Fakty i opinie

Testy elektronicznych biletów

Nowe kasowniki przeznaczone do weryfikowania biletów elektronicznych przechodzą fazę testowania. Dzięki ich wprowadzeniu mamy szansę na zunifikowanie trójmiejskiej komunikacji. Elektronicznym biletem z wyglądu przypominającym telefoniczną kartę będzie się można posługiwać w całym Trójmieście, bez względu na to jakim środkiem komunikacji miejskiej będziemy się poruszać.

Niewątpliwie system ten ułatwi życie mieszkańcom Trójmiasta, a także turystom, którzy do tej pory błądzili w poszukiwaniu kiosku sprzedającego bilety (niewiele takich mamy), następnie z plecakami próbowali przecisnąć się w zatłoczonym autobusie do kasownika zahaczając po drodze o tablice informujące ile czasu jedzie tramwaj, czy autobus w dane miejsce i jaka z tego tytułu opłata ZKM się należy. Nie łatwiej było w przypadku kolejki SKM, gdzie niemożnością jest zakup biletu w kasie PKP i w poszukiwaniu kolejnego miejsca zakupu i kasownika niejeden turysta stracił....portfel.

Nowy bilet będzie odpowiednikiem elektronicznej portmonetki, pozwalającej na opłacenie przejazdu zgodnie z cennikiem biletów jednorazowych, bezterminową wersją karnetu biletowego, którego nie zmienią ani podwyżki cen ani nie zniszczy czas. Pomimo, że na to rozwiązanie będziemy musieli czekać jeszcze 1,5 roku już wczoraj w wybranych trójmiejskich autobusach, tramwajach, trolejbusach i na przystankach SKM pojawiły się nowe elektroniczne kasowniki. Testy potrwają do 12 maja. Około 40 mieszkańców Trójmiasta otrzymało już karty elektroniczne i ma możliwość przetestowania systemu.

Ich uwagi, zastrzeżenia i wnioski zostaną przedstawione komisji przetargowej, której zadaniem będzie wybór operatora systemu
Cztery wyłonione w przetargu firmy (Computerland, Emax, Prokom i R&G) będą przekonywać, że ich kasowniki są najlepsze, ale tylko jeden z nich może wygrać przetarg. Szacunkowo nowy system kosztował będzie rocznie około 4 mln. złotych.

więcej informacji na stronach Zkm Gdynia

Opinie (24)

  • Bardzo dobry pomysl

    Tyko niech dobrze to wykorzystaja.

    • 0 0

  • Eeee dobry ?

    Przeciez nie bedzie mozna jezdzic na gape - ja to chromole :)

    • 0 0

  • Pomysł bardzo dobry

    Tylko nalezy zrobic jeszcze kilka rzeczy. Po pierwsze skoordynować rozkłady jazdy SKM i zakładów komunikacji w Gdyni i w Gdańsku. Wspólny bilet i szybkie przesiadki bez wątpienia skłonia wiele osób dotychczas korzystających z samochodów do przejscia na komunikacje masowa, która jest (w przypadku SKM i troche tramwajów) szybsza... A po drugie trzeba jeszcze przekonać mieszkańców Trójmiasta, że nowe kasowniki nie sa tłem do malowideł graffitti, ani też nie służą do trenowania własnych sił w rękach uzbrojonych nierzadko w rozmaite twarde narzędzia.

    • 0 0

  • A ja zielonego pojęcia...

    nie mam jak to bedzie wygladalo? Kasowac bede na okreslony czas, srodek transportu, czy jak? ma ktos jakies wyobrazenia o tym?

    • 0 0

  • ale czy aby napewno?

    mam pewne obawy: czy napewno bedzie to dobrze funkcjonowalo? czy napewno nie bedzie roznic miedzy biletem gdynskim, sopockim i gdanskim? do czego beda mogli przyczepic sie "kanarzy"? nie wsiade do autobusu bez takiego biletu? gdzie bedzie mozna go kupic? skad bede wiedziala ze juz sie konczy waznosc? podobnie jak Anna nie bardzo wiem jak ma to wszystko wygladac...

    • 0 0

  • Prokom nas załatwi

    Nie ma sie co martwić jak to będzie wyglądać, i tak wygra Prokom i będziemy czekać nie
    1,5 a 5 lat a więc mamy sporo czasu :)

    • 0 0

  • karty kartami a co z nami pasażerami ????

    Karty, czytniki i pewnie jeszcze jakieś urządzenia będą do tego potrzebne oprócz tego na pewno będzie potrzebny sztab ludzi a to wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami. Może lepiej na razie przeznaczyć kasę na nowsze autobusy , remont starych albo zwiększenia częstotliwości ich kursowania na niektórych liniach.
    Na razie malo mnie interesuje karta jeżeli jadąc codziennie rano do pracy widzę jak do autobusu linni 295 jadącego z Gdańska Chełmu (gdzie zmniejszono kursowanie niektórych linii a o godz. 6.26 przyjeżdża zawsze rozpieprzony krótki jelcz) po przejechaniu dwóch przystanków nie jast w stanie już wsiąśc nikt inny a ludzie stoją na przystanku i przeklinają cały świat, natomiast szcześliwcy, którzy do rzężącego środka komunikacji się dostali mają pogniecione kanapki do pracy, żebra wciśmięte w kręgosłup i wytrzeszcz oczu.
    Jeśli ta karta magnetyczna jest na tyle nowoczesna i doskonała że rozwiąże te wszystkie problemy to jestem za.

    • 0 0

  • unifikacja ma sens

    W ubiegłym roku korzystałem z komunikacji w Houston.
    Wsiadając do autobusu wrzuca się 4 ćwiećdolarówki lub wsuwa banknot dolarowy do szafy stojącej tuż obok kierowcy. I już..... Jeśli miałem ochotę jeździć przez cały dzień oddawałem dwa dolary i w zamian dostawałem kawałek tekturki z paskiem magnetycznym. To coś wpuszaczało mnie do każdego następnego autobusu. Sprytne i tanie.....
    Przy okazji w obrębie Downtown autobusy w stylu retro zabierają pasażerów za zupełną darmochę.
    Kierowcy bardzo uprzejmi, w większości murzyni.

    • 0 0

  • nareszcie

    Jak jadę do Sopotu, to nie mogę z biletem na kolejkę wsiąść do pociągu, czy to nie paramoja? To PKP i to PKP, a jednak nie to samo. jak wyjątkową jadę z Sopotu na Dąbrowę, to muszę mieć specjalne bilety na Gdynię. Jest niedziela, kioski zamknięte, po jaką cholerą kupować cały karnet! Nareszcie będzie porządek!

    • 0 0

  • Sprawdzcie...

    Nieco informacji na ten temat jest tez dostepnych na stronach www.zkmgdynia.pl, w wiadomosciach komunikacyjnych (otworzcie w nowym oknie, niech trojmiasto.pl pozostaje aktywne :-)

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.