Fakty i opinie

stat

Trzy osoby z zarzutami za pornografię dziecięcą

Zobacz policyjny film z akcji wymierzonej przeciwko osobom rozpowszechniającym dziecięcą pornografię


Trzech mężczyzn usłyszało zarzuty dotyczące posiadania lub rozpowszechniania pornografii dziecięcej. To wynik śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku. We wtorek policja weszła do wytypowanych przez śledczych 18 mieszkań na terenie całego kraju, w tym także w Gdańsku.



Czy policja powinna robić prowokacje w sieci wobec pedofili, na przykład podszywając się pod dzieci?

nie, takie prowokacje nie powinny być dozwolone 5%
tak, ale tylko w momencie, gdy istnieją uzasadnione podejrzenia, że ktoś jest pedofilem 27%
tak, w ten sposób najłatwiej znaleźć i złapać naprawdę niebezpieczne osoby 68%
zakończona Łącznie głosów: 1570
- Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest od września 2015 roku. Podstawą jego wszczęcia były materiały niejawne, o których nie mogę mówić. Niemniej, w oparciu o informacje uzyskane od operatorów świadczących usługi poczty elektronicznej, ustalono dane osób, które miały posiadać i rozpowszechniać materiały o treści pornograficznej z udziałem małoletnich. Informacje te wskazywały na to, że osoby te pozostawały ze sobą w kontakcie - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
We wtorek, na polecenie prokuratury, policjanci z kilku komend wojewódzkich weszli o tej samej godzinie do 18 mieszkań w 12 różnych miastach, w tym także w Gdańsku. Dokonano przeszukań, zabezpieczono też sprzęt komputerowy, aparaty i kamery wideo.

Ostatecznie zatrzymano też trzech mężczyzn.

Dwóm z nich prokurator przedstawił zarzut posiadania pornografii z udziałem małoletnich, co zagrożone jest karą do pięciu lat więzienia. Trzeci z zatrzymanych usłyszał poważniejszy zarzut - posiadania pornografii z udziałem nieletnich w celu jej rozpowszechniania, za co grozi aż do 12 lat za kratkami.

Podejrzani złożyli wyjaśnienia i przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Prokuratura nie wyklucza zresztą, że zarzuty w tej sprawie usłyszą także kolejne osoby.

- Zabezpieczony sprzęt jest aktualnie badany przez biegłych. Ich analizy mogą być podstawą do postawienia kolejnych zarzutów. Prowadzący postępowanie muszą też ustalić, kto konkretnie korzystał z komputerów, bo część z nich znajdowała się w mieszkaniach, w których przebywało po kilka osób - mówi Wawryniuk.

Opinie (127) 14 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.