Fakty i opinie

Tysiące rowerzystów przejechało przez Trójmiasto


W niedzielne popołudnie tysiące amatorów "dwóch kółek" przejechało ulicami aż ośmiu miast aglomeracji Trójmiasta. Cel mógł być tylko jeden - popularyzacja jazdy na rowerze. To również olbrzymia manifestacja poparcia projektów rozbudowy infrastruktury rowerowej. Dwa potężne peletony cyklistów, które wyruszyły z dwóch różnych kierunków - spotkały się na mecie przy Ergo Arenie.



Już po raz 18. byliśmy świadkami święta jednośladów, czyli Wielkiego Przejazdu Rowerowego. Formowanie "rowerowych węży" rozpoczęło się o godz. 10 w Wejherowie i Tczewie. Jak się okazało, to nie tylko święto cyklistów - w przejeździe udział wzięli również fani rolek i longboardów.

Gdańska zbiórka pod CH Madison.
Gdańska zbiórka pod CH Madison. Michał Jelionek/trojmiasto.pl
Peleton południowy.
Peleton południowy. Michał Jelionek/trojmiasto.pl
Około godz. 13.30 wciąż powiększające się peletony: północny i południowy zameldowały się na ostatnich przystankach - na gdyńskim Skwerze Kościuszki i w okolicach gdańskiego Centrum Handlowego Madison. Wcześniej rowerzyści przejechali przez trzy inne miasta: Redę, Rumię i Pruszcz Gdański. Metą gigantycznego przejazdu była gdańsko-sopocka Ergo Arena zobacz na mapie Gdańska.

Wielki Przejazd Rowerowy to sielanka dla miłośników rowerów i niestety... bolączka dla zmotoryzowanych, którzy tego dnia musieli uzbroić się w cierpliwość.

- Fantastyczna impreza. Uczestniczę w niej kolejny raz. Mam wrażenie, że trójmiejskich rowerzystów ciągle przybywa. I bardzo dobrze, o to w tej inicjatywie chodzi. Walczmy o swoje, walczmy o miejsca, w których z powodzeniem będziemy cieszyć się jazdą na rowerze - ocenia pan Mariusz, uczestnik Wielkiego Przejazdu Rowerowego.

Rozciągnięte na kilkaset metrów peletony, spotkały się o godz. 14 na Drodze Zielonej, czyli ostatniej prostej przejazdu. Finałem imprezy była beztroski piknik i integracja z innymi uczestnikami na parkingu Ergo Areny. Na rowerzystów czekały liczne konkursy i nagrody. Gratką były zawody kurierskie AlleyCat, czyli miejski wyścig rowerowy z zadaniami.

- Piękna pogoda i rower to połączenie idealne. Dołączyliśmy do peletonu w Gdańsku. Pierwszy raz w tak licznym gronie. Zwerbowałam w tym celu sześciu członków mojej rodziny. I jest to swego rodzaju rewelacyjna integracja na rowerze - dodaje pani Małgorzata, miłośniczka jazdy na rowerze.

Opinie (577) 5 zablokowanych

  • Do autora: disce puer

    Tysiące rowerów PRZEJECHAŁO. Znajomość poprawnej polszczyzny nie jest, jak widać, wymagana, aby w trojmiasto.pl publikować... A może jednak lepiej: "tysiące rowerów przejechały..." (?) Bo jeśli nie, to może także: "grupy rowerów przejechało" itp. itp.

    • 0 0

  • (16)

    Szkoda tylko,że na trasie przejazdu zabrakło informacji,że na jakieś pół godziny nie będzie możliwości przejścia przez ulicę.Wystarczyło by przy każdym przejściu jakieś plakaty informacyjne porozwieszać,bo widziałam jak ktoś kto nie chciał (nie mógł?) czekać po zapaleniu się zielonego dla siebie światła na przejściu na żądanie przebijał się na drugą stronę-a rowerzyści jakoś nie byli chętni by się zatrzymać (kto miał rację?).
    Idea szczytna ale trzeba by dopracować trochę szczegóły,bo nie wiem czy wszyscy ci ,którzy utknęli na trasie przejazdu czy w samochodach czy tramwajach mogli pozwolić sobie na czekanie(przepraszam za spóźnienie do pracy, rowery jechały przez miasto ???)

    • 56 12

    • a wyobrazasz sobie co by się działo, jak Ci wszyscy rowerzysci jeszcze zatrzymywali się na czerwonym swietle?
      Gdańsk stał by cały dzien...
      Pilnowała tego policja i skoro na to pozwalali to znaczy ze było ok.

      • 0 0

    • To o czym piszesz Q, (4)

      to następny etap cywilizacji, niedostępny jeszcze w Polsce.
      Polega on na robieniu czegoś w taki sposób, żeby innym jak najmniej utrudniać życie, czyli z poszanowaniem czasu i praw reszty obywateli, którzy mają do przestrzeni miejskiej takie samo prawo, jak uczestnicy danego wydarzenia.
      Na razie u nas robi się takie rzeczy wg filozofii UCZENIA PRZEZ CIERPIENIE. Powoduje się przez to NIECHĘĆ reszty do demonstrujących to i owo, zamiast sympatię do nich, i tym samym NIECHĘĆ przynależności do grupy, która utrudnia innym życie. Ta metoda jest przestarzała. Wywodzi się z roszczeniowego, komunistycznego pojęcia nabycia danych praw przez sam fakt istnienia.
      To za mało. Jeżeli dana idea ma wzbudzać sympatię, szacunek i chęć przynależenia, musi dawać reszcie korzyści. Dlatego w tym kraju ciężko cokolwiek zrobić, bo jest robione w sposób siermiężny, nieudolny i najogólniej mówiąc....wkur****jący.

      • 28 6

      • Ciekawe, napisz do Obamy że sparaliżował stolicę twojego kraju. Też nie (3)

        osiągnął wyższego poziomu cywilizacji ?

        • 6 5

        • A żebyś wiedział że nie (2)

          Nie cierpię polityków, gardzę nimi, pluję na nich, zatańczyłbym na grobie każdego z nich. Za co ich tak nienawidzę ? Nie mają kontaktu z ludźmi, ale nadmiernie korzystają z tego, co im zabiorą w ramach legalnego haraczu, czyli podatków, po czym z nich kpią w telewizji tekstami typu "sorry, taki mamy klimat" i innymi kłamstwami. Właściwie drwią i kłamią, ilekroć otworzą usta. Biorą dużo, dają mało, są moralnymi bankrutami i nie ma to nic wspólnego z cywilizacją, jaką chciałbym ją widzieć.

          • 0 3

          • a wszystko przez analfabetyzm (1)

            jak byś umiał czytać, wiedział byś o planowanej demonstracji i nie wydziwiał byś potem, że aktywność 30ooo ludzi koliduje z twoimi jednostkowymi planami.

            • 3 1

            • otóż to!

              całe Trójmiasto było oplakatowane od dawna, inicjatywa była mocno nagłośniona, a informacja dostępna nie tylko dla użytkowników facebooka. I co? Albo to było zignorowane, albo komuś się wydawało, że na taki przejazd pojedzie sto osób.. Podoba mi się tekst na flagach wiezionych przez niektórych uczestników: "My nie blokujemy ruchu. My jesteśmy Ruchem".
              Widziałam też pieszych przebiegających między nami, dwie takie sceny, i wybaczcie, ale wyglądało to tak, jak w przypadku emerytów, gdy nadjeżdża autobus/tramwaj - wszystkim się spieszy, każdy musi teraz natychmiast i okazuje się, że mają jednak energii za troje małolatów, tak pędzą ;-) Zupełnie już serio - w tym tłumie niestety nie dało się nagle zatrzymać całej masy :-( jak ktoś sam się zatrzymał, jeszcze była szansa go ominąć, ale gdyby nagle zatrzymała się grupa z całej szerokości jezdni, wpadliby na nich ci z tyłu, na nich kolejni i kolejni.. skutków chyba nie muszę objaśniać?

              • 4 3

    • Rozumiem Twoją frustrację, ale jeden argument Ci się nie udał

      - ten o spóźnieniu do pracy. Mało kto jeździ do pracy w dzień ustawowo od niej wolny (wczoraj były Zielone Świątki). A ci, którzy pracują w tzw. ruchu ciągłym chyba nie zaczynają swojej zmiany w południe ;-D - a jeśli już to bardzo nieliczni. Więc nie przesadzaj.

      • 4 1

    • Tu komentarz napisałeś, a wcześniej to nie raczyłeś znaleźć o tym wydarzeniu (1)

      informacji na tym portalu ? Nie ma rozdzielania kolumny, bo inaczej wydłużyłbyś jej przejazd o bardzo długi czas. I steruje policja to tak do wiadomości. Ciekawe czy 3/4 czerwca byli w stolicy tacy jak ty, pragnący rozdzielić kolumnę pojazdów Obamy i innych oficjeli.

      • 4 3

      • policja i nasi właśni ochotnicy
        policji nie wystarczy

        i nie trzeba ich tyle mobilizować
        nie jesteśmy kibicami skóry kopanej, ani łysymi narodowcami

        • 1 1

    • ja nie miałem problemu z przejściem (1)

      tylko jak czekasz jak pierdoła, aż caly ruch naokoło stanie, łącznie z obrotowym Ziemi, to się nie dziw potem, ze inni mają cię w tyłku. Chcesz przejść, to idz, rowerzysci sobie poradzą z ominięciem

      • 5 1

      • dokładnie!

        swoją drogą policja to pierdoły, nie podołali wyłączyć sygnalizacji świetlnej i piesi na skrzyżowaniu Świętojańskiej i X-Lutego ruszyli..bo mieli zielone światło...

        i czy coś się komuś stało? NIC! Mimo że rowerzyści sunęli ławą/lawiną, piesi spoko przeszli, rowerzyści przeczekali, lub omijali, nie doszło do żadnych pomyłek, tylko piesi na innych pieszych pokrzykiwali pouczając (jakie to polskie), że nie wolno... że demonstracja...

        "wszystko można co nie można tylko z wolna i z ostrożna"

        jak by piesi bali się rowerzystów, bardziej niż samochodów, to łazili by po jezdniach, a nie po ścieżkach rowerowych

        • 3 2

    • jechałem w wielu przejazdach rowerowych

      byłem też pieszym przy takich przejazdach - nie miałem kłopotu z przejściem na drugą stronę po nawiązaniu kontaktu wzrokowego. Spróbuj sam

      • 4 1

    • (1)

      kiedy jedzie zorganizowana kolumna pojazdów to żaden pieszy nie ma prawa się wpieprzac pod koła bo istnieje szansa że ktoś w niego wjedzie poza tym może spowodować dużą kraksę jadących obok siebie za sobą na centymetry rowerów

      • 3 8

      • Ale jednak chamstwo próbowało się przedostać na drugą stronę podczas trwania przejazdu. Ja zdążyłam minąć złośliwca, który specjalnie zwolnił na mój widok na wysokości GB, a moja 8-letnia córka nie wyrobiła i miała bliższe spotkanie z panem... Na szczęście stała tam policja. Facet był bardzo niezadowolony a moja córcia nie wiedziała co zrobić, jak ktoś wyraźnie zagardza jej drogę.

        • 4 7

    • jak są organizowane jakieś biegi czy maratony, to ulice też są pozamykane. wtedy również nie ma możliwości przejścia na drugą stronę. nikt nie próbuje przebiec między zawodnikami, nie wbiega im pod nogi. ale jakoś wtedy to nikomu nie przeszkadza. co do spóźnienia do pracy to właśnie dlatego przejazd jest w niedzielę, wtedy pracuje mniej osób niż w tygodniu.

      • 8 1

    • odbyło sie w takich godzinach

      i w takim dniu, żeby nie utrudniać, albo utrudniać najmniej. Ci co do pracy mieli iść, to już w niej byli. Przesadzasz, bo przesada to norma w naszej mentalności

      • 10 6

  • Współczuję. (7)

    Wszystkim kierowcom, którzy musieli wlec się za rowerzystami, bo Ci zapewne jechali stylem:" ławą mości panowie!". W ogóle to głupi pomysł, bo o ile do tej pory nie przepadałam za rowerzystami to teraz nie lubię ich jeszcze bardziej. Za te piktogramy na Hucisku ktoś powinien oberwać, serio.

    Ok, polubię cyklistów, gdy:

    1. Zostanie przywrócone obowiązkowe posiadanie Karty Rowerowej poprzedzonej egzaminem.

    2. Pedalarze będą płacić OC (raz mi rowerzysta śmignął z podporządkowanej i zatrzymał się na boku mojego auta- wgniecenie, lakiernik a jeszcze mnie opierniczył, bo on jest ROWERZYSTĄ. Nie wiem, czy jest osobny kodeks drogowy dla rowerzystów?)

    3. Rowerzystów, jak kierowców, będzie obowiązywalo posiadanie alkomatów.

    4. Będzie obowiązywać zakaz poruszania się rowerami na drogach jednopasmowych (dziś rano jechałam za pedalarzem Malomiejską- kto zna tę ulicę ten wie, jak ciężko ominąć tam rowerzystę).

    5. Zaprzestanie się paskudnej praktyki ulatwiania życia cyklistom kosztem kierowców.

    • 19 18

    • (1)

      Nie jedź na zachód. Tam obowiązuje kultura jazdy.

      • 6 1

      • "idzmy na wschod!
        tam musi byc JAKAS cywilizacja"

        nie mylić CYwilizacji z CYrylicą

        • 1 0

    • kierowcy sami utrudniają sobie życie wybierając środek lokomocji zabierający najwięcej miejsca

      innym w mieście.

      • 0 0

    • Nie będziesz kompromitować Polski babsztylu - nie będzie żadnych kart ani OC.

      I mam gdzieś twoje "polubienie". I jeszcze raz - skończ z tymi "ped*****i" - bo jeśli chcesz licytacji w tym zakresie, to raz za każdym razem będę cię określał córą trzech pe****w. O jakich "pe****ów" chodzi, to każdy kierowca powinien wiedzieć, "kogo" pieści stopami w czasie jazdy.

      • 6 4

    • potwierdzasz tylko swoją gadką że kierowca z ciebie bardzo słaby a siła argumentów zwala z nóg rozumiem kretynko że na osiedlową ulicę będę musiał rower wnosić na plecach bo nie jest ona wielopasmowa co za debilne z d.. wzięte argumenty aż się rzygać chce gdzie mam głupia pindo wozić ten twój alkomat w dodatku tanie g.. które pokazuje bzdury a nie dobry pomiar.OC?Który kraj pindo w Europie ma coś takiego?

      • 5 2

    • Cóż niektórzy kierowcy samochodów są również wysportowanymi rowerzystami, biegaczami, sportowcami, i to ich opinii jakoś wolę słuchać.

      • 2 2

    • nie bredź facet można było ominąć przejazd równoległymi trasami ale jak ktos jest p..dą i rowerzysty wyprzedzić na drodze nie umie to pewnie nie wymyśli że główną trasę w Rumi czy Gdyni można objechać na wiele sposobów no ale przecież wy debile samochodowe znacie tylko jedną główną drogę prawda?Pomyślunek to nie jest wasza mocna strona

      • 6 5

  • peleton z gdyni (1)

    lewa wolna!

    • 2 0

    • p o d z i ę k o w a n i e

      brawo ekipa zabezpieczająca przecznice,
      sama policja, mimo starań i mobilizacji, nie dała by rady,
      nie ma zresztą potrzeby, ekipa wystarczy w 80%,
      policja tylko na czele i ogonie wystarczy

      brawo Ania, Tomek i reszta WTC, brawo ekipy z południa!

      • 3 0

  • Propagowanie jazdy na rowerze, zdrowego trybu życia- (5)

    rowerzyści blokują miasto. Czy piesi propagujący spacery i zdrowy tryb życia mogą Wam pedalarze zablokować ścieżki rowerowe w podobnym evencie?

    • 11 7

    • (3)

      Nikt nie jechał po chodnikach więc nie wydziwiaj.

      • 3 6

      • Ale jechał po ULICACH. (2)

        Stąd pytanie jak wyżej.

        • 5 3

        • rowerzysta ma prawo jechać po jezdni (1)

          ma prawo czuć się tam bezpiecznie, tak jak każdy inny człowiek poruszający się po mieście. Policja wreszcie zaczęła odbierać prawa jazdy piratom drogowym.

          • 4 1

          • brawo policja, brawo pan Komendant Vimes!

            • 2 0

    • Jeżeli piesi zorganizują imprezę masową w podobnym stylu, to na pewno nikt nie będzie miał z tym problemu. Raz na jakiś czas blokowanie drogi nie jest problemem. To raczej kierowcom wszystko przeszkadza, szczególnie tym na forum. Na WPR atmosfera była OK, nie widziałem zalewających się pianą ze złości kierowców. Podobnie jak na co dzień, konflikt piesi-rowerzyści-kierowcy jest wyolbrzymiany na takich forach jak to, przez kilku frustratów. Na ulicy nigdy nie miałem z tym problemów, ani jako kierowca ani jako rowerzysta.
      Poza tym, jako kierowca (od 20 lat) i rowerzysta całoroczny (od roku) pragnę przypomnieć, że drogi nie są własnością kierowców.

      • 7 3

  • SKM-ki zawalone rowerami (8)

    Każde wejście zablokowane rowerami. Czyżby niektórych stać nie było na powrót?

    • 20 5

    • (3)

      To było do przewidzenia w tramwajach i autobusach też ich pełno!!! Moda na jazdę na rowerze do pracy to jest dopiero bezsens, z domu do przystanku potem przez cale miasto tramwajem i na koniec kilka metrów do pracy popedałować. Ale on codziennie do pracy na rowerze jeździ!!! chyba raczej Z rowerem!!!

      • 11 2

      • to się nazywa łączenie różnych środkow transportu (2)

        rzec oczywista na Zachodzie, u nas nadal powodująca bol d**y kierowców

        • 6 2

        • niech będzie błogosławiony zachód wielki i nieomylny (1)

          a światgłość jego niech spływa na nas.

          naśladujmy pełni wiary, iż zycie ich doskonałe.

          • 3 2

          • tako rzecze Zaraz Tu Stra...

            ...tuż przed migracją do raju z E95 za 2,50 zł(w przeliczeniu z rubli)
            szczastliwej puti, grażdanin, nie wazwraszczaj!

            • 1 0

    • głupoty piszesz. tak, tył jest załadowany rowerami. po prostu nie wsiadaj do tylnej części wagonu

      • 2 0

    • a może nie mieli jak wrócić

      bo z powrotem nie mieli już eskorty policji po jezdni, tylko by musieli 40km krzywymi chodnikami zasuwać?
      właśnie po to jest WPR, żeby można w końcu było z Wejherowa do Pruszcza dojechać jak biały człowiek.

      • 4 1

    • To sa "rowerzysci" ktorzy jezdza 2 razy do roku - na mase krytyczna i wielki przejazd.

      Prawdziwi rowerzysci w tym czasie pedzili po kaszubach wsrod łąk i jezior.

      • 3 3

    • a czy Ciebie nie stać było na powrót?

      • 2 2

  • to problem medyczny (4)

    Obcisłe gatki z lajkry powodują permanentny d*pościsk, przez co bąki nie znajdują ujścia i rozpuszczają się w krwiobiegu, a z tego rodzą się pos.rane myśli. To dlatego cudowne dzieci dwóch p.....w mają tak nas...ne we łbie, co widać w komentarzach.

    • 3 7

    • To taki sam problem jak wpływ spalin i oparów benzyny na kierowców

      • 2 2

    • Czemu Golemie

      nie podpisujesz się swoim nickiem?

      • 3 0

    • jesteś fetyszystą, wiesz?
      czy zbierasz też majtki po starszej siostrze?

      • 5 2

    • piszesz o swoich komentarzach kubusiu?

      • 3 1

  • Jacy jesteśmy ? (1)

    I niech w końcu Ci zasiedziali włodarze dostrzegą potrzeby społeczeństwa na miarę XXI w. Czekam kiedy dadzą przykład i zaczną do pracy przyjeżdżać rowerami.

    • 3 4

    • robi to coraz więcej

      • 0 0

  • Tylko ja się pytam PO CO? (6)

    • 21 6

    • w grupie łatwiej walczyć o swoje prawa (5)

      gdyby nie coroczny przejazd rowerowy, gdyby nie coroczne targanie za krawat Budynia, a teraz Lisickiego, w Gdańsku nie byłoby tylu ścieżek jak jest teraz.

      Trzeba się organizować, trzeba być konsekwentnym w walce. Lud zjednoczony jest niezwyciężony.

      • 4 6

      • (1)

        Przecież od 18 lat, wtedy był pierwszy WPR budowane są knoty, na które notorycznie narzekają rowerzyści. Dlatego przejazdy NICZEGO nie zmieniają.
        Należy protestować a nie spędzać ludzi w imię jedności i zabawy.

        • 0 1

        • ludzie nie byli spędzani, sami przyjechali

          na budowane drogi dla rowerów narzeka tylko niewielka liczba rowerzystów (anonimowo w internecie). Przejazdy już zmieniły wiele - jak tego nie widzisz, to twój problem. Protestować możesz - spróbuj stworzyć koalicję popierającą twoje przekonania.

          • 1 1

      • goebbels to pisał? (2)

        • 2 3

        • nie, garibaldi (1)

          • 1 0

          • ten gostek nawet z wikipedii nie wyszuka kim był Garibaldi
            "za tródne", etylina

            • 1 1

  • Tysiące rąb_n_ch rowerzystów przejechało przez Trójmiasto (2)

    • 10 6

    • wśród jadących było bardzo wiele kobiet i dzieci

      chyba odstawiłeś tabletki

      • 0 0

    • Śmiesz ludzi nazywać rąbniętymi chamie jeden ?

      • 2 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.