Fakty i opinie

Ukradli telefon. Wpadli, gdy zadzwonił

36-latek próbował wmówić policjantom, że nic nie wie o kradzieży, ale w jego kieszeni zadzwonił skradziony telefon.
36-latek próbował wmówić policjantom, że nic nie wie o kradzieży, ale w jego kieszeni zadzwonił skradziony telefon. fot. policja

Jednej nocy okradli przynajmniej trzy osoby. Duet złodziei wpadł, bo policja namierzyła skradziony telefon. Choć złodzieje zapierali się, że są niewinni, dzwonek komórki w kieszeni zaburzył im linię obrony.



Ile masz telefonów komórkowych?

kilka 13%
dwa, prywatny i służbowy 22%
jeden 57%
w ogóle nie mam telefonu komórkowego 8%
zakończona Łącznie głosów: 2511
Namierzanie telefonów komórkowych to dziś dla policji chleb powszedni. Większość kryminalistów zdaje sobie z tego sprawę, bo nowością dla półświatka mogło być to dwie dekady temu, gdy policjanci z Centralnego Biura Śledczego rozpracowywali słynny gang z Pruszkowa, a nie teraz.

Wciąż jednak trafiają się przestępcy, choć pewnie z nieco niższej półki, którzy potrafią w ten sposób wystawić się stróżom prawa jak na tacy. Tak było w przypadku zatrzymanych w weekend złodziei.

Zaczęło się od zgłoszenia kradzieży. Wywiadowcy z gdańskiej komendy miejskiej otrzymali zgłoszenie pochodzące z rejonu ul. Podwale Grodzkie. Okradziono tam dwie kobiety czekające na nocny autobus.

Wykorzystując nieuwagę kobiet, złodzieje - jak się później okazało kobieta i mężczyzna - po cichu pozbawili je pieniędzy, dokumentów i rzeczy osobistych, w tym telefonu należącego do jednej z pokrzywdzonych.

I to właśnie ten telefon pozwolił złapać rabusiów dosłownie po kilkudziesięciu minutach.

Okradli tej samej nocy jeszcze jedną osobę



Przestępcy nie wyłączyli telefonu, więc jego namierzenie było banalnie proste. Policjanci ustalili przybliżoną lokalizację smartfona i po chwili byli na miejscu, gdzie zauważyli dwie osoby.

Co prawda 32-latka i jej 36-letni znajomy zapierali się, że nie mają z kradzieżą nic wspólnego, jednak gdy policjanci zadzwonili na numer skradzionego telefonu, ten zadzwonił w kieszeni mężczyzny.

- Dodatkowo przy kobiecie funkcjonariusze ujawnili inny telefon, który tej samej nocy został ukradziony obywatelowi Ukrainy. Wartość odzyskanego przez policjantów mienia to ponad 5 tys. zł - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Zatrzymani trafili do aresztu. Kobieta usłyszała cztery zarzuty, a jej kolega aż osiem zarzutów.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (100)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »