Fakty i opinie

Tragiczny wypadek w UCK. Pacjent wypadł z okna

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w niedzielę w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w niedzielę w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. fot. Małgorzata Zimnoch/Trojmiasto.pl

W niedzielę, 9 sierpnia, w godzinach wieczornych pacjent Klinicznego Centrum Kardiologii UCK wypadł z okna sali chorych. Mimo wysiłków zespołu reanimacyjnego, który natychmiast podjął działania ratujące życie, pacjent zmarł. Na miejscu zdarzenia nie stwierdzono działania osób trzecich. Czynności wyjaśniające prowadzi prokuratura.



W niedzielny wieczór na nasz redakcyjny telefon alarmowy zadzwonił czytelnik, informując o tragicznym zdarzeniu, jakie miało miejsce w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym - życie stracił starszy mężczyzna, który wypadł z okna znajdującego się na trzecim piętrze.

Dopiero w poniedziałek szpital potwierdził tę informację.

- 9 sierpnia 2020 r. w godzinach wieczornych pacjent Klinicznego Centrum Kardiologii UCK wypadł z okna sali chorych z trzeciego piętra. Natychmiast podjęto działania reanimacyjne, jednak mimo wysiłków zespołu medycznego pacjent zmarł - pisze w oświadczeniu, z up. dyrektora naczelnego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa UCK. - Obecnie nie znamy przyczyn ani motywów zdarzenia. Czynności wyjaśniające okoliczności wypadku bada policja i prokuratura w Gdańsku, z którymi jesteśmy w ciągłym kontakcie i pozostajemy do ich dyspozycji. Dyrekcja Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego przekazuje wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zmarłego. Dla dobra sprawy do czasu trwania postępowania nie będą udzielane bardziej szczegółowe informacje.
Na miejscu nie stwierdzono jednak działania osób trzecich, więc najprawdopodobniej doszło do nieszczęśliwego wypadku.

- Potwierdzam, że jest prowadzone w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Na miejscu zdarzenia byli: policja, prokurator oraz biegły z zakresu medycyny sądowej - informuje Mariusz Duszyński z gdańskiej Prokuratury Okręgowej. - Dokonano oględzin ciała w miejscu jego ujawnienia, zabezpieczono stosowną dokumentację. Przeprowadzona zostanie też sekcja zwłok, która wykaże przyczynę śmierci, którą - jak możemy się domyślać - będzie upadek z wysokości. Nie stwierdzono działania osób trzecich, więc najprawdopodobniej doszło do nieszczęśliwego wypadku. Zostanie to zweryfikowane w toku śledztwa.

Opinie (180)

  • Bardzo smutna informacja (3)

    • 92 7

    • Jak tam okna są zabezpieczone w UCK?

      Wiadomo, że chorzy często sa pod wpływem środków uspokajających, pólprzytomni i impulsywnie mogą robić glupie rzeczy, otwierać wysoko okna, wychylać się, było gorąco

      • 4 5

    • Dla 3 osób nie jest to smutna informacja (1)

      • 3 1

      • Też się właśnie zastanawiam, o czym myślą osoby dające kciuki w dół.

        • 3 1

  • (3)

    Wyrazy współczucia dla rodziny.

    • 83 5

    • Tam rekord jest 3,5 metra od parapetu

      • 2 0

    • Dziękujemy

      • 1 0

    • Ma

      Dziękujemy bardzo

      • 1 0

  • (1)

    Bardzo smutne.

    • 53 4

    • To prawda bardzo smutne

      Jak zobaczył w jakim stanie jest nasze służba zdrowia to wolał wyskoczyć

      • 1 0

  • Przykre (11)

    I teraz jeszcze będą ciągać personel do wyjaśnień.

    • 86 16

    • (5)

      Muszą! Wszędzie w cywilizowanym świecie tak jest.

      • 18 6

      • W cywilizowanym świecie (4)

        w nowowybudowanym szpitalu niemożliwe jest wypadnięcie z okna.

        • 17 16

        • bo ty tak mówisz? (2)

          LOL!

          • 11 5

          • Tak, mówię i moje słowo ciałem się staje (1)

            Zresztą teraz czytam, że sprawa dotyczy starego budynku a w nowym jest właśnie tak jak opisuję. Mam nadzieję, że ten wypadek doprowadzi w końcu do adaptacji do współczesnych norm także tamtych budynków.

            • 2 6

            • Nie bluźnij!

              • 1 3

        • KCK jest jeszcze w starym budynku

          • 7 0

    • Wypadł to wypadł (2)

      Po co drążyć temat

      • 5 12

      • Słuchaj Ty bezduszny, nie posiadający Empatii człowieku!
        Jak można być tak chłodnym, bez żadnych uczuć.
        To był człowiek, Mój dziadek. Jak masz tak pisać, to nie pisz WGL.

        • 9 5

      • Mam nadzieję, że kiedyś Ciebie spotka taka sama tragedia albo gorsza i ja sobie wtedy napiszę: miał pecha

        • 0 2

    • taaa (1)

      personel, który nawet Pana nie monitorował, więc nie mieli podglądu na zdrowie jego i bezpieczeństwo.

      • 7 11

      • Serio??

        A skąd wiesz że nie monitorował? Może jak tak wszystko wiesz to pojdziesz popracowac na kilka godzin do szpitala, najlepiej idz sprawdz jak fajnie jest na dyzurach

        • 17 1

  • Może to przez stan zdrowia (2)

    Przykre...

    • 59 7

    • Bardzo możliwe.

      • 3 0

    • Różnie bywa.

      Ludzie mają różne kłopoty ... sąsiedzi najbliżsi nawet nie wiedzą co za ścianą się dzieje.

      • 8 0

  • ten nowoczesny budynek jest jak z horroru, mozna dostac schizy i miec tam mysli samobójcze. (21)

    Nie ma jak wyjsc z tamtąd,tylko poprzez windę,nie ma schodów,okna nie otwieraja sie tylko jestklima,drzwi są na kody,jak w jakim wiezieniu lub jak zamknietym oddziale w psychiatryku,i dlatego chorzy tam wariują

    • 94 166

    • To jak wypadł

      Jsk się okna nie otwierają?

      • 87 1

    • Akurat Centrum Kardiologii jest w starym budynku, z otwieranymi oknami , schodami....

      • 41 0

    • to nie był nowy tylko stary budynek

      pacjent wypadł ze starego budynku nr 8. nowe budynki mają zabezpieczenia przed takimi sytuacjami.

      • 26 2

    • Nie jak wyjść z "tamtąd", (3)

      ponieważ "tamtąd" nie istnieje. To dopiero schiza...

      • 15 3

      • Można wejść w te i wefte (2)

        • 23 0

        • a wtamte? (1)

          • 11 0

          • Ale tylko tędyk

            • 16 0

    • Mhmm.. (1)

      Rozumiem, że ów pacjent wypadł z okna, które się niby nie otwiera?

      • 4 0

      • Nie, to nie ten budynek

        • 3 0

    • Drzwi na kod przydają się gdy z racji wirusa szpital jest zamknięty dla odwiedzających.

      • 4 6

    • Hehe

      Ale kardiologia jest w starym budynku ...

      • 4 0

    • no ty juz zwariowałeś....

      • 2 1

    • To się stało w starym budynku.

      To się stało w starym budynku.

      • 3 0

    • Co za czub to pisze?Jak nie otwierają się okna?To jak wypadł?Dobrze,że wejście jest na kody,przynajmniej nieproszeni goscie nie wchodzą

      • 6 2

    • Pacjent wypadł w starym budynku, gdzie nawet są, wyjścia na balkon

      • 3 0

    • Są schody...

      • 1 2

    • Klatki schodowe są też w nowej części. (1)

      Są klatki schodowe bo sam z nich korzystałem podczas pobytu w bloku "C", wystarczy poszukać lub zapytać kogoś z personelu.

      • 4 1

      • A co w razie pożaru

        Skoro trzeba tych schodów "szukać" ?

        • 3 1

    • Potwierdzam, horror. I ten monstrualny blok operacyjny w formie walca na środku, do którego wiodą kładki, jak reaktor jądrowy... Ja właśnie trafiłam do szpitala, innego, żeby urodzić ale miałam założenie, że gdyby miejsca były tylko w UCK, to wolę poród pod krzakiem.

      • 4 5

    • A jednak okna otwieraja sie.

      • 1 1

    • Ty masz się leczyć , a nie szwendać po UCK.

      • 5 2

  • Przeprowadzona zostanie też sekcja zwłok, która wykaże przyczynę śmierci, (7)

    którą - jak możemy się domyślać - będzie upadek z wysokości... Czyżby?

    A może by tak na zawał serca osoby blisko przebywającej okna sprawdzić okoliczność czego skutkiem był upadek z wysokości?

    Ciekawe czy jest na salach/ budynkach monitoring video?

    • 51 9

    • (2)

      Chcialbys lezec na monitorowanej non stop sali?Chyba nie bardzo??Na budynku monitoring jest.

      • 17 2

      • a czy działa? - to watpię!

        • 4 5

      • Tak, chciałbym.

        • 1 3

    • Trup w wodzie = śmierć przez utonięcie?

      Tak doktryna śledcza wyglądała w XVIII wieku...

      Człowiek z okna może wypaść na skutek:
      - nieuwagi, zasłabnięcia,
      - samobójstwa,
      - działania leków i/lub innych środków,
      - wypchnięcia (czyli usiłowania lub dokonania zabójstwa).

      Sekcja wykaże przynajmniej, czy był przytomny gdy leciał i czy był pod wpływem czegoś. Wątek zabójstwa też jest do zweryfikowania - ewentualne obrażenia na skutek próby obrony. I po co zresztą daleko szukać - ostatnio jakiś pitekantrop zamordował w szpitalu dziadka wieszakiem, więc opcja zabójstwa jest całkiem realna.

      • 15 3

    • Napiszą, że testy na koronę miał dodatnie (1)

      Więc zmarł na covid

      • 14 2

      • albo dowiedział się kiedy wizyta do specjalisty

        • 8 2

    • Monitoring jest na korytarzach. Sale pacjentów nie są objęte monitoringiem.

      • 1 1

  • (23)

    Tak wygląda opieka w szpitalu ! Pacjent ma leżeć nie dyskutować lekarz raz na dwa trzy dni się pojawia a pielęgniarki rano i wieczorem ! Smutne że doszlo do tragedi ale nie było i niema opieki !

    • 78 131

    • Fakt (8)

      Niestety i w gdansku i na zaspie to samo.
      Jesli tez nie przezyjesz,to nie uwierzysz,ze wszyscy maja Cie w d*pie.
      Ale taka smutna prawda. Or praca,jak kazda inna.

      • 15 20

      • a w szpitalu marynarki ... nie opędzisz się od pielęgniarki (4)

        • 9 2

        • Mam fobię szpitalną (3)

          ale musiałam 5 dni spędzić na neurologii. Z masą badań. W tym bolesnych i mało przyjemnych. Opieka w "Marynarce" na medal. Cudowni ludzie. Sympatyczni, empatyczni, weseli, opiekuńczy, otwarci. Na każdym szczeblu :) (najgorsze badanie powtarzał Komendant szpitala - więc mam "przekrój pracowników" od salowych do samej "góry").
          Jeśli już trzeba iść do szpitala - to tylko tam :)

          • 9 1

          • By;em tam (2)

            i co pielęgniarka w wywiadzie zauważyła "jak to pan nie chce kapłana" a operacja z sercem bywa różnie" mimo zdecydowanej mojej odmowy ten jeszcze raz się mnie pytał, zdziwieni pacjenci również, mimo tego że po oknach popalali i w czasie odwiedzin przynoszono im nalewki.
            Po operacji i intensywnej terapii skierowano mnie na sale czteroosobową a tam królowało dysco-polo nie mogąc wytrzymać na noc poszedłem przespać się na korytarz, tam mnie spotkała rzeczona pielęgniarka- jak to pan tutaj ? ja jej odpowiedziałem ostentacyjnie, ona poleciała i wszystkim pretensjonalnie z uszczypliwością w moim kierunku z epitetem zamknęła TV, a rano widać ze złości podziurawiła mi żyłę. Ja prosząc ją, że jest zdenerwowana i przyjdzie inna na zmianę, - tym ją jeszcze bardziej rozjuszyłem.... Szkoda gadać zamiast uleczyć odwołują się niczym szamani do mocy "wspomagających".

            • 5 11

            • Jestem ateistką (1)

              odmówiłam wizyty "duszpasterza". Nikt się niczemu nie dziwił.

              • 3 1

              • To moze ie ylo az takie zdziwieie

                tylko presja jednej z pielęgniarek(najstarszej) i (jak się potem okazało "patologii zdrowotnej".
                Sa tacy ludzie którzy wierzą, ze im na wszystko pomoże modlitwa, a poza tym mogą nie prowadzić zdrowego stylu życia (fizycznego, społecznego i psychicznego).
                Pozdrawiam

                • 0 1

      • (1)

        A co, cały oddział ma Ciebie za rączkę trzymać?

        • 6 1

        • Nie, ale jak ktoś wzywa pomocy bo nie jest w stanie pójść sam do toalety i nikt się nie zjawia przez 2 godziny to już jest gruba przesada.

          • 3 2

      • UCK to luksus w porownaniu z Szpitalem na Zaspie

        • 4 0

    • załamany . bo opieki żadnej, położą i leż

      i info podadzą niekorzystne. i finały są rózne. / trochę widziałem jak to działa

      • 13 4

    • Bzdura. KCK to specyficzny oddział, gdzie tak naprawdę opieka musi być dosyć intensywna.

      • 8 5

    • Nie ośmieszaj się gościu (1)

      Jasne, przy każdym łóżku powinna dyżurować pielęgniarka 24/h. Zapłać to będziesz miał. A może wszystkich pacjentów profilaktycznie w pasy zapinać albo przypinać kajdankami do łóżka?

      • 35 4

      • Dokladnie

        A lekarze serio mają pelne rece roboty i nie sa w stanie siedziec przy kazdym pacjencie 24h na dobe

        • 9 1

    • prawda niestety

      • 0 0

    • (2)

      lekarz raz na dwa - trzy dni ? a Pan gdańszczacin to chyba z poprzedniej epoki, bo nie z obecnych czasów. Pielęgniarka rano i wieczorem - szkoda, że wypowiedź nie dotyczy obecnych czasów, ani opisywanego UCK

      • 17 1

      • leżałam na kardiologii na zaspie, a tam i personel pielęgniarski, i lekarze, w kółko zaglądają do sal, można powiedzieć że duży ruch. Co chwila lekarz na słówko, co chwila jakiś obchód (takie miałam wrażenie). Współczuję im tam serdecznie tych malarycznych warunków pracy- sterty koców trzymanych pod prysznicem nie zapomnę..

        • 4 1

      • Jest obchód lekarski poranny i wieczorny.

        Pielęgniarki też przychodzą.

        • 0 0

    • Aha to lekarz ma siedzieć 24h na dobę pilnować żeby pacjent nie wpadł na pomysł wyskoczenia z okna, bo dorośli ludzie nie

      potrafią sami nie wypadać z okien

      • 20 0

    • treść kłamliwa; nie dawno tam leżałam i nic takiego nie zaobserwowałam; przemawia przez ciebie jakaś bliżej nieokreślona złość

      • 4 0

    • Pacjent

      Nie zgodzę się że pielęgniarki pojawiają się rano i wieczorem. Miałem okazję leżeć akurat na kardiologii i wszyscy latali jak mrówki. Przyjęcia przez cały dzień. Od samego rana leki jak nie u mnie to u innych pacjentów. Jeden lek konczy się u mnie za jakiś czas u sąsiada.

      • 5 0

    • Hmmm

      A jak to sobie wyobrażasz ? Wiesz ilu jest lekarzy i ile pielęgniarek w naszym kraju... 2-3 na 1000 osob. Idz do szpitala na wolontariat to pomożesz pilnować pacjentów! Wypadek może zdarzyć się wszędzie; cegła z głowy może Nam spaść jutro na głowę. Nie ma co szukać winnych...

      • 4 0

    • Może palił w oknie...za życia niestety jeszcze. Zwalcie wszystko na personel barany.

      • 5 0

    • Tylko prywatna służba zdrowia!

      • 0 0

  • Tak, najlepiej (8)

    To wstawić kraty i przy każdym pacjencie posadzić strażnika-lekarza, strażniczke-pielęgniarkę. Ciekawe, kto by wówczas leczył. Kamer też nie można, bo dane osobowe, bo intymność, bo róbta co chceta. Więzieniu również nie można, tylko na korytarzu. Kto to miałby monitorować, kogo wziąć na etat, za co to opłacić przy takich nakładach? Oczywiście, że dwie pielęgniarki dyżurnej jeden lekarz nie są w stanie dopilnować wszystkich i nie na tym polega ich praca. W gmachu sądu również można wrzucić ją przez okno. Podczas przesłuchania przed prokuratorem również pewien facet dostał śmiertelnego zawału serca, ale nic nie było w mediach, nie było żadnych komentarzy oraz pouczen. Wówczas każdy jest specjalistą we wszystkim w tym kraju, Pojawia się chór doradców noblistów. Jest wiele hamstwa wśród personelu, to fakt oczywisty, dlatego sam nie lubię wielu lekarzy, chociaż sam nim jestem. Niemniej jednak uważam, że na oddziałach kardiologi oraz kardiochirurgii w oknach powinny być kraty, ponieważ pacjent niedotleniony ma czasami zaburzenia psychotyczne i Kończy się to właśnie w tak tragiczny sposób. Inni leżący na sali pacjenci również nie są zobligowani, aby kogoś łapać, trzymać, wiązać sznurem. Moim zdaniem jest to błąd systemowy. Okna powinny być otwierane w górnej części lub mieć zainstalowany kraty. Krążenie pozaustrojowe, niedotlenienie organizmu Mogą skutkować tego typu patologicznymi zachowaniami pacjenta mogą skutkować tego typu patologicznymi zachowaniami pacjenta. Tak nie powinno być!

    • 85 18

    • (3)

      przepraszam ale jakie krążenie pozaustrojowe na oddziale kardiologi? Jakie niedotlenienie? Jakie kraty?

      To jest normalny oddział szpitalny, tam nie potrzeba krat. A ze jest upalnie to otwiera się wszystkie okna. Notabene jak zostanie przeniesiony do CMNu to okien się nie otworzy ale będzie klima w salach.

      • 6 2

      • Po takowym krazeniu (1)

        pacjent przebywa na OIOK lub na oddziale kardiochirurgii, anestezjologii, ale bywa, ze Laduje potem na kardiologii, która wzywa czasem konsultanta psychiatrii, bo pacjent zachowuje sie dziwnie... Innych przysłówków po studiach medycznych nie znają. Jaśniej juz?

        • 6 2

        • nadal to bzdura.

          • 1 1

      • Klima i przeciąg

        • 1 0

    • Kolejny dzban chwalacy siebrakiem rozumu

      • 0 3

    • weź się produkuj

      • 0 0

    • Nie zgodzę się.

      Nie było i nie będzie opieki jak nie ma personelu! Sprawdź sobie ogłoszenia pracy na stornie UCK to moza da coś do zrozumienia. Rozubdowuja budynki i oddziały ale nie pomyśleli o tym aby personel uzupełnić. Nikt nie chce pracować za takie psie pieniądze i za taka odpowiedzialność.

      • 7 1

    • Zgadzam sie

      Niektorym to chyba pomylil sie zawod lekarza z ochroniarzem....

      • 7 1

  • No proszę. (2)

    Myślałem, że takie rzeczy to tylko w Rosji.

    • 27 19

    • (1)

      Nie doczytałeś Wiadomości dokładnie . Tam lekarze wypadają przez okno.

      • 2 0

      • u nas też... jak do szpitala wpadnie CBA ... to lekarze oknami wyskakują

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.