Fakty i opinie

Ukradli pomnik z Cmentarza Łostowickiego

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdańskie cmentarze będą powiększane

Miejsce po pomniku pana Edwarda.
Miejsce po pomniku pana Edwarda. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

Trudno zrozumieć, co kierowało osobami, które zdecydowały się na kradzież całego pomnika z terenu Cmentarza ŁostowickiegoMapka w Gdańsku. Sprawą zajęła się policja. Według statystyk od maja odnotowano tam pięć przypadków kradzieży wazonów, płyt kamiennych czy ławek.



Czy kiedykolwiek zginęło coś z nagrobka twoich bliskich?

tak, ale skradziono drobne rzeczy typu kwiaty, znicze 61%
tak, zginęły elementy pomnika 22%
nie, nigdy nie spotkała mnie taka przykrość 17%
zakończona Łącznie głosów: 1618
Gdy dwa dni temu pani Beata przyszła na grób swojego ojca, nie mogła uwierzyć w to, co widzi. Miejsce, gdzie od dwóch lat stał pomnik zmarłego przed 15 laty ojca, ziało pustką. Po pomniku pozostała jedynie odrzucona na bok płyta z wyrytym imieniem i nazwiskiem zmarłego oraz datami jego urodzin i śmierci.

- Nie mieści mi się w głowie, że można zrobić coś takiego - przyznaje pani Beata. - Przez dwa lata nic niepokojącego się nie działo. Gdy ostatni raz byłam na cmentarzu, a było to 10 czerwca, pomnik stał na swoim miejscu. Przyszłam wówczas zobaczyć efekty prac firmy kamieniarskiej, która wykonywała przy pomniku dodatkowe krawężniki. Gdy wróciłam w lipcu - pomnika już nie było.
Pani Beata sprawę zgłosiła na komisariacie przy ul. Platynowej w Gdańsku. Jak mówi, podczas odbierania zgłoszenia dotyczącego kradzieży policjanci przyznali, że w ostatnim czasie odnotowują coraz więcej tego typu przypadków. Z cmentarzy giną już nie tylko drobne rzeczy - kwiaty czy mosiężne i pozłacane litery - ale coraz częściej płyty, a nawet całe pomniki. Głównie te, które pozbawione są znaków szczególnych czy wyrytych inicjałów.

- Nasz pomnik był czysty, pozbawiony takich elementów i stał się łatwym łupem dla złodziei. Próbowaliśmy wyciągnąć dane z monitoringu, który jest przy głównej bramie na cmentarzu, ale w biurze odbiliśmy się od ściany. Usłyszeliśmy, że na cmentarzu jest ochrona i niewiele da się w tej kwestii zrobić. Ale jak można wywieźć cały pomnik? - pyta pani Beata.

Kradną mimo ochrony i monitoringu



Administratorem Cmentarza Łostowickiego jest Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Jak mówi nam Konrad Marciński z biura prasowego GZDiZ, tegoroczne kradzieże elementów nagrobków zgłoszone zostały tylko tam. Pierwsze zgłoszenie pochodzi z maja i do tej pory zanotowano cztery takie zdarzenia.

- W maju zgłoszono nam kradzież dwóch płyt nagrobnych, w czerwcu zginęły elementy jednego z nagrobków, a w lipcu przy jednym z grobowców zniknęła ławka. Zaginięcie całego pomnika, ustawionego na grobie pana Edwarda, nie zostało nam wcześniej zgłoszone, dlatego też nie wiadomo, kiedy dokładnie miało ono miejsce - mówi Marciński i dodaje, że w przypadku wystąpienia takiego zdarzenia fakt kradzieży należy zgłosić administratorowi cmentarza oraz koniecznie zgłosić na policję, która w takich przypadkach prowadzi postępowanie.
Aby zminimalizować ryzyko kradzieży, na dwóch cmentarzach (Łostowickim i Centralnym) wynajęto ochronę, która pełni nadzór nad wjazdem pojazdów na teren cmentarza.

- Regulamin korzystania z tych cmentarzy dopuszcza bowiem wjazd osób w celu odwiedzin grobów. Na obu nekropoliach w rejonie bram wjazdowych Gdański Zarząd Dróg i Zieleni zamontował po jednej kamerze. Mają one usprawniać nadzór nad wjazdem pojazdów na teren cmentarza. Obraz utrwalony na kamerach przechowywany jest przez około dwa tygodnie, później ulega kolejnemu "nadpisaniu". W przypadku wystąpienia różnego rodzaju zdarzeń policja, po wcześniejszym otrzymaniu zgłoszenia od właściciela nagrobka, zwraca się do GZDiZ o udostępnienie materiału, który przekazywany jest policji przez uprawnionego pracownika - podkreśla Marciński.
Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, przyznaje, że w ostatnich trzech miesiącach na Cmentarzu Łostowickim odnotowano pięć przypadków różnego rodzaju kradzieży.

- Zgłoszenia dotyczą kradzieży wazonów, płyt nagrobnych i w tym jednym przypadku - całego nagrobka - mówi Kamińska.

Opinie (162) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Kremacja i symboliczna płyta nagrobna. Bez tzw. wypasu i wyscigu szczurow, kto ufunduje bardziej okazały pomnik czy postawi na 1 listopada większy droższy znicz ( a po kilku dniach wszystko na wysypisko) i problem cmentarnych hien zniknie sam. Ale w Polsce trzeba sie pokazać nawet na cmentarzu :)
    Okazja czyni złodzieja.

    • 138 164

  • Jakim trzeba być dzbanem żeby ukraść czy niszczyć wazony na nagrobku?O płycie nie wspomnę,mam nadzieję że szybko złapią te hieny cmentarne i kara będzie sroga.

    • 234 4

  • O Ludzie!

    To przekracza ludzie pojęcie.

    • 164 3

  • Karma ..

    ..wraca

    • 106 4

  • Zrobili to ci co go zamontowali .....

    ..lub ich koledzy po fachu .....niedługo po przeróbkach zostanie drugi raz sprzedany .....

    • 232 5

  • A żeby takim łapy pousychały.

    Tfu!

    • 139 5

  • Akurat ten nagrobek był dość skromny - a zniknęła właśnie płyta. Więc po co taki komentarz, który zupełnie do tej sytuacji nie pasuje?

    • 71 11

  • Więcej kamer. Bramy zamykane. Taki duży cmentarz powinien mieć 2,3 melexy do wożenia osób niepełnosprawnych. Nikt obcy nie ma prawa wjazdu!

    • 126 8

  • Racja, to w sam raz miejsce dla niepełnosprawnych

    • 5 0

  • Swiat się kończy...

    Ludzkość upada.

    • 81 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.