Fakty i opinie

stat

Trójmiasto uczciło pamięć Żołnierzy Wyklętych

Zobacz, jak wyglądała tegoroczna defilada pamięci Żołnierzy Wyklętych

Kilkanaście grup rekonstrukcyjnych z całej Polski i kilka tysięcy mieszkańców Trójmiasta, w tym kilkudziesięciu kombatantów Armii Krajowej, wzięło udział w II Defiladzie Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Gdańsku. Dzień wcześniej, w sobotę, ul. Świętojańską w Gdyni przemaszerowali zaś uczestnicy V Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.



Czy wziąłeś udział w gdańskiej Defiladzie Pamięci Żołnierzy Wyklętych lub marszu w Gdyni?

oczywiście, to fantastyczna inicjatywa 33%
tak, akurat znalazłem się na trasie defilady i dołączyłem do niej 2%
nie, bo choć chciałem wziąć w niej udział, moje obowiązki mi na to nie pozwoliły 32%
nie, bo nie popieram hołdowania Żołnierzom Wyklętym 18%
nie, bo ta defilada w ogóle mnie nie interesuje 15%
zakończona Łącznie głosów: 1237
Już po raz drugi odbyła się w Gdańsku Defilada Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Pochód, który w niedzielne popołudnie przeszedł ulicami Głównego Miasta, był częścią ogólnopolskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który przypada 1 marca. W 2011 roku Sejm RP ustanowił go świętem państwowym.

Grupy rekonstrukcyjne z całej Polski

Gdańską defiladę ku czci Żołnierzy Wyklętych poprzedziła msza w kościele św. Brygidy. Tuż po jej zakończeniu, ok. godz. 12, kilkanaście grup rekonstrukcyjnych z całej Polski sformowało długą na kilkaset metrów kolumnę.

Członkowie grup rekonstrukcyjnych reprezentowali nie tylko tych żołnierzy, którzy walczyli na terenie zajętej przez Związek Radziecki Polski, np. żołnierzy 3. Wileńskiej Brygady AK kpt. "Szczerbca" czy Brygadę Świętokrzyską Narodowych Sił Zbrojnych, ale i żołnierzy walczących u boku aliantów zachodnich podczas II wojny światowej, np. żołnierzy II Korpusu Polskiego gen. W. Andersa, I Dywizji Pancernej gen. W. Maczka czy I Samodzielnej Brygady Spadochronowej gen. S. Sosabowskiego.

Trybuna pełna ostatnich żyjących członków AK

Na czele kolumny znalazł się gen. Władysław Anders (w tę rolę wcielił się członek Chorągwi Husarskiej Marszałka Województwa Pomorskiego z Gniewa), siedzący oczywiście na białym koniu, a na końcu czołg "Pudel" Plutonu Pancernego "Wacek", wypożyczony z Muzeum Techniki Wojskowej "Gryf" w Dąbrówce koło Wejherowa. Tuż za czołgiem maszerowało zaś kilka tysięcy mieszkańców Trójmiasta. Wielu z nich było wyposażonych w biało-czerwone flagi i opaski na ramię.

Defilada przeszła ulicami: Katarzynki, Podmłyńską, Pańską, Węglarską, Kołodziejską, Tkacką, Długą i Długi Targ. Na trasie pochodu, na przedprożach Ratusza Głównego Miasta, znajdowała się trybuna honorowa, w której zasiedli kombatanci Armii Krajowej. W ten sposób uczestnicy parady oddali hołd ostatnim żyjącym Żołnierzom Wyklętym.

Po dotarciu na Długi Targ członkowie grup rekonstrukcyjnych wzięli udział w inscenizacji, podczas której złożyli uroczyste meldunki gen. Andersowi. Na koniec wszyscy zgromadzeni odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego.

Maszerujący wiedzieli, komu oddają cześć

W II Defiladzie Pamięci Żołnierzy Wyklętych wzięło udział kilka tysięcy mieszkańców Trójmiasta w niemal każdym przedziale wiekowym. Obok siebie maszerowali wszyscy: od kilkuletnich dzieci, poprzez nastolatków i studentów, na ludziach w średnim wieku i emerytach kończąc. Zdecydowana większość z nich doskonale zdawała sobie sprawę, w jakim celu przyszła i kogo chcą upamiętnić.

- Żołnierze Wyklęci to ci, którzy nie złożyli broni po 1945 roku i walczyli z Sowietami oraz polskimi komunistami: funkcjonariuszami UB (Urzędu Bezpieczeństwa), KBW (Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego) czy MO (Milicji Obywatelskiej). Nie godzili się na to, aby Polska utraciła po wojnie niepodległość i stała się zależna od Moskwy. Za to skazywano ich nie tylko na śmierć lub długoletnie więzienie, ale i na zapomnienie. Pamięć o nich miała umrzeć razem z nimi. Dziś nie tylko oddajemy im hołd, ale i przywracamy należne im miejsce w historii - powiedziała Magda, uczennica jednego z trójmiejskich liceów.
Gdynia uczciła Żołnierzy Wyklętych dzień wcześniej

W sobotę, ok. godz. 17, sprzed Urzędu Miejskiego w Gdyni wyruszył zaś V Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych, w którym wzięło udział kilkaset osób. Uczestnicy przemaszerowali ul. Świętojańską na skwer Kościuszki, gdzie również odśpiewali hymn narodowy. Choć w marszu nie wzięły udziału grupy rekonstrukcyjne, był on nie mniej widowiskowy niż w Gdańsku. Tuż po zapadnięciu zmroku uczestnicy zapalili pochodnie, z którymi przeszli niemal całą trasę.

Zobacz V marsz pamięci Żołnierzy Wyklętych, który odbył się w sobotę w Gdyni

Opinie (312) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.