Fakty i opinie

Tłumy na protestach po orzeczeniu TK

W Trójmieście odbyły się manifestacje przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że Konstytucja RP jest ważniejsza od prawa Unii Europejskiej. Manifestanci już przed godz. 18 zgromadzili się przy fontannie Neptuna, na skwerze Kościuszki oraz na sopockim molo. W Sopocie zaczęli rozchodzić się już po 20 minutach, w Gdyni po godz. 19 została już garstka osób. W Gdańsku wiec zakończył się po godz. 19:30.



Uczestniczyła(e)ś kiedyś w proteście ulicznym?

tak, nie raz 38%
tak, ale tylko raz 7%
nie, ale coraz częściej mam ochotę 14%
nie, to nie dla mnie 41%
zakończona Łącznie głosów: 3697
Tysiące osób (ile dokładnie - nie wiadomo, policja nie podawała takich informacji) protestowały w Gdańsku, Gdyni i Sopocie po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że polska konstytucja powinna być nadrzędna nad prawem unijnym (szczegóły w ramce poniżej).

Podsumowanie protestów w Trójmieście



Wszystkie trzy protesty w Trójmieście przebiegały w spokojny sposób. Nie było kontrmanifestacji ani żadnych niebezpiecznych zdarzeń. Najwięcej ludzi było w Gdańsku oraz w Gdyni, ale i w Sopocie zgromadzenie przyciągnęło licznych uczestników. Jednak oni rozeszli się najszybciej, a w Gdyni i Gdańsku wiece trwały ponad godzinę.

Wszystkie filmy, zdjęcia i informacje od naszych Czytelników (za które bardzo dziękujemy!) oraz fotoreporterów znajdziecie w naszym Raporcie:





Artykuł był aktualizowany.

Aktualizacja, godz. 19:32. Organizatorzy gdańskiego wiecu właśnie poinformowali, że to już koniec dzisiejszych protestów. Podkreślili jednak jednocześnie, że będą je powtarzać "tak długo, jak będzie to konieczne".


Aktualizacja, godz. 19:24.

- Tak tłumnie jak jesteście dzisiaj, tak bądźcie jutro i pojutrze. A jak trzeba będzie, to za pół roku i za rok. To nie będzie krótki marsz. Odejście tej ekipy jeszcze trochę potrwa. Bądźmy razem wtedy, kiedy będzie to potrzebne - powiedział Piotr Adamowicz, europoseł, brat tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, do coraz mniejszej liczby osób w Gdańsku.
Tłum coraz szybciej się rozchodzi, choć wiec jeszcze trwa.

Aktualizacja, godz. 19:14. Kończy się już powoli protest w Gdyni.


Aktualizacja, godz. 19:08. Przemówienia Lecha WałęsyAleksandry Dulkiewicz podczas wiecu w Gdańsku, który powoli zbliża się do końca.


Aktualizacja, godz. 18:56. Wciąż trwa manifestacja w Gdyni. Zgromadziło się na niej kilka tysięcy osób.
Tłumy w Gdyni.
Tłumy w Gdyni. fot. Raport Trojmiasto.pl


Aktualizacja, godz. 18:32. W Gdańsku głos zabrał marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

- Nie pozwolimy na to, by zniszczyli nam nasze miejsce w Europie, by deptano praworządność. Zbieramy się kolejny raz i będziemy się zbierali, ile razy trzeba będzie. Niech nikt nie myśli, że się zmęczymy, że popadniemy w apatię - zapowiedział opozycjonista.
Podkreślił, że UE to nie tylko pieniądze, ale także nasze bezpieczeństwo w tej części Europy.

Aktualizacja, godz. 18:29. Tak przebiegała - zakończona już - manifestacja w Sopocie.


Aktualizacja, godz. 18:24. Tyle osób protestuje w Sopocie. A właściwie protestowało, bo uczestnicy właśnie rozchodzą się do domów.

Aktualizacja, godz. 18:21. W Gdańsku przemawia m.in. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

- Zostajemy w UE? - pyta Aleksandra Dulkiewicz, na co tłum odpowiada jej głośno: "Tak, zostajemy!".
Zdaniem prezydent Gdańska "pełzający Polexit stał się faktem".

- Unia Europejska to nasze bezpieczeństwo i dobrobyt. Jesteśmy tu, bo nie pozwolimy, by ktokolwiek deptał marzenia naszych ojców i przyszłość naszych dzieci - stwierdziła z kolei europosłanka Magdalena Adamowicz.
Aktualizacja, godz. 18:20. Wszystkie informacje, filmy i zdjęcia z protestów cały czas możecie znaleźć w naszym Raporcie. .

Aktualizacja, godz. 18:16. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski opowiada, że winny wszystkiego jest Jarosław Kaczyński, który wprowadził stan wyjątkowy, nie po to, by bronić granicy z Białorusią, a po to, by "Polakom zrobić coś złego", wyprowadzając kraj z Unii Europejskiej.

Aktualizacja, godz. 18:13. W Gdańsku, gdzie pojawił się m.in. były prezydent Lech Wałęsa, odśpiewana została "Oda do Radości", zwana Hymnem Europy.


Aktualizacja, godz. 18:09. Rozpoczęła się też manifestacja w Sopocie.



W Gdańsku już o godz. 17:30 zaczął zbierać się tłum. Ludzie przyszli z flagami Unii Europejskiej oraz Polski. W Gdyni także już przed godz. 18 były tysiące osób.

Początek manifestacji w Gdyni.



Dlaczego odbywają się manifestacje?



Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w pełnym składzie 12 sędziów. Dwóch z nich zgłosiło zdanie odrębne, nie zgadzając się z wydanym wyrokiem.
Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w pełnym składzie 12 sędziów. Dwóch z nich zgłosiło zdanie odrębne, nie zgadzając się z wydanym wyrokiem.
W czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że Konstytucja RP ma prymat nad prawem Unii Europejskiej. Wyrok wywołał kontrowersje, gdyż zdaniem jego przeciwników doprowadzi on do marginalizacji naszego kraju na arenie unijnej. Obawiają się też, że to przygotowanie do wystąpienia naszego kraju z Unii Europejskiej.

TK: Konstytucja przede wszystkim



W uzasadnieniu wskazano na ryzyko utraty suwerenności przez Polskę, gdyż Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zaczyna wydawać orzeczenia, w których kreuje normy prawne w zakresie, w jakim Polska nie przekazała kompetencji Unii Europejskiej.

- TK (...) uznał, że próba ingerencji TSUE w polski wymiar sprawiedliwości narusza zasadę praworządności, zasadę nadrzędności Konstytucji oraz zasadę zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej. Trybunał stwierdził, że kompetencji organów władzy państwowej RP nie mogą wykonywać organy, którym Polska ich nie przekazała, a stosowanie w Polsce, w oparciu o wyroki TSUE, pozakonstytucyjnych norm prawnych przed konstytucją lub sprzecznie z konstytucją oznacza utratę przez Polskę suwerenności prawnej - czytamy w komunikacie TK.
Ogłoszony w czwartek wyrok wywołał spore kontrowersje, szczególnie wśród polityków opozycji. Krytyczne głosy płyną także ze środowiska prawniczego.

PiS: zostajemy w UE, a podobne wyroki są w Niemczech i Francji



Politycy PiS podkreślają jednak, że o wyjściu z Unii Europejskiej nie może być mowy. Wskazują też, że podobne orzeczenia, tj. stanowiące o wyższości prawa krajowego nad prawem unijnym, wydały w ostatnich latach analogiczne do TK organy innych krajów unijnych: Niemiec, Francji czy Włoch.

Opinie wybrane