Fakty i opinie

Uciążliwy bezdomny na Karwinach odrzuca oferty pomocy

Mężczyzna śpi na klatkach schodowych, do których wpuszczają go niektórzy mieszkańcy. Potrzebuje pomocy, ale nie zgadza się, by mu jej udzielono.
Mężczyzna śpi na klatkach schodowych, do których wpuszczają go niektórzy mieszkańcy. Potrzebuje pomocy, ale nie zgadza się, by mu jej udzielono. fot. Raport Trojmiasto.pl

Nocuje na klatkach, załatwia tam potrzeby fizjologiczne, czasami śledzi mieszkańców i się onanizuje. - Gdy staramy się go przegonić, staje się agresywny i wulgarny - opowiadają mieszkańcy KarwinMapka. Policja i MOPS znają sprawę, ale - póki co - niewiele mogą pomóc.



Czy przy twoim domu/pracy widujesz bezdomnych?

tak, są natarczywi i nieprzyjemni 23%
tak, ale są nieszkodliwi 28%
obecnie nie, czasami latem 19%
nie, nie widuję wcale 30%
zakończona Łącznie głosów: 2709
- Dobija się w nocy do drzwi bądź wchodzi do mieszkań, gdy nie są zamknięte. Często rano śpi na półpiętrach lub się onanizuje. Gdy się go przegania, wykrzykuje wulgaryzmy i staje się agresywny. Ewidentnie stwarza zagrożenie dla ludzi mieszkających na Karwinach, ale też dla siebie, bo jak trafi na kogoś zdenerwowanego, to może dojść do tragedii - opowiada pani Anna, mieszkanka ul. TatarczanejMapka na Karwinach.
Bezdomny naprzykrzający się mieszkańcom tej dzielnicy to codzienność od kilku tygodni. Za niektórymi mieszkankami chodzi, pokazuje je palcami, szepcząc przy tym coś do siebie. Dla niektórych jest grzeczny, wobec innych - bezczelny.

Prawdopodobnie ma problemy skórne, bo ciągle się drapie.

Kontakt z nim jest utrudniony. Wiele wskazuje na to, że ma problemy psychiczne.

- Dałem mu pieniądze i jedzenie. Nawet zaproponowałem pracę i pomoc w MOPS-ie. Zjadł, zostawił śmieci, nasikał na klatce i poszedł dalej na łowy. Tak więc chłopak sam wybiera takie życie. Przykre - dodaje inny mieszkaniec Karwin.

25-letni mężczyzna odmawia pomocy



Sprawa doskonale znana jest policjantom, którzy przyznają jednak, że - przynajmniej na razie - niewiele mogą pomóc.

- Dyżurny z Karwin otrzymuje zgłoszenia od mieszkańców dzielnicy, że bezdomny mężczyzna koczuje na klatkach schodowych. Dzielnicowy zajął się tą sprawą, oferował pomoc, przekazał informację na temat miejsc, w których 25-latek może zjeść ciepły posiłek i skorzystać z noclegu, jednak mężczyzna nie przyjmuje żadnej pomocy. W związku z powyższym dzielnicowy przekazał do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni informację na temat sytuacji mężczyzny - informuje asp. Jolanta Grunert z Komendy Miejskiej Policji.
Przedstawiciele MOPS-u w Gdyni także kontaktowali się już z mężczyzną z Karwin. Wiadomo, że przyjechał do Gdyni z głębi kraju, nie ma tu rodziny ani bliskich znajomych.

- Nasi streetworkerzy wielokrotnie proponowali mu pomoc. Nie brakuje nam miejsc w schroniskach, można tam otrzymać nie tylko nocleg, ale też wziąć udział w programach pomagających wyjść z bezdomności. Niestety, mężczyzna odmawia wszelkiej pomocy - mówi Cezary Horewicz, rzecznik MOPS w Gdyni.
Co dalej? Policjanci proszą o zgłaszanie wszystkich zdarzeń, które noszą znamiona wykroczenia lub przestępstwa - bowiem dotąd nie dotarły do nich opisywane przez naszych czytelników informacje dotyczące kradzieży czy wchodzenia do mieszkań.

Równocześnie uruchomiona została też procedura mająca na celu sprawdzenie stanu zdrowia psychicznego 25-letniego mężczyzny. Po uzyskaniu odpowiedniej opinii psychiatrycznej leczeniu w zamkniętym zakładzie można poddać go nawet wtedy, jeśli nie będzie chciał się go podjąć.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (362)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »