, skrajnie wycieńczonych, wywieziono do Anglii. Tam podjęli działalność niepodległościową, stanowiąc bardzo ważny element życia politycznego Wielkiej Emigracji i tworząc podwaliny polskiego socjalizmu utopijnego. Wiele też z niezwykle radykalnych programów społecznych i narodowych, jakie głosili byli więźniowie, powstało jeszcze podczas ich pobytu w Twierdzy Wisłoujście.

Powstańcy byli najliczniejszą grupą polskich patriotów, więzionych w lochach dawnego przytuliska polskiej floty. Nie byli jednak jedyni. W latach 1820-98 przez twierdzę przewinęło się wielu innych działaczy niepodległościowych. Do gdańskich kazamatów za przynależność do tajnej organizacji niepodległościowej trafił w 1822 m.in. Karol Marcinkowski, wielkopolski lekarz. Skazano go na rok więzienia.

Do więzienia nad portowym kanałem trafiało też wielu zwykłych rzezimieszków. Bandyci w 1898 roku dzielili celę ze znanym gdańskim poetą, Johannem Trojanem, skazanym za obrazę majestatu cesarza niemieckiego.

Niespełna dwadzieścia lat później, Niemcy sami rozpowszechniali informację, że w Twierdzy przebywa Józef Piłsudski (o pobycie marszałka w Gdańsku można było przeczytać kilka tygodni temu w portalu Trojmiasto.pl). Robili tak, by w ten sposób jak najdłużej ukryć fakt przetrzymywania Piłsudskiego w więzieniu przy ulicy Kurkowej.

Dziś trudno szukać na Wisłoujściu śladów po przebywających tam przed laty polskich patriotach. Zniknął nawet cmentarz, na którym chowano tych, którzy zmarli w czasie internowania w Twierdzy. Lochy, w których trzymano powstańców, zasiedlili zaś nowi lokatorzy - kilkaset nietoperzy. Osoby, które je co roku liczą, mówią, że niektóre z nich wyglądają tak, jakby śpiąc, były okutane w zimowe szynele XIX-wiecznych żołnierzy...

Twierdza Wisłoujście - zespół obronny z pierwszej połowy XVII wieku. Niegdyś strzegła Gdańska od strony morza. Do XVI w. znajdowała się bezpośrednio przy morskim brzegu. Na skutek działalności wód morskich i Wisły uformował się półwysep Westerplatte, który oddzielił ją od morza. Kiedyś jednak w mury fortecy biły morskie fale, a na jej wieży płonął ogień, wskazując drogę statkom, zmierzającym do gdańskiego portu. Unikatowa w skali Europy i świata twierdza była świadkiem wielu wydarzeń, ważnych nie tylko dla Gdańska.

Miejsca

Opinie (89) 4 zablokowane

  • Prawie każde powstanie polskie to była porażka, że nie wspomnę o powstaniu warszawskim, (24)

    w którym po stronie niemieckiej zginęło 73 oficerów, 1453 żołnierzy (plus 44 Azerów, Rosjan, Ukraińców i innych), a 8 tys. zostało rannych, natomiast po stronie polskiej zginęło 18. 000 powstańców, 200. 000 cywilów i było 6. 500 rannych.

    Lepszy żywy bohater niż martwy bohater.

    • 68 47

    • (6)

      Gdyby nie powstania nie było by zapewne teraz Polski; takiej a nie innej ale wolnej Polski

      • 9 17

      • Tak Ciebie uczyli na historii i jako osoba pozbawiona samodzielnosci myslenia masz takie zdanie. (5)

        • 15 14

        • a tobie to tlumaczyl tata UBEK?? czy moze sam doszedles do takich konkluzji??!! (4)

          moze SOLIDARNOSC tez jest be bo zniszczyla stocznie??

          • 7 16

          • z woli scislosci (2)

            dzieki JPII mamy wolna Polske, on dal nam ducha do walki, walki w bialych rekawiczkach, wybuchlo bezkrwawe powstanie - jedyne w historii Polski powstanie bezkrwawe - a wygrane. Zamiast Popieluszki mielismy Walese - to nie on zniszczyl stocznie.. to byly poszczegolni ludzie, ktorzy obsadzali tylko swoich na stanowiskach.. do tego jeszcze przyczynili sie panowie zwiazkowcy ktorzy przejeli wielka nazwe SOLIDARNOSC na sztandar i wedle tego wszystkiego bronili swoich stolkow.. uczciwy pracownik jak zwykle cierpial..

            • 24 10

            • gwoli ścisłości (1)

              tak, tak to dzięki JPII Polacy przetrwali ponad 100 lat niewoli

              • 4 2

              • czemu 100 ? milion ! milion lat niewoli !

                • 2 0

          • jak widać, niektórzy działają w trybie binarnym

            albo coś jest "super" albo jest "be". przykład takiego warzywa powyżej.

            • 4 1

    • Powstanie wielkopolskie nalezy do nielicznych udanych powstan; poza tym wszyscy bohaterowie jakich znam leza juz dawno w piachu

      • 21 0

    • 3 Powstania Ślaskie 1919-21r., też zakończyły się umiarkowanym, ale jednak, sukcesem...

      • 19 0

    • (3)

      Nie rzucaj pereł przed wieprze. Dzieciaki karmione propagandą o walecznych i bohaterskich powstańcach tego nie wiedzą i nia mają pojęcia, bo w szkołach ich nie nauczą jak błędna (kompletne przeszacowanie szans na sukces), bzdurna (liczenie na pomoc aliantów, w tym... sowietów przeciwko którym de facto było to powstanie) i katastrofalna w skutkach (olbrzymie straty w ludności cywilnej, śmierć kwiatu polskiej powstańczej młodzierzy, Warszawa zrównana z ziemią, POZBAWIENIE POLSKI JAKICHKOLWIEK SZANS NA WOLNOŚĆ PO WOJNIE) była decyzja o wybuchu Powstania Warszawskiego.

      I tak wyglądały (prawie) wszystkie polskie powstania: porywanie się karmionych romatyczną propagandą młodych z motyką na słońce. A dzisiejsi młodzi z niemałą pomocą mediów dalej przetwarzają stereotyp, że szlachetnie jest się dać bohatersko zmasakrować dla ojczyzny.

      Tylko, że żywych po wojnie byłby większy użytek. Bo lepiej dla ojczyzny żyć, niż dla niej umierać!

      "Dzięki powstaniu usłyszał o nas świat". Czy wy naprawdę nie słycie rozpaczy krzyczącej w tym zdaniu? Rozpczliwej próby nadania tej olbrzymiej ofierze jakikolwiek sens?

      • 18 6

      • młodzieży

        • 1 0

      • (1)

        Nie wypowiadam si na temat innych powstan ale potwierdzam wypowiedź na temat Powstania Warszawskiego. Po zapoznaniu się ze wspomnieniami zwykłych powstańców, którzy przeżyli ta masakrę i bez "lakierowania", z dystansem ocenili jego przebieg i skutki, można smiało powiedzieć, zę decyzja o wybuchu powstania była ZBRODNIĄ. Cześć należy oddać tym, którzy polegli ale ci, którzy podjęli decyzje powinni być wyklęci na wieki. Wykończyliśmy się sami (niemieckimi rękami), wyrżnęliśmy resztę naszej inteligencji, kwiat młodzieży, zabytki, wielowiekowe dziedzicto kulturalne, dzieła sztuki, wszystko to legło w gruzach... Oddaliśmy się sami w rece sowietów - Stalin się zbytnio nie namęczył... A jakie były korzyści? Moim zdaniem prawie żadne - a można było zachować najdoskonalszą w skali światowej strukturę konspiracyjną, ocalić od zagłady stolicę a przede wszystkim ocalić mnóstwo istnień ludzkich. Po raz kolejny w historii wykazaliśmy się brakiem pomyślunku. Nie pleccie tylko bzdur o krzyku rozpaczy słyszanym na całym świecie jak bredził jeden z decydentów gen. Okulicki. Alianci mieli nas głęboko w d... bo kierowali sie pragmatyzmem a nie mżonkami. Wydymalismy sie sami a teraz dorabia sie do tego propagandę.

        • 15 0

        • Bardzo cenna uwaga.

          • 1 0

    • dla polityków lepszy martwy bohater! Bo żywy powiedział by im (politykom) spi... hieno cmentarna bez honoru i rozumu!

      • 12 1

    • ech aż głowa boli... (1)

      Jak można tak spłycać temat? Trzeba być człowiekiem prostym jak cep, bez elementarnej wiedzy o kontekście i przebiegu wydarzeń! Smutne jest to jak ludzie dają się manipulować przez swoją nie wiedzę i ignorancję.
      -Straty niemieckie to prawie 20 tys żołnierzy nie 1,5 tys do tego ponad 300 czołgów i dział pancernych straty AK to też 20 tys ludzi.
      Zadaj sobie jeszcze pytania:
      -Jakie były przyczyny wybuchu powstania w Warszawie i jakie były jego cele?
      -Jak przebiegły kilkanaście dni wcześniej powstania o polskie miasta takie jak Wilno i Lwów, czas trwania, jakie były straty?
      -Jak długo miało trwać powstanie, dlaczego trwało dłużej i jaki to miało wpływ na liczbę ofiar?
      - Skąd tyle ofiar cywilnych, co to takiego"masakra na woli"?
      -Jak wyglądała "pomoc" sowietów i aliantów i dlaczego tak?
      Czy to co wiemy teraz wiedzieli dowódcy powstania? Czy mogli to przewidzieć? Czy mogli zachować się inaczej?

      • 8 6

      • Typowa argumentacja osób podnosząca część prawdy historycznej. Naprawdę już mi się nie chce z nią ciągle polemizować.

        Po pierwsze już wczesniej bylismy przez aliantów wystawieni, więc wiadomo było że nadal tak bedzie nawet ze strony wschodniej, bo bylo im to na reke (o czym byli uprzedzani), po wtore gro osob sprzeciwialo sie temu powstaniu (w tym zasluzeni dla Polski generalowie). Osoby odpowiedzialne za ta masakre powinny byc osoadzone.

        Fakt, że powstancy nie byli lubiani przed wojna jest interpretowany w ten sposob, ze skoro 'źli ich nie lubili", to my ich lubimy, bo musieli byc dobrzy, skoro niedobrzy ich nie lubili.

        Ale nie mozna zapominac o tym, ze powstancy walczyli naprawde bohatersko i tego im nie mozna odebrac.

        • 8 3

    • Oczywiście, wygodnie jest Ci oceniać z perspektywy czasu. Weź również pod uwagę, że powstanie miało wyglądać inaczej, walczący nie mieli wcześniej świadomości, że rosjanie nie dotrzymają obietnic i kierowała nimi (i to chyba nic dziwnego) ogromna desperacja i wola walki. Myślę, że wszyscy ci którym tak łatwo przychodzi krytyka, oprócz suchych faktów powinni spróbować wczuć się w sytuację. Jeżeli uważacie powstania za bzdurę, to co waszym zdaniem jest godne szacunku w naszej historii?

      • 1 6

    • "po stronie niemieckiej zginęło 73 oficerów, 1453 żołnierzy"

      Zrodla niemieckie podaja zgola inne dane na ten temat. Raport von dem Bacha-Zelewskiego przeslany do OKH mowi o utracie w walkach z powstancami 10.000 zolnierzy i ok. 8.000 rannych. W innym raporcie 9-ta Armia meldowala 2.000 zabitych, 7.000 zaginionych i 9.000 rannych (trzeba pamietac, ze dowodztwo 9-tej Armii mialo duzo wieksze problemy w tamtym czasie niz dokladne liczenie strat). Do tego powstancom udalo sie zniszczyc ponad 600 niemieckich czolgow, wozow bojowych i dzial samobieznych, a nawet zestrzelic jeden niemiecki bombowiec Ju-87 ze zdobytego FlaKa.
      Niemcy podaja, iz po polskiej stronie zginelo 10.000 powstancow, 6.000 uznaje sie za zaginionych, a 9.500 odnioslo rany. Straty wsrod ludnosci cywilnej ocenia sie na ok. 150.000 zabitych. Nalezy pamietac, iz w powstanczych szpitalach opatrywano wielu niemieckich zolnierzy, natomiast Niemcy dobijali rannych powstancow, co tez nie pozostaje bez wplywu na ogolne liczby ofiar.
      Nie wiem skad masz swoje liczby, samo Sonderkommando Dirlewanger stracilo wiecej niz 1500 ludzi w walkach w Warszawie.

      Co do oceny moralnej PW nie chce sie wypowiadac, poniewaz mam w tym temacie bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony jestem w stanie zrozumiec mlodych ludzi, ktorzy dali sie podpuscic dowodztwu londynskiemu i radzieckiej propagandzie, tym bardziej, ze stacjonujace w Warszawie w dniu wybuchu powstania sily niemieckie nie byly zbyt duze. Do tego byli to zandarmi, policja podlegla SS i SD, zolnierze Luftwaffe bez doswiadczenia w wlace na ladzie oraz kilka przypadkowych, niewielkich jednostek Waffen SS eskortujacych uszkodzone w walkach pojazdy pancerne i czolgi. Z drugiej strony mozna bylo przewidziec, iz ulotki zrzucane przez Rosjan, zachecajace do walki z Niemcami i obiecujace szybka pomoc to typowa komunistyczna propaganda i zwykla pulapka. Od czasu odkrycia grobow katynskich Stalin tylko czekal na taki moment...

      • 15 0

    • Ale Powstanie Wielkopolskie to jedyne wygrane.... więc były i wygrane. Warto o tym pamiętać.

      • 0 0

    • Gdyby powstanie się udało, nie byłoby zimnej wojny (3)

      Gadanie o tym jakie to powstawnie było chybione to specjalność komuchów. Niestety nie przewidziano tego że Stalin ponownie dogada sie z Niemcami i pozwoli im zdławić powstanie. Gdyby nie to, to w Polsce ne mielibyśmy komuny- czyli Stalinizmu z wywózkami na Sybir, anihilacji resztek inteligencji i przediębiorczości, mordów na POlakach, stanu wojennego, kartek, papieru toaletowego jako towaru nieomal luxusowego... Było by tak fajnie, ale niestety, powstanie załatwił Hitler do spuły z Józiem Stalinem. A głupek pisze na forum jekie to powstania nie były udane. Spał na historii, albo się Gazety Wyborczej naczytał...

      • 1 2

      • Nie nazywaj człowieka "głupkiem" bo przypieczętowujesz swój los. A dajesz o sobie świadectwo, jeżeli Twoja wiedza historyczna jest tym, co nauczyłeś się na lekcjach historii.

        Wejdź wyżej i wówczas zobacz więcej. Przeczytaj uważnie powyższe posty i nie miej zatwardziałego serce i umysłu. Pomyśl komu to oraz inne (niektóre powstania) były na rękę.

        Poczytaj opinie historyków. Sam, jeżeli w ogóle czytam "wybiórczą", to wiem co tam tak naprawdę jest miedzy wierszami napisane. Nie znam stanowiska wyborczej w tym zakresie, ale nie zdziwiłoby mnie, jeżeli byłaby gorącym propagatorem powstań. W końcu likwidacja inteligencji, dorobku kulturowego, czy wreszcie współpraca ze służbami obcych państw (w wypadku powstania warszawskiego czy tak naprawdę antywarszawskiego o współprace z Rosją podejrzewanych jest dwóch generałów - gorących zwolenników tego powstania).

        • 2 0

      • Powstanie z definicji było skazane na porażkę.

        A snucie wizji o bratniej pomocy wrogiego Stalina, to bajka serwowana często na lekcjach historii, obok tej, którą serwują na temat konieczności wprowadzenia stanu wojennego (który wprowadzony był bezprawnie) i wyższego dobra, czemy jednoznacznie sprzeciwiają się historyczne fakty.

        • 1 0

      • przewidywania

        "...Niestety nie przewidziano tego że Stalin ponownie dogada sie z Niemcami i pozwoli im zdławić powstanie..."

        A to bardzo dziwne, że tego nie przewidziano, bo przecież wypadki ostatnich tygodni przed powstaniem (rozbrojenie przez Sowietów akowców z Wilna, likwidowanie przez NKWD polskich oddziałów biorących udział w akcji "Burza") wyraźnie wskazywały na niedwuznaczne plany Stalina. Armia Czerwona posuwająca się przez ziemie polskie miała wtedy (w oczach Stalina) dwóch wrogów: Niemców i Armię Krajową.

        • 0 0

    • W opublikowanej w listopadzie 1943 r. artykule "Ekonomia krwi" twierdził, że przez dwieście lat niewoli ciągoty powstańcze zaszczepiali Polakom ich wrogowie, ciągnący korzyści z nieudanych zrywów, których głównym efektem było wyniszczenie najbardziej ideowych i patriotycznych jednostek narodu. Przebieg Powstania Warszawskiego w 1944 r. potwierdził trafność tych przewidywań. Po wojnie główną troską D. było przeciwdziałanie kolejnemu powstaniu narodowemu w okupowanej przez komunistów Polsce - uważał bowiem, że doprowadziłoby ono do ostatecznego zlikwidowania Polski.

      "Powstanie przeciw Rosji zakończyłoby się klęską i wywozem wszystkich Polaków na zawsze na wschód Finita Polonia" - twierdził w 1946 r.

      • 0 0

  • bardzo ciekawy artykul

    • 36 0

  • Twierdza, to niezwykle ciekawy obiekt (6)

    ale niesamowicie zaniedbany. A do tego rozpaczliwie zdewastowane otoczenie. Mogła to być duża atrakcja turystyczna, ale obecny stan nie zachęca do przebywania na tym skrawku Westerplatte.

    • 44 5

    • Co to znaczy zaniedbany.
      Kompleksowo remontowany - to trzeba docenić.
      Zeniedbany - czyli co? Parkany, robotnicy, szum betoniarek???
      Lepiej by było kwiatki w oknach???

      • 2 1

    • ciekawy ???? (4)

      Chłopie byłem tam w lato i tam kompletnie NIC nie ma ! To są słowa przewodnika "możecie państwo zajrzeć to tamtej komnaty... ale w sumie tam nic nie ma"

      ładna okolica i nic poza tym.

      • 1 1

      • A zauważyłeś twierdzę

        która tam stoi?

        • 3 0

      • przewodnik (2)

        Przewodnik, który prowadził naszą grupę, był chyba z łapanki. Jego wiedza historyczna oraz wiedza o obiekcie pozostawiała wiele do życzenia. Nie potrafił odpowiedzieć na większość pytań istotnych z punktu widzenia zwiedzających. Miał pecha, bo trafił na grupę bardzo dociekliwych ludzi. Następnym razem wybiorę się poza sezonem turystycznym, to może trafię na jakiegoś pasjonata od którego będzie można się czegoś nauczyć:)

        • 2 0

        • (1)

          Ja byłem przed sezonem i oprowadzał mnie Student Historii.Bardzo ciekawie opowiadał.A co do samego terenu Twierdzy i jej otoczenia-to niestety jeden wielki bałagan.Najgorsza jednak jest droga dojazdowa od strony Stogów.Jedno wielkie sito.A co do samego bałaganu pracownicy również narzekają.

          • 0 0

          • rowerem ciężko tamtędy przejechać, nie mówiąc juz o samochodzie :P

            • 0 0

  • Czy odwiedziłeś kiedyś Twierdzę Wisłoujście? (13)

    Opowiedź: 1) nie, bo nie jest otwarta dla zwiedzających
    2) nie, bo dojazd do niej w weekend jest utrudniony ze względu
    na brak połączenia bezpośrtedniego spod dworca gl. i nie
    kursujące w promy z N. Portu.
    3) choć bardzo chcieliśmy

    • 61 10

    • TW jest otwarta dla zwiedzających od maja 2009

      • 6 1

    • była owarta od maja do końca wrzesnia

      wiosna maja znów otworzyc.

      • 4 0

    • ja bylem juz 3razy.. (2)

      2 razy za dzieciaka (nie pamietam czy mozna bylo wchodzic na wierze) i teraz w maju.. jak odrestauruja bedzie fajna atrakcja turystyczna..
      swoja droga - w obrzezach trojmiasta jest od groma takich zabytkow.. mozna by bylo je odrestaurowac i zrobic szlag turystyczny - taka sciezke rowerowa z nauka historii..

      • 7 0

      • SORY ZA BLEDY!!

        przepraszam - to z pospiechu

        • 5 0

      • ja bylem z moja pania

        weszlismy na ladne oczy cztery lata temu,ochroniarzowi wcisnelismy kit ze jestesmy konserwatorami zabytkow z wrocka i zal by bylo zwiedzajac gdanski grod nie zaliczyc twierdzy,no i wpuscil,wieza super i widok z niej takze.Pozdro

        • 3 1

    • ODWIEDZIŁAM

      od tego lata jest otwarta dla zwiedzajacych, ja bylam i polecam bardzo!

      • 4 0

    • A żeby się dostać na Giewont - to jak daleko ...
      Są tacy, co chcą wszystko pod nosek.
      Jakoś tym, co przyszli / przyjechali - udało się pokonać te licznie czyhające niebezpieczeństwa i piętrzące się trudności...

      • 4 1

    • jasne

      po prostu się nie chciało ruszyć.. jakbyś panie Hy. chciał to nie miałbyś problemu bo dojazd był

      • 2 1

    • Byłem z całą familią

      dojazd banalny - 15 albo 4 do Portu i promem na druga stronę. Żeby nie było za fajnie prom nie kursuje w soboty i niedziele :(((
      Polecam widok z wieży - widać Hel i całą zatokę

      • 3 1

    • jak bardzo chcesz? (1)

      To są tłumaczenia mało sensowne, bo warto, mimo trudności. Miasto nie dba o zabytki, ale wspiera, i dobrze. Jedź, idź lub dojedź autobusem jak najbliżej Twierdzy, naprawdę warto, panorama z wieży wspaniała.

      • 2 1

      • miasto nie dba o zabytki?

        ej, chłopcze, trochę wiedzy by się przydało. To kosztem miasta to odnowiono

        • 1 0

    • Twierdza Wisłoujście była otwarta dla zwiedzających cały sezon

      nie wypowiadaj się jak nie znasz do końca tematu a po drugie takie tłumaczenie,że nie ma połączenia jest śmieszne bo jakoś inni dają radę dojechać,no ale niektórzy są jeszcze leniwi więc.....

      • 2 0

    • JAk nie jest otwarta...

      Byłe w tym roku we wrzesniu....jest nawet przewodnik...jak sie chce to mozna ....

      • 2 0

  • Świetny artykuł edukacyjny !!!

    Gratuluję...

    • 24 2

  • Kawałek historii.

    Przeczytałem artykuł z wielkim zainteresowaniem, bardzo cieakwy.Może wiosną przy ładnej pogodzie zabiorę tam swoje dzieciaki, by pokazac im kawałek historii.

    • 22 1

  • TWIERDZA

    warto zwiedzić a widok z wieży bardzo ładny - EMERYCI MAJĄ ULGĘ

    • 10 1

  • muzyka to: Gotan Project - Chungas Revenge. Polecam kapelę, bo bardzo fajnie grają :)

    • 1 2

  • Super artykuł,aż miło zaczynać tak poniedziełek.

    Jednak jednej rzeczy mi w nim brak,jaką rolę twierdza pełniła podczas II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu.

    • 15 1

  • I jeszcze jedno,nie rozumiem ludzi którzy głosowali na "nie, ponieważ nie ma w niej nic wyjątkowego". (1)

    To chyba naprawdę osoby,które nic poza własnym nosem nie widzą innego.Ot,obraz ludzi bez charakteru itp.

    • 13 2

    • Takich ludzi nazywa się-trolle lub lumpenproletariat-czyli jedno wielkie dno.

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane