Fakty i opinie

Trójmiasto zaprasza żeglarzy w ostatni weekend maja

Najnowszy artukuł na ten temat

W weekend Zatoka Gdańska pełna żagli

Regaty odbywają sie w bliskim sąsiedztwie trojmiejskich plaż
Regaty odbywają sie w bliskim sąsiedztwie trojmiejskich plaż Fot. MN/trojmiasto.pl

Równo za tydzień rozpocznie się trzecia edycja Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta. Podczas trzydniowej imprezy załogi będą rywalizować na zatoce oraz na lądzie. Regaty te otworzą sezon żeglarski na Pomorzu. Tradycyjnie redakcja Trojmiasto.pl zorganizuje konkurs, dla najfajniejszej załogi, w którym nagrodą jest beczka rumu. Na liście uczestników jest już 50 załóg, ale wciąż można zgłosić swój udział w regatach.



Majowa pogoda, wiatry i burze, które przychodzą gwałtownie i nieoczekiwanie, potrafią pokrzyżować plany żeglarzom. W wyścigu po trofeum, jakim jest Żeglarski Puchar Trójmiasta, zmienna aura jednak nikomu nie przeszkadza. Ani temperatura, ani siła i kierunek wiatru, ani trasa regat, ani liczba uczestników, nie wpływają na dobry klimat imprezy.

I choć wiele elementów tego wydarzenia się zmienia, od pierwszej edycji niezmienne pozostają: termin (zawsze w ostatni weekend maja) oraz idea imprezy - integracja trójmiejskiego środowiska żeglarskiego. Bo Żeglarski Puchar Trójmiasta to nie tylko rywalizacja jednostek w regatach, to także zabawa załóg na lądzie, wspólne biesiadowanie, integracja oraz konkursy.

Rozdanie nagród na zakończenie regat w Gdyni w 2014 r.
Rozdanie nagród na zakończenie regat w Gdyni w 2014 r. Fot. Mn/trojmiasto.pl
- Podczas poprzednich edycji z radością obserwowaliśmy jak rozwija się Żeglarski Puchar Trójmiasta i jak bardzo brakowało tego typu wydarzenia w kalendarzu regatowym Trójmiasta. Tegoroczna inauguracja sezonu ma dla nas szczególny wymiar, gdyż wpisuje się w obchody 50-lecia Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Cieszę się, że będzie to okazja zarówno do spotkania i integracji, jak i sportowej rywalizacji na wodach Zatoki Gdańskiej - mówi Bogusław Witkowski, prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

Impreza co roku zmienia gospodarza otwarcia i ceremonii zakończenia regat. W tym roku start regat odbędzie się w Gdyni. Regaty rozpoczną się w sobotę, krótkim wyścigiem w okolicach gdyńskiego portu.

Kolejny wyścig będzie miał metę w Sopocie i zakończy się wpłynięciem jednostek to mariny. Podczas sobotniej imprezy swój jubileusz 25-lecia działalności świętować będzie partner główny wydarzenia, Delphia Yachts - obecnie największy producent jachtów żaglowych w Polsce.

W niedzielę regaty rozpoczną się w okolicach molo w Sopocie, następny wyścig rozegra się obok mola w Brzeźnie z metą przy wejściu do portu Gdańsk. Uroczyste zakończenie odbędzie się nad Motławą przy Muzeum Morskim w Gdańsku.

Załoga, która najefektowniej zaprezentuje sie na zdjęciu na mecie ostatniego sobotniego wyścigu otrzyma beczkę rumu.
Załoga, która najefektowniej zaprezentuje sie na zdjęciu na mecie ostatniego sobotniego wyścigu otrzyma beczkę rumu.

Podczas wieczornej imprezy, która odbędzie się w sobotę w sopockiej marinie, rozstrzygnięty zostanie nasz konkurs na najfajniejszą załogę 2015. Rok temu załogi walczyły o 10-litrową beczkę rumu w zawodach sprawnościowych, które odbyły się na lądzie, w Górkach Zachodnich. Tym razem zapraszamy żeglarzy do zabawy jeszcze na wodzie, na pokładzie swoich jednostek.

Po minięciu linii mety ostatniego sobotniego wyścigu, każda załoga będzie miała krótką sesję zdjęciową, wykonaną z pontonu. Zachęcamy załogi do przyjęcia ciekawej pozy czy wystąpienia w marynistycznych strojach. Liczy się humor i dobra zabawa. Zdjęcia będziemy mogli oglądać na dużym ekranie podczas wieczornej imprezy. Wybierzemy wspólnie zwycięzców, którym przypadnie beczka pełna rumu.

- Angażujemy się w Żeglarski Puchar Trójmiasta, bo chcemy podkreślać potencjał, jakim dysponuje Trójmiasto dzięki swojemu nadmorskiemu położeniu. Regaty są też atrakcyjną imprezą dla obserwujących je mieszkańców. Wspaniałe widoki jachtów pod żaglami można podziwiać ze wszystkich trójmiejskich plaż. Co istotne, impreza ta pokazuje, że można z powodzeniem organizować przedsięwzięcia, w których współpracują trzy miasta: Gdynia, Gdańsk i Sopot - mówi Michał Kaczorowski, szef portalu.

Żeglarski Puchar Trójmiasta to regaty zaliczane do Pucharu Bałtyku Południowego. Do udziału w regatach zaprasza organizator - Pomorski Związek Żeglarski, miasta Gdynia, Sopot i Gdańsk oraz sponsor wydarzenia - Grupa ENERGA.

Opinie (21) 1 zablokowana

  • Jest o co walczyć :) (2)

    No proszę, beczka rumu, kibiców nie powinno zabraknąć, pogoda też już dopisuje.

    • 8 4

    • Istnieje zło, które mi nie szkodzi, jak i dobro, które mi nie służy (1)

      • 2 4

      • to raczej przykre i nie ma nic wspólnego z tematem p. Leonardo da Vinci

        on się chyba w grobie przewraca jak na to patrzy

        • 1 4

  • (1)

    Ja to się piszę na tę beczkę.

    • 1 4

    • Znowu przyjedzie hołota z mazur,nawalona jak stodoła i będą udawać,że umieją żeglować. Tak na prawdę pan Kaziu i Stasiu jacht widzą dwa razy do roku- na wodowaniu i wyciąganiu na ląd. Wiatr znają tylko gdy puszczają podkołdernikowca lub gdy konkubina puści,wtedy robią zwrot.

      • 2 0

  • Przyjemność w pooglądaniu zawodów może i by była ale na pewno nie jak co niektórzy pozabierają ze sobą wiecznie wyjące bachory, które swoimi piskami zawsze wszystko psują,
    masakra.

    • 8 13

  • Lubię ten widok na Zatoce :)

    • 4 4

  • Dlatego nie można budować kładki na Motławie blokującej przepływ żagli i statków pod Żuraw!! Atrakcja Gdańska. (6)

    • 12 13

    • Kładka to może nie jest zły ponysł. Chodzi o DOBRY projekt.. (4)

      Projekt kładki obecnie lansowany to pseudo-nowoczesna propozycja. Główną jej wadą jest długi czas/procedura zamknięcia i otwarcia. Trzeba będzie przegonić ludzi z długiej kładki, otworzyć b. długie ramię mostu, zablokować ramię otwarte itd.. Cała ta procedura to co najmniej kilkanaście minut...

      Nie mówiąc już o tym, że oszpecony zostanie jeden z najpiękniejszych widoków na zabudowę Motławy (od strony ujścia Martwej Wisły)...

      • 5 9

      • czas otwarcia / zamknięcia wcale nie jest długi (3)

        dwie minuty (wymaganie projektowe) to naprawdę niewiele. Nawet z "przeganianiem ludzi" czas nie powinien przekroczyć trzech minut. W wielu miejscach chociażby na Mazurach są zwodzone mosty nad żeglownymi kanałami i nie zabija to żeglugi. Wystarczy, żeby kładka otwierana była cztery razy w ciągu godziny.

        • 3 10

        • Czas otwarcia/zamknięcia jest absolutnie kluczowy. (1)

          Z pewnością wyniesie (z procedurą przeganiania pieszych) dużo więcej niż 2 minuty. Każdy kto ma elementarną wyobraźnię techniczną to zrozumie.

          Natomiast częste otwieranie (np. 4 razy na godz.) tej kładki całkowicie neguje jej sens jeśli wiemy, że w odległości kilkuset metrów są inne mosty.. Jej sens będzie spełniony tylko po sezonie, kiedy zamiera ruch wodny na Motławie..

          Gadżet za kilka milionów złotych, który blokuje rozwój śródlądowego ruchu w Gdańsku. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na renowację pozostałych mostów Wyspy Spichrzów, aby były zwodzone. Elbląg potrafił zbudować dwa piękne mosty na swojej rzece...

          • 4 3

          • o to niech Cię głowa nie boli

            3-4 razy na godzinę to jest dość sensowne pogodzenie interesów obu grup. Po sezonie, kiedy pies z kulawą nogą nie zawita w przystani - ta kładka będzie nadal przydatna zwłaszcza dla mieszkańców.

            • 1 4

        • Ostatnio jak byłem w Giżycku, to był dramat przy

          otwierany moście. Cud , że było tylko jedno zderzenie. Ruch jak na Grunwaldzkiej. Nie wyobrażam sobie gdzie na Motławie jachty mają przycumować na czas otwierania kładki. Ahoj żeglarze, a szczury lądowe do mycia garów i szorowania pokładu..

          • 2 0

    • jaki przepływ żagli ???

      o czym ty bredzisz koleś ??? widziałeś tam kiedyś jacht na żaglach ??? skoro jesteś żeglarzem to powinieneś wiedzieć że jest tam zakaz pływania na żaglach, no chyba że jesteś niedouczony albo jakiś żeglarzyk szuwarowy :) do wyjścia na zatokę płynie się średnio 45 minut w przypadku jachtów więc nikogo nie zbawi jak poczeka parę minut na otwarcie kładki

      • 0 1

  • Dlatego cały lewy brzeg Wisły Śmiałej powinien być mariną na 2000-3000 jachtów. (3)

    Na Jezioraku za cały rok utrzymania 7 metrowego jachciku płacę 600zł razem ze slipowaniem. Podajcie mi taką ofertę w okolicach Górek.
    W aglomeracji jedno milionowej powinno być 10000 jachtów mieszkańców, a jest może 500.

    • 13 3

    • sing sing (2)

      ja na jezioraku też mam łódz w Śiemianach cumuję cały sezon za trzy stówki + slip w Iławie w tym roku przypłynę z Gdańska bo pochylnie będą czynne od poł czerwca! w końcu! A hoj

      • 4 1

      • Na Jezioraku takie są ceny.

        Ceny w Trójmieście są z kosmosu!! Rynek płytki i zdzierstwo. Jak chcecie propagować żeglarstwo, gdy w Sopocie wypożyczenie katamaranu (bo nie ma nawet zwykłej Omegi, łatwej w obsłudze) kosztuje 70 zł za 1 godzinę??? Przecież to jest absolutnie CHORE!!!

        • 3 1

      • Rzeczywiście porównanie cen Jezioraka z takim klubem NEPTUN to kosmos.

        Tym bardziej że w WIślince przed mostem pontonowym w tych szuwarach można by spokojnie ulokować kolejne mariny, z cenami nie kosmicznymi a realnymi. Masówka dałaby to że właściciele przystani mogliby się utrzymać mimo niższy cen usług.

        • 1 0

  • "Trójmiasto zaprasza żeglarzy" (1)

    Gdańsk i morze?? Co to ma być??? Kładka przez Motławę, zaraz!! Kur... hipokryzja 100%.

    • 6 9

    • ciesz się, że jest tunel pod Martwą Wisłą zamiast stałego mostu

      • 2 3

  • Czym, cenami i infrastrukturą?

    • 6 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.