Twórcy piramidy finansowej uciekli, bo hiszpański sąd ich nie aresztował

Najnowszy artukuł na ten temat Oszukała na 400 mln zł? Złapali ją po raz drugi

Kilka tygodni temu informowaliśmy o zatrzymaniu S. Dziś znowu są poszukiwani.

Byli poszukiwani listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu. Udało się ich złapać w Hiszpanii. Tamtejszy sąd jednak ich nie aresztował i domniemani twórcy piramidy finansowej uciekli. Podejrzewani o oszustwo na wielką skalę przy prowadzeniu fikcyjnego obrotu dziełami sztuki Joanna S. i jej syn - Mikael S. są na wolności i znów nie wiadomo, gdzie się ukrywają.



Czy zainwestował(a)byś pieniądze w ryzykowny, ale dochodowy biznes?

Zobacz wyniki (746)
Przypomnijmy:

  • Pod koniec października informowaliśmy, że w ręce służb wpadli Joanna i Mikael S.
  • Byli podejrzewani o oszustwo na wielką skalę przy prowadzeniu fikcyjnego obrotu dziełami sztuki.
  • Śledztwo w ich sprawie dotyczyło obrotu artefaktami i funkcjonowania tzw. piramidy finansowej, stworzonej wokół Gallery New Form, która swój oddział miała również w Trójmieście.
  • Organizatorzy oszustwa przebywali na terenie Hiszpanii, gdzie ukrywali się co najmniej od 2019 r.

Szeroko zakrojone działania ABW, nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz Komendy Głównej Policji pozwoliły wówczas na ustalenie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanych i zatrzymania ich.

Teraz domniemani twórcy piramidy finansowej znowu się ukrywają.

- Z informacji przekazanych przez hiszpański sąd wynika, że Joanna S. i jej syn Mikael S. ukryli się przed wymiarem sprawiedliwości - potwierdza prok. Paweł Sawoń, zastępca prokuratora regionalnego w Białymstoku.

Jak Joannie i Mikaelowi S. udało się uciec?



Śledczy wyjaśnia, że po zatrzymaniu S. wymiar sprawiedliwości w Hiszpanii postanowił, że zatrzymani zostaną wydani Polsce w trybie Europejskiego Nakazu Aresztowania, bezwarunkowo.

- Natomiast z nieznanych i niezrozumiałych powodów tenże sąd nie zastosował wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania i nie wziął pod uwagę skali procederu, zarzutów, jakie ciążą na podejrzanych, i zastosował tylko tzw. środki wolnościowe - tłumaczy prok. Paweł Sawoń.
Joanna i Mikael S. mieli:
  • meldować się w budynku sądu,
  • wskazać numery telefonu kontaktowego,
  • informować o zamiarze zmiany miejsca pobytu.

- Jak się okazało, były to środki niewystarczające. Podejrzani nie realizowali obowiązku, który wskazał sąd. Hiszpańska policja ustaliła, że te osoby uciekły i ukrywają się - mówi prokurator Sawoń.
W sprawie cały czas obowiązuje Europejski Nakaz Aresztowania, wydany na wniosek Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz list gończy.

- One nie zostały uchylone - podsumowuje prok. Sawoń.

O co chodzi w śledztwie? Straty na miliard złotych



Zdaniem służb materiał zgromadzony w tym śledztwie wskazuje, że zatrzymani Joanna S. i Mikael S. byli organizatorami przedsięwzięcia polegającego na inwestycjach w dzieła sztuki.

Proceder polegać miał na pozyskiwaniu od podmiotów i osób fizycznych środków pieniężnych na określony czas z góry określonym oprocentowaniem.

Klientom przekazywano informację, że środki będą inwestowane w dzieła sztuki. Jak wykazało śledztwo, wiele z tak inwestowanych pieniędzy nigdy nie miało zabezpieczenia w realnych artefaktach.

Znaczna część inwestorów nie odzyskała środków, które zainwestowali w przedsięwzięcie. Ich straty organy ścigania szacują na ok. 1 mld zł.

- W sumie w okresie od listopada 2016 r. do października 2017 r. zatrzymani skłonili do zawarcia niekorzystnych umów około 2 tys. osób - poinformowała w październiku policja.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (114)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane