Fakty i opinie

To nie naćpani bandyci są największym zagrożeniem na drogach

felieton w trojmiasto.pl

Obwodnica zablokowana po wypadku - trójmiejska codzienność. W 2014 roku w naszym województwie doszło do 2724 wypadków i niezliczonej liczby kolizji. Tylko pięć z nich spowodowały osoby pod wpływem narkotyków.
Obwodnica zablokowana po wypadku - trójmiejska codzienność. W 2014 roku w naszym województwie doszło do 2724 wypadków i niezliczonej liczby kolizji. Tylko pięć z nich spowodowały osoby pod wpływem narkotyków. fot. Maciej/galeria Trojmiasto.pl

Śmiertelny wypadek we Wrzeszczu, w którym zginęła rowerzystka, jest wielką tragedią. Ale nie mniejszą może być przekonanie, że to wyłącznie naćpani kryminaliści, bez prawa jazdy, są największym zagrożeniem na naszych drogach. Piraci drogowi są bowiem wśród nas - w biurze, w parku, a czasem przy jednym stole podczas niedzielnego obiadu. I nic sobie z tego nie robimy.



Zdarza ci się przekraczać dozwoloną prędkość?

nie, nigdy 8%
staram się tego nie robić, choć niekiedy mi się zdarza 31%
tak, ale tylko tam, gdzie wiem, że mogę sobie na to bezpiecznie pozwolić 38%
tak, bo ograniczenia często są zbyt rygorystyczne 23%
zakończona Łącznie głosów: 2715
Dzień po tragicznym wypadku we Wrzeszczu, w którym kryminalista pod wpływem kokainy zabił rowerzystkę i ciężko ranił dwie osoby, informowaliśmy o stworzeniu stanowiska do kontroli radarowej na Drodze Gdyńskiej. Choć dzień wcześniej wielu czytelników zwracało uwagę, że działające radary drogowe pozwoliłyby uniknąć tragedii we Wrzeszczu, to pod tekstem o Gdyni dominowały głosy, że kontrola w tym miejscu to skok na kasę, bo śmiertelnego wypadku nie było tu od roku. 78 proc. ankietowanych uznało więc, że kontrola prędkości ma tam służyć "łupieniu kierowców".

Permanentnie mieszamy fakty z własnymi przekonaniami. I to wszyscy, bo we wtorkowej audycji Radia Gdańsk jednemu z dziennikarzy wyrwało się, że sprawca "wcale nie jechał szybko, może 80-90 km/h". Po chwili zreflektował się, że to jednak niezgodne z przepisami, ale ogólne przesłanie audycji było takie, że nie zadziałał "system", który powinien sprawić, że Artur W. nie miał prawa być za kierownicą samochodu, a może i na wolności w ogóle. Nawet wojewoda Ryszard Stachurski stwierdził ostatnio, że monitoring na drogach będzie "utrudniał funkcjonowanie w ruchu drogowym".

Tymczasem jest to tylko część prawdy i to zdecydowanie ta mniejsza. Każdy wypadek to splot kilku czynników. W tym, który tak wszystkich oburzył, na pewno wielki wpływ miały narkotyki i światopogląd sprawcy, który z pewnością powinien spędzić resztę życia w odosobnieniu (czytaj więcej o życiorysie sprawcy). Najczęściej jednak wypadki powodują osoby, które nie są aspołeczne. Ich sprawcami są nasi współpracownicy, znajomi, rodzina. Zwykli ludzie, przekonani, że potrafią jeździć lepiej niż inni. Według badań 79 proc. Polaków twierdzi, że jeździmy lepiej, niż przedstawiciele innych nacji. Większość z nas ocenia też swoje umiejętności ponadprzeciętnie na tle rodaków. I wszyscy jesteśmy przekonani, że mamy rację.

"Ograniczenia prędkości są dla frajerów"

Według tegorocznych badań przeprowadzonych przez Instytut Transportu Samochodowego na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, 57 proc. kierowców regularnie przekracza dozwoloną prędkość. 72 proc. robi to w miastach, gdzie siłą rzeczy jest najbardziej niebezpiecznie: jest najwięcej skrzyżowań, pieszych, motocyklistów czy rowerzystów. Coraz więcej kierowców jeździ nie zachowując odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu. Efekty tego widzimy praktycznie codziennie, a czasem i kilka razy dziennie na zablokowanej obwodnicy Trójmiasta. Czy ci wszyscy kierowcy to kryminaliści pod wpływem narkotyków? Nie, to przeciętni polscy kierowcy, którzy mają gdzieś ograniczenia prędkości. Bo wydaje im się, że umieją jeździć lepiej niż inni. I mają rację: wydaje im się.

Gdy gdziekolwiek zaczyna się dyskusja o dozwolonej prędkości, od razu podnoszą się też głosy, że ograniczenia są nieżyciowe, a policjanci stoją w krzakach i łupią kierowców. Kierowcy czują się natomiast dyskryminowani. Ostatnio do redakcji dzwonił jeden z nich, żalący się, że drogówka drugi raz w ciągu kilku tygodni łapie kierowców, którzy zawracają na skrzyżowaniu, na którym jest to niedozwolone i przekraczają tam prędkość. Trudno wyobrazić sobie jeszcze bardziej niebezpieczną sytuację: jeden samochód jedzie za szybko, inny hamuje i zawraca. Ale dla tego kierowcy było to "szykanowanie".

To doskonale pokazuje podejście do przestrzegania przepisów drogowych w naszym kraju. Zawsze są "bardziej" niebezpieczne miejsca, zawsze są "inni, jeżdżący gorzej". A ograniczenia prędkości są dla frajerów, kapeluszników w skodach, którzy wleką się przez miasto 50 km/h i przeszkadzają w szybkim dojeździe do domu na ulubiony serial.

Liczby nie kłamią

Kolejny argument kierowców, to rzekomy fakt, że nadmierna prędkość nie jest główną przyczyną wypadków. Tymczasem statystyki są nieubłagane. W woj. pomorskim w 2014 roku doszło do 2724 wypadków, to o 3,1 proc. więcej niż przed rokiem. Zginęło w nich 181 osób, o 7 więcej niż przed rokiem. 793 osoby zostały ranne. Kolizji, zakończonych bez obrażeń dla podróżnych, nikt nawet nie zliczy. Zaledwie pięć wypadków spowodowały osoby pod wpływem narkotyków. Najwięcej tragicznych zdarzeń jest latem - przy doskonałej widoczności, na suchych drogach. Przyczyna większości: zbyt wysoka prędkość. W naszym regionie w ostatnim roku wzrosła liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym, a także liczba ofiar. Mimo coraz większej liczby kilometrów nowych, rzekomo bezpieczniejszych dróg.

Czytaj więcej: pełen raport drogowy za 2014 rok.

Trudno dyskutować z tak przytłaczającą statystyką. Liczby nie kłamią. Ale mimo to wiele osób wciąż to robi. Hasło "To nie prędkość zabija" słychać nadzwyczaj często, ciągle też powielane jest w internecie wraz z mniej lub bardziej absurdalnymi argumentami, a najczęściej odczuciami. Tymczasem kolejne opracowania obalają je zdecydowanie. Wciąż jednak nie mogą przebić się do świadomości społecznej. Jak choćby ostatnia statystyka Straży Miejskiej w Warszawie.

W stolicy kierowców pilnuje 19 stacjonarnych fotoradarów i 42 przenośne. Tyle nie ma w całym Trójmieście. I - póki co - nie będzie nawet, gdy ruszy Tristar, bo wciąż jest wielki opór przed "szykanowaniem" kierowców.

Jakie są efekty tych kontroli? Dla niektórych kierowców na pewno bolesne. 140 tys. 950 zdjęć z przekraczającymi prędkość lub przejeżdżającymi na czerwonym świetle to na pewno uszczuplenie wielu domowych budżetów. Jakie są skutki dla bezpieczeństwa? W 2014 roku na warszawskich drogach zginęły 62 osoby. Nie było żadnej ofiary śmiertelnej w miejscu objętym kontrolą prędkości. Żadnej.

Zobacz więcej: Ani jednego wypadku śmiertelnego w miejscu, gdzie stoją fotoradary.

Opinie (731) 9 zablokowanych

  • Subiektywna opinia. (112)

    Olbrzymim zagrożeniem dla ruchu są rowerowi terroryści, których w Trójmieście jest coraz więcej.

    • 506 603

    • i bardzo dobrze że rowerzystów jest więcej (45)

      jeżeli chodzi o artykuł to wina była kierowcy samochodu a nie rowerzystki-baranie

      • 125 42

      • (44)

        Jednak jak widzę barana na asfalcie a obok ścieżka rowerowa to mam ochotę go walnąć z liścia w pupę :)

        • 130 44

        • Możesz go cmoknąć w pompkę conajwyżej. (10)

          • 62 57

          • Ja niestety nie liścia bym sprzedał, (9)

            a raczej tę pompkę gdzie trzeba wetknął, żeby szybciej nóżkami przebierał i drogi nie blokował.

            • 42 37

            • (7)

              już mnie pobito za mijanie aut na rowerze

              menda sędzina nie dopatrzyła się w tym niczego złego

              dlatego teraz już wożę ze sobą broń

              • 35 34

              • strzel se... (3)

                a co ci złego żona sędziego zrobiła? pobiła?

                • 12 12

              • (2)

                "Możesz go cmoknąć w pompkę conajwyżej. "
                może go nagrać, i złożyć donos... jazda po asfalcie gdy obok jest ścieżka to wykroczenie, taki wyszczekany "Kierowca, rowerzysta, motocyklista" jak Ty powinien o tym wiedziec :)

                • 10 4

              • POlska to wlasnie donosy i ukrecanie sruby wszystkim w kolo

                • 4 10

              • A jeśli jest po lewej, a po prawej nie ma odnośnych znaków, to jakie przepisy stosujemy?
                A jeśli jest to oznakowana droga dla pieszych i rowerów, a przy jezdni dla samochodów nie ma zakazu ruchu rowerów, to które paragrafy stosujemy?
                Czy ddpir jest ddr? Z wszystkimi konsekwencjami? Kto komu ustępuje na ddpir skoro jest ona ddr?

                Niestety, nie ma tak, że jest "ścieżka" to trzeba. Po pierwsze "ścieżka" w PORD nie istnieje...

                • 9 3

              • (2)

                Bardzo z tego powodu się cieszę oczywiście że nie ma w tym nic złego sędzia wydał salomonowy wyrok mam nadzieje że ciebie złapią z tą bronią wpitolą dobrze a sędzia da ci wysoki wyrok potem panowie strażnicy więzienni skierują na harem

                • 2 3

              • (1)

                mam w 100% legalną broń
                wystąpiłam
                uzasadniłam
                zdałam testy
                i mam (a tanio nie było)
                lekka, babska taka
                ale kopie jak koń

                i teraz czekam
                a przy następnej okazji babskiego boksera nie będę strzelała w nogi, tylko w głowę

                • 5 8

              • ZA DARMO NIKT CIE NIE POBIJE

                a jesli sie sama prosiłas to spróbuj szczęscia jeszcze raz juz widze jak strzelasz heeee chyba z kurków od gazu jak gotujesz swojemu panu obiad

                • 4 2

            • Pieszczoty

              Na pieszczoty trzeba sobie zasłużyć !

              • 6 1

        • (10)

          Te "ścieżki" to często szykana dla rowerzystów, a udogodnienie wyłąxznie dla kierowców. Brak wjazdu, zjazdu, przejazdy z krawężnikami i slalomy. Pasy rowerowe rozwiązałyby sprawę.

          • 39 34

          • (6)

            Najgorszy jest brak wjazdu/zjazdu i tutaj miasto powinno się skupić (koszt niewielki).

            • 8 8

            • (4)

              Jestem za, ale ile na początek będzie zjazdów prosto pod samochód? Tak jak optowałem powyżej za pasami rowerowymi, tak zdaję sobie sprawę, ze w polskich warunkach oznacza to ze strony kierowców samochodów parkowanie na tych pasach, a ze strony rowerzystów wyjeżdżanie po pijaku prosto pod koła.
              Nauka kosztuje.
              Jako przykład podaję zawsze Londyn, gdzie miejscem roweru jest przede wszystkim ulica, ale normą jest pas rowerowy i śluza na światłach
              (na YT oglądałem jakiś czas temu)

              • 7 6

              • normą jest odróżnianie zachowań wiążących się z ryzykiem (3)

                od zachowań stwarzających zagrożenie. Miejsce rowerzysty jest na jezdni - wydzielone z chodnika drogi dla rowerów budowane są dla mało wydolnych rowerzystów i polityków. W dobrze zarządzanych miastach rowerzysta ma prawo jeździć w mieście po jezdni, nawet jeśli obok jest wydzielona droga dla rowerów.

                • 7 11

              • (1)

                nie bardzo rozumiem co ma zarządzanie miasta do odgórnych przepisów i tu uwaga może to być dla ciebie szok, ale rowerzysta nie ma prawa korzystać z jezdni jeżeli obok jest droga rowerowa

                • 7 1

              • odgórny przepis tworzy czub który myśli że istnieją tylko rowery górskie nadające się do jazdy po torze przeszkód jakim jest większość tzw śmieszek rowerowych w polandii.Budują te śmieszki kompletni debile którzy nie zdają sobie sprawy że rower to pojazd 90 stopniowe zakręty wysokie poprzeczne krawężniki niedostosowane światła przerzucanie śmieszki co światła na drugą stronę ulicy walające się śmieci szkło itd niech taki zj..b z sejmu przejedzie się po czymś takim na kolarce za 9 czy 10 koła na oponach o szerokości 20 mm nabitych do 10 barów i zobaczymy po jakim czasie złapie kapcia i kto będzie bulił za opony po 200 zł za sztukę?

                • 3 4

              • Piszesz o tym jak być powinno?

                Bo w przepisach stoi jasno, że jak jest ddr, to trzeba i już. Nie ma nic, że trzeba szukać aktywnie, poszukując po lewej i zaglądając za budynki. Niemniej jesli znak C-16 stoi po prawej i po prawej widać ddr, i wiedzie ona w zamierzonym przez ciebie kierunku, to musisz.
                Jeśli ddr jest po lewej i kierunek zgadza się z Twoimi zamiarami, to po prawej powinien być znak B-9. Wtedy masz wybór - albo prowadzić po chodniku,albo rozejrzeć się za ddr i zauważyć tę po lewej.

                Co do znaków połączonych linią poziomą c-13 c-16 to interpretacja jest tak niejasna, że trudno od rowerzystów wymagać jazdy po ddpir. Wprawdzie ministerstwo wypowiedziało się, że trzeba, ale obowiązującym aktem normatywnym jest PORD, a z niego można wyczytać i ta i siak.

                • 0 1

            • niedawno zginął człowiek na skuterze

              droga jak to w polsce, po jednym pasie, zakręt, auto z jednej, auto z drugiej,
              wyprzedzanko i niespodzianka za zakrętem.

              Puenta jest taka, nie ma w Polsce i długo albo nigdy nie będzie bezpiecznych dróg
              dlatego rowerzyści i kierowcy innych powolnych pojazdów będą ginąć.
              Do tego, przy sowiecko-pakistańskiej mentalności polaków
              ja bym nie podjął ryzyka wyjeżdżania jednośladem
              na polskie ulice,

              ale wolna droga, zabronić wam nie mogę.

              • 9 4

          • (2)

            trójmiejskie ulice to szykana dla kierowców często. I co maja w związku z tym grzać po chodnikach? Albo ścieżkach rowerowych?

            • 12 7

            • kierowcy sami siebie szykanują

              promocja ruchu rowerowego zmniejsza obciążenie kosztami budowy infrastruktury miejskiej, która powinna być bezpieczna dla wszystkich.

              • 8 3

            • Ale ulice nie są budowane po to, żeby wypędzić samochody z chodników i ścieżek rowerowych. Nie są budowane dla wygody pieszych. To ścieżki sa budowane, żeby pozbyć się rowerzystów z ulicy, a jak oni sobie poradzą na tych ddr-ach, to najmniejsze zmartwienie. Grunt, żeby nie jechali po ulicy. W tym sensie szykana. Bo szykany dla kierowców, budowane są w miejscach, gdzie przechodzą piesi, gdzie samochody rozpędzają się i znaki ograniczenia nie zdają rezultatu. Jestem za takimi ograniczeniami dla rowerzystów w miejscach, gdzie ddr przecina się z chodnikiem, czy jezdnią, gdzie jest niebezpiecznie. Ale w ogóle budować ddr jako miejsce zesłania, na które nie ma się jak rozsądnie dostać, jak zjechać i każde skrzyżowanie jest w najlepszym razie zjazdem i podjazdem? Gdyby każde skrzyżowanie dla samochodów wiązało się z wjazdem na krawężnik (żeby piesi nie musieli zmieniać poziomu drogi) to byłby dopiero krzyk!

              • 1 5

        • (7)

          To się baranie naucz przepisów najpierw. Siedzisz za kółkiem buraku a o aktualnych przepisach widać nie masz bladego pojęcia

          • 20 17

          • (6)

            Jeśli jest ścieżka rowerowa, to rowerzysta winien nią jechać. Już nie raz widziałem takiego kamikadze na grunwaldzkiej w Gdańsku :D

            • 23 7

            • Na Jaśkowej też co chwilę jakiś pampers blokuje ruch. "Profesjonalne" okularki ograniczają widoczność na tyle, ze nie dostrzega nowej scieżki rowerowej wzdłuż całej ulicy

              • 18 9

            • szybki odcinek między Gdynią a Sopotem (4)

              jest znak, zakaz poruszania się rowerem,
              prędkość dozwolona 70km/h, brak pobocza
              za to ścieżka rowerowa pierwsza klasa.

              Zgadnijcie ilu fantastów w kusych spodenkach tam regularnie widywałem.

              • 13 3

              • Zwłaszcza w Sopocie, jest taka ścieżka rowerowa przy głównej że szok, zaraz, tam nie ma ścieżki, jest zakaz rowerom i brak drogi rowerowej, a najbliższa ... DROGA ROWEROWA, co jest chyba żartem władz sopotu, z lewej na prawą z prawej na lewą i znowu prawa i lewa i troche po chodniku i teraz kawałek ulicą i znowu zmiana pasa ruchu, w łeb se strzelić idzie.

                Mieszkałem w Gdańsku pracowałem w Gdyni dojazd był tragiczny, bus, SKM, bus,

                rowerem to jakaś masakra, lewy pas, prawy lewy prawy, i tak w kółko p******o pana projektanta chyba tam.

                Zamknąć jeden pas samochodowy w sezonie i chcesz jeździć autem ?

                Prosze bardzo, postój sobie w korkach, a daj jechać tym którzy emitują mniej szkodliwych substancji. Czyli rowerzystą i autobusom.



                PS.

                z rok temu czytałem że Sopot jest najbardziej zasyfionym uzdrowiskiem z tragicznym powietrzem. :) Pozdro bogacze

                • 9 5

              • (1)

                70 powiadasz

                • 0 0

              • hmmm, faktycznie nie widzę w googlach

                porąbało mi się coś

                • 2 0

              • gdzie masz 70 na alei niepodległości?Zakaz kończy się na Kolibkach jakbyś nie wiedział to druga sprawa a trzecia gdzie jest droga rowerowa przy al.niepodległości?Rozumiem że mający tam coś do załatwienia rowerzysta ma rower znieść na plecach z Armii Krajowej?

                • 2 0

        • Bij mnie, bij! (2)

          Achhhhh. Jeszcze!

          • 6 2

          • zniszczyłaś harmonię (1)

            -to my mamy harmonię?

            Dlaczego! Dlaczego! Dlaczego! Dlaaaaczegooo!

            • 0 4

            • ja, nikt nie pamięta ajlawiu, ocenzurowany klasyk wszechczasów

              a Pazurę i Figurę jeszcze pamiętacie

              • 0 2

        • Szkoda, że kierowcy bardzo często mylą chodnik ze ścieżką rowerową, np. na Kołobrzeskiej (odcinek Real - Grunwaldzka)

          • 13 1

        • Ścieżka rowerowa jest dla rodzin (7)

          na niedzielnym spacerku rowerowym, albo dla kogoś kto lubi jechać 15-20kmh. Jak ktoś jedzie 30 i więcej jedzie ulicą, nie ma zakazu jazdy rowerów po ulicy jeśli obok biegnie ścieżka rowerowa

          • 3 20

          • (2)

            JEST zakaz. policja powinna bez pytania strzelać do pampersów jeżdżących wbrew temu przepisowi, a kosztem sprzątania po debilu obciążać rodzinę (a następnie rodzinę też odstrzelić, na wszelki wypadek.)

            • 11 8

            • Nie ma sprawy, o ile do kierowców też będziemy strzelać za mijanie bez zostawienia metra tudzież przekraczanie prędkości.

              Notabene - mimo, iż tylko samobójcy-fantaści jeżdżą po jezdni mając ścieżkę rowerową do dyspozycji - zdajesz sobie sprawę, że zgodnie z prawem o ruchu drogowym ich obowiązuje oznakowanie wyłącznie PO PRAWEJ stronie? I jak ścieżka jest wyłącznie wzdłuż lewego pasa to mają prawo poruszać się po jezdni, o ile stosowny znak tego nie zakazuje?

              • 2 2

            • widzisz głupku ja wolę jako pieszy żeby pocisk jadący kolarzówką 50 km/h i więcej nie jechał tuż obok mnie to tym śmiesznym pasie z krzywej czerwonej kostki a przepisy jak wiemy w tym kraju tworzą bezmózgowe gnoje które mylą rower szosowy z rowerkiem dziecięcym

              • 3 1

          • (1)

            oczywiście się mylisz i taki zakaz istnieje

            • 3 2

            • a gdzie mamy drogi typowo rowerowe w trójmieście czopku znak C13 się kłania

              • 1 0

          • nędzny pedalarzu juz temperowałem takich frajerów w obcisłych gaciach i kolorowych wdziankach (1)

            • 1 2

            • ty zawszony sk..ynie możesz swój pusty łeb temperować co najwyżej głupi gnoju przepisów nie znasz a kogoś pouczasz?

              • 1 0

        • (1)

          Proponuje nie z liścia a anteną samochodową po czterech literach.Zwłaszcza jak jedzie w pedalskich obcisłych gaciach.Widok nie samowity.

          • 4 7

          • Podnieca cię bicie gumą po tyłkach w obcisłych gatkach? Byłeś z tym u specjalisty?

            • 13 4

    • Daleki jestem od nazywania cyklistów "terorystami". (10)

      Natomiast mam wrażenie, że coraz większe uprzywilejowanie i coraz lepsza infrastruktura dla rowerzystów nie idą w parze z nauką prawidłowej, zgodnej z przepisami jazdy i przede wszystkim brakiem poszanowania innych u uczestników ruchu drogowego. Prosty przykład: ścieżka rowerowa vis a vis Manhattanu, z przystanku tramwajowego idzie pełno ludzi i przechodzi przez przejście dla pieszych, najpierw przez jezdnię, później przez ścieżkę rowerową. I taki jeden idiota na rowerze zamiast przynajmniej zwolnić (już nie piszę o zatrzymaniu) na pełnej prędkości przejechał pomiędzy ludźmi i do tego włączył jakąś cholernie irytującą trąbę.

      • 63 9

      • (7)

        Bo wmówiono im (nam), że rowerzysta ma pierwszeństwo zawsze i wszędzie. Kiedy jadę rowerem często spptykam kierowców, którzy mnie przepuszczają, choć to ja powinienem ustąpić. Nie do końca ogarniają przepisy to wolą się zatrzymać.
        A "nieśmiertelni" na rowerach to nie najgorsza kategoria, a nowa, stąd tak zauważalna.

        • 42 10

        • (2)

          gońcie do ortopedy
          biegiem

          bo do psychiatry już za późno!

          a moze powinno sie was prewencyjnie zapuszkowac w psychiatrycznym szpitalu izolacyjnym, skoro twierdzicie, ze to nie arturek Wolv tylko Pani Anna jest winna jej smiertelnego wypadku. jestescie zagrozeniem publicznym wiekszym niz Wolv, bo sie skuteczniej ukrywacie wsrod normalniejszych i zakazacie swymi toksycznymi wypocinami

          • 15 10

          • A dlaczego ten emocjonalny wpis pod moim komentarzem? (1)

            Sam jestem zapalonym rowerzystą i zdecydowanie wolę ulice niż ścieżki zaczynające się nigdzie i kończące się w trawie lub krawężnikiem, albo biegnące 200 m po lewej.
            Ale problem "nieśmiertelnych rowerzystów" istnieje. To, że w ostatnim wypadku ich nie było, a zabił jakiś świrus i gangster, nie znaczy, że rowerzyści są zawsze święci i zawsze są potrącani wyłącznie po sforsowaniu lasu słupków.

            Naprawdę obie strony powinny znać przepisy i się do nich stosować. A jak już się nie stosują, to priorytetem powinno być bezpieczeństwo.

            • 8 2

            • Co ty z nim dyskutujesz ...
              W mieście jeździ się 50, a nie 55 czy 60.
              Jadąc z Gdyni do Gdańska, ŻADEN samochód poza sopotem nie jedzie 50km/h
              Nawet autobusy przekraczają tą prędkość i co ? Tego nagle nikt nie widzi ?
              Kierowcy samochodów święci ? Egoizm.

              • 9 0

        • tam gdzie rowerzysta ma pierwszeństwo to ma,a że ciebie przepuścił to zadziałał prewencyjnie a nie dlatego że nie ogarnął przepi (2)

          • 13 3

          • Widzę po oczach (1)

            Zawsze nawiązuję kontakt wzrokowy, prawie zawsze dziękuję za przepuszczenie mnie jako pieszego czy rowerzysty, zawsze uważam, na rowerzystów, gdy jadę samochodem i niemal zawsze przepuszczam dzieci i osoby starsze, gdy stoją przed przejściem (choć nie mają pierwszeństwa).
            Ale naprawdę wielu kierowców nie ogarnia przepisu o przejeździe rowerowym, zresztą i rowerzyści też nie. Powszechne jest mniemanie, że rowerzysta zbliżający się do przejazdu lub stojący przed im ma bezwzględne pierwszeństwo, więc zarówno kierowcy przepuszczają (nie znając przepisu, albo "prewencyjnie", zakładając, że rowerzysta może go nie znać), jak i rowerzyści wymuszają.

            • 9 1

            • no i bardzo dobrze że wymuszają bo co zatrzymać się i poczekać aż taka p..da stanie swoim złomem i zablokuje ten przejazd na amen?

              • 2 0

        • Swego czasu miałem stłuczkę z rowerzystą. Na szczęście skończyło się tylko na potłuczeniach rowerzysty i zbitej szybie u mnie w aucie.
          Ale pokory mnie to nauczyło bardzo skutecznie.
          Na prawdę można jeździć wolniej. Ciśnięcie od świateł do świateł pozwoli zyskać nam może 3 minuty w mieście.

          • 17 3

      • Czyli robią dokładnie to co kierowcy.

        • 3 1

      • Niestety tu się zgadzam.

        Rowerzyści nawet mając czerwone to i tak jadą między pieszymi na przejściu. Niestety jak ja się zatrzymam przed pasami to potrafią mnie ominąć...

        • 6 4

    • Nie ćpaj tyle bo zaczynasz gwiazdorzyć !!!

      • 8 8

    • Ćpunów po narkotykach jest jak na lekarstwo (1)

      za to zamroczonych ćpunów po e-papierosach jeździ tysiące. A każdy z nich tłumaczy
      że nic mu nie dolega.

      • 10 2

      • i jeszcze odurzeni piwem

        ci są straszni

        • 4 0

    • oczywiście, są najważniejszą przyczyną wypadków

      ..tak samo jak źle wyprofilowane zakręty i dziury oraz oślepiające słońce..to 99% przyczyn.....

      • 12 1

    • Chyba wariaci samochodowi😊

      • 3 2

    • szczególnie na obwodnicy

      ale będą kolejki u ortopedy, jak te wszystkie czubki przedą tam z kolejki do psychiatry...

      • 3 0

    • sr*ty taty

      Pies kudlaty

      • 3 0

    • Straciłeś okazje, żeby siedzieć cicho

      A jak mawiał Mark Twain...

      • 5 0

    • to w 100% prawda (1)

      takie nagrania potwierdzają ten fakt.

      https://www.youtube.com/watch?v=a1Bqg07L8QM

      • 4 4

      • 1 nagranie rowerzysty na 1000 idiotycznych zachowań kierowców. Toż to rzeczywiście dowód mówiący całą prawdę o polskich drogach!!!

        • 13 5

    • Rowerowy terrorysta ? (3)

      Co to znaczy rowerowy terrorysta bo jeżdżę na codzień po Gdańsku autem czasem motorem a niekiedy i rowerem. Pisze to ten ca pewnie nigdy na rowerze nie jeździł?

      • 15 3

      • (1)

        motocykliści to już totalna dzicz. do tych też strzelać bez pytania. zygzakiem w korku, strącając lusterka.... niech tak jeżdżą u Putina z nocnymi wilkami, ciekawe jak długo pociągną.

        • 5 5

        • ale też najczęściej giną więc ch im w d

          o ile niewinnego ze sobą nie zabiorą

          • 4 2

      • suzuki to g*wno

        juz ci silnik stuka ? sm jest dla dzieci.....

        • 0 1

    • Faktycznie bardzo subiektywna... (12)

      To ile ludzi na drodze zabili w zeszłym roku ci rowerowi terroryści?
      3000? 5000?
      a nie , czekaj, to jednak kierowcy...

      • 21 4

      • (11)

        Prawie 3,3 tys. Sprawdź na Policja.pl

        • 4 8

        • (1)

          Ale tam nie ma rozdzielenia czy zabili kogoś, czy w 99% łamiąc prawo sami się zabili.
          Obstawiałbym opcję nr 2. Rowerzyści głównie dla siebie stanowią niebezpieczeństwo, choć zawsze może się zdarzyć taki kierowca, że w niego za wszelką cenę nie będzie chciał wjechać i sam w coś uderzy.

          • 8 2

          • W kolizji drogowej często uczestniczą przynajmniej dwa pojazdy, a często mają one pasażerów.

            Wyjeżdżając na drogę, odpowiadasz nie tylko za siebie - niestety wielu "kjerowcuf" nawet tego nie ogarnia.

            • 1 1

        • sprawdziłem (4)

          za 2014:
          3202 zabitych, z czego 286 zabitych w wypadkach zawinionych przez rowerzystów - oczywiście w większości zginęli powodujący wypadek rowerzyści.
          To zostawia 2916 zabitych przez kierowców pojazdów mechanicznych.

          • 16 0

          • czyli procentowo rowerzyści są największym zagrożeniem (3)

            i dziękujemy za potwierdzenie

            • 3 6

            • Procentowo to ty rano coś wypiłeś :) (2)

              • 5 3

              • i zabrakło argumentów hihihi (1)

                i o to właśnie chodziło

                • 0 1

              • w zeszłym roku rowerzyści nie zabili nikogo
                a wielu ich zabito

                w całej Europie w siągu ostatnich 10ciu lat zabili 4 osoby
                cztery osoby

                tylu ludzi w PL zabijają kierowcy co dzień przed ósmą

                • 4 1

        • leming dobre piszesz Gdańszczanin małej litery bo ty z prowincji jestes!! (3)

          Rowerzysta leming jeszcze nikogo nie zabił to on został zabity!!Ale czego mozna od leminga wymagac napewno nie myslenia niema czym!!

          • 3 4

          • co wy macie z tymi gryzoniami? nazywając kogoś lemingiem uważasz, że go obrażasz? niesamowicie głupia teoria, lemingi są słodkie i raczej nazwanie tak kogoś potraktowałbym jako komplement

            • 0 0

          • Rzekomy Polaku! Naucz się deklinacji rzeczownika "leming"! Nie kalecz polskiej mowy, za którą w Sybir szli nasi dziadowie! (1)

            Naucz się też pisowni "nie" z czasownikami i pogódź się z faktem, że nazwy mieszkańców miast (gdańszczanin, warszawianka itp.) pisze się z małej litery!

            • 1 0

            • do nieRzekomego Polaka zakochanego w rusycyzmach -

              właśnie, skoro chcesz innych pouczać, to nie kalecz polskiej mowy i zapamiętaj, że rosyjski zwrot "s małoj bukwy" prawidłowo po polsku brzmi "od małej litery" lub po prostu "małą literą"! Wyrażenie "z małej litery" jest rusycyzmem!

              Polecam wkleić to do pamięci wszystkim, którzy w szkole nie mieli czasu na naukę.

              • 2 0

    • Komentarze mówią same za siebie:( (3)

      Po takich idiotycznych komentarzach widać wyraźnie stan umysłów polskich kierowców.
      Pisanie bzdur nie pokrytych faktami, a potem dawaj ile można autem po miejskich ulicach i narzekanie na pieszych i rowerzystów.
      Generalnie, jako kierowca i rowerzysta, widzę różnicę w zachowaniu tych dwóch grup. OK, może rowerzyści nie zawsze są święci, ale ich jazda nie stanowi w 99% zagrożenia wypadkiem ze skutkiem śmiertelnym lub kalectwem (chyba że dla niego samego).
      Kierowcy natomiast nadal mają mentalność ze wschodu, a więc ja wszystko mogę i ja tu rządzę, bez względu na przepisy, no bo przecież ja wiem lepiej i mi się zawsze spieszy. Komentarze typu "bzdurne ograniczenia prędkości..." dobitnie o tym świadczą. I dopóki się ta mentalność nie zmieni, to ludzie niczemu nie winni, będą ginąć z rąk polskich kierowców.

      PS: tylko w tym tygodniu oprócz kilku poważnych wypadków w okolicy 3City z winy kierowców zdarzyły się też dwa potrącenia rowerzystów. Nigdzie nie znalazłem informacji o wypadkach spowodowanych przez rowerzystów.

      • 27 5

      • tym bardziej powinni być ostrożni (2)

        tak jak piesi się nie rzucają pod koła
        (często się rzucają ale wtedy giną i jest porządek)
        tak rowerzyści powinni pamiętać, że nie są nieśmiertelni

        • 1 3

        • (1)

          Pamiętać musi przed wszystkim ten, który prowadzi pojazd o masie ok. 1 tony będący potencjalnym narzędziem zbrodni.
          To kierowca musi być 100 razy uważniejszy od rowerzysty i od pieszego!!!
          Jak rozjedziesz jakiegoś dzieciaka, który ma małe doświadczenie w poruszaniu się po mieście, też napiszesz, że mógł po prostu uważać?

          • 3 3

          • noo

            wszystkiego nie przewidzisz,
            jak wejdzie pod koła to jakie mam szansę go nierozjechać?
            Żadne.

            • 1 2

    • Mógłbyś wymienic te zgarożenia, specjalisto od ruchu drogowego?

      Zapewne nie możesz, a jak już coś napiszesz, to okaże się, że to są pewne drobne "niedogodności" dla kierowców, a nie zagrożenia dla ruchu, typu: kierowca na prawo skręcie z zieloną strzałką musi się zatrzymać i rozejrzeć czy nie nadjeżdża rowerzysta lub nadchodzi pieszy. Jakież to trudne dla polskiego kierowcy i niebezpieczne!

      • 10 2

    • (2)

      Rowerzysci nikogo nie zabijaja. Im wiecej tych "terrorystow" tym lepiej.

      • 9 3

      • możesz sobie żyć w zaprzeczeniu i deluzji (1)

        mi to osobiście nie przeszkadza,
        twoje życie w twoich rękach

        • 1 3

        • Widze, ze nie zrozumiales. Rowerzysta mnie nie zabije, kierowca samochodu tak.
          Wiec dla mnie lepiej, zeby bylo jak najwiecej rowerzystow. Mniejsze prawdopodobienstwo bycia zabitym.
          Nie mowiac o wielu innych korzystnych aspektach.
          Wiem, ze do polskich piratow samochodowych przemowia tylko surowe kary. Tak bylo w kazdym kraju.

          • 4 1

    • Terroryzm, tragedia, gigantyczne zagrożenie :)

      Byłby piękny początek artykułu w brukowcu: "Rowerowi terroryści zagrożeniem na drodze" :) :) :)
      Największym problemem Nas wszystkich są nerwy, szukanie problemów i uparte pouczanie wszystkich i wszędzie.
      Może w pierwszej kolejności każdy spojrzy na siebie i przepisy?

      • 7 1

    • (1)

      szczegolnie na obwodnicy, rowery sa grozne. odstaw klej

      • 6 2

      • śmiej się śmiej, nie raz "nieśmiertelnego" na obwodowej spotkałem i do tego raz, uwaga, przy lewej krawędzi jezdni

        • 3 3

    • Pewnie o tym nie wiesz że tym białym nissanem już wcześniej szalał ten ćpun

      • 2 0

    • sam jesteś zagrożeniem

      • 2 1

    • A Ty nie jesteś terrorystą?bo ja myślę że nie masz mózgu jak jedziesz samochodem.bo aniołem nie jesteś a twój samochód jeszcze pewnie jest tu w galerii jelenii parkujących

      • 3 0

    • Wyjdź waść bo mózg i włosy stają dęba a wszystko inne opada (1)

      czytając takie brednie. Według ciebie zagrożeniem dla ruchu są ludzie żyjący i przemieszczający się po własnym mieście we własnym kraju, tworzący ruch.

      • 2 3

      • nie widzę pieszych poruszających się po jezdni

        a rowery widzę i w tym jest problem

        • 1 2

    • ty oczywiście od razu byłeś asem na drodze. za stanów sie co piszesz bucu

      • 2 1

    • Liczba plusów wskazuje jak wielu jest piratów drogowych!!

      • 4 0

    • Wykryto trolla

      Jakikolwiek temat drogowy. I ten sam tekst o rowerzystach. Coś mi się wydaje że to sprawa osobista, chyba rowerzysta przytulił mu żonę jak on swoim WV w tedeju po ulicach śmigał

      • 6 0

    • imigrujs a

      • 0 0

    • albo ironia, albo odstawione tabletki

      szkoda jeszcze, że nie napisałeś, że dzieci jeżdżące na rowerkach bieganych w strefach zamieszkania stwarzają zagrożenie dla kierowców, a piesi - podobnie jak drzewa są także źródłami poważnych zagrożeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.

      • 0 0

    • cep

      a nawet debil

      • 0 2

    • Jp (1)

      hola hola, ja jestem czesto w holandi i tam rowerow jest masa i jakos kierowcy ich od bandytow nie wyzywaja to znaczy ze w polsce jezdza barany ktore nie patrza ani na motory ,ani rowery, niekiedy wogole w lustarka, pozdro

      • 3 2

      • w Holandii rowerzysta musi znać zasady ruchu drogowego...

        • 4 0

    • rowerzyści w 50% zagrożeniem (1)

      dla mnie rowerzysta powinien rower przeprowadzać na kazdym przejsciu dla pieszych poniewaz jadac ulica i skrecajac na prawo nie widzi sie tego rowerzysty a on z duza predkascia przejerzdza przejscie kierowca nie jest w stanie go zauwazyc i powinno sie rower przeprowadzac

      • 2 3

      • Nie tylko "dla Ciebie", ale zgodnie z prawem!

        • 1 1

    • byłaby to prawda ale nie ta waga i nie ta predkość

      • 1 0

    • nie ta waga i nie ta prędkość

      • 0 0

  • Dla mnie największym zagrożeniem są dwie grupy kierowców: (74)

    1. Młode szczeniaki tuż po otrzymaniu prawo jazdy.
    2. Niestety nasze piękne panie, którym wydaje sie ze na drodze zawsze maja pierwszeństwo z tego tylu ze są kobietami, i przed którymi trzeba uciekać z przejścia dla pieszych, jeżeli chce sie żyć.

    To jest moja subiektywna opinia.

    • 410 296

    • Potwierdza to tezę artykułu. (36)

      Wszyscy, ale nie ja. Ja jeżdżę dobrze, dynamicznie i bezpiecznie, i dlatego przekraczanie przepisów w moim wykonaniu nie stwarza zagrożenia, ale przyczynia się do płynności ruchu.

      • 82 15

      • Mylisz sie, autorka wpisu jest młoda kobieta. (1)

        Kobiety tez stać na samokrytycyzm, w każdym bądź razie Leonie.

        • 12 8

        • No to dopisz 40-letnich wszechmocnych sfrustrowanych.
          Co do pań, to one znacznie częściej przepuszczają na przejściach. Może czasem jadą jak sieroty i bywają sprawcami stłuczek, ale grupa agresywnych kobiet za kierownicą jest względnie mała. Owszem, to grupa irytująca, ale raczej zaliczyłbym ją do zbioru kierowców dla których inni są wrogami. Ten zbiór nie ma płci - ma gen złości.

          • 49 7

      • mam 37 lat, 1,5 mln km za sobą, zero kolizji i wypadków, od 3 lat bez punktów, wzorowy kierowca (21)

        technika jazdy ekodrive, pieszy i rowerzysta ma zawsze pierwszeństwo, wiem do czego służy pas do włączenia się do ruchu, na S6 wyprzedzam z prawej c**** bo mruganie długimi jest niemal wymuszeniem, na zielonym ruszam a nie szukam biegu, wpuszczam bez problemu gdy komuś trudno się włączyć do ruchu tak samo u zbiegu pasów ruchu do jednego, parkuję od linijki czasem wrócę żeby poprawić, nie śmierdzę testosteronem odpuszczam wszystkim frajerom, nie utrudniam ruchu - ważne co za mną tak samo jak i przed, używam tempomatu niemal wszędzie bo nie ma obawy, że za dużo dodam gazu i to daje mi największą satysfakcję bo po prostu jadę i widzę jak się wszyscy wokół męczą i ścigają a i tak na kolejnych światłach czy zakręcie spotykamy się...

        • 69 5

        • no to wynik niezły bo mój dziadek ma prawko od 1960 r a przejechał może 100 tyś do kościoła :P (4)

          • 13 0

          • Co to jest "tyś"? (2)

            • 6 6

            • To jesteś ty

              • 6 2

            • tyś ...

              jest gupi ...

              • 1 0

          • Do szkoły!! Nie udzielaj się na forum jak nie potrafisz.

            • 1 1

        • ... (6)

          o jejciu jaki jesteś wspaniały...

          • 2 17

          • tak właśnie jestem ogarnięty, świetnie się z tym czuję - chcesz mi coś zarzucić? (5)

            • 14 1

            • :) (3)

              nie po prostu nie wiem czy gratulować, śmiać, płakać, od 3 lat bez punktów, to wcześniej jakieś były? a no czekaj przecież mogłeś się uczyć jeździć :) to i się zarobiło parę :P zapewne trochę szybciej jeździłeś, albo źle parkowałeś. Trochę samokrytyki, a nie wyzywanie wszystkich od frajerów i innych ;) miłego dnia

              • 8 11

              • w czym masz problem? (2)

                tak zdarzyło mi się wpaść za szybko na suszarkę - dlatego napisałem, że od 3 lat czyste konto, uczyłem się jeździć owszem jak ty byłeś w pieluszkach pewnie, nie wyzwałem nikogo oprócz tych którzy sapią za kółkiem i sieją ferment stwarzając niebezpieczeństwo na drodze aroganckim zachowaniem - to są frajerzy, zapewne dotknęło cię to osobiście stąd próba wylania jakiejś frustracji, zrób to na siłowni lepiej a nie na drodze...

                • 19 3

              • o ile ma prawko bo żal wylał na forum (1)

                • 5 3

              • Na szczęście nie na drodze, bo to mogłoby mieć opłakane skutki.

                • 0 0

            • nie martw się znajdzie się pajac który powie jak szwagier przy wódce, że jesteś debil czy coś takiego

              żeby podkreślić wartość swojego ego wożonego golfem 3 na GKA tudzież GKS :)

              • 8 0

        • (8)

          tempomat po miescie? niezly jestes

          • 6 4

          • a nie? przez każdą wioske i gdzie tylko mogę w zabudowanym tak jade (7)

            • 4 1

            • Przecież ogranicznik to nie tempomat (6)

              Tempomat podciąga do zadanej i wyłącza się trwale po hamowaniu, a pozwala na tymczasowe zwiększenie prędkości.
              Ogranicznik pozwala na wolniejszą jazdę i hamowanie, za to nie dopuszcza do przekroczenia zadanej, a po depnięciu do dechy pozwala na jeżdżenie dowolnie szybko, aż do czasu zmniejszenia prędkości poniżej zadanej i wtedy znów ogranicza od góry. Sam się trwale nie wyłącza.
              Jedno jest na autostradę, a drugie na miasta i wioski. Inna funkcja, inne działanie.

              • 4 2

              • co ty mieszasz... tempomat trzyma zadana predkosc i tak jezdze (1)

                Nie uzywales to nie opowiadaj bzdur

                • 1 2

              • to jest limiter, twój przedmówca ma rację

                najczęściej na tej samej łapce
                ale pełni zupełnie inną funkcję

                • 1 0

              • jak to inne na autostradę? a w wiosce tempomat nie działa? (3)

                kolejny ekspert...

                • 1 2

              • tempomat na autostradę a limiter na miasta i wioski (2)

                cruise control to tempomat utrzymuje prędkość,
                limiter ogranicza prędkość od dołu

                • 1 0

              • do jakiego dołu... janusze (1)

                To wlasnie tempomat ma powyżej wymienione funkcje obu wynalazków a jakieś okrojone byleco to może się nazywa limiter, nie wiem o co chodzi z tym dołem na autostradę.

                • 0 1

              • weź sobie z internetu instrukcję do auta posiadającego limiter z tempomatem

                i poczytaj jak oba działają,
                najlepiej jednak by było wsiąść do takiego auta i pojeźdźić żeby zrozumieć.
                To są kompoletnie i totalnie dwie rózne funkcje i działają zupełnie totalnie odwrotnie. Dwie różne rzeczy ale każda ma wpływ na prędkość.

                Mam takie auto i używam tego więc chyba mi nie chcesz wmówić, że moje auto jeździ nie tak jak ja chcę ale tak jak ty mówisz.

                • 0 0

      • mam 15lat prawko, zrobilem 400tys km. nigdy (odpukac) nie spowodowalem wypadku, a im dluzej jeszcze tym bardziej staram sie myslec za innych.

        • 5 0

      • (10)

        Ta. Baby są straszne i nieprzewidywalne. Nigdy nie wiadomo jakie styki im tam w tych mózgach zaskoczą i co zrobią. Nie chcę się rozwodzić ale muszę.
        Brata odbieram z zerówki, idziemy raz że po przejściu, dwa że w strefie zamieszkania a tu tępe babsko w cieniasie trąbi i nawet sucz nie zwolniła. Złapałem za plecak wtedy jeszcze sześciolatka i ewakuacja z pasów. Najchętniej to ubiłbym to babsko na miejscu.
        Albo wyjeżdżam z Zaroślaka na zielonym oczywiście. Samochody na Trakcie stoją w poprzek skrzyżowania choć teoretycznie to ich tam być nie powinno. A tu kolejne babsko w cieniasie zajeżdża mi drogę byle bym nie wjechał na krzyżówkę. Patrzy się i aż się trzęsie bladź jedna. Jak tu nie wyjść z siebie.
        Uwaga, bo potrafią też gwałtownie hamować na drodze z pierwszeństwem żeby przepuścić kogoś z podporządkowanej. A kiedyś na WZ-tce mało karambolu nie było, wszystkim udało się wyhamować i to dosłownie na palce można by liczyć. Co się stało ? No jak to co dwie baby w aucie. Silnik im chyba zgasła na prostej drodze i to jeszcze na lewym najszybszym pasie. O wymuszaniu pierwszeństwa nie ma co wspominać, bo to akurat nie tylko one tak mają.

        • 6 14

        • (8)

          Pomyślałeś kiedyś o tym, że może masz uprzedzenia do kobiet z powodu jakiś kompleksów albo pochowanego żalu wobec jakiejś kobiety która jest/była częścią twojego życia?
          Bo z twojej wypowiedzi można wywnioskować że większość populacji jest niepoczytalna. A jak się mówi: jeśli wszyscy wokół ciebie są problemem, to MOŻE ty jesteś dla pozostałych?

          • 10 3

          • poprostu z jakiegoś powodu jedna z rąk jest lepiej umięśniona (5)

            Marzy o kobiecie a ze się to nie spełnia to zaczął je nienawidzić...

            • 6 2

            • (4)

              No, no. Z tego co widzę, to robi się tu jakiś zlot czarownic, jakiś femino -les -gendero sabat. W takim kontekście to te wasze dziwne, z d wzięte wnioski dziwić nie mogą. Tylko kto tu teraz leczy kompleksy ?
              PS
              I, nie dziadu.
              Rączki, i nie tylko rączki mam równe a dodatkowo wszystko jędrniutkie, regularnie rzeźbione na siłowni. Ale co wam będę opowiadał. Jak to się mawia, nie dla psa kiełbasa.

              • 1 3

              • kolejny metro ci*ta co z siłki do starbaka z ogryzkiem przy uchu w pożyczonym od banku bmw na 20 lat... (3)

                proszę cię, nie mów o jędrności i rzeźbie bo takiego to ty nawet nie widziałeś karczku krótki i tłuściutki - no chyba, że anonimowo strzelasz foszka na mnie to pewnie nosisz rurki i pedalską grzywkę a przy 185 cm masz ze 65 kg...

                Na solarce byłeś? Dziara tribal na łydce jest? To lipa co, zimno i trzeba marznąć w krótkich gaciach, żeby lansik był:(

                • 2 2

              • (2)

                Łyknij sobie tableteczkę.
                Strzelasz z d na oślep i tak się składa, że nigdzie nie trafiłaś. Ale to akurat normalka w tym waszym les-femino-gendero postępackim światku fantazji masturbacyjnych.
                Tak, tak. Małżeństwo to zinstytucjonalizowany gwałt a Kopernik była kobietą.
                Sorki. Co ja gadam, dwie tableteczki.

                • 1 1

              • na oślep to ty strzelasz na monitor:) (1)

                Przełącz kanał bo redtube ci szkodzi a nie ferment siejesz z gimbazą się kłócisz, to taki facet z ciebie?

                • 0 1

              • Masz ci babo placek. Musiałem wyskoczyć na parę chwil po...
                ...po białko.
                No i jak na zamówienie. Przechodzi facet przez ulicę a tu kobita, tym razem w ciemno zielonej corsie trąbi na gościa.
                Chciałbym zaznaczyć, że jest to osiedlowa uliczka, na wjeździe są znaki informujące, że jest to strefa zamieszkania. Czyli facet może przechodzić gdzie chce, może się poruszać całą szerokością jezdni i do tego ma pierwszeństwo.
                Możesz mi racjonalnie wytłumaczyć jakie styki zaiskrzyły tej kobicie w mózgu ? Co wywołało ten impuls, który kazał jej ręce nacisnąć ten klakson ?
                Dla mnie, w opisanej sytuacji jest to kompletnie niezrozumiałe. Nie wiem, pogonić go chciała bo jak siedzi w corsie to ma pierwszeństwo, czy co ? Na miejscu gościa bym się mocno wpienił.

                PS
                16 lat dziewczynka
                Hmmm...
                Może być. Bardzo chętnie. Redtuba też możemy sobie włączyć.

                • 1 0

          • (1)

            To że jakieś tępe babsko mało mnie nie rozjechało i to na przejściu w strefie zamieszkania kiedy przechodziłem z małym dzieckiem, to to nie jest żadne uprzedzenie tylko pewien konkretny fakt, który mi się przydarzył. Jakkolwiek faceci też potrafią nieźle wkwć to najbardziej kuriozalne i dziwne sytuacje jakie spotykałem na drodze to zasługa pań. I w prawdzie nie znam danych jaki odsetek kierowców stanowią kobiety to mam, może subiektywne ale jednak wrażenie, że zdarza im się to nieproporcjonalnie częściej.
            Mogę ci tylko powiedzieć, że nigdy żaden facet na mnie trąbił z tego tylko powodu że zatrzymałem się na czerwonym.

            • 4 5

            • szczęściarz, na mnie trąbił jeden wczoraj jak zatrzymałam się przed przejściem. Głupota i agresja nie mają płci, wszystkie te uogólnienia mozna sobie wsadzic...

              • 3 0

        • do Siary:

          Czy wiesz, co to jest siara? To wydzielina z gruczołów sutkowych, poprzedzajaca laktację!Mmniemam, że cierpisz na zaburzenia hormonalne... i nie tylko!

          • 0 1

    • (3)

      Do kompletu dodał bym wszystkie auta WE..... z przedstawicielami handlowymi.

      • 21 5

      • ojojoj z wyjątkiem paru pizdusiów na działalności to wyobraź sobie, że ci ludzie mają duże doświadczenie na drodze (2)

        moja firma płaci mi dobrą kasę za zejście ze spalania poniżej 5/100 i nigdzie mi się nie spieszy

        • 5 8

        • widac po stanie ich aut jakiego typu to doświadczenie

          • 4 1

        • Im się tylko wydaje, że jak przejada 10kkm miesięcznie to są już miszczami kierownicy i przepisy ich nie obowiązują. W zdecydowanej większości to zwykłe buraki na drodze.

          • 5 1

    • Mojsza jazda jest najlepciesza jazda!!!!! (1)

      • 18 0

      • a nie bo moja bo moja jest najmojsza

        i wygrałem
        i śmiać się będę i wyzywać od głupich

        • 0 0

    • Zapomniałeś o trzeciej grupie, którą reprezentujesz: (1)

      przeceniający swoje umiejętności słabi kierowcy!

      • 19 0

      • Żydzi za kierownicą najgorsi

        • 2 2

    • Odczep sie od kobiet! (13)

      Czy to jakas mania,ze to kobiety tak fatalnie jezdza czy to kompleks mezczyzn,ze statystyki jasko pokazuja: KOBIETY JEZDZA OSTROZNIEJ I LEPIEJ!!!

      • 20 18

      • jeżdżą niepewnie, nieprzewidywalnie, ślamazarnie (bez dynamiki) (5)

        to przez nie jest sporo wypadków, których sprawstwo przypisywane jest mężczyznom. Ileż można się za taką wlec?

        • 13 23

        • O taaak, jest mnóstwo wypadków spowodowanych zbyt powolną jazdę, yhm.... Nie wszyscy lecza swoje kompleksy za kierownica i nie wszyscy mają potrzebę stać na czerwonym.

          • 12 2

        • (2)

          dodatkowo przy skręcie w lewo włączają prawy kierunkowskaz i na odwrót

          • 6 7

          • (1)

            w przeciwieństwie do mężczyzn którzy w ogóle nie wiedzą o istnieniu migaczy w swoich autach

            • 10 0

            • bo prawdziwy strateg nie zdradza swoich zamiarów

              • 6 0

        • hahaha

          doskonałe, sprawstwo mężczyzn ale wina kobiet :D używaj rozumu, może dokądś zajedziesz.

          • 1 0

      • Szczególnie panie z telefonem komórkowym przy uchu. (4)

        Plotkując z przyjaciółką na temat nowej torebki widzianej w galerii. Wtedy jadą 40 i nie zważają uwagi na to co dzieje się dookoła.

        • 9 16

        • Mnie się jednak częściej zdarza spotkać faceta z komórką przy uchu - on też plotkuje o torebce? nie, on na pewno rozmawia w super ważnej sprawie, której nie może załatwić po zatrzymaniu auta. Eh, uwielbiam tę jednostronność w osądach.

          • 23 1

        • Uśmiałam się czytając tę waszą dyskusję damsko-męską (2)

          ale w większości przypadków niestety to prawda. Kiedy mijam jakąś zawalidrogę, to jest to albo kobieta albo emeryt lub 2 w 1
          Brak niektórym z nas povera(dynamizmu i reflexu) co utrudnia innym manewry.
          Chodzi mi także o zachowania na przejściu( jak już wlazłaś to się nie cofaj, więcej pewnosci siebie), na ścieżce rowerowej a również i w życiu...

          • 2 5

          • (1)

            zawalidroga - czytaj: osoba która jeździ zgodnie z przepisami prawa
            i jeśli chcesz kretynko szpanować, to 'powera' i to nie znaczy 'dynamizmu i reflexu' tylko mocy, ale to takie modne wtrącać obce słowa, bez znajomości ich znaczenia

            • 8 0

            • 'co utrudnia innym manewry' ;-) jakbym widziała ten slalom półgłówka

              • 3 0

      • tak bardzo lepiej, że jak baba chłopa po imprezie odwozi, to on nawalony więcej samochodu do garażu wprowadzi (1)

        kobiety nie mają podzielności uwagi, mają gorszą orientację przestrzenną. Fakt, sa mniej brawurowe, ale jak jeżdżę rowerem pomieście, to facet mnie prędzej otrąbi, ale nie będzie mnie chciał z premedytacją przejechac lub zakleszczyć zdezakiem, bo zabrakło mu asertywności w podjęciu decyzji o hamowaniu

        • 1 2