Fakty i opinie

stat

Tunel pod Martwą Wisłą gotowy w lipcu, ale pojedziemy nim jesienią

- Na ponad 90 proc. jestem pewien, że otwarcie tunelu nastąpi w czerwcu - mówił nam na początku tego roku Ryszard Trykosko, prezes spółki GIK, która nadzoruje budowę tunelu pod Martwą Wisłą. Dziś wiemy, że prace budowlane potrwają do drugiej połowy lipca, a otwarcie tunelu nastąpi dopiero na przełomie września i października. Procedury odbiorowe mogą potrwać trzy miesiące.



Przedłużanie się budowy tunelu pod Martwą Wisłą:

jest czymś naturalnym w przypadku tak dużych i skompliikowanych inwestycji

52%

jest o tyle denerwujące, że to media ujawniają te informacje, a nie miasto

19%

jest powodem do wyciągnięcia konsekwencji wobec nadzorujących tę inwestycję

29%
Od października 2011 r. trwa budowa 1,4-kilometrowego tunelu pod Martwą Wisłą, który połączy Trasę Sucharskiego z Drogą Zieloną. Inwestycja warta 885 mln zł, do której w 85 proc. dokłada się Unia Europejska, powoli zmierza do finiszu. Inwestorem jest miejska spółka Gdańskie Inwestycje Komunalne, a wykonawcą hiszpańska firma OHL.

11 miesięcy temu, 9 czerwca 2014 roku, zakończyło się drążenie drugiej rury tunelu. Maszyna TBM pracowała pod dnem Martwej Wisły niespełna rok. To była najtrudniejsza część przedsięwzięcia. Zdarzały się - naturalne przy takich pracach - incydenty. W pewnym momencie na terenie portu zaczęła osiadać ziemia, co sprawiło, że na jakiś czas wyłączono z ruchu pewną część terenu wokół ul. Kujawskiej. Innym razem maszyna TBM wewnątrz tunelu zsunęła się z prowadnicy. W usuwaniu usterki pomogli wtedy gdańscy strażacy.

Już po zakończeniu drążenia obu otworów tunelu było wiadomo, że wykonawcy nie uda się zgodnie z umową - do października 2014 r. - zakończyć prac. Powodem tych opóźnień była upadłość firmy będącej w konsorcjum z OHL, czyli Hydrobudowy.

Wówczas zakładano, że kierowcy pojadą tunelem w połowie czerwca, ale na drodze wykonawcy i inwestora pojawił się inny problem - budowa pomiędzy obiema rurami przejść poprzecznych. Mają one zagwarantować drogę ewakuacyjną do drugiej rury, gdyby w pierwszej doszło do wypadku, czy też awarii.

Poprzeczne przejścia wykonywane są metodą górniczą. Polega ona na tym, że najpierw mrozi się naturalnie nasączony wodą grunt solanką (- 30 st. Celsjusza), a po jego zamarznięciu wykuwa się przejście. Właśnie etap mrożenia okazał się dłuższy, niż zakładano. W projekcie założono cztery tygodnie, natomiast w rzeczywistości mrożenie trwało 12 tygodni przy pierwszym przejściu i 8 tygodni przy kolejnych. To oznaczało tylko opóźnienie w kolejnych miesiącach.

Powstałego wtedy poślizgu już nie dało się nadrobić.

W tej chwili zakończyły się prace przy obudowie docelowej przy przejściach nr 1, 2 i 3. Ponadto wyłączono tam już mrożenie. Natomiast przejścia nr 4, 5, 6, 7 dopiero zyskują obudowę docelową.

Przekrój podłużny budowy tunelu pod Martwą Wisłą.
Przekrój podłużny budowy tunelu pod Martwą Wisłą. mat. prasowe
Koniec budowy w drugiej połowie lipca

Od momentu, gdy powstało pierwsze opóźnienie, inwestor unika podawania precyzyjnej daty zakończenia budowy. Powód? Chęć uniknięcia sytuacji jak ze stadionu w Letnicy, gdzie nie udało się dotrzymać deklarowanego terminu. Dlatego dziś pracownicy GIK twierdzą, że z nikim się nie ścigają, a najważniejsza jest jakość wykonania tunelu.

- Prace mają zakończyć się w drugiej połowie lipca - mówi Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prasowy spółki miejskiej GIK. Wciąż zatem nie pada konkretna data.

Termin ten ustalono dzięki pracy komisji rozjemczej, która wypracowała kompromis między inwestorem i wykonawcą. Uznała ona część terminowych roszczeń firmy OHL. Taką komisję powołuje się zazwyczaj na dużych placach budów, które są zlecane i prowadzone w ramach systemu FIDIC. To system wzorcowych Ogólnych Warunków Kontraktowych wykorzystywanych przy robotach budowlanych i inżynieryjnych stworzonych przez Międzynarodową Federację Inżynierów Konsultantów. W skład komisji rozjemczej wchodzą prawnicy i specjaliści niezwiązani z wykonawcą i inwestorem, których głównym zadaniem jest wygaszanie konfliktów w samym zarodku, zamiast doprowadzania ich przed sąd.

W efekcie działań komisji rozjemczej spółka GIK i OHL aneksowały umowę na roboty budowlane. - Dokument został wysłany do kontroli uprzedniej Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Odpowiedź powinniśmy dostać do 25 maja - mówi Skorupka-Kaczmarek.

Zakończenie prac w lipcu nie oznacza jednak, że kierowcy od razu przejadą tunelem. Szacuje się, że ze względu na skalę inwestycji, odbiory mogą potrwać nawet trzy miesiące. To oznaczałoby, że jeśli nie pojawią się kolejne problemy na budowie, kierowcy pojadą tunelem pod Martwą Wisłą na przełomie września i października i z pewnością, tak jak to bywa na dużych budowach - m.in. teraz na budowie PKM - w czasie odbiorów będą trwały dalej prace budowlane, ale będą one miały charakter kosmetyczny.

Obecnie przy budowie tunelu pod Martwą Wisłą na trzech zmianach pracuje ponad 400 osób. OHL zatrudnia na tę chwilę ok. 30 firm podwykonawczych.

Lokalizacja tunelu pod Martwą Wisłą.
Lokalizacja tunelu pod Martwą Wisłą. mat. prasowe
Wstępnie 5 mln zł rocznie pochłonie utrzymanie tunelu

Przenieśmy się teraz nieco w przyszłość, do momentu, gdy zostanie otwarty tunel. Jakiś czas temu informowaliśmy o wysokości kosztów utrzymania obiektu. Przypomnijmy, że ten wydatek szacuje się na poziomie 1,8 mln zł rocznie. Według prognoz 1,5 mln zł rocznie pochłonie utrzymanie instalacji elektrycznych i automatyki, w tym m.in. wentylacji i oznakowania elektronicznego obiektu.

Z kolei 300 tys. zł pochłoną prace przy konserwacji instalacji przeciwpożarowej i odwadniającej. Tunel będzie wymagał też tzw. bieżącego utrzymania, czyli sprzątania, w tym usuwania piasku z jezdni czy mycia znaków, a także, w razie potrzeby (szczególnie na wlotach), odśnieżania. Okazuje się, że nie będzie to ostateczna kwota, jaka wypłynie z budżetu miasta na utrzymanie tunelu.

Planowane koszty posiadania przez miasto podwodnej przeprawy podwyższy kolejny wydatek, czyli wykup ubezpieczenia. Zobowiązany jest do tego Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku, który po zakończeniu budowy będzie zarządzał podwodną przeprawą.

Miasto będzie musiało kupić dwie polisy. Pierwsza obejmuje ubezpieczenie majątkowe. Składkę oblicza się na podstawie wartości odtworzenia tunelu. Ze wstępnych wyliczeń daje to kwotę ok. 3 mln zł na rok. Druga polisa dotyczy odpowiedzialności cywilnej, miasto musi ją wykupić na wypadek zdarzeń w tunelu, które mogą być spowodowane przez pracowników lub wadliwie działające urządzenia w tunelu. Tu opłata za ubezpieczanie nie powinna przekroczyć 200 tys. zł.

Tunel pod Martwą Wisłą

Każdy tunel mierzy 1,4 km długości. Maszyna wydrążyła odcinki o długości ok. 1,1 km, a na pozostałe 300 m składają się tunele wykonane w wykopie po obu stronach wylotów przeprawy. Inwestorem przedsięwzięcia jest miejska spółka GIK, a wykonawcą firma OHL, która zarobi 885 mln zł.

Wyloty z tunelu zlokalizowane są na wysokości nabrzeży "Dworzec Drzewny" od strony ul. Ku Ujściu w odległości ok. 520 m od wschodniego brzegu Martwej Wisły zobacz na mapie Gdańska i "Dworzec Wiślany" od strony Węzła Marynarki Polskiej w odległości ok. 370 m od zachodniego brzegu Martwej Wisły zobacz na mapie Gdańska.

Tunel pod Martwą Wisłą w liczbach

1377,5 - tyle metrów ma całkowita długość tunelu pod Martwą Wisłą
1072,5 - to długość w metrach wydrążonego odcinka
2200 - tyle ton ważyła maszyna TBM
91 - długość maszyny TBM w metrach
12,56 - średnica tarczy maszyny TBM w metrach
11 - średnica wydrążonych i obudowanych tubingami rur tunelu w metrach
35 - odległość w metrach od najgłębszego miejsca w tunelu do lustra Martwej Wisły
1076 - tyle pierścieni użyto do wykonania 2 rur tunelu (każdy z pierścieni składa się z 7 elementów i waży 100 ton)
500 000 - tyle urobku w tonach wydobyto i wywieziono przy drążeniu tuneli
40 - taką długość w kilometrach miałyby ułożone w jednym rzędzie tubingi użyte do budowy tunelu

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (204)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.